Takie powody burd granicznych to np. umowa Putin-Merkel, żeby Polaczków zaatakować od wschodu, po to by im pokazać, że jak nie będą wykonywać niemieckich (tfu: unijnych) rozkazów, to nie tylko nie będzie żadnych pieniędzy, to jeszcze dostaną po nosie od Putina rękoma Łukaszenki.
Kto wie, czy nie został właśnie rozpoczęty scenariusz zniszczenia Polski. Kiedy całe wojsko będzie na wschodzie zajmowało się białoruskimi Kurdami, wojska niemieckie swobodnie zajmą "swoje" ziemie.
Tusk przysłany parę miesięcy temu okazał się mało skuteczny i może dlatego został spalony na Marszu Niepodległości, niejako podwójnie symbolicznie.
Co do L. Kaczyńskiego, to po powrocie ze Smoleńska miał podpisać zezwolenia na wydobycie gazu łupkowego w centrum Polski. Prace przygotowawcze do wydobycia były już rozpoczęte w fazie projektów. Po 10.04.2010 wszystko się rypło, firmy amerykańskie szykujące się do wydobycia wróciły do siebie. Efekt jest taki, że władzę przejął Komorowski, co dało Platformie Obywatelskiej, czyli Niemcom, władzę absolutną w Polsce. Co potem było widzimy do dziś - jeden wielki exodus młodzieży z Polski, bieda, kosmiczne złodziejskie afery, ludzie wyrzucani z kamienic na bruk, albo paleni w lesie, niedożywione dzieci, najdroższe autostrady i masowe samobójstwa i bankructwa POLSKICH przedsiębiorców, którzy te drogi budowali!
Mogliśmy dziś mieć w Polsce firmę wydobywającą gaz ziemny w dużych ilościach. Bardzo prawdopodobne, że nie tylko nie potrzebowalibyśmy żadnej putinowskiej rury, ale jeszcze bylibyśmy eksporterem gazu płynnego - po to zapewne był również budowany terminal gazowy w Świnoujściu. Ale o tym mało kto wie, a jak wie, to chyba się nie chwali.
Nie wiem kto teraz w otoczeniu J. Kaczyńskiego zajmuje się strategią energetyczną Polski. Przypadek elektrociepłowni Ostrołęka i ślepe realizowanie zielonych unijnych pomysłów nie wróży niczego dobrego. Podstawową rzeczą jest niezależność energetyczna Polski w skrajnie niekorzystnych warunkach, bez względu na okoliczności, które trzeba pokonać, aby ją zapewnić. Dopóki nie będziemy mieć własnego gazu, cała energetyka musi opierać się na paliwie stałym.
Może i węgiel jest drogi i trudno dostępny. Mamy na szczęście jeszcze mnóstwo tzw. biomasy, która jest nie tylko wszędzie dostępna, to jeszcze dostępna w dużych ilościach ....
|