ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Dokąd sięgają macki NWO? 
27 październik 2016     
Sprawa Piaseckiego 
17 marzec 2011      Artur Łoboda
Zanim pojawi się polski "mściciel" 
14 październik 2009      Artur Łoboda
Gold Teeth as Nazi Non-Bullion Gold 
17 listopad 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Izrael: Korelacja pomiędzy masowym wyszczepianiem i pojawieniem się nowego – groźnego dla ludzi młodych – mutanta Covid-19 
3 marzec 2021     
Wybory, wybory 
6 październik 2011      Bogusław
Żywiąc się tylko nadzieją 
9 czerwiec 2012      Artur Łoboda
Miło zobaczyć stronę 
25 sierpień 2021      Alina
Kowidiotom już zupełnie się w mózgach pomieszało  
20 luty 2021     
Czy to początek cybernetycznego powstania?  
23 styczeń 2012      Artur Łoboda
Współdziałanie polityków chińskich z Zachodem 
13 kwiecień 2022     
Oni pierwsi winni stanąć przed Sądem 
3 wrzesień 2020     
Dobry i zły polityk 
1 wrzesień 2010      Artur Łoboda
Kardynałowie i Biskupi o koronapanice 
12 maj 2020     
Młodzieżowe BHO 
1 luty 2016      Artur Łoboda
Czy istnienie wirusów i infekcji nie zostało udowodnione? Wywiad z Marvinem Haberlandem z Next Level 
21 kwiecień 2025      www.kla.tv
250 tys. eksponatów czeka na powrót do ojczyzny… 
9 luty 2014      www.polskawalczaca.com
Zygmunt Jan Prusiński TAJEMNE OBCOWANIE - część piętnasta 
4 lipiec 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Pan „Szczepionek” i „Ideologii Terroryzmu Zdrowotnego”. Jak myślisz, dokąd to zmierza? Wysiadaj z tego szalonego pociągu 
17 październik 2021     
Wcześniejsze planowanie mRNA 
27 czerwiec 2021     

 
 

Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa (15.08.2011)

Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa

15.08.2011 19:48


@Zygmunt Jan Prusiński

Panie Zygmuncie, wierzy Pan w mój zdrowy rozum jako filozofa i faceta, który zna życie od podszewki, bo w stanie wojennym ukrywał się w Hucie i przepracował wieleset dni (3 lata) z robotnikami, jako robotnik (magazynier!) i dobrze ich poznał?

To powinno Pana do mnie przekonać, że nie jestem głupkowatym profesorkiem z nominacji, bo mnie rodzina albo znajomi, albo chora ambicja wepchała! Prawdziwym profesorem trzeba się urodzić i wtedy taka profesura nie ma nic wspólnego z nędzą umysłową inteligenta. Chciałbym, żeby Pan wiedział, że nie jestem pierdolonym inteligentem (dlatego mam opory do inteligenckiego, zakłamanego ze szczętem katolicyzmu), który jak świnia, zdradza wszystko, byle mu nasypali do koryta lepszej kaszy!

Otóż ja nie mam duszy inteligenta, parcha, półżyda i lokaja! Bo jak Panu już mówiłem, pochodzę ze starej ni to szlachty (dokładnie) ni to z wolnych chłopów, kmieci, którzy założyli wieś pod Krakowem i byli jej sołtysami już za pierwszych Jagiellonów. Wieś tę trzymali jako sołtysi, a potem mieli z niej piędziesięcio-hektarowy kawał gruntu, czyli nie byli biedakami, ani lokajami, spokrewnieni po drodze z Szembekami i jeszcze starszymi od nich Szarcenbergami, już pisałem, że mój dziadek i pradziadek, pomimo że miewali romanse z żydówkami i robili z żydami interesy zbożowe i rybne (mieli stawy hodowlane), to ręki żydom, ani chłopom, ani pisarczykom, ani ówczesnym inteligentom... nie podawali, bo jako szlachcie przynosiło im to ujmę.

(Byli szlachtą, bo jeździli na sejmiki, ale sołtysostwo i folwark odsprzedali Korycińskim, albo też zostali do tego zmuszeni, skoro Korycińscy byli kolegami szkolnymi króla Władysława IV i Jana III Wazy, bo chodzili do jednego konwiktu. W każdym razie zasadniczą część ziemi, 2 włóki (50 ha) zachowali aż do końca XIX wieku).

Więc ja też niczym tak dziś nie gardzę jak farbowaną głupią i sprzedajną polaczkowatą inteligencją z żyda, ze zdeklasowanego golca-szlachetki i z drobnomieszczanina. Co za sprzedajna głupia hołota! To przecież nie chłop wepchnął Polskę w ramiona europejskich mocarstw, nazywanych niewinnie bratnimi krajami, tworzącymi Unię Europejską? Tak jak do rozbiorów dawnej Polski (częściowo) doprowadzili żydzi, jak do przyjęcia po wojnie komunizmu doprowadzili inteligenci, ci przedwojenni i z powojennego, żydowskiego i drobnomieszczańskiego (chłopa i robotnika tam było bardzo mało!) naboru, tak teraz, inteligenci w nowe nieszczęście Polskę wepchali!

Piszę to dlatego, żeby podnieść w Pańskich oczach swoją wiarygodność. Moja dusza jest Pańska, powiedziałbym wielkopańska i inteligenckim lokajstwem się brzydzi! Pan też co zresztą o tym wiem!


Mówię o tym, żeby się Pan nie gorszył co powiem! Zgadzam się, że przysięgi miłosne są niepotrzebne a nawet świadczą o braku prawdziwej miłości. Kościół katolicki i inne religie, starogrecka, starorzymska, germańska, perska itd., wszystkie mają w swej liturgii przysięgę małżeńską. Dlaczego?

Dlatego, że ludzki rozum wywodzący się z jednego pnia, z Logosu, obowiązującego tak samo we wszystkich religiach świata, czuje intuicyjnie, że Bóg stworzył Adama w Raju, żeby z nim homoseksualnie współżyć! I próbował nawet z nim współżyć (seksualnie!), ale został przez Adama odrzucony! Smutku Adamowego, nie załatwiło nawet stworzenie mu Ewy! Bóg zrobił źle abo też źle stworzył świat i człowieka, skoro Adam pozostał smutny. Bo wie, że świat jest do dupy, i żadne przymilanie Pana Boga tego nie zmieni ani temu nie pomoże. Bóg dając Adamowi kawałek swojej arystokratycznej duszy, uczynił go panem - nie lokajem! Adam jest protoplastą panów i hrabiów a nie inteligenckich lokajów! Bóg może myślał, że gdy przekaże Adamowi Ewę, to łatwiej mu się dobierze do rozporka. Niestety, ani Bóg, ani Ewa nie zaspokoiła ambicji Adama. Bowiem zaspakajanie ambicji równa się prostytucją (małżeńską).
Oczywiście tę beznadziejną sytuację nienawiści między człowiekiem a Bogiem ratuje miłość przez wielkie M. To dzięki Miłości wybitne jednostki ludzkie na widok spapranego świata nie odbierają sobie życia. I też, na odwrót, to dzięki Miłości Bóg moderuje swoje homoseksualne (wiem co mówię, bo mówię o miłosnym idealizmie) zachcianki i zapędy. On też musi robić rachunek sumienia. (Nawet Tora o tym mówi).

Dlatego w Kościele podczas przysięgi małżeńskiej, zazdrosny o mężczyznę Bóg dostaje (tak mu się wydaje) gwarancję, że mężczyzna tej kobiety prawdziwie kocha i nie będzie kochał (bo ma kochać jedynie Boga!), i zweksluje miłość małżeńską na bocznicę prostytucji małżeńskiej! To jest zgodne z tym, co Kościół uznawał i po cichu uznaje, że kobieta nie ma duszy, że jest istotą niższą, że jej nauczać ani sprawować funkcji kapłańskich nie wolno, bo nie jest w 100% człowiekiem, takim jak mężczyzna. Tak jest we wszystkich antropologiach i religiach.
Wszystko jasne?

Mężczyzna, mąż, katolicka głowa rodziny, ma kocha bardziej Boga niż żonę i to bez żadnych prostytucyjnych intencji. Ma Boga kochać miłością wszechogarniającą i idealistyczną, aż do śmierci. To pachnie homoerotyzmem, czyli pedalstwem, ale tak jest i proszę się nie oburzać. Ja sam nie znoszę dotyku mężczyzny, ale powołam przykład z Auschwitzu na poparcie czym jest miłość prawdziwa. Pisał o niej Rudolf Hoess z Auschwitzu. Otóż jeden z SS-manów zakochał się w młodym więźniu i został za to zdegradowany i wysłany na Front Wschodni, ale miejscowi SS-mani, umyślili sobie, że gdy posiedzi pół roku w karcerze to go zrobią współwięźniem, tego młodego chłopaka, jego kochanka. I tak się stało. Podczas pobytu w obozie opiekowali się sobą (dyskretnie) i przeżyli. To jest przykład na miłość idealną i prawdziwą, która nie jest gorsza a może nawet ważniejsza w metafizycznym porządku świata, niż nasze miłości heteroseksualne.

Przykład drugi, dotyczy szefa Gestapo, Heinricha Hammana w Nowym Sączu i Krakowa. Otóż ten facet już po wejściu do Galicji rosyjskiego wojska, przekradał się dwa razy przez granicę (do Rabki), aż wywiózł na Zachód swoją żydowską kochankę, którą kochał naprawdę, a zostawił Niemkę z trójką dzieci.


Otóż liczy się to, czy się kocha naprawdę, czy tylko się tak chwilowo wydaje. Otóż większości z nas się tylko chwilowo wydaje, natomiast bardzo nieliczni kochają naprawdę. Oto i cała tajemnica, nie ma sobie o co głowy suszyć! A co to jest prawdziwa MIŁOŚĆ? Dajcie wy mi spokój, niech sobie każdy odpowie sam.

Panie Zygmuncie, nie powinien się Pan przejmować, że kobiety nie kochały, nie kochają i nie będą kochać (gołodupców), ale jeśli już to fałszywie, według swoich wyobrażeń, że jak jest zupa w garnku to są uniesienia! Nic na głodnego, Zygmunteczku! Na głodnego, to ja się mężusiu mogę z menelami rypać, ale po to wyszłam za ciebie, żebyś orał na mnie jak wół!

Gołodupcy nie są kochani, nie byli i nie będą! Dopóki nie ma własnego ogródeczka, dobrego auteczka, wodnego oczka, wzgórka z malinami i różyczkami, nie będziesz miał wzgórka Wenery! Najwyżej weneryczny!
I gdybyś Zygmuncie, dla zabicia swego beznadziejnego smutku odbywał z Mefistem (poetycką, gnostycką itd.) podróż na Łysą Górę, jak sam Faust, to według mojej oceny, będzie ci to przez Boga wybaczone (bo to przecież jego wspólnik a może i bliźniaczy braciszek). Na Łysej Górze, te wiedźmy, które się tam zbierają na gody, są lepsze, od wielu normalnych kobiet. One też pożerają dążenie do świętości i świętego związku miłosnego z prawdziwym mężczyzną. A że zdążają do nas? A cóż nam to szkodzi, skoro i nasze jadą na podobnych wehikułach, tylko blaszanych. Diabeł jest tylko ich niewinną zabawką i surogatem. Wie Pan, czasami kurwa mi się wydaje bardziej uczciwa od tzw. pożądanej kobiety. A jeszcze bardziej wiedźma o której wiem, że jest wiedźmą. Matka Boska wśród wiedźm jest otaczana prawdziwym mirem. Dlatego, że niepokalana dziewica. Wiedźma też jest niepokalana i czysta, bo pełna pretensji do ułomnie stworzonego świata. I za to właśnie były palone na stosach.


Pan Ryszard Zasmucony ma do mnie, w imieniu Kościoła, pretensję o gnozę! Niech on lepiej, ma pretensję o to, co myślę o Kościele jako depozytariuszu gnoju zwanego własnością prywatną! Gadaniną o gnozie, klechy starają się odwrócić uwagę od tego, że są wspólnikami rabusiów i zbójów, którzy w murach kościoła znajdują usprawiedliwienie i schronienie przed gniewam okpionych i okradzionych biedaków! To jest taka sama zbrodnicza maszynka, jak i każda dobrze uzbrojona banda! Tylko w czerwonych i czarnych mundurach, mających im przydać jurystycznej powagi. Że to oni pilnują i stanowią prawo! Chyba zbója!

Ja i Pan mamy coś z wiedźmy. Ponieważ uważamy, że ten świat jest stworzony do dupy, na krzywdzie i kanonizowanym w Kościele roboju; do dupy, bo chodzą po nim tzw. władcy, kaci, zbóje, mordercy, prezydenci i królowie... dawno byśmy byli spaleni na stosie. Przez świętą inkwizycję, która pilnuje, żeby mordercy, rabusie w biały dzień i złodziejowi nic złego się nie stało. Czyli poborcy podatkowemu, komornikowi i księdzu, który ich wspiera świętym autorytetem kościoła i potwierdza świętość własności prywatnej, zdobytej ogniem i żelazem, własność tych, co dla własności potrafią kłamać, modlić się i zabijać!

PS. Do Pana Zasmuconego.
- Jak pan myśli, czy Bóg może mieć łupież?


Zygmunt Jan Prusiński Kobieta białych luster - część II


1 listopad 2020

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

LIBERAL = PHILOCRIMINAL, Part II
grudzień 8, 2008
Marek Głogoczowski
Tak mi się napisało.
listopad 7, 2006
"Waldi"
Ciągną ludzie do Kaczyńskich
listopad 16, 2005
PAP
Kejby mi schajba odbiła
listopad 5, 2006
luzak
"Jestem Obywatelem USA a nie małpą!"
luty 8, 2004
antycenzor
CZY ZNOWU ARBEIT MACHT FREI ???
maj 15, 2008
Helga
Pilot do sterowania zasobami ludzkimi
marzec 13, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Nie wykorzystany interesik
marzec 9, 2007
Jan Lucjan Wyciślak
"Krew jego spadnie na nas i na syny nasze"
Politycznego szantażu wobec Husajna ciąg dalszy

luty 9, 2003
zaprasza.net
"Faszyści" - do gazu!
czerwiec 21, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Jak przegrać „wojnę przeciwko terrorowi?”
kwiecień 2, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Globalne Inwestycje i Cele Chin
lipiec 8, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Koniec liceum w pałacyku
grudzień 12, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Koniec marzeń o suwerenności
Konwent Europejski ujawnił kolejną część projektu unijnej konstytucji

maj 30, 2003
Piotr Wesolowski, Bruksela
Dlaczego 2+2=4
czerwiec 24, 2008
Artur Łoboda
Libia odblokowana
październik 11, 2004
To nie jest nasza wojna!
APEL RADNYCH KROSNA

marzec 30, 2003
Polityczna ciuciubabka
sierpień 22, 2008
Artur Łoboda
Post-Amerykański Świat, Czyli Zmierzch USA
maj 6, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Autograf szczęśliwej Motylii
październik 31, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media