ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Andrzej Duda nie jest lubiany przez gangsterów 
21 marzec 2016      niezalezna.pl
Tzw. tragedia Andrzeja Poczobuta 
28 czerwiec 2011      Bogusław
Polityczni gówniarze! 
20 kwiecień 2016      Artur Łoboda
Jak zostałem antyszczepionkowcem?  
17 czerwiec 2021     
Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa (12.09.2011) 
6 listopad 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Jak długo Krakowianie pozwolą na funkcjonowanie organizacji przestępczej w Urzędzie Miasta Krakowa?  
20 maj 2023     
Podróżowałeś wierszami 
27 maj 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Klimatyzacja, a wentylacja 
11 kwiecień 2020     
Lewa ręka Kwaśniewskiego 
16 kwiecień 2011      Artur Łoboda
Wypaczenia tak - socjalizm nie 
22 październik 2012      Artur Łoboda
Co dalej z nowelizacją ustawy o IPN? 
26 luty 2018     
PRZYZWOICI BANDYCI cz.5 wywiad z poetą WIESŁAWEM SOKOŁOWSKIM  
19 kwiecień 2016      www.trwanie.com
Rozpasana żydohołota 
11 styczeń 2021      Artur Łoboda
Demontaż wirusowej teorii 
3 styczeń 2021     
Człowiek z rynsztoku 
24 czerwiec 2010      Artur Łoboda
W kraju służb specjalnych 
18 maj 2015      Artur Łoboda
Wizja Imperium od Renu do Władywostoku 
29 grudzień 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
Apel o odebranie odznaczeń państwowych Janowi Tomaszowi Grossowi 
24 luty 2016      Artur Łoboda
Zgłoszenie naruszenia Prawa przez PKN Orlen 
19 marzec 2020     
Hipoteza 
27 kwiecień 2020     

 
 

Aforyzmy 19 Zygmunt Jan Prusiński


AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński


Mistrz liczył kamienie po drodze, jednak nigdzie o tym nie napisał.

Rozebrane dziewczyny ubierają halkę mgły, tańczą w głębi obrazu madisona; nie jest łatwo nauczyć się starego tańca.

Widzę, trawa rośnie a poezja odpoczywa.

Rzeka wyschła z braku liryki, pusto w sadzie smutnych jabłoni.

Kochasz ten kraj (romantycznie), wiem że wrażliwym ludziom jest ciężko skruszyć ziarno prawdy – intymność uczuć na ostrym zakręcie; sucha wierzba płacząca czyta ci wiersze.

Na pewno jesteś człowiekiem Jerzy, malujesz grafitowe obrazki marzeń ręką dziecka niewinnego z nocy układanej.

Kochamy się to prawda, w wierszach pisanych na udach kobiety - oswobodzeni w demokracji ujadamy na pobliskie liście.

Szukam w kobiecie krainy, złotej myśli twórcy w poezji - może połączę lasy i rzeki tylko dla aniołów wybranych.

Migoce jaskółka tak wspaniale tańczy w locie, siadłem cichy jak cmentarz w trawie trochę dalej od domu, w którym nikt na mnie nie czeka.

Samoczynnie wabiona okruchami z tamtej jesieni, kiedy trzaskały gałęzie zupełnie niepodobne do minionych, przypomniałem sobie o umorusanych gawronach.

W erotyce zasnął poeta, wydostał się z powierzchni i znikł, poniżej, głębiej.

Wodorosty go wołały, a na szpicu wyschniętej pamięci z ust ptaka kobiety nieistniejącej, rozwija się samoczynnie pragnienie.

Pamiętam słowa wypowiedziane ale nie mogę powiedzieć to w wierszu - ach ta moja moralność, wybacz nie mogę tego napisać.

Odpoczywałem, bliżej okna żeby mieć prześwit i zapach wiosny też bliżej, w ogóle bliżej jest łatwiej, wtedy tworzy się zwężenie wąskiej myśli.

Zatopiłem się we własnych myślach, czekam na telefon z Belgii - tam moja miłość ma skrzydła, rozwija swój talent pisarski ocierając o moje kontury wobec ukończenia książki.

Włóczę się po ulicy paryskiej może spotkam Adama Mickiewicza, spóźnionego trochę by zajść do kawiarenki na przedmieściu Batignolles - zresztą nie ma daleko od domu z ulicy de la Santé, ale jak to poeta - jego myśli są wszędzie.

Pod prąd z wiatrem walczę o ciebie - by służyć ci w każdej miłosnej chwili.

W tej namiętności szeleści modlitwa, rozkwita we mnie czułość kochanka.

W ogrodzie rośnie pięć białych róż - dbam o nie jak o twe ciało poranne.

Błyskawicznie chwytam błyskawice, ściągam je by zmiękczyć ziemię.

Opieram się o łuk tęczy - wiersze spadają jak pioruny.

Nie we wszystkim jestem odważny - ze mną trzeba zupełnie inaczej.

Szedł tędy Zbigniew Herbert, zerwał kilka ciekawych stron do wiersza.

Narzucają nam swoją wolę więc nie jesteśmy wolni - codzienna porcja idiotyzmów, czy istnieje w życiu honor?
27 wrzesień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Irak: Czas wyjść !
sierpień 14, 2003
przesłała Elżbieta
WAKACJE!!!
lipiec 5, 2008
Marek Jastrząb
List otwarty do Ministra Sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka
kwiecień 28, 2003
prof. Jerzy Robert Nowak
Doktorat honoris causa dla prof. Seamusa Heaneya i prof. Bronisława Geremka
maj 13, 2005
Rafał Romanowski
Oto są - ci niebezpieczni - a dla tumanów "żydzi"
lipiec 1, 2008
Rzeczpospolita
Gdzie jest raport o stanie państwa
lipiec 27, 2003
Karolina Go?dziewska
Rozgrywki na bazie "afery Rywina"
luty 11, 2003
zaprasza.net
Sztuka zarządzania, czyli co ma przyszłość w biznesie
styczeń 1, 0000
CZESŁAW RYCHLEWSKI (Trybuna )
Były naciski, by zatuszować zbrodnię Katyńską
sierpień 7, 2004
Nasze złodziejskie Państwo
październik 28, 2004
Mirosław Naleziński
Np. Emeryt na Rencie
luty 18, 2008
Marek Jastrząb
Dziennikarska kaczka i medialna bomba
maj 26, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Ukraini, nie Ukraińcy
listopad 19, 2004
Mirosław Naleziński
Polsko !
lipiec 20, 2003
przesłała Elżbieta
ZMARNOWANE PAŃSTWO
marzec 4, 2003
Krytyka jako broń Żydów
marzec 28, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Zmierzch uchwałodawstwa RJP?
luty 20, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Precz z antychińskim protekcjonizmem
sierpień 16, 2006
Workers Vanguard
Jak stracili wladze
wrzesień 6, 2005
przeslala Elzbieta
Gdybym...
luty 16, 2005
Marian Hemar (Marian Hescheles 1901-1972)
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media