ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Zygmunt Jan Prusiński METAFORY ZE SNU - część jedenasta 
19 styczeń 2022      Zygmunt Jan Prusiński
PARNAS ZAWŁASZCZONY ? – część druga – wiersze – WIESŁAW SOKOŁOWSKI 
18 luty 2018      www.trwanie.com
Statki „Titanic” i „Britannic” 
2 czerwiec 2013      Iwo Cyprian Pogonowski
Festiwal Polskiej Piosenki dla młodych ludzi i nowych piosenek 
23 maj 2017      Alina
Zbigniew Brzezinski: A New Era of Populism is Upon Us 
21 wrzesień 2011      Debbie Menon
Zielona wyspa 
10 marzec 2016      Artur Łoboda
Druga fala zachorowań 
20 marzec 2020      Artur Łoboda
Atomowe Bomby Prezydenta Truman’a  
13 sierpień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
"Wielkie narody potrafią rozliczyć się ze swojej przeszłości" (3) 
27 czerwiec 2013     
Inteligentni inaczej 
14 czerwiec 2013      Artur Łoboda
Uwaga przed 13 grudnia 2016. (1) 
5 grudzień 2016     
Demonstracja w Katowicach przeciwko kowidyzmowi 
6 marzec 2021      Lothar
Przykład z Niemiec
Samoobrona zamiast strachu
 
7 wrzesień 2020     
Odgadywanie motywów Williama Styrona przez jego córkę 
25 kwiecień 2011      Iwo Cyprian Pgonowski
"W mniejszości siła" 
12 styczeń 2018      Alina
500-lecie reformacji 
21 grudzień 2017     
Wenecka baśń I 
26 kwiecień 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Oby kolesiom żyło się dobrze 
10 czerwiec 2015      Artur Łoboda
Cud nad urną też we Francji 
8 maj 2017     
Wiesław Sokołowski ODEZWA POTULNA  
7 kwiecień 2012      www.trwanie.com

 
 

Aforyzmy 19 Zygmunt Jan Prusiński


AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński


Mistrz liczył kamienie po drodze, jednak nigdzie o tym nie napisał.

Rozebrane dziewczyny ubierają halkę mgły, tańczą w głębi obrazu madisona; nie jest łatwo nauczyć się starego tańca.

Widzę, trawa rośnie a poezja odpoczywa.

Rzeka wyschła z braku liryki, pusto w sadzie smutnych jabłoni.

Kochasz ten kraj (romantycznie), wiem że wrażliwym ludziom jest ciężko skruszyć ziarno prawdy – intymność uczuć na ostrym zakręcie; sucha wierzba płacząca czyta ci wiersze.

Na pewno jesteś człowiekiem Jerzy, malujesz grafitowe obrazki marzeń ręką dziecka niewinnego z nocy układanej.

Kochamy się to prawda, w wierszach pisanych na udach kobiety - oswobodzeni w demokracji ujadamy na pobliskie liście.

Szukam w kobiecie krainy, złotej myśli twórcy w poezji - może połączę lasy i rzeki tylko dla aniołów wybranych.

Migoce jaskółka tak wspaniale tańczy w locie, siadłem cichy jak cmentarz w trawie trochę dalej od domu, w którym nikt na mnie nie czeka.

Samoczynnie wabiona okruchami z tamtej jesieni, kiedy trzaskały gałęzie zupełnie niepodobne do minionych, przypomniałem sobie o umorusanych gawronach.

W erotyce zasnął poeta, wydostał się z powierzchni i znikł, poniżej, głębiej.

Wodorosty go wołały, a na szpicu wyschniętej pamięci z ust ptaka kobiety nieistniejącej, rozwija się samoczynnie pragnienie.

Pamiętam słowa wypowiedziane ale nie mogę powiedzieć to w wierszu - ach ta moja moralność, wybacz nie mogę tego napisać.

Odpoczywałem, bliżej okna żeby mieć prześwit i zapach wiosny też bliżej, w ogóle bliżej jest łatwiej, wtedy tworzy się zwężenie wąskiej myśli.

Zatopiłem się we własnych myślach, czekam na telefon z Belgii - tam moja miłość ma skrzydła, rozwija swój talent pisarski ocierając o moje kontury wobec ukończenia książki.

Włóczę się po ulicy paryskiej może spotkam Adama Mickiewicza, spóźnionego trochę by zajść do kawiarenki na przedmieściu Batignolles - zresztą nie ma daleko od domu z ulicy de la Santé, ale jak to poeta - jego myśli są wszędzie.

Pod prąd z wiatrem walczę o ciebie - by służyć ci w każdej miłosnej chwili.

W tej namiętności szeleści modlitwa, rozkwita we mnie czułość kochanka.

W ogrodzie rośnie pięć białych róż - dbam o nie jak o twe ciało poranne.

Błyskawicznie chwytam błyskawice, ściągam je by zmiękczyć ziemię.

Opieram się o łuk tęczy - wiersze spadają jak pioruny.

Nie we wszystkim jestem odważny - ze mną trzeba zupełnie inaczej.

Szedł tędy Zbigniew Herbert, zerwał kilka ciekawych stron do wiersza.

Narzucają nam swoją wolę więc nie jesteśmy wolni - codzienna porcja idiotyzmów, czy istnieje w życiu honor?
27 wrzesień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Chyba, że zdarzy się cud (refleksja powyborcza)
październik 11, 2005
Wiesław Sokołowski
Londyn taił prawdę o Katyniu
kwiecień 11, 2003
Zaginiona nie(!)poszukiwana ?
kwiecień 17, 2006
zn
J.Kaczyński wydał instrukcję o Ujazdowskim
grudzień 22, 2007
Interia
Sprawiedliwość i życie
październik 29, 2005
Stanisław Michalkiewicz
Nowy twór polonofoba
czerwiec 28, 2006
Michał Likowski
Ekskluzywny wywiad dla polskiej TV
sierpień 31, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Wielka manifestacja pokojowa w Tel Awiwie
maj 11, 2002
Artur Łoboda
Wyjaśnienie
październik 24, 2005
Artur Łoboda
Padł rekord bezrobocia
luty 22, 2003
zaprasza.net
Warmia czy Mazury, drzewo czy drewno, Ubiji czy Ubii?
listopad 5, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Listonosz odchodzi na emeryturę
wrzesień 11, 2002
opowiedział Krzysztof K
Irak: Czas wyjść !
sierpień 14, 2003
przesłała Elżbieta
Czy Urban...?
kwiecień 6, 2004
Warmuz
Układanka z obrazkiem Radia Maryja
wrzesień 20, 2007
Dariusz Kosiur
Lekarze po alkoholu
grudzień 3, 2005
Adam Sandauer
Nauka, to potęga!
maj 17, 2008
Marek Jastrząb
Szanty i szlanty
listopad 14, 2004
Mirnal
Oszczędzajmy na paliwie i nerwach!
październik 27, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
(NFI) Jupiter świeci brudnym światłem
lipiec 30, 2002
PAP
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2025 Polskie Niezależne Media