ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

I tu się Panowie mylicie w sprawie imigrantów 
3 lipiec 2023     
Ukrywający się cesarz Trudeau wychyla głowę, by skłamać na temat kierowców ciężarówek, jednocześnie kochając w BLM  
2 luty 2022      J.D. Rucker
COVIDo-naziści? Niemieckiej matce odebrano dzieci za kwestionowanie ograniczeń pandemicznych 
10 styczeń 2022     
Propolis - antybiotyk XXI wieku - ks. Eugeniusz Marciniak 
12 sierpień 2020      Alina
Ekwiwalent spadku emisji podczas Covid potrzebny co dwa lata - badanie 
7 marzec 2021      Fiona Harvey
Zbiorowa zbrodnia wobec Narodu Polskiego! 
3 czerwiec 2020     
O tym i owym 
23 lipiec 2016      Artur Łoboda
Historia Mojej Emigracji 
18 luty 2012      artur kurasiewicz
*** 
15 luty 2017      Jolanta Michna
Polityka pozorowana 
13 czerwiec 2017     
John Magufuli: Śmierć afrykańskiego bojownika o wolność  
25 marzec 2021     
Program uzależnienia "SAFE" 
20 luty 2026      Artur Łoboda
Zapytanie do Zespołu Małopolskiego Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego 
25 styczeń 2021      Artur Łoboda
Jak samodzielny jesteś? 
10 marzec 2025     
To się dzieje naprawdę 
8 październik 2021      Artur Łoboda
Katar - czyli kowid 
23 listopad 2020     
Takiego Leppera nie pokazywała telewizja 
1 lipiec 2010      Rebel
Żądamy przywrócenia Polakom dostępu do leczenia! 
29 grudzień 2021     
nie mogę zliczyć gwiazd 
10 luty 2017      Jolanta Michna
Tarcza nad Azją 
24 sierpień 2012      Iwo Cyprian Pogonowski

 
 

Aforyzmy 19 Zygmunt Jan Prusiński


AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński


Mistrz liczył kamienie po drodze, jednak nigdzie o tym nie napisał.

Rozebrane dziewczyny ubierają halkę mgły, tańczą w głębi obrazu madisona; nie jest łatwo nauczyć się starego tańca.

Widzę, trawa rośnie a poezja odpoczywa.

Rzeka wyschła z braku liryki, pusto w sadzie smutnych jabłoni.

Kochasz ten kraj (romantycznie), wiem że wrażliwym ludziom jest ciężko skruszyć ziarno prawdy – intymność uczuć na ostrym zakręcie; sucha wierzba płacząca czyta ci wiersze.

Na pewno jesteś człowiekiem Jerzy, malujesz grafitowe obrazki marzeń ręką dziecka niewinnego z nocy układanej.

Kochamy się to prawda, w wierszach pisanych na udach kobiety - oswobodzeni w demokracji ujadamy na pobliskie liście.

Szukam w kobiecie krainy, złotej myśli twórcy w poezji - może połączę lasy i rzeki tylko dla aniołów wybranych.

Migoce jaskółka tak wspaniale tańczy w locie, siadłem cichy jak cmentarz w trawie trochę dalej od domu, w którym nikt na mnie nie czeka.

Samoczynnie wabiona okruchami z tamtej jesieni, kiedy trzaskały gałęzie zupełnie niepodobne do minionych, przypomniałem sobie o umorusanych gawronach.

W erotyce zasnął poeta, wydostał się z powierzchni i znikł, poniżej, głębiej.

Wodorosty go wołały, a na szpicu wyschniętej pamięci z ust ptaka kobiety nieistniejącej, rozwija się samoczynnie pragnienie.

Pamiętam słowa wypowiedziane ale nie mogę powiedzieć to w wierszu - ach ta moja moralność, wybacz nie mogę tego napisać.

Odpoczywałem, bliżej okna żeby mieć prześwit i zapach wiosny też bliżej, w ogóle bliżej jest łatwiej, wtedy tworzy się zwężenie wąskiej myśli.

Zatopiłem się we własnych myślach, czekam na telefon z Belgii - tam moja miłość ma skrzydła, rozwija swój talent pisarski ocierając o moje kontury wobec ukończenia książki.

Włóczę się po ulicy paryskiej może spotkam Adama Mickiewicza, spóźnionego trochę by zajść do kawiarenki na przedmieściu Batignolles - zresztą nie ma daleko od domu z ulicy de la Santé, ale jak to poeta - jego myśli są wszędzie.

Pod prąd z wiatrem walczę o ciebie - by służyć ci w każdej miłosnej chwili.

W tej namiętności szeleści modlitwa, rozkwita we mnie czułość kochanka.

W ogrodzie rośnie pięć białych róż - dbam o nie jak o twe ciało poranne.

Błyskawicznie chwytam błyskawice, ściągam je by zmiękczyć ziemię.

Opieram się o łuk tęczy - wiersze spadają jak pioruny.

Nie we wszystkim jestem odważny - ze mną trzeba zupełnie inaczej.

Szedł tędy Zbigniew Herbert, zerwał kilka ciekawych stron do wiersza.

Narzucają nam swoją wolę więc nie jesteśmy wolni - codzienna porcja idiotyzmów, czy istnieje w życiu honor?
27 wrzesień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Uświadamienie topielca
luty 6, 2004
USA tonie w długach, a Chiny boją się wolnej wymiany swojej waluty?
sierpień 29, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Miłość i rewolucja
kwiecień 6, 2007
Remigiusz Okraska
Cytat dnia :
"przejrzysty offset"

grudzień 4, 2002
Jabłoko
Sfałszowane referendum
czerwiec 23, 2003
przesłała Elżbieta
Chcieliście UE, no to ją macie (1)
styczeń 11, 2005
Elegancja, Francja
październik 25, 2005
Artur Łoboda
Tak się manipuluje społeczeństwem
sierpień 11, 2004
PAP
Izraelski rabin za rozstrzeliwaniem buntowników
lipiec 18, 2002
PAP
Tzn, momencik, momencik...
maj 9, 2005
JurekS
List otwarty do Edwarda Moskala Prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej
listopad 7, 2005
All Americans are now war criminals
marzec 25, 2003
No i nic. No i nici z tego..
listopad 23, 2007
Borowik-Pest
My terroryści, albo przypowieść o dontszatach
grudzień 19, 2007
Artur Łoboda
Kto wygrał, kto przegrał
wrzesień 26, 2005
Artur Łoboda
"Fakt" - w dalszym ciągu mają Polaków za idiotów
październik 20, 2003
Lekcja, która niczego nie uczy
sierpień 27, 2004
Wielka manifestacja pokojowa w Tel Awiwie
maj 11, 2002
Artur Łoboda
Każda wojna dla każdej z walczących stron jest sprawiedliwa i toczy się w słusznej sprawie
marzec 28, 2003
/marek/
Pomyłki funkcjonariuszy na koszt Państwa!
styczeń 23, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media