ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Ogromne skoki liczby zgonów noworodków po wprowadzeniu szczepionek, dane z programu głównych izraelskich ubezpieczycieli zdrowotnych 
27 grudzień 2022     
VAERS, CDC Data Show, zgłoszono prawie 27 000 zgonów ponad milion urazów spowodowanych przez szczepionkę przeciw COVID 
16 kwiecień 2022     
Pacyfikacja pocztowych związkowców dopiero w 2013? 
9 sierpień 2010      tłumacz
COVID-19: globalna operacja finansowa 
6 styczeń 2023      Michael Bryant
Nagłe zgony poszczepienne są teraz tak powszechne, że nadano im nazwę SYNDROM: Zespół nagłej śmierci dorosłych (SADS) 
11 czerwiec 2022     
Zmarł ostatni Hubalczyk Romuald Rodziewicz 
28 październik 2014      www.polskawalczaca.com
Konstytuanta, czy od razu Dyrektoriat?  
18 luty 2012      Artur Łoboda
Marian Hemar - Katyń 
23 sierpień 2011     
W oparciu o ZSRR 
24 sierpień 2010      Goska
"Fenomen Tymińskiego" 
3 czerwiec 2015      Artur Łoboda
Chatyń między Katyniem i Jedwabnem 
16 styczeń 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Eksperci i doradcy 
14 kwiecień 2022     
Dziewczyna z parku orzechowego 
16 grudzień 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Polnische wirtschaft 
4 październik 2020      Artur Łoboda
Nie tam szukacie - gdzie potrzeba 
21 luty 2015      Artur Łoboda
„Medyczne” – i anty-medyczne – usiłowania świata depopulacji 
10 październik 2009      Mark Głogoczowski
To się w pale nie mieści 
12 kwiecień 2021     
Czwarte wezwanie o uzasadnienie wysłania Yael Bartana - jako reprezentantki polskiej kultury na 54. Biennale Sztuki w Wenecji 
27 maj 2013      Artur Łoboda
Wielki reset, część 1: Czterej jeźdźcy apokalipsy 
9 styczeń 2024     
Prawda o trójpodziale władzy  
7 kwiecień 2018     

 
 

Aforyzmy 19 Zygmunt Jan Prusiński


AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński


Mistrz liczył kamienie po drodze, jednak nigdzie o tym nie napisał.

Rozebrane dziewczyny ubierają halkę mgły, tańczą w głębi obrazu madisona; nie jest łatwo nauczyć się starego tańca.

Widzę, trawa rośnie a poezja odpoczywa.

Rzeka wyschła z braku liryki, pusto w sadzie smutnych jabłoni.

Kochasz ten kraj (romantycznie), wiem że wrażliwym ludziom jest ciężko skruszyć ziarno prawdy – intymność uczuć na ostrym zakręcie; sucha wierzba płacząca czyta ci wiersze.

Na pewno jesteś człowiekiem Jerzy, malujesz grafitowe obrazki marzeń ręką dziecka niewinnego z nocy układanej.

Kochamy się to prawda, w wierszach pisanych na udach kobiety - oswobodzeni w demokracji ujadamy na pobliskie liście.

Szukam w kobiecie krainy, złotej myśli twórcy w poezji - może połączę lasy i rzeki tylko dla aniołów wybranych.

Migoce jaskółka tak wspaniale tańczy w locie, siadłem cichy jak cmentarz w trawie trochę dalej od domu, w którym nikt na mnie nie czeka.

Samoczynnie wabiona okruchami z tamtej jesieni, kiedy trzaskały gałęzie zupełnie niepodobne do minionych, przypomniałem sobie o umorusanych gawronach.

W erotyce zasnął poeta, wydostał się z powierzchni i znikł, poniżej, głębiej.

Wodorosty go wołały, a na szpicu wyschniętej pamięci z ust ptaka kobiety nieistniejącej, rozwija się samoczynnie pragnienie.

Pamiętam słowa wypowiedziane ale nie mogę powiedzieć to w wierszu - ach ta moja moralność, wybacz nie mogę tego napisać.

Odpoczywałem, bliżej okna żeby mieć prześwit i zapach wiosny też bliżej, w ogóle bliżej jest łatwiej, wtedy tworzy się zwężenie wąskiej myśli.

Zatopiłem się we własnych myślach, czekam na telefon z Belgii - tam moja miłość ma skrzydła, rozwija swój talent pisarski ocierając o moje kontury wobec ukończenia książki.

Włóczę się po ulicy paryskiej może spotkam Adama Mickiewicza, spóźnionego trochę by zajść do kawiarenki na przedmieściu Batignolles - zresztą nie ma daleko od domu z ulicy de la Santé, ale jak to poeta - jego myśli są wszędzie.

Pod prąd z wiatrem walczę o ciebie - by służyć ci w każdej miłosnej chwili.

W tej namiętności szeleści modlitwa, rozkwita we mnie czułość kochanka.

W ogrodzie rośnie pięć białych róż - dbam o nie jak o twe ciało poranne.

Błyskawicznie chwytam błyskawice, ściągam je by zmiękczyć ziemię.

Opieram się o łuk tęczy - wiersze spadają jak pioruny.

Nie we wszystkim jestem odważny - ze mną trzeba zupełnie inaczej.

Szedł tędy Zbigniew Herbert, zerwał kilka ciekawych stron do wiersza.

Narzucają nam swoją wolę więc nie jesteśmy wolni - codzienna porcja idiotyzmów, czy istnieje w życiu honor?
27 wrzesień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Kazimierz Wielki był naprawdę wielkim, a największym kobieciarzem
październik 6, 2003
Elew
Bank żąda, Polska musi?
styczeń 17, 2003
Jan Czarski
Zanim wódz zgromi talibów
wrzesień 25, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Bezpieczne miejsca zabaw
lipiec 5, 2004
Prymas na Wielki Post: zwyciężać zło dobrem
luty 24, 2004
Epidemia terroryzmu i jej siewcy
kwiecień 14, 2004
Marek Głogoczowski
Sting i Penderecki przegrali z Rubikiem.
styczeń 13, 2007
Marzec 68 - dwa swiadectwa
marzec 6, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas
Jasność widzenia
grudzień 30, 2007
Artur Łoboda
Kiedy znieczulica powstaje
marzec 28, 2008
Marek Jastrząb
Prezydent pożyczy wojewodzie
kwiecień 4, 2007
Szacunek dla Chrystusa!
marzec 25, 2005
Dariusz Benedykt Ciesielski
Takich mamy kretynów w Kościele
wrzesień 11, 2007
PAP
"Niechciane inwestycje"
sierpień 28, 2002
PAP
Zniszczone gniazda
czerwiec 10, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Smierc czy zycie dla Polski
styczeń 20, 2003
Elzbieta Gawlas
Program dla Polski
sierpień 2, 2003
przesłała Elżbieta
Powrot
październik 28, 2005
przeslala Elzbieta
Rosyjski bat na USA
grudzień 5, 2006
Michał Likowski
Jubilatka a imaż przyjaznej firmy
listopad 14, 2004
Mirosław Naleziński
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media