ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Obecna powódź w Hiszpanii to skutek działań lewaków z Unii Europejskiej 
W 1957 roku w dorzeczu rzeki Turia przepływającej przez miasto Walencja w Hiszpanii i która spowodowała co najmniej 81 ofiar śmiertelnych.
Ówczesne władze Hiszpanii zbudowały system zapór, które miały chronić miasta hiszpańskie.
Za pieniądze z UE lewacy wyburzyli wiele z tych obiektów, bo były "nieekologiczne".
 
Szkodliwe skutki szczepień dały się we znaki pacjentom. Powikłania występują po pewnym czasie 
 
Finansowany przez Google zespół „sprawdzający fakty” wydaje się być garstką fikcyjnych Hindusów w zubożałym miasteczku niedaleko Bangladeszu 
 
ZBRODNICZY DRUK 3238 + REFERENDUM “STOP BEZKARNOŚCI FUNKCJONARIUSZY PUBLICZNYCH” 
 
wRealu24 
Niezależna Telewizja Marcina Roli 
Orwell 2025 w USA 
Nielegalni imigranci są z pewnością problemem w USA.
Jednak atak opancerzonych jednostek Policji na samotne kobiety z dziećmi i wysadzanie domów legalnych imigrantów tylko dlatego, że tak się podoba psychopatom z Policji świadczy o tym, że USA upodobniło się w działaniach wobec własnych obywateli - do postępowania Izraela wobec Palestyńczyków.
 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Milcz Lekarzu !!! 
Szczepionkowy bandytyzm w natarciu przeciw polskim lekarzom.
Mimo wielkiego doświadczenia i obserwacji pacjentów, lekarzowi nie wolno mówić o swoich obserwacjach gdy jest to nie zgodne z obowiązującym, chorym, systemem "opieki" zdrowotnej.  
Los Angeles - piekło na ziemi 
Ubóstwo w Kalifornii. Zrujnowana gospodarka najbogatszej kiedyś części świata.
To czeka nas jutro.
 
Here's Why You Should Skip the Covid Vaccine 
“The world has bet the farm on vaccines as the solution to the pandemic, but the trials are not focused on answering the questions many might assume they are.” 
Maciej Pawlicki rozsądnie o Pfizer i szczepionkach 
Pfizer żąda od Polski zapłaty 6 mld zł!

 
NIEMIECKI LEKARZ OPOWIADA CIEKAWOSTKI (DNI ŚFIRUSA 4) 
 
Dr Mike Yeadon rozmawia z dr Reinerem Fuellmichem o kłamstwach dotyczących COVID  
„Nie bój się wirusa. To nie jest tak niebezpieczne, jak ci wmówiono.

„Bójcie się swoich Rządów - lub organów, które panują ponad tymi Rządami”. 
Polskie firmy nie obsługuja POLICJANTÓW 



 
Rezonans magnetyczny niebezpieczny dla zaszczepionych 
Niektórzy ludzie silnie ucierpieli z powodu wytwarzanego przez niego elektromagnetyzmu.

Najcięższe przypadki skończyły się śmiercią osób poddanych tejże diagnostyce. 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Tu jest Polska, a nie Polin! Protest pod Sejmem! 
Protest przeciwko świecy chanukowej pod Sejmem w Warszawie.
 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
więcej ->

 
 

Lech Wałęsa niczym Gomułka


Pierwszy prezydent III Rzeczypospolitej pan Lech Wałęsa podjął wojnę z Radiem Maryja i telewizją Trwam. Pan prezydent głosi się praktykującym katolikiem i nosi nawet na marynarce znaczek z Matką Bożą Jasnogórską, ale mimo to toczy boje z ojcem dyrektorem Tadeuszem Rydzykiem, twórcą najpopularniejszej w Polsce rozgłośni katolickiej. Poszło o dobre imię pana prezydenta, któremu mój przyjaciel Krzysztof Wyszkowski - jeden z założycieli Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża - zarzucił w rozmowach niedokończonych ugodę z komuną przy okrągłym stole na wiosnę 1989 roku. Pan prezydent uznał, że krytykować okrągły stół mogą tylko oszołomy, odgrywające w dyskusji publicznej rolę nieodpowiedzialnej małpy z ostrą brzytwą w łaporęce i domaga się ukrócenia takich niebezpiecznych praktyk. Wystosował on w tej sprawie szereg otwartych apeli do różnych instancji, w tym również donos do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z tow. Danutą Wańkową na czele, co można przyrównać w danej konkretnej sprawie do donosu na UB w dobie PRL. Na szczęście Danuta Wańkowa w poczuciu realizmu uznała, że rozpatrywanie skargi Lecha Wałęsy na ojca dyrektora Tadeusza Rydzyka nie wchodzi w kompetencje jej urzędu.
Tak się dziwnie składa, że nie wszyscy uczestnicy konferencji okrągłego stołu są zarazem wrogami ojca dyrektora Rydzyka. M.in. poseł Jan Łopuszański z Radomia tłumaczył Lechowi Wałęsie, że kontrowersyjne poglądy są wypowiadane nie tylko w radiu Maryja. Nic to nie pomaga, Lech Wałęsa domaga się głowy ojca Tadeusza Rydzyka na misie. Tymczasem jako pierwszy pogląd o polskim okrągłym stole jako o niepotrzebnym kompromisie z komuną wypowiedział znany rosyjski dysydent Władimir Bukowski, przebywający obecnie w Cambridge w Wielkiej Brytanii i często przemawiający na falach rosyjskiej sekcji Radia Swoboda. Pan prezydent Wałęsa rosyjskiego nie zna i Swobody nie słucha, w przeciwnym razie domagałby się od jej kierownictwa wyeliminowania pana Wołodi z programów rosyjskiej sekcji Radia Swobody. W przypadku odmowy również mógłby zagrozić interwencją w Waszyngtonie celem ograniczenia finansowania rozgłośni przez jej zwierzchników w Kongresie. Pana Władimira Bukowskiego za jego niecne kontakty z posłem Antonim Macierewiczem, krytykę akcesu Polski do Unii Europejskiej oraz potępienie ugody przy okrągłym stole Adam Michnik pozbawił władzą swego autorytetu miana rosyjskiego dysydenta i wieloletniego wię?nia politycznego. Kto nie jest oszołomem, dobrze wie, że wszystko jest w mocy autorytetu Adama Michnika. A trzeba wiedzieć, że Adam Michnik przez wiele lat był przyjacielem Wołodi i szczycił się tą przyja?nią. Kto jednak zadaje się z Antonim Macierewiczem - bardzo się naraża Adamowi Michnikowi i nie jest godzien swego życiorysu.
Lech Wałęsa, który jest kumem Adama Michnika, gdyż podawał do chrztu świętego jego synka Antka (imię to nadano mu ku czci chlebodawcy Adama, czyli znanego poety śp. Antoniego Słonimskiego), idzie w ślady "Gazety Wyborczej", która go drukuje i oskarża ojca Tadeusza Rydzyka o obrzydliwy moralnie antysemityzm. Szerokie rzesze czytelników "Gazety Wyborczej" głośno wyrażają swe oburzenie, zwłaszcza że ostatnio za taki sam grzech został usunięty z probostwa w kościele pw. św. Brygidy w Gdańsku ks. prałat Henryk Jankowski - ten sam, który niegdyś chrzcił wspomnianego Antka. Jeśli chodzi o pryncypialny stosunek do antysemityzmu, to Adam Michnik nie ma względów dla nikogo i nie oszczędza nawet osoby, z pomocy których korzystał i które mu nawet chrzciły dziecko. Podobnie czyni za jego przykładem również pan Lech Wałęsa i bezkompromisowo oskarża ojca Rydzyka.

Od wielu lat co rano wstaję przed siódmą godziną, by wysłuchać mszy radiowej nadawanej przez Radio Maryja z toruńskiego kościoła pw. św. Józefa. Dzięki temu bez względu na mój stan zdrowia mocno starszego pana Pan Jezus co dzień nawiedza mnie w moim domu. Stąd też moja głęboka wdzięczność i uznanie dla Radia Maryja oraz ojca Tadeusza Rydzyka. Ze względu na nawał zajęć nie słucham natomiast wieczornych "Rozmów niedokończonych", ale pamiętam jedną sprzed kilku laty, gdy uczestnikiem takiej debaty był w największej zgodzie z ojcem dyrektorem Tadeuszem Rydzykiem autentyczny Żyd i ateista, ale zarazem polski patriota i działacz podziemnego KPN - pan Adam Sandauer. Jak znam życie, to wspólnym mianownikiem dla Adama Sandauera oraz ojca Rydzyka była wtedy niechęć do "Gazety Wyborczej". Nie podważa to oskarżeń o antysemityzm ojca Rydzyka, gdyż jak wiadomo - antysemitą jest ten, kto waży się krytykować Adama Michnika i kogo jako antysemitę wskaże on sam. Przypomina mi to czasy rządów Władysława Gomułki, zwłaszcza antysemicką kampanię marcową 1968 roku rozpętaną przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego oraz jego przyjaciela Nikołaja Diomkę, znanego jako gen. Mieczysław Moczar. Siedziałem wtedy w jednaj celi z uczestnikiem Ruchu 8 marca, studentem UW Piotrem Żebruniem, który zwykł był mawiać z przekąsem: "Nie ten Żyd, kto Żyd, lecz ten kogo Partia wskaże". Chodziło o to, że gen. Jaruzelski wydalał z wojska jako syjonistów różnych ludzi bez widocznych żydowskich korzeni, ale podpadających Kremlowi, któremu gen. Jaruzelski niezmiennie służył. Dziś parafrazując słowa dawnego kolegi Adama Michnika - można powiedzieć, iż nie ten jest antysemitą, kto nie lubi Żydów, lecz ten - kogo Michnik jako antysemitę wskaże.
Jak świadczy przykład gen. Wojciecha Jaruzelskiego - organizatora masowej czystki antysemickiej w Ludowym Wojsku Polskim w latach 1967-68, to Adam Michnik ma taką cudowna moc, że nie tylko kreuje z niczego antysemitów, ale również jest w stanie z antysemityzmu oczyścić. Wziął pod swe skrzydła gen. Jaruzelskiego, kazał się wszystkim od niego od...ć i oczyścił go ze wszystkich jego grzechów. Prawdopodobnie pan Lech Wałęsa liczy na podobną przysługę ze strony red. Adama Michnika, który niegdyś oskarżał o antysemityzm nie tylko księdza prałata Henryka Jankowskiego, ale i jego parafianina Lecha Wałęsę. Rozniosło się o tym za sprawą "Gazety Wyborczej" po całym świecie i pan prezydent miał nawet przesłuchanie w tej sprawie u ówczesnego prezydenta USA Billa Clintona, który miał do niego żal, że nie wyszedł w znak protestu z kościoła podczas kazania księdza prałata (Bill Clinton był mało przewidujący i czepiał się prezydenta Wałęsy w sprawie antysemityzmu, zamiast poradzić się u starszego i bardziej doświadczonego kolegi jak unikać skandalu z panną Lewińską). Przypomnę, że afera z kazaniem księdza prałata nie była pierwsza w życiu pana prezydenta Wałęsy. Znacznie wcześniej "Gazeta Wyborcza" oskarżała go o chwyty antysemickie w pierwszej prezydenckiej kampanii wyborczej, gdy ludzie Lecha Wałęsy, aby utrącić konkurencję wyborczą premiera Tadeusza Mazowieckiego, przejętym od tow. Władysława Gomułki i gen. Wojciecha Jaruzelskiego sposobem przemieniali rodowitych Polaków w Żydów. Ale teraz "Gazeta Wyborcza" wystawia Lechowi Wałęsie świadectwo niewinności w tym względzie i razem szczują na ojca dyrektora i jego radio za antysemickie wypowiedzi. Jest to jednak zasłona dymna, gdyż obrażający prezydenta Lecha Wałęsę krytycznymi wypowiedziami odnośnie ugody przy okrągłym stole Krzysztof Wyszkowski, Anna Walentynowiczowa oraz małżeństwo Andrzej i Joanna Gwiazdowie - założyciele Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża oraz bohaterowie strajku sierpniowego w stoczni "Lenin" zakończonego powołaniem "Solidarności" - nigdy nie byli i dziś nie są antysemitami. Wręcz przeciwnie. Krzysztof Wyszkowski w roku 1996 nawet udaremnił planowaną w obecności premiera Włodzimierza Cimoszewicza oraz pisarza Elie Wiesela na cmentarzu żydowskim w Kielcach prowokację antysemicką, organizowaną przez grupę skinów pod przewodem miejscowego działacza SLD i pracownika kuratorium w jednej osobie (prokuratura powiadomiona o przestępstwie, dochodzenie umorzyła).

Za krytykę tow. Gomułki lub gen. Jaruzelskiego groziło w PRL więzienie. z artykułu o szkalowaniu PRL. W marcu 1968 roku hasło brzmiało: "Kto za Polską, ten za Gomułką", zaś więziony przez Gomułkę satyryk Janusz Szpotański dodawał zjadliwie: "A kto Gomułki nie będzie kochał, ten będzie w lochu jęczał i szlochał". Pan prezydent Lech Wałęsa dziś nie ma takich możliwości tłumienia krytyki, więc próbuje przynajmniej ograniczyć możliwości krytycznych wypowiedzi pod swoim adresem na antenie jedynego radia, gdzie to jest możliwe. Natomiast w czasach, kiedy sprawował urząd prezydencki, chętnie korzystał z tzw. środków bogatych lub przynajmniej - z przysług czerwonych sierot po PRL do sięgania po takie środki nawykłych. W pierwszej połowie lat 90. poznałem studenta z Wrocławia Aleksandra Żebrowskiego, który kolportował taśmę magnetofonową z relacją Kazimierza Szołocha - przewodniczącego Komitetu Strajkowego w gdańskiej stoczni "Lenin" w grudniu 1970. Opisywał on w niej mało ciekawą rolę młodego Lecha Wałęsy, wykorzystywanego przez SB do sabotowania protestu robotniczego. Kazimierz Szołoch opowiadał, że po powołaniu w 1977 roku Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża zgłosił się do nich Lech Wałęsa, przyznał się do dawnej współpracy z SB, ale przyrzekł, że odtąd będzie uczciwym Polakiem. Aleksander Żebrowski przyszedł do mnie do redakcji "Tygodnika Solidarność" i opowiadał o szykanach policyjnych podczas kolportażu owej taśmy z relacją pana Szołocha. Przyniesione zdjęcia przypominały jako żywo akcje SB w PRL, coś na kształt zwalczania pikietowania sklepów monopolowych, w którym brałem udział w sierpniu 1985 i 1986 roku. Dla mnie zakończyło się to dwukrotną odsiadką w zakładzie karnym na Służewcu. Znacznie gorzej skończył Aleksander Żebrowski, na którego nieznani sprawcy z wiadomego urzędu kilkakrotnie organizowali napady. Napadnięty po raz kolejny przez ludzi udających meneli w drodze z Wrocławia do rodzinnej Świdnicy, użył w obronie własnej noża i zabił jednego z nich. Za przekroczenie obrony koniecznej został skazany na 10 lat pozbawienia wolności. Gdyby się przyja?nił z red. Adamem Michnikiem, byłby potraktowany łagodnie jak małżeństwo Borowików, które w obronie własnej zastrzeliło z broni palnej bezrobotnego, kradnącego kabel w ich okolicy. Tych w Warszawie uniewinniono. Wysłany przez sąd w Świdnicy na badania psychiatryczne, Aleksander Żebrowski uciekł do Warszawy, tu się ukrywał, ale został wytropiony przez UOP (w kryminalnej sprawie!) i ponownie aresztowany. W czasie odsiadki za nadmierne poczucie godności dostał kilkakrotnie od klawiszy łomot. Działo się to za wspólnych rządów prezydenta Wałęsy i premiera Józefa Oleksego. Zaiste, a kto Gomułki, pardon, Wałęsy nie będzie kochał - ten będzie w lochu jęczał i szlochał... To się na szczęście już ne vrati, pozostaje więc dora?na troska pana prezydenta oraz "Gazety Wyborczej" o zatkanie ust krytykom Lecha Wałęsy przy mikrofonach Radia Maryja. Niemieckie przysłowie mówi, że przyroda sama się stara, aby drzewa nie rosły aż do nieba. W tym cała nadzieja. A także w tym, że Matka Boża rozróżnia pomiędzy tymi, którzy noszą ją w klapie i tymi, którzy Ją miłują naprawdę. I ochroni tych drugich przed tymi pierwszymi.
13 marzec 2005

Antoni Zambrowski 

  

Archiwum

2009.03.06. Serwis wiadomości ze świata bez cenzury
marzec 6, 2009
tłumacz
Demon-kracja czy demokracja
kwiecień 15, 2003
Adam Wielomski
" Przeminął czas "
kwiecień 30, 2003
przesłała Elżbieta
Refleksje szczęściarza
marzec 24, 2008
Marek Ka
Mądrej głowie dość po słowie
kwiecień 14, 2006
Artur Łoboda
Polityka Busha a Polska
czerwiec 7, 2003
Krzysztof Wyszkowski
Dlaczego Kwaśniewski musi stanąć przed Trybunałem Stanu
czerwiec 1, 2004
Artur Łoboda
Ojciec
listopad 1, 2008
Marek Jastrząb
Gro?na Obietnica Prezydenta Bush’a
wrzesień 11, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Peres chwali się, że Żydzi wykupują Manhattan, Polskę i Węgry.
październik 16, 2007
Dorota
Watykan przeciw interwencji USA w Iraku
grudzień 23, 2002
PAP
Marszałek Sejmu Marek Jurek , HANUKA społeczności żydowskiej w Polsce
grudzień 26, 2005
Krzysztof Cierpisz
Komisja Kongresu USA: niech Polska zwróci mienie
lipiec 17, 2008
Artur Łoboda
Idea nacjonalizmu na tle idei olimpizmu
sierpień 24, 2008
Paweł Ziemiński
Zbiórka na *Varius Manx*
lipiec 19, 2006
MirNal
Izrael chce od USA 4 mld dolarów
styczeń 3, 2003
przyjaciel portalu
Unia Europejska, czyli “Zachodni krąg kulturowy”
maj 7, 2003
Artur Łoboda
Nieodpowiedzialni Anglosasi
marzec 18, 2009
Goska
Takie sobie, dziwne wydarzenie
październik 17, 2008
Artur Łoboda
Letter from Ralph Nader to President George W. Bush
lipiec 22, 2006
przysłał prof. Iwo Cyprian Pogonowski
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media