ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Iran dziesiątkuje izraelskie miasto portowe Hajfę pociskami kasetowymi; 2 osoby zabite, samochody... 
 
Paszporty szczepionkowe to koń trojański (napisy PL) 
 
Dowody zaplanowanej akcji szczepień przeciwko nieistniejącemu kowidowi 
Sasha przedstawia dowody na to, że cały proces opracowania, produkcji i zatwierdzenia zastrzyków na Covid był jednym wielkim teatrzykiem dla mas. Cała operacja, począwszy od rzekomych "badań klinicznych", a skończywszy na samej nazwie i klasyfikacji prawnej tych zastrzyków, jest jednym wielkim oszustwem, dokonanym przez rządy i agencje regulacyjne na całym świecie w ścisłej współpracy z kartelem farmaceutycznym.  
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Medialni MORDERCY! 
Jak najgorsze szumowiny z pierwszych stron gazet, szczuły na ludzi, którzy nie dali się zatruć trującą szczepionką przeciwko nieistniejącemu kowidowi 
Peruwianski sad uznal B. Gatesa G. Sorosa i Rokefelerow odpowiedzialnych za tworzenie "pandemii" COVID 19 
 
Tego nie pokażą w żadnym medium głównego ścieku 
Śmiertelny atak! Iran wystrzeliwuje przerażające rakiety - Israel Emergency
 
Dr Michael Yeadon: masowe morderstwa z paszportami szczepionek i szczepionkami uzupełniającymi 
Ten system jest wprowadzany za pomocą kłamstw w jakimś celu, i myślę, że celem jest całkowita totalitarna kontrola. 
Wykład Ernsta Wolffa na temat obecnego kryzysu 
 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
AI nie będzie świadoma, twierdzi Roger Penrose (Nobel 2020) 
Czy sztuczna inteligencja może być i czy kiedykolwiek będzie świadoma? 
Uzasadnienie haniebnego wyroku Izby Lekarskiej przeciwko dr Zbigniewowi Martyce 
Przestępcy z Izby Lekarskiej pozostawili dowody na przyszły proces przeciwko nim 
Konzentrationslager Fuehrer  
Niemcy - obóz koncentracyjny dla niewierzących w wirusa 
Monika Jaruzelska zaprasza Grzegorz Braun! cz.1 
 
David Icke w LondonReal TV 
Podczas bezpośredniej transmisji na YouTube (6 kwietnia 2020 r.) obejrzało 65 tysięcy osób. Zaraz potem został on usunięty ze wszystkich kanałów YouTubea, Vimeo i Facebooka. Wywiad - zwłaszcza od ok. 50 min. - polecamy polskim władzom, ekspertom, dziennikarzom, policji i wojsku oraz wszystkim tym, którzy czują, że w niedalekiej przyszłości mogą przyczynić się do zachowania godności i wolności przez człowieka.  
Wojsko izraelskie zabija Żydów, by odpowiedzialnością obarczyć Hamas 
Na angielskojęzycznej, izraelskiej stronie ynetnews.com, pojawił się film nakręcony w podczerwieni przez jeden z izraelskich helikopterów typu Apache podczas ataku Hamasu na Izrael 7.10.2023 r. 
Demonstracja w Pradze przeciwko terrorowi kowidowemu 
Prowokacja policyjna w celu wywołania ataku na pokojową demonstrację przeciwko maskom w Pradze 18.10.2020.
Na wzór komunistów pisowskie media demonstrantów tych nazywają "chuliganami".  
Henry Kissinger & Bill Gates wzywają do masowych szczepień i Globalnego Rządu 
Według mediów, rządu i Organizacji Narodów Zjednoczonych znajdujemy się w środku najgorszej światowej pandemii zdrowia w naszym życiu. Jesteśmy świadkami bezprecedensowej globalnej blokady w odpowiedzi na epidemię koronawirusa znaną jako COVID19.

Globalną populację żyjącą w krajach zachodnich od ponad pokolenia uczono żyć w ciągłym strachu od 11 września. Zachęcano nas do poświęcania naszej wolności dla fałszywego poczucia bezpieczeństwa, z każdym dniem coraz bardziej uzależniając się od państwa w zakresie ochrony, a teraz wielu z nas liczy na to, że państwo płaci nasze rachunki.

Pomimo tego, że rządowy budżet i deficyt stale rosną wykładniczo każdego dnia ... Niektórzy zaczynają dostrzegać, że w oficjalnej historii może być coś więcej niż to, w co wierzymy. Nieliczni mogli to przewidzieć i czekają na kolejną fazę, która może być kolejnym krokiem w kierunku globalnego zarządzania. To właśnie mężczyźni i kobiety, dokładnie te same osoby i agencje rządowe, a także globalne instytucje, które odniosą największe korzyści, są tymi, którzy wzywają do walki ... 
Syntetyczny patogen - to nie jest szczepionka 
Wstrzykuje się im substancję chemiczną po to, żeby wywołać chorobę, a nie żeby wywołać odpowiedź odpornościową i nieprzenoszenie wirusa. Mówiąc inaczej, nic z tego nie powstrzyma rozprzestrzeniania się czegokolwiek. Tu chodzi o, żebyś się pochorował i o to, żeby to Twoje komórki spowodowały chorobę. 
więcej ->

 
 

CZY ISTNIEJE PAŃSTWO POLSKIE?


W 1982 roku odpowied? na to pytanie wydawała się nam stosunkowo prosta. PRL był formą administrowania przez Sowiety ziemiami polskimi, a więc państwo polskie nie istniało w żadnej, nawet ograniczonej formie. Wydawało się, iż wolne wybory i związane z nimi uniezależnienie się od ZSRR rozwiąże problem systemu w istocie okupacyjnego. Naiwnie sądziliśmy, że wolne wybory nie będą zabiegiem fasadowym i umożliwią wyłonienie się autentycznej elity politycznej, która - być może ułomnie - będzie jednak reprezentowała interesy społeczeństwa, choćby ze strachu, iż nie zostanie wybrana powtórnie.

Nie potrafiliśmy sobie wyobrazić sytuacji, w której elita polityczna zostanie społeczeństwu narzucona, a ono samo zmuszone do fałszywych wyborów jedynie między złodziejami i aferzystami (często też agentami bezpieki) głoszącymi rozmaite hasła polityczne, zaś media będą czuwały by z tego zaklętego kręgu nie było żadnej ucieczki.

Dlatego należy postawić pytanie, czy samo ogłoszenie niepodległości wspólnie przez administrację polskojęzyczną lecz w istocie kolonialną i sowiecką oraz jej sojuszników (raczej wspólników) jest równoznaczne z przekształceniem się terytorium zależnego w państwo polskie? Jakie warunki muszą być spełnione by państwo nad Wisłą i Wartą uznać za polskie?

Demokracja nie jest tu warunkiem niezbędnym, choć bardzo pożądanym. W okresie międzywojennym mieliśmy demokrację parlamentarną, pó?niej miękki autorytaryzm, a mimo to nikt nie kwestionował polskości państwa. Można sobie również wyobrazić dyktaturę, jak np. w Chile Pinocheta (z wielu tysiącami ofiar śmiertelnych), która także będzie realizować interesy społeczeństwa i państwa, dlatego nikt nie nazwie jej okupacyjną.

A teraz zastanówmy się nad odwrotną sytuacją. Mamy demokrację lecz fasadową. Po pierwsze społeczeństwo nie ma żadnego rzeczywistego wyboru. Po drugie, centrum decyzyjne znajduje się poza parlamentem, którego jedyną troską i tak jest tylko „wyrywanie kasiory z naszych kieszeni przez system podatkowy, sektor państwowy i administrację publiczną.

Wydaje się, iż przynajmniej rządząca elita, bez względu na to jak uzyskała swoją pozycję, musiałaby wyrażać interesy społeczeństwa i państwa polskiego i działać zgodnie z ich tradycją, by państwo przez nią tworzone uznać za polskie.

Można oczywiście różnie definiować „interes społeczeństwa i państwa w zależności od reprezentowanej opcji politycznej, ale wszyscy się zgodzą, iż nie jest nim ustrój polityczny i gospodarczy nastawiony na systematyczne grabienie obywateli, manipulowanie nimi i uniemożliwianie wyłaniania się autentycznych elit. III RP jest zatem państwem niezależnym lecz nie reprezentuje interesu jego obywateli ale realizuje wyłącznie cele wspomnianej już sztucznie stworzonej i narzuconej klasy politycznej. Jest rodzajem kolonii wewnętrznej, której ludność traktowana jest przez klasę panującą jak niegdyś Murzyni w zamorskich koloniach
.
Co się zaś tyczy tradycji, to ma ona w Polsce charakter chrześcijański i wolnościowy. Czy za taką można uznać np. działalność administracji rządowej, która chce odsyłać pod przymusem do Rosji Rosjan-uciekinierów, którzy opuścili ten kraj by nie musieć mordować czeczeńskich kobiet i dzieci? Czy przed wojna byłoby do pomyślenia wydawanie Moskwie przez Polskę uciekinierów z bolszewickiego raju? O wyrzucaniu Czeczeńców, którzy chcą się u nas schronić już nawet nie wspomnę. Czy walka z tradycją narodową w wykonaniu czołowego pod względem nakładu dziennika jest do pogodzenia z naszym założeniem? (Oczywiście nie popieramy też fałszywej propagandy prorosyjskiej i endeckich popłuczyn „Naszego Dziennika)

Kto jest okupowany w naszym kraju, a kto jego okupantem? Jakich interesów broni państwo zwane III RP?

Okupowane jest społeczeństwo polskie, które nie ma wpływu na żadne decyzje, natomiast jest traktowane wyłącznie jako przedmiot zorganizowanej grabieży dokonywanej przez naszych okupantów, czyli całkowicie wyobcowane z niego elity polityczno-biznesowo-medialne narzucone nam w wyniku sojuszy zawartych przez część starej (głównie ubeckiej) nomenklatury i opozycji w latach 1988-1990. Fakt, iż między sobą walczą one o zwiększenie własnej działki łupów, niczym gangi w Chicago o dzielnice miasta, nie zmienia nic w systemie, ani w ich stosunku do nas. Nie może dla nas być pocieszeniem, że raz nas okrada „lewica a innym razem „prawica, najczęściej zaś obie do spółki. Społeczeństwo ma tyle do powiedzenia co Murzyni w koloniach, choć trzeba przyznać, iż tamten system był mniej zakłamany, gdyż nie kazał Murzynom głosować, kto ich będzie łupić przez kolejną kadencję.

Chciałbym podkreślić, iż nie mam tu na myśli powszechnie znanych przekrętów, złodziejstwa i korupcji, czyli działań oficjalnie nielegalnych, ale właśnie grabież legalną, zgodną z obowiązującym złodziejskim prawem uchwalonym przez elitę władzy by kasę państwową mogła ona legalnie traktować jak własną, prywatną i drenować ją do woli. Równie dobrze sejm mógłby uchwalić, iż każdy przedstawiciel elity władzy może wynieść tyle ze skarbu państwa ile sam ud?wignie, a potem niczym Jan Parys bezczelnie twierdzić, iż przecież - braliśmy zgodnie z prawem. To właśnie obowiązujące prawo sprawia, że III RP nie jest państwem polskim tylko kolonią eksploatowana przez elitę władzy powstałą w toku procesu rozszerzania swej bazy politycznej przez tę część nomenklatury komunistycznej, która zdecydowała się na transformację.

Gdyby ta elita polityczno-biznesowo-medialna wyłoniła się w sposób naturalny, tj. w procesie demokratycznej konkurencji politycznej, moglibyśmy uznać, iż odzwierciedla ona stan naszego społeczeństwa; a więc nie złodzieje lecz my sami jesteśmy winni, że nas okradają, bo taką mamy elitę władzy jacy jesteśmy i jaką wybieramy, zaś III RP jest państwem polskim choć z naszej winy przegniłym i zdegenerowanym. Właśnie o tym cały czas usiłują nas przekonać media - strażnicy systemu.

Rzecz w tym, że klasę polityczną nam narzucono, przy pomocy socjotechniki (np. zdjęcia z TW Bolkiem) zmuszono do jej zaakceptowania i wprowadzono taki system polityczny byśmy nie mogli się jej pozbyć, oferując nam wybór między Żemkiem a Wieczerzakiem, a gdybyśmy się znudzili, zawsze możemy zaprotestować głosując na rewanżystów z Samoobrony (wyście się nakradli, a nam nie dajecie) lub szaleńców z LPR (Rosja nas wyzwoli z niewoli Brukseli).

W celu stworzenia systemu postkomunistycznego należało dokonać dwu posunięć: rozszerzyć elitę władzy na część dawnej opozycji, najlepiej kontrolowaną przez agenturę, choć ważniejszą rolę odgrywała wspólnota interesów w nowym systemie oraz stworzyć oligarchiczny system władzy, który już sam będzie działał tak by uniemożliwić wyłonienie się jakiejkolwiek autentycznej siły politycznej - a wiec konkurencji, która mogłaby system zdemontować - i eliminować będzie z polityki, gospodarki i mediów wszystkich, kto będzie uczciwy i niezależny, czyli kto nie będzie chciał przestrzegać zasad systemu. W latach 1988-1990 rozdano stanowiska osobom zaakceptowanym w toku procesu okrągłostołowego dopasowywania się, a system rekrutacji (uzupełniania elity władzy) został stworzony w ten sposób by nikt nie zgadzający się z nim nie prześlizgnął się. To ludzie, o których rozszerzono wówczas komunistyczną elitę władzy, w jej i swoim interesie, już pilnowali by nikt poza nimi nie mógł zająć żadnego stanowiska w ich państwie.

Dawni uczestnicy ruchu pierwszej „Solidarności, widząc wyłącznie pogłębiającą się selekcję negatywną, jeśli pozostali uczciwi, odchodzili od polityki, najczęściej na emigrację wewnętrzną nie chcąc mieć nic wspólnego z wielkim oszustwem. Ci którzy pozostali uczciwi i krążą gdzieś na marginesie, a nie potrafili zrozumieć istoty zachodzących procesów i wykazali się słabą psychiką, zwariowali (Janowski) lub popadli w antysemityzm (Świtoń).

Chodzi o to, że już samo istnienie osoby uczciwej stwarza zagrożenie dla pozostałych, natomiast złodziej, oszust i sprzedajny dziennikarz stanowią gwarancję dobrego funkcjonowania systemu, w którym wszyscy reprezentują takie cechy, więc tylko tacy mają szansę na awans społeczny. To sposób uzupełniania elit decyduje o ich charakterze. Media i elity tworzą wzorce, które pó?niej naśladuje społeczeństwo. A jakie wzorce oferuje nam III RP?

Wzorcowym dziennikarzem jest „dziennikarz roku - Janina Paradowska - stosująca autocenzurę na telefon z Agory. Modelowym biznesmenem jest laureat nagrody Kisiela - Bogusław Bagsik - złodziej odpowiedzialny za wyprowadzenie z kasy państwowej miliardów zł. Wzorcowym politykiem jest „polityk roku czytelników (sic!) Wprost - Leszek Miller - tuszujący aferę Rywina. Innymi słowy, społeczeństwo otrzymuje informacje, że kto kradnie, oszukuje, manipuluje w mediach i kłamie jest osobą mogącą liczyć na popularność, karierę w III RP i dołączenie do elity władzy. Ludzie uczciwi nie mają żadnych szans.

Działa system powiązań i zależności, za pomocą którego, a nie dyrektyw z wydziału agitpropu i cenzury, kontroluje się prasę. Publikacje nie mają na celu szukania prawdy, lecz jedynie manipulowanie społeczeństwem, gdyż to co się drukuje jest jedynie wynikiem zakulisowych układów i rozgrywek wewnątrz elity władzy. System powiązań i niszczenia niezależnych dziennikarzy przez faktyczny zakaz wykonywania zawodu i represje sądowe, powoduje, iż cała prasa jest kontrolowana, gdy chodzi o publikacje, które mogłyby zaszkodzić systemowi i jego beneficjentom.

Oczywiście rozwiązanie postkomunistyczne wymagało pozbycia się także części starego aparatu władzy, przede wszystkim sektora ideologicznego. Monopol na media, u nas środowiska Agory, umożliwia funkcjonowanie systemu, gdyż manipuluje świadomością polityczną społeczeństwa, któremu wmawia się, iż odmowa uczestniczenia w systemie stanowi największe zło. Skołowane i pozbawione woli społeczeństwo głosuje na coraz nowe partie tych samych działaczy legitymizując system. Ten zaś sam się reguluje.

Narzucona elita jest całkowicie wyobcowana ze społeczeństwa, którego się w istocie boi i uważa, iż rządzić można tylko za pomocą manipulacji, bo Polacy nie są zdolni do racjonalnych zachowań, a co najgorsze - i tu ma rację - gdyby im pozwolić decydować, szybko pozbyliby się właścicieli III RP. Społeczeństwo to prymitywna tłuszcza, którą trzeba krótko trzymać, z tym że metody się zmieniły; dziś miejsce represji policyjnych zajęła o wiele bardziej skuteczna socjotechnika (nauka o metodach manipulowania społeczeństwem). Każda z trzech grup polityczno-biznesowo-medialnej elity władzy ma swoje powody wyobcowania.

Postkomuniści nie mogą przecież powiedzieć prawdy ani o PRL, gdyż musieliby się przyznać do sowieckich korzeni, ani tym bardziej o okresie transformacji, ponieważ musieliby się rozliczyć z zagrabionego majątku. W interesie utrzymania swojej pozycji muszą więc zakłamywać przeszłość. Nawet młodzi z „Ordynackiej musieliby wyznać jak to było w latach 1980-kiedy decydowały się ich polityczne i finansowe kariery.

Byli reformiści partyjni, których umownie można nazwać środowiskiem Agory, boją się społeczeństwa, które uważają za antysemickie z natury i dlatego starają się je wychować na nowo, pozbawiając wszelkiej tożsamości narodowej, która według nich musi się kończyć antysemityzmem. Takie poglądy wynikają z faktu, iż byli reformiści wywodzą się z elity władzy zainstalowanej w Polsce przez Stalina. Mogliby utożsamić się ze społeczeństwem polskim ale tylko pod warunkiem powiedzenia prawdy o swych ojcach - funkcjonariuszach Kominternu i Sowieckiej ojczyzny oraz własnych uprzywilejowanych początkach. To jednak jest dla nich niemożliwe. Są więc zmuszeni do fałszowania historii byle prawda nie wyszła na jaw i nieustannego prania mózgu polskiej inteligencji. Postkomuniści są ich naturalnymi sojusznikami, a walka o podział łupów między Ordynacką i Agorą nie zmienia istoty problemu. Ekonomiczny sojusz byłych reformistów z postkomunistami z pokolenia 1984 symbolizowany może być przez członkostwo Henryki Bochniarz w Radzie Nadzorczej Agory.

Dla społeczeństwa jest jednak całkiem obojętne kto będzie go ogłupiał i nim manipulował - cenzorzy z Ordynackiej czy z Agory. Żaden naród nie może istnieć bez spoiwa jakim jest pamięć, choćby w wersji ludowej, o wspólnej przeszłości. A to właśnie przeszłości, czyli naszej tożsamości, chce nas pozbawić klasa panująca i wepchnąć, choć z różnych powodów, w przeszłość wirtualną.

Byli działacze „Solidarności gromko krzyczący o Kościele gdy potrzeba i robiący geszefty z postkomunistami, gdy to możliwe, zdają sobie doskonale sprawę, że zdradzili (o ile w ogóle od początku nie pracowali dla bezpieki) dawny ruch i są znienawidzeni przez społeczeństwo, może nawet bardziej niż poprzednie dwie grupy. Nic ich nie interesuje poza wyrwaniem jak najszybciej jak największej kasy, czyli grabieniem społeczeństwa na większa skalę niż to robią postkomuniści, by im dorównać wielkością majątku i stać się równorzędnym partnerem w biznesie.

Zastanówmy się jaka ma być ta nowa, tożsamość narzucana Polakom przez Agorę i spajająca nas jako naród?

Codzienne i nieustanne kajanie się za antysemityzm i głoszenie tolerancji dla pedałów i lesbijek ale nie dla antykomunistów, nie może byc bowiem tolerancji dla "siewców nienawiści". Brak wszelkiej odrębności wyróżniającej nas spośród innych narodów. Ale także brak odpowiedzialnych za komunizm. Skoro bowiem wszyscy jesteśmy winni, to znaczy nikt. Ten relatywizm ma prowadzić do zrównania akowca torturowanego na ubecji i torturującego Fejgina, działacza Solidarności i sekretarza partii. W ten sposób komuniści - w tym ojcowie i partnerzy środowiska Agory - zostają rozgrzeszeni.

Takim samym błędem jak utożsamianie wszystkich Polaków z antysemitami byłoby identyfikowanie wszystkich Żydów z żydowskimi komunistami, agentami Kominternu i ubekami. Mamy tu do czynienia z dwoma niesłusznymi tendencjami. Polacy postrzegają wszystkich Żydów przez pryzmat żydowskich komunistów, choć stanowili oni drobną grupkę wśród samych Żydów, których przytłaczająca większość reprezentowała orientacje religijną i syjonistyczną. Ci normalni Żydzi wyjechali z Polski po pogromie kieleckim lub musieli stąd uciekać, gdy nie chcieli pracować w UB do czego ich zmuszano z przyczyn rasowych. Pozostali przeważnie żydowscy komuniści i ubecy, z których Stalin stworzył elitę władzy sowieckiej w Polsce.

Z kolei Żydzi widzą w Polakach antysemitów, choć tego typu zachowania są powszechnie potępiane, a nieustanne szukanie i demaskowanie antysemitów tylko sztucznie wzmacniają antysemityzm. Oczywiście antysemici istnieją i należy ich poglądy piętnować, ale nie można czynić tego instrumentalnie. Polowanie na antysemitów stało się wygodnym instrumentem walki politycznej; kto krytykuje „Wybiórczą lub nie daj Boże, Michnika Adama, jest oczywiście antysemitą. Czasem antysemita się ukrywa jak prof. Legutko, wtedy jest „tajnym antysemitą i wskazać go potrafi tylko Agora. Polacy mają cały czas mieć poczucie winy i kajać się, a jeśli „prawd Wybiórczej nie będą przyjmowali za swoje, to będzie to najlepszy dowód na ich antysemityzm. Jeśli więc ktoś stawia niewygodne pytania odnośnie lat 1950-tych, daje oczywiście dowody swego antysemityzmu. Polacy mają się czuć winni i bać się zadawania pytań zakazanych przez Wybiórczą.

Taki system jak panujący w Polsce może się zmienić w dwu wypadkach. Elity rządzące zrozumieją, iż wszystko może się zawalić i wówczas oni sami zostaną przygnieceni ruinami i dlatego zaczną korygować system by zapewnić swoje przetrwanie na jego szczytach. Podobna sytuacja wydarzyła się z komunizmem. W naszym wypadku byłoby to wprowadzenie przez elity jednomandatowych okręgów wyborczych. Dla nas stworzyłoby to szansę wyłonienia się autentycznych elit i odzyskanie państwa przez społeczeństwo. Ale również dotychczasowe elity okupacyjne nie byłyby bezbronne. Mogłyby bowiem walczyć o zachowanie pozycji poprzez mafie lokalne. Obie strony miałyby szansę na zwycięstwo, które zależałoby od ich sprawności.

Najgorszym wariantem byłoby pozostawienie przez elitę władzy wszystkiego bez zmian i próba ucieczki do Brukseli. Ostatecznie tam jest znacznie więcej do ukradzenia niż w ogołoconej już Polsce. Pocieszający jest jednak fakt, iż w Brukseli doskonale wiedzą czego można się spodziewać po Polakach i dlatego nasz kontyngent dostanie te swoje pensje, gabinety i sekretarki ale nie będzie miał żadnych kompetencji decyzyjnych, by nie mógł dokonywać przekrętów. Wydatki na Polaków w Brukseli będą traktowane jako zło konieczne, podatek, zresztą płacony z naszych pieniędzy, które powędrują jako nasza składka do Unii.

Sposobem naturalnym prowadzącym do zmian jest masowy ruch sprzeciwu. Społeczeństwo jednak nie może walczyć żywiołowo ale musi posiadać przywódców i kadry. Te zaś by zaistnieć muszą mieć dostęp do mechanizmu wyłaniania się, choćby na najniższych poziomach hierarchii władzy. Po to jest demokracja. Nasz system został jednak tak pomyślany by żadna autentyczna siła przywódcza nie mogła się wyłonić. Po prostu nie zaistnieje, a jeśli zechce zaistnieć musi przystąpić od systemu czyli zostanie przez niego pochłonięta.

Przykładowo, nikt żadnych agencji nie zlikwiduje, bo będzie miał mniej stanowisk do rozdania członkom swego klanu. A oni nie będą mogli obsadzać stanowisk od dyrektora do sprzątaczki przez członków swoich klanów. Więc taki polityk-likwidator nie wygrałby żadnych wyborów. Jest to w istocie system feudalny oparty na drabinie wasali i pod tym względem podobny do komunizmu.

Dlatego metodą najskuteczniejszego oporu dla społeczeństwa pozbawionego przywództwa jest bojkot rytuałów, fasadowej demokracji, do uczestniczenia w której zmuszają nas media i tzw. autorytety dopóki nic się nie zmieni.

Ludzie, młodzi inteligentni i przedsiębiorczy, a nade wszystko uczciwi, nie mają żadnej przyszłości w Polsce. Dlaczego mają jednak tracić szanse na normalne życie? Nikt nie może od nich żądać by podporządkowali się bezwolnej większości i złodziejom, którzy opanowali wszystkie kluczowe stanowiska. Dlatego uważam, iż najzdolniejsi powinni opuścić kraj, który nie potrafi im zaoferować nawet normalnego życia i pracy, jeśli nie zechcą przystąpić do któregoś ze złodziejskich klanów i robić w nim kariery.

Jest to bardzo smutna konstatacja, ale czy jej pesymizm oznaczać musi jednocześnie jej błędność?

OnP kwiecień 2003 na
http://abcnet.com.pl
6 listopad 2003

Józef Darski 

  

Archiwum

"Nie pokój wam przynoszę ale miecz". Egzemlipikacja 1
marzec 5, 2004
Ala
Korupcja przyczyną kryzysu
listopad 5, 2003
PAP
"Formuły patriotyzmu w Europie Wschodniej i Środkowej od nowożytności do współczesności (XVI–XX w.)"
wrzesień 5, 2006
71 agentów SB podczas zjazdu "Solidarności" w 1981 r.
styczeń 22, 2003
Artur Łoboda / PAP
O promowaniu ślepoty inteligencji polskiej, czyli jak się tworzy „przyzwolenie bez zgody”
luty 5, 2008
J. Duranowski
Polityczna pornografia, czy polityczna egzekucja?
sierpień 7, 2007
Marek Olżyński
Przeniesiony z Monitor Polski
październik 4, 2006
mik4
"Antysemityzm" Mahometa i Luthra Skutkiem Żydowskiej "Teologii Wygnania" ?
lipiec 2, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Hołota i żydohołota (II)
luty 20, 2006
Artur Łoboda
Wiceprezydent USA oszustem
lipiec 15, 2002
PAP
13 grudnia 2006 Stan Tymiński: Stan Wojenny – Dolarowa „Solidarność”
grudzień 18, 2006
Stanisław Tymiński
LISBONA = TARGOWICA
marzec 30, 2008
Inz. Jerzy Skoryna
Od Teharanu zależy zawieszenie broni w Libanie?
sierpień 12, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Ochrona Zdrowia
Prawa Rynku a Prawa Człowieka

październik 9, 2004
Adam Sandauer
..PL.jokes..o "fspaniałej" zachodniej cywilizacji. O indyku - ciut jeszcze.
grudzień 19, 2006
Otmieniec.R
Wysiłki w celu rozwiązania kryzysu w Gazie
sierpień 4, 2006
darek
Cztery miliony w biedzie
styczeń 24, 2003
VIOLETTA BARAN http://www.trybuna.com.pl
Zmierzch Blaira początkiem końca globalizmu?
maj 13, 2007
G. Cimek
Finis Poloniae?
listopad 8, 2007
Remigiusz Okraska
Życie w Gazie, czyli do Żydzi robią w Palestynie - wideo
listopad 25, 2007
przysłała Dorota
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media