|
Radio Erewań odpowiada
|
|

Po angielsku nazywa się to spin - tak przedstawić, zinterpretować czy zabarwić sprawę, aby wyglądała na zgoła co innego, po polsku spin najlepiej zilustruje stary dowcip o Radiu Erewań; słuchacz pyta: "czy to prawda, że w Erewaniu, na placu Republiki, rozdają rowery?". Radio Erewań odpowiada: "Ależ oczywiście, że szczera prawda, tylko że nie w Erewaniu, a w Leningradzie, nie rowery, lecz samochody, i nie rozdają, tylko kradną".
Tak więc wszystko się zgadza, ale... Mniej więcej tego rodzaju wrażenie odnieść można, słuchając, jak to w si-en-enie etatowi komentatorzy rozpiewają się nam nad "otwarciem nowego etapu historii Bliskiego Wschodu", niemalże nowej ery w dziejach ludzkości, która wkrótce już przyniesie tam demokrację, wolność, niepodległość i powszechną szczęśliwość, a nam iście rajskie bezpieczeństwo.
Argument idzie mniej więcej tak, że oto prezydent Bush w mądrości swej napadł na Irak, obalił Husajna, przeprowadził w tym kraju powszechne wybory. Ten przykład demokracji zauroczył wszystkie postępowe siły jak Bliski Wschód długi i szeroki; jęły one domagać się demokracji w swych własnych zakątkach - ruszyło w Egipcie, w Libanie nastała pomarańczowo-zielona rewolucja, w Iranie wrzenie grozi obaleniem mułłów...
A nie mówiliśmy - krzyczą ideolodzy eksportu rewolucji "wolności i demokracji" i podsuwają przykłady kolejnych krajów, gdzie trzeba by w imię "demokracji" zrzucać bomby, albo też podsyłać zaprzyja?nionym "opozycjonistom" odpowiednie zwitki banknotów...
Tymczasem, "Radio Erewań odpowiada": Wybory w Iraku zakończyły się zwycięstwem szyickich partii islamskich powiązanych z Iranem i Kurdów, którzy chcą oderwać (i faktycznie już oderwali) północ, wycinając sobie na roponośnych terenach własne państwo. Wspomagana amerykańską ręką fala antysyryjskich wystąpień w Libanie, grozi w tym kraju powrotem do wojny domowej, ponieważ główna siła polityczna kraju, Hezbollah (szpila w oku sąsiedniego Izraela), dotychczas korzystająca z syryjskiego poparcia, oskarża USA o interwencję i zapowiada ostrą walkę. Oczywiście, bez Syryjczyków nie będzie łatwo...
Nawiasem mówiąc, libańskiej, antysyryjskiej "rewolucji" dało początek niemiłe wydarzenie w postaci zabicia stukilową bombą byłego premiera Rafika Hariri, o co USA i Izrael natychmiast i bez dowodów oskarżyły Syrię. Cóż, nie takie scenariusze rozpisywano kiedyś dla państw o strategicznym znaczeniu. Zamach na Hariri zszedł już z blasku medialnych jupiterów i nikt nie docieka zbyt głęboko, któryż to wywiad odpalił ładunek pod pancernym siedzeniem byłego szefa rządu.
W Iraku mamy więc już wojnę domową - sunnici, z których wywodził się poprzedni reżim - zbojkotowali wybory, i dziś podkładają bombę za bombą, a w Libanie dopiero się nam wojna zrobi...
Jeśli okaże się, że po tych wszystkich "zabiegach" region będzie bardziej stabilny, mniej antyamerykański (antyzachodni) i bardziej demokratyczny, przesiadam się na wielbłądy.
***
Słuchając doniesień z Polski, można doznać schizofrenii. Z jednej strony, elyta zapewnia nas, że lepiej być nie mogło, a i tak jest bardzo dobrze, bo kraj rozwija się na dopalaczach, rosną ekonomiczne wska?niki, Unia zasila polską kasę, słowem, piękny spin.
Z drugiej zaś strony... Wystarczy poczytać rocznik statystyczny albo wychylić się poza Warszawę. Bida, ruina, głód, ubóstwo, gangsterzy, oszuści, łapówkarze, a w tym wszystkim przemykający pod ścianą cień szarego człowieka...
Propaganda sukcesu - czy ja tego już gdzieś nie słyszałem? Niby trzeba mieć pozytywne nastawienie do życia i być optymistą, ale bez przesady... Rozmawiałem niedawno z pewnym młodym kolegą, który skonstatował, że z jego całego rocznika na studiach, dobrą pracę mają dwie osoby. Reszta klepie biedę lub wyemigrowała. Dziś, w czasach wolnej Polski, znów okazuje się, że "nic się nie da zrobić i trzeba wyjeżdżać". Jest to najgorsza strata, jaką ponosi dziś Polska. Zrujnowane zakłady produkcyjne, wielką kradzież można by jeszcze jakoś przeboleć, gdyby nie to, że przy okazji cały naród kopnięto pod kolana i dzisiaj wałęsają się po Polsce miliony młodych ludzi, bez ładu i składu. Zgroza ogarnia.
Elyta zorganizuje nam niedługo pokazówkę z okazji 25. rocznicy Sierpnia. Bardzo ma być ładnie; Jerzy Buzek pod ramię z Andrzejem Wajdą, Lech Wałęsa z synem, jupitery, transmisja TV, muzycy...
Gites, fajnie, tylko że dzisiejsi 30-latkowie nie wiedzą nawet, kto to jest Andrzej Gwiazda, a nazwisko Walentynowicz kojarzą tylko z niedawnym procesem. I to w kraju, który - teoretycznie - "wszedł na drogę niepodległości" w następstwie tamtego strajku. To "zapomnienie" Gwiazdy w zasadzie symbolizuje wszystko to, co stało się przez ostatnie 15 lat. 25 lat po tamtym zrywie, ludzi niezależnych, których wsadzono pod dywan, trzeba tam trzymać i walić obuchem, gdy podnoszą łby...
A podnosili, bo jeszcze w 2000 roku Andrzej Gwiazda i Anna Walentynowicz pisali: "Bez zaufania niemożliwa jest jakakolwiek zbiorowa akcja. Tym bardziej niemożliwe jest podejmowanie zbiorowego ryzyka walki. Solidarne postawy są następstwem takiego zaufania. Aby podjąć walkę o swe interesy ekonomiczne, o stworzenie państwa broniącego interesów narodowych, musimy sobie nawzajem obiecać: Nikt nie zostanie sam w trudnościach, a sukcesy zostaną rozdzielone sprawiedliwie".
Życie dopisało epilog tej deklaracji pod postacią chamskiego, brutalnego ataku Wałęsy na Walentynowicz. Taki jest marny koniec solidarności, tej przez małe i duże "S". Żaden spin już tego nie przykryje.
GONIEC NR 10/2005
|
|
12 lipiec 2005
|
|
Andrzej Kumor Mississauga
|
|
|
|
Kościelna Unia
październik 20, 2003
PAP
|
Generałowie bezkarni w aferze "bakszyszowej"
lipiec 8, 2007
Newsweek
|
Monarchia czy "demokracja" ?
styczeń 22, 2008
Tezlav von Roya
|
Dla Izraelczyków Polska jest nie mniej winna niż Niemcy
kwiecień 13, 2007
przysłał ICP
|
Konsolidacja kapitału
luty 26, 2004
Reuters
|
Fura, skóra i komóra .... czyli ..... jeszcze niedawna nadzieja durnych Polaków
czerwiec 19, 2008
SE
|
Europa chora na raka
czerwiec 4, 2005
przesłała Elżbieta
|
Kołodko ministrem finansów, Piwnik i Celiński odchodzą
lipiec 5, 2002
PAP
|
Korzysci z inwestycji zagranicznych i stymulacji rozwojowych.
Koszty aneksji do UE (7)
marzec 31, 2003
Włodzimierz Bojarski
|
Słowiański bazar
sierpień 28, 2007
nadesłał Marduk
|
"Diabelska Gra"
styczeń 14, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Koniec mitu amerykańskiej demokracji
luty 21, 2003
PAP
|
Piłkarski Totek SUPERTOTO
dużo korzystniejszy niż Duży Lotek!!!
listopad 1, 2007
ALEKS
|
Świat się zmienia:
Pachołki Moskwy pachołkami Waszyngtonu
styczeń 31, 2003
PAP
|
Sprawiedliwy Żyd Krytykuje Politykę USA
styczeń 29, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Pozorny spokój
wrzesień 9, 2003
Jacek Zieliński
|
Zaproszenie na odsłonięcie pomnika Romana Dmowskiego
listopad 9, 2006
/-/narodowcy
|
Zmienna Rzeczywistość Potęgi USA
marzec 25, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Słowom naszym zmienionym chytrze przez krętaczy ...
Orędzie noworoczne "prezydenta" RP
styczeń 1, 2003
zaprasza.net
|
Cytat dnia
listopad 27, 2002
Artur Łoboda
|
więcej -> |
|