ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

«Selekcja idiotów dokona się samoczynnie: Pójdą do rzeźni z własnej woli” 
15 kwiecień 2021     
HHO 
17 styczeń 2018     
Bardzo smutny film .... 
12 luty 2019     
Krytyk i poeta 
1 wrzesień 2011      Zygmunt Jan Prusiński
Wszystkiego najlepszego 
23 grudzień 2012     
Rząd wszystko może... 
31 październik 2020     
Wojna lotnicza 
3 listopad 2010      Goska
"Katharsis" Rymkiewicza 
5 październik 2010      Artur Łoboda
Strategia Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej 2020 
20 maj 2020      Alina
Orwell 2014 
12 styczeń 2014      Artur Łoboda
Czy Rezerwa Federalna rozbije światowe rynki finansowe, aby wprowadzić swój „wielki reset”? 
19 grudzień 2021      F. William Engdahl
Gospodarka na głowie! 
12 marzec 2017     
Syjonistyczne oblicze Wojciecha Cejrowskiego 
8 listopad 2024      Agnieszka Piwar
Kolejna moja deklaracja pracy przy rzekomo chorych na "covid". 
5 listopad 2020     
Racja jest po ich stronie 
7 maj 2015      Kacper Gizbo
Pieśń o narodzeniu Pańskim - Kolęda Polska z XVI w 
25 grudzień 2013     
Przesłanie do młodzieży w 31. rocznicę Stanu Wojennego 
13 grudzień 2012      Artur Łoboda
EuroMajdan - krok ku demokracji czy dyktaturze? 
19 listopad 2014      Stowarzyszenie Wspólnota Polska
Duch narodowy 
13 kwiecień 2012      Artur Łoboda
Rodzinny bohater 
13 marzec 2011      Elzbieta Gawlas

 
 

Aforyzmy 19 Zygmunt Jan Prusiński


AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński


Mistrz liczył kamienie po drodze, jednak nigdzie o tym nie napisał.

Rozebrane dziewczyny ubierają halkę mgły, tańczą w głębi obrazu madisona; nie jest łatwo nauczyć się starego tańca.

Widzę, trawa rośnie a poezja odpoczywa.

Rzeka wyschła z braku liryki, pusto w sadzie smutnych jabłoni.

Kochasz ten kraj (romantycznie), wiem że wrażliwym ludziom jest ciężko skruszyć ziarno prawdy – intymność uczuć na ostrym zakręcie; sucha wierzba płacząca czyta ci wiersze.

Na pewno jesteś człowiekiem Jerzy, malujesz grafitowe obrazki marzeń ręką dziecka niewinnego z nocy układanej.

Kochamy się to prawda, w wierszach pisanych na udach kobiety - oswobodzeni w demokracji ujadamy na pobliskie liście.

Szukam w kobiecie krainy, złotej myśli twórcy w poezji - może połączę lasy i rzeki tylko dla aniołów wybranych.

Migoce jaskółka tak wspaniale tańczy w locie, siadłem cichy jak cmentarz w trawie trochę dalej od domu, w którym nikt na mnie nie czeka.

Samoczynnie wabiona okruchami z tamtej jesieni, kiedy trzaskały gałęzie zupełnie niepodobne do minionych, przypomniałem sobie o umorusanych gawronach.

W erotyce zasnął poeta, wydostał się z powierzchni i znikł, poniżej, głębiej.

Wodorosty go wołały, a na szpicu wyschniętej pamięci z ust ptaka kobiety nieistniejącej, rozwija się samoczynnie pragnienie.

Pamiętam słowa wypowiedziane ale nie mogę powiedzieć to w wierszu - ach ta moja moralność, wybacz nie mogę tego napisać.

Odpoczywałem, bliżej okna żeby mieć prześwit i zapach wiosny też bliżej, w ogóle bliżej jest łatwiej, wtedy tworzy się zwężenie wąskiej myśli.

Zatopiłem się we własnych myślach, czekam na telefon z Belgii - tam moja miłość ma skrzydła, rozwija swój talent pisarski ocierając o moje kontury wobec ukończenia książki.

Włóczę się po ulicy paryskiej może spotkam Adama Mickiewicza, spóźnionego trochę by zajść do kawiarenki na przedmieściu Batignolles - zresztą nie ma daleko od domu z ulicy de la Santé, ale jak to poeta - jego myśli są wszędzie.

Pod prąd z wiatrem walczę o ciebie - by służyć ci w każdej miłosnej chwili.

W tej namiętności szeleści modlitwa, rozkwita we mnie czułość kochanka.

W ogrodzie rośnie pięć białych róż - dbam o nie jak o twe ciało poranne.

Błyskawicznie chwytam błyskawice, ściągam je by zmiękczyć ziemię.

Opieram się o łuk tęczy - wiersze spadają jak pioruny.

Nie we wszystkim jestem odważny - ze mną trzeba zupełnie inaczej.

Szedł tędy Zbigniew Herbert, zerwał kilka ciekawych stron do wiersza.

Narzucają nam swoją wolę więc nie jesteśmy wolni - codzienna porcja idiotyzmów, czy istnieje w życiu honor?
27 wrzesień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Gdzie ukrywa się socjalizm(2)
wrzesień 6, 2006
Marek Olżyński
Brzydki tekst
maj 19, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
Poznań 1956 - początek złotych lat socjalizmu
czerwiec 30, 2006
Olaf Swolkień
Busz aresztowany w Kanadzie za przestepstwa wojenne.
grudzień 6, 2004
Antek
SYSTEM
kwiecień 18, 2008
Marek Jastrząb
Rewinski o komunie i III Rzeczypospolitej.
wrzesień 1, 2007
_____
ŻYCZENIA NOWOROCZNE
grudzień 31, 2006
sredni
Kto - komu i czemu służy
lipiec 2, 2008
Artur Łoboda
Poza Unią jest życie
kwiecień 26, 2003
przesłała Elżbieta
"Czarny dowcip"
wrzesień 15, 2004
"Czy Papież przeprosi ofiary Solidarności" (7)
listopad 14, 2003
Wyposazenie wojska do Afganistanu
maj 25, 2007
Goska
Od Republiki Do Imperium i Troski Imperialne
marzec 29, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Czy ryży ma prawo do wypowiedzi?
grudzień 9, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Świadomości nigdy nie za wiele...
czerwiec 20, 2004
Piotr Zabielski
Kto je?dzi po naszych drogach?
maj 6, 2007
Marek Komorowski
Spotkanie ostatniej szansy
październik 30, 2005
PAP
Szybki osąd - tańsze państwo
styczeń 25, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Gdy brakuje antysemityzmu, należy go samemu wykreować: Żydówka sama namalowała sobie swastyki na drzwiach
listopad 9, 2007
bibula
Mieli zbudować Japonię, a powstał Bangladesz
wrzesień 9, 2002
PAP
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media