ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Czy zamach w Berlinie to robota służb? 
23 grudzień 2016      Artur Łoboda
Mowa miłości Platformy Obywatelskiej 11.11.2011 
8 maj 2019     
Teraz biorą się za rowerzystów 
15 czerwiec 2020      Artur Łoboda
Fałszerstwa PAP 
5 luty 2011      Artur Łoboda
Jak zaszczepić świat? Rola UE w "walce z pandemią COVID-19" 
26 listopad 2021     
Kultura dyskryminowana 
18 luty 2015      Artur Łoboda
Termin „Holocaust” powinien być używany przez tych, którzy go przeżyli, a nie przez tych, którzy go zadali. Każda grupa może stać się sprawcą. 
27 październik 2024     
Piękne słowa i obrazy 
25 grudzień 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Wykładnia prawna 
11 lipiec 2011      Bogusław
Nowy grzech pierwotny Południowej Afryki – zabójstwo Chrisa Haniego 
12 grudzień 2024      RW Johnson
Historia naszym obrońcą  
29 październik 2018      Artur Łoboda
Ministerskie dożynanie watach. 
6 maj 2011      Bogusław
O burakach z Platformy Obywatelskiej przed ciszą wyborczą 
11 październik 2019      Alina
Jaka partia - taki wzorzec moralny 
13 październik 2021     
Cios w złotego. Nadszedł z nieoczekiwanej strony 
5 styczeń 2026      Artur Łoboda
Judzenie - jako nowy "kierunek w sztuce" 
21 maj 2013      Artur Łoboda
PiS zwariował z tymi podaniami o prąd?!?! 
29 lipiec 2019      Alina
Kujawiak z Oberkiem 
1 czerwiec 2012      Artur Łoboda
Skąd tyle zjawisk że mogę interpretować samoistne wcielenie uroków 
9 maj 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Jak Rząd mówi to mówi 
15 czerwiec 2018     

 
 

Aforyzmy 19 Zygmunt Jan Prusiński


AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński


Mistrz liczył kamienie po drodze, jednak nigdzie o tym nie napisał.

Rozebrane dziewczyny ubierają halkę mgły, tańczą w głębi obrazu madisona; nie jest łatwo nauczyć się starego tańca.

Widzę, trawa rośnie a poezja odpoczywa.

Rzeka wyschła z braku liryki, pusto w sadzie smutnych jabłoni.

Kochasz ten kraj (romantycznie), wiem że wrażliwym ludziom jest ciężko skruszyć ziarno prawdy – intymność uczuć na ostrym zakręcie; sucha wierzba płacząca czyta ci wiersze.

Na pewno jesteś człowiekiem Jerzy, malujesz grafitowe obrazki marzeń ręką dziecka niewinnego z nocy układanej.

Kochamy się to prawda, w wierszach pisanych na udach kobiety - oswobodzeni w demokracji ujadamy na pobliskie liście.

Szukam w kobiecie krainy, złotej myśli twórcy w poezji - może połączę lasy i rzeki tylko dla aniołów wybranych.

Migoce jaskółka tak wspaniale tańczy w locie, siadłem cichy jak cmentarz w trawie trochę dalej od domu, w którym nikt na mnie nie czeka.

Samoczynnie wabiona okruchami z tamtej jesieni, kiedy trzaskały gałęzie zupełnie niepodobne do minionych, przypomniałem sobie o umorusanych gawronach.

W erotyce zasnął poeta, wydostał się z powierzchni i znikł, poniżej, głębiej.

Wodorosty go wołały, a na szpicu wyschniętej pamięci z ust ptaka kobiety nieistniejącej, rozwija się samoczynnie pragnienie.

Pamiętam słowa wypowiedziane ale nie mogę powiedzieć to w wierszu - ach ta moja moralność, wybacz nie mogę tego napisać.

Odpoczywałem, bliżej okna żeby mieć prześwit i zapach wiosny też bliżej, w ogóle bliżej jest łatwiej, wtedy tworzy się zwężenie wąskiej myśli.

Zatopiłem się we własnych myślach, czekam na telefon z Belgii - tam moja miłość ma skrzydła, rozwija swój talent pisarski ocierając o moje kontury wobec ukończenia książki.

Włóczę się po ulicy paryskiej może spotkam Adama Mickiewicza, spóźnionego trochę by zajść do kawiarenki na przedmieściu Batignolles - zresztą nie ma daleko od domu z ulicy de la Santé, ale jak to poeta - jego myśli są wszędzie.

Pod prąd z wiatrem walczę o ciebie - by służyć ci w każdej miłosnej chwili.

W tej namiętności szeleści modlitwa, rozkwita we mnie czułość kochanka.

W ogrodzie rośnie pięć białych róż - dbam o nie jak o twe ciało poranne.

Błyskawicznie chwytam błyskawice, ściągam je by zmiękczyć ziemię.

Opieram się o łuk tęczy - wiersze spadają jak pioruny.

Nie we wszystkim jestem odważny - ze mną trzeba zupełnie inaczej.

Szedł tędy Zbigniew Herbert, zerwał kilka ciekawych stron do wiersza.

Narzucają nam swoją wolę więc nie jesteśmy wolni - codzienna porcja idiotyzmów, czy istnieje w życiu honor?
27 wrzesień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Czy spółdzielnie mieszkaniowe zwrócą znacjonalizowane wkłady?
sierpień 30, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Kontrola przez demoralizacje
czerwiec 27, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Walka o politykę Stanów Zjednoczonych
grudzień 12, 2006
Biuletyn Informacyjny Instytutu Schillera
Odepchnięte dziecięcą nóżką
luty 26, 2008
Bronisław Łagowski
Czytane między wierszami
wrzesień 4, 2003
Artur Łoboda
Kontynuatorzy z SLD (7)
czerwiec 26, 2003
Paweł Siergiejczyk
Instytut Prowokacji Narodowej
maj 22, 2005
Wojciech Kozlowski
Jedno jest pewne
sierpień 9, 2005
A ja bym ją powiesił
październik 17, 2007
Artur Łoboda
Kałboy
luty 28, 2005
Artur Łoboda
Kandydaci Kabały?
luty 25, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
"Ejszyszki"
maj 28, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
STOEN jeszcze raz
grudzień 26, 2002
Artur Łoboda
2030
lipiec 20, 2008
"Moralność" na usługach finansjery
luty 14, 2003
PAP
Szewczyk: Kosowo - fałszywe państwo
luty 22, 2008
Patrycja Szewczyk
"Czy Papież przeprosi ofiary Solidarności" (5)
listopad 14, 2003
Anna Kozioł
Np. Emeryt na Rencie
luty 18, 2008
Marek Jastrząb
Europejczyk
maj 12, 2003
Kelnerzy
sierpień 1, 2004
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media