Media głównego ścieku piszą alarmistyczne teksty: "
Tarczyński doniósł na Polskę do Trumpa.
"
A dalej,
"Portal wPolityce.pl podał, że do Donalda Trumpa trafiły materiały z wypowiedziami na jego temat ze strony polskich polityków."
No więc Tarczyński przekazał Trumpowi informacje: co polskojęzyczni polityce pisali i mówili na temat Prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Co chce tą drogą osiągnąć?
Najpewniej zdyskredytować polityków partii rządzącej w oczach Trumpa.
Teraz będzie wiedział kogo ignorować.
Zaznaczam jednak, że politycy nie są Polską - jak kłamliwie twierdzą media głównego ścieku.
W najlepszym wypadku można ich uznać za tą część Polski, które na nich głosowała.
Czy jednak głosujący na koalicję 13 grudnia zgadzają się z wypowiedziami Polityków?