ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Menelowe plus 
21 czerwiec 2020      Stanisław Żółtek
4 badania uzupełniają dowody na promieniowanie elektromagnetyczne związane z technologią bezprzewodową u ludzi 
19 styczeń 2023      Suzanne Burdick
Recenzja książki "Wspólny wróg. Hitlerowskie Niemcy i Polska przeciw Związkowi Radzieckiemu" 
31 maj 2013      Mirosław Szyłak-Szydłowski
Zanim ostatni zgasi światło 
26 czerwiec 2016      Artur Łoboda
Trump ponownie przechwala się „fenomenalną” operacją Warp Speed w wywiadzie dla magazynu TIME 
18 marzec 2025     
Ostateczne przejęcie władzy dyktatorskiej przez Merkel 
23 kwiecień 2021     
Globalna organizacja próbuje wyeliminować wolność słowa na całym świecie 
25 listopad 2021     
Co oni knują? 
26 październik 2011      Artur Łoboda
Ku przypomnieniu: "jak PiS dojdzie do władzy" 
9 listopad 2015     
Do foliarzy - budujcie ziemianki 
25 maj 2022      Artur Łoboda
Kiedyś my nie wierzyliśmy  
10 sierpień 2013      Artur Łoboda
Boże, strzeż mnie od przyjaciół 
6 sierpień 2019      Artur Łoboda
Niezależna kurewka 
4 sierpień 2020     
Globaliści planują "zaszczepić" ludzkość poprzez żywność 
10 styczeń 2023      Jakub Bruns
Wielka Brytania ukrywa TYSIĄCE zgonów spowodowanych szczepionką COVID-19 
23 luty 2022      Arsenio Toledo
Medialna manipulacja 
1 marzec 2011      Artur Łoboda
"Zapomniana choroba" w Krakowie? 
14 październik 2025     
Kobieta księżyca 
14 maj 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Polityka pozorowana 
13 czerwiec 2017     
W pięćdziesiąt lat po liście 34. intelektualistów 
14 marzec 2014      Artur Łoboda

 
 

Aforyzmy 19 Zygmunt Jan Prusiński


AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński


Mistrz liczył kamienie po drodze, jednak nigdzie o tym nie napisał.

Rozebrane dziewczyny ubierają halkę mgły, tańczą w głębi obrazu madisona; nie jest łatwo nauczyć się starego tańca.

Widzę, trawa rośnie a poezja odpoczywa.

Rzeka wyschła z braku liryki, pusto w sadzie smutnych jabłoni.

Kochasz ten kraj (romantycznie), wiem że wrażliwym ludziom jest ciężko skruszyć ziarno prawdy – intymność uczuć na ostrym zakręcie; sucha wierzba płacząca czyta ci wiersze.

Na pewno jesteś człowiekiem Jerzy, malujesz grafitowe obrazki marzeń ręką dziecka niewinnego z nocy układanej.

Kochamy się to prawda, w wierszach pisanych na udach kobiety - oswobodzeni w demokracji ujadamy na pobliskie liście.

Szukam w kobiecie krainy, złotej myśli twórcy w poezji - może połączę lasy i rzeki tylko dla aniołów wybranych.

Migoce jaskółka tak wspaniale tańczy w locie, siadłem cichy jak cmentarz w trawie trochę dalej od domu, w którym nikt na mnie nie czeka.

Samoczynnie wabiona okruchami z tamtej jesieni, kiedy trzaskały gałęzie zupełnie niepodobne do minionych, przypomniałem sobie o umorusanych gawronach.

W erotyce zasnął poeta, wydostał się z powierzchni i znikł, poniżej, głębiej.

Wodorosty go wołały, a na szpicu wyschniętej pamięci z ust ptaka kobiety nieistniejącej, rozwija się samoczynnie pragnienie.

Pamiętam słowa wypowiedziane ale nie mogę powiedzieć to w wierszu - ach ta moja moralność, wybacz nie mogę tego napisać.

Odpoczywałem, bliżej okna żeby mieć prześwit i zapach wiosny też bliżej, w ogóle bliżej jest łatwiej, wtedy tworzy się zwężenie wąskiej myśli.

Zatopiłem się we własnych myślach, czekam na telefon z Belgii - tam moja miłość ma skrzydła, rozwija swój talent pisarski ocierając o moje kontury wobec ukończenia książki.

Włóczę się po ulicy paryskiej może spotkam Adama Mickiewicza, spóźnionego trochę by zajść do kawiarenki na przedmieściu Batignolles - zresztą nie ma daleko od domu z ulicy de la Santé, ale jak to poeta - jego myśli są wszędzie.

Pod prąd z wiatrem walczę o ciebie - by służyć ci w każdej miłosnej chwili.

W tej namiętności szeleści modlitwa, rozkwita we mnie czułość kochanka.

W ogrodzie rośnie pięć białych róż - dbam o nie jak o twe ciało poranne.

Błyskawicznie chwytam błyskawice, ściągam je by zmiękczyć ziemię.

Opieram się o łuk tęczy - wiersze spadają jak pioruny.

Nie we wszystkim jestem odważny - ze mną trzeba zupełnie inaczej.

Szedł tędy Zbigniew Herbert, zerwał kilka ciekawych stron do wiersza.

Narzucają nam swoją wolę więc nie jesteśmy wolni - codzienna porcja idiotyzmów, czy istnieje w życiu honor?
27 wrzesień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Głos z Australii
kwiecień 6, 2003
przysłała Elzbieta
Rasiści w hucie
marzec 11, 2005
"Wyprawki Maturzysty",
luty 3, 2003
Artur Łoboda
Panie Pietrzak - prosimy o bis.
sierpień 1, 2003
Artur Łoboda
Zyski nie dla Polski
lipiec 29, 2003
Artur Kowalski
Big gesheft
kwiecień 23, 2005
przesłał prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Upadek tzw.IVRP
sierpień 31, 2007
Bogusław
Ubeckie podchody
grudzień 4, 2003
Andrzej Kumor
Jak Wprost ocenialo Polakow.
sierpień 11, 2007
Przedruk z Naszego Dziennika
Cierpienie to skandal
marzec 31, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
W kręgu antygórniczej ideologii
styczeń 3, 2004
Adrian Dudkiewicz
Były pracownik Optimusa przed prokuratorem. Protest Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych
lipiec 7, 2002
PAP
STOEN jeszcze raz
grudzień 26, 2002
Artur Łoboda
Na upały - zimny prysznic
lipiec 13, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Wniosek o odwołanie prezesa NBP bezprawny
sierpień 29, 2002
PAP
Fiasko systemu obrony anty-balistycznej?
sierpień 29, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Izraelskie lotnisko Ben-Gurion uznane jako najlepsze lotnisko europejskie
grudzień 22, 2006
bibula- pismo niezależne
Nieudana wyprawa po łupy
maj 27, 2004
Jak mydlić oczy po żydowsku?
sierpień 29, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Największy błąd Jana Pawła II
grudzień 31, 2002
Artur Łoboda
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media