ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Po Bush’u, nadal prezydent ponad prawem? 
9 kwiecień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Wojna przeciw Polsce 
15 listopad 2017      Artur Łoboda
Radioaktywny Euro 
20 maj 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
Kurski Kurskiemu oka nie wykole 
9 październik 2016     
Mniej słów, mniej szkód 
12 czerwiec 2015      Artur Łoboda
Polskojęzyczny Sejm siedliskiem bezprawia 
18 listopad 2020     
Pół mózg 
29 listopad 2019      Artur Łoboda
Naukowe oszustwa ekologistów 
7 kwiecień 2024      Artur Łoboda
Naiwny jak Polak  
1 kwiecień 2019     
Wirus pandemiczny, który nie istnieje 
23 maj 2021     
Pamiętam stan wojenny 
5 grudzień 2016      Alina
27 kwiecień 2020 - raczkujące protesty przeciw blokadom na całym świecie  
29 wrzesień 2020      VICE News
Zygmunt Jan Prusiński NIEBIESKI BLUES - część trzynasta 
25 luty 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Własne dokumenty firmy Pfizer dowodzą, że WIEDZIELI, że ich szczepionki przeciw kowid nie są „bezpieczne i skuteczne”… i wiedzieli, że nanocząsteczki mRNA krążą w organizmie 
14 marzec 2022      Lance D Johnson
Nagłe zgony poszczepienne są teraz tak powszechne, że nadano im nazwę SYNDROM: Zespół nagłej śmierci dorosłych (SADS) 
11 czerwiec 2022     
"Reprywatyzacja" szczegóły! 
9 grudzień 2016     
Jak planowano sfałszować wybory prezydenckie w USA 
16 listopad 2024      SD Wells
O lekarstwie na covid-19 jeszcze raz 
15 kwiecień 2020      Artur Łoboda
Ważny wywiad 
16 sierpień 2010      Goska
Kto nacisnął przycisk wielkiego resetu? 
26 listopad 2020     

 
 

Gdy bestia kona to wydaje ostatnie podrygi

Młodzi ludzie powinni się uczyć - na przykładzie poniższego artykułu Gazety Wyborczej - jak działała propaganda stalinowska - agresywna i kłamliwa w każdym zdaniu.
Przez cały PRL - różnorakie szumowiny moralne plugawiły Naród Polski podobnymi atakami.
Mieli wtedy przeciwko nam wojsko i milicję.
Dzisiaj mają przeciwko nam swoje - neostalinowskie media.

Podkreślić należy wyraźnie, że poniższy atak nie jest skierowany w Pawła Kukiza, ale w 21 procent głosujących - którzy oddali na niego głosy.
To jest atak - na Społeczeństwo Polskie, które posiadaną świadomość polityczną - zdecydowało się zamienić w czyny.
Dalej już tekst w "Wyborczej"



Kukiz - idealny produkt systemu. Agresywny, populistyczny, sentymentalny. A reszta "się zobaczy"



Paweł Kukiz to największy zwycięzca wyborów prezydenckich. Błyskawicznie zdobył wysokie poparcie i został okrzyknięty liderem "antysystemowych" kandydatów. Mało kto analizował jego propozycje odnośnie do polityki społecznej, finansów czy rozwiązań podatkowych. Brak sprecyzowanych poglądów nie przeszkodził jednak w fetowaniu go jako "świeżego" na tle politycznego establishmentu.

Tegoroczna kampania prezydencka wyłoniła nową siłę: ksenofobicznych demagogów, którzy budują poparcie na antypaństwowym populizmie. Janusz Korwin-Mikke, Grzegorz Braun, Paweł Kukiz, Marian Kowalski i Jacek Wilk licytowali się, kto bardziej zdezawuuje usługi publiczne i kto częściej nazwie aparat państwowy "mafią" albo "złodziejami".

Wyścig na największego "antysystemowca" wygrał Kukiz. Pozostali uczestnicy ksenofobicznego, antypaństwowego peletonu zostali daleko w tyle.

Wystarczy przepędzić mafię i złodziei!

W wywiadach stosuje prostą strategię. Na pytanie o politykę płacową, walkę z bezrobociem czy przeciwdziałanie ubóstwu odpowiada, że kluczowe są jednomandatowe okręgi wyborcze. Jeśli dziennikarz chce poznać szczegóły, to Kukiz zaczyna się ekscytować, podnosi głos i woła o walkę ze złodziejami.

Kiedy padają dalsze merytoryczne pytania, wpada w rzewny nastrój: opowiada o ciężkiej doli swojej i rodziców, których kocha, ale też o polskości, która go przenika i napędza do działania. Niekiedy dorzuca demagogiczne porównanie, np. emigrację zarobkową nazywa eksterminacją.

Jeżeli dziennikarz jest nieusatysfakcjonowany odpowiedziami, to Kukiz uznaje go za agenta systemu i ucina rozmowę. Fani Kukiza z zadowoleniem komentują, że nie dał się establishmentowi.

Kukiz o gospodarce i polityce społecznej mówi rzadko i zwięźle. Podczas debaty w TVP najpierw nie wiedział, co odpowiedzieć, a następnie szybko przeszedł do rytualnych utyskiwań na układ i politokrację. Gdzie indziej na pytanie o gospodarkę odpowiedział krótko: "Centrum im. Adama Smitha. Te idee są mi bliskie".

Mało kto wie, co reprezentuje ta instytucja. Znaczenia jej pomysłów gospodarczych zwykle nie objaśniają dziennikarze głównego nurtu. A główne recepty ekspertów Centrum im. Adama Smitha sprowadzają się do uelastycznienia rynku pracy, cięć socjalnych, niższych podatków dla biznesu i prywatyzacji usług publicznych. Kukiz powtarza więc to, o czym mówią gospodarczy neoliberałowie.

Dopóki PO nie sprawowała władzy, również broniła tych recept. Gdy władzę zdobyła, jej przywódcy zauważyli, że konsekwentna realizacja tego modelu oznaczałaby bankructwo państwa, pogorszenie jakości usług, a co za tym idzie - wzrost ubóstwa i bezrobocia. A jednak mało kto kwestionuje kierunek rozumowania Kukiza.

Neoliberalny dogmatyzm rządzi w PiS, PO czy PSL, ale Kukiz idzie dalej i na tym wygrywa. Młodzi ludzie, broniąc tych haseł, twierdzą, że są odważni i antysystemowi, jednak wprowadzenie wspomnianych rozwiązań oznaczałoby, że musieliby pracować ciężej, dłużej i za mniejsze pieniądze. Lecz kto by się tym przejmował, skoro przepędziłoby się mafię i złodziei!

Pytany o emerytury Kukiz mówi o systemie trójfilarowym, nie tłumacząc szczegółów. W praktyce chodzi o głodowe emerytury podstawowe dla wszystkich, a reszta "się zobaczy". Ostatecznie chodzi o szybkie ucięcie merytorycznych dyskusji i wykrzyczenie, że dzisiaj są ważniejsze sprawy do załatwienia, czyli walka ze złodziejami i JOW-y.

Kukiz to nie "objawienie". To idealny produkt systemu

Kandydaci, którzy zmierzą się w drugiej turze, prześcigają się w pochlebstwach pod adresem Kukiza, a nawet obiecują realizację jego postulatów. Prezydent Komorowski zadeklarował, że w trzy miesiące przeprowadzi referendum w sprawie JOW-ów i zniesienia finansowania partii z budżetu. Można mu podpowiedzieć, aby w ramach umizgów do Kukiza ogłosił, że politycy, na czele z nim samym, to złodziejstwo i mafia.

Andrzej Duda i Bronisław Komorowski nie pojmują jednak, że nie o JOW-y tu chodzi, o których większość wyborców Kukiza nie ma wielkiego pojęcia, ale o... No właśnie, o co? Dlaczego ten nieznany z działalności politycznej muzyk tak szybko zdobył poparcie i poklask większości mediów?

Aby zrozumieć, kim jest Paweł Kukiz, warto przesłuchać materiały z jego wypowiedziami, w tym występ po ogłoszeniu wyników pierwszej tury wyborów. "Występ" to dobre słowo, by określić to, co reprezentuje Kukiz. W wyborczy wieczór mogliśmy usłyszeć na zmianę jego ckliwą opowieść o miłości do ojczyzny i rodziny (ucieleśnioną w geście całowania żony po rękach i gładzenia córek po głowach), to znów odgrażanie się "reżimowym mediom", co ochoczo podchwytywał tłum przed sceną.

Takiej nacjonalistyczno-tradycjonalistycznej przemowy nie powstydziliby się inni prawicowi kandydaci. Także agresywnością retoryki Kukiz doskonale wpisał się w zbrutalizowaną debatę publiczną.

Kukiz nie jest żadnym "objawieniem". To idealny produkt istniejącego systemu i wymarzony gwarant jego trwania w coraz bardziej agresywnej wersji. Jedyny programowy postulat Kukiza - JOW-y - to groźny, godzący w demokrację mechanizm, którego wprowadzenie zabetonuje scenę polityczną na lata. To patent na władzę najsilniejszych, czyli wieloletni układ PO-PiS.

Wyborcy Kukiza albo o tym nie wiedzą, zdradzając ignorancję, albo mają to gdzieś, bo nie o JOW-y im chodzi, ale o to, by "je... system". Nie znaczy to bynajmniej, że są prymitywami, bo różne sondaże pokazują, iż w grupie tej znajduje się sporo osób z wyższym wykształceniem, ale raczej, że podobnie jak ich kandydat są doskonałymi dziećmi systemu III RP.

Są to więc dzieci pogarszającego się poziomu edukacji: szkoły, która od lat nasiąka treściami nacjonalistycznymi i klerykalnymi, która uczy nie krytycznego myślenia, ale posłuszeństwa i wiary w namaszczone autorytety; szkoły, która premiuje indywidualizm, rywalizację i konkurencję, zamiast wrażliwości na krzywdę słabszych, współdziałania, pracy zespołowej.

Są to dzieci ogłupiającego przekazu wielu mediów i kultury popularnej, które płacąc ogromne pieniądze celebrytom - tej nowej klasie próżniaczej - wspierają demoralizujące rozwarstwienie, klasowe podziały na sytych bogaczy i aspirujących do ich statusu biedaków.

Są to także dzieci polskiego Kościoła, którego ksenofobia i arogancja nie mają sobie równych w chrześcijańskim świecie.

Są to wreszcie dzieci klasy politycznej - jej jałowości, głupoty, chciwości i buty cechujących wielu polityków ekip rządzących po 1989 roku.

Zamiast argumentów sentymentalne bądź agresywne emocje

Przekaz muzyka przetransformowanego w polityka idealnie wpisuje się dominujący dyskurs. Nie chodzi tylko o jego liberalizm gospodarczy, histeryczny antykomunizm, nawiązywanie do symboliki powstania warszawskiego i żołnierzy wyklętych, rytualny patriotyzm, często płynnie przechodzący w nacjonalizm. Chodzi także o demagogiczny, antyintelektualny rodzaj przekazu, w którym argumenty są zastępowane sentymentalnymi, niekiedy agresywnymi emocjami.

Ilekroć Kukiz nic nie wie na jakiś temat, tylekroć ucieka się do frazesów o mafii i złodziejach, opowiada o swoim życiu albo przywołuje jednostkowe przykłady znajomych w trudnej sytuacji życiowej. W ten sposób systemowe myślenie o służbie zdrowia, edukacji i podatkach zostaje zastąpione przez opowieści o indywidualnym sukcesie lub porażce.

Skąd my to znamy? Oczywiście z serwisów informacyjnych największych kanałów telewizyjnych, w których analiza bezrobocia, biedy czy służby zdrowia sprowadza się do prezentowania indywidualnych historii mających na celu przyciągnięcie naszej uwagi. Kukiz również lubi grać na emocjach, unikając odpowiedzi na pytania, co jako polityk/prezydent/poseł zrobiłby, by przeciwdziałać nierównościom społecznym, wykluczeniu, niskim płacom. Kukiz, podobnie jak wielu dziennikarzy, nie ma wiedzy o gospodarce i rynku pracy, a w rzeczowej dyskusji się kompromituje. Dlatego poza show nie wykracza.

Kukiz to Tymiński 2.0. Groźniejszy i bardziej populistyczny

Sukces Kukiza i to, co po nim nastąpiło, odzwierciedla coś jeszcze: zmiany, które zaszły w ciągu ostatniego ćwierćwiecza w polskim życiu publicznym.

W wyborach prezydenckich w 1990 r. prawie wszystkie media i elity polityczne ostro krytykowały bliżej nieznanego Stana Tymińskiego. Kukiz to bardziej populistyczna i groźniejsza wersja Tymińskiego, a mimo to wielu dziennikarzy i polityków tańczy tak, jak Kukiz im zagra, i nie potrafi odciąć się od niego jak niegdyś od Tymińskiego.

Nawet politycy kojarzeni z lewicą schlebiają mu, dając przyzwolenie na brutalizację życia publicznego, wzrost poziomu agresji i prymitywizację debaty publicznej. Słychać wręcz głosy, że lewica powinna mieć swoją wersję Kukiza albo że jego język należałoby przejąć i wykorzystać do własnych celów.

Jednak nie ma żadnych badań socjologicznych, które potwierdzałyby wątpliwą tezę, że w poparciu dla Kukiza tkwi potencjał społecznego protestu. To raczej myślenie życzeniowe. Poparcie to niepokoi natomiast jako wyraz wrogości wobec jakichkolwiek form solidarności społecznej, dobra wspólnego, instytucji publicznych czy demokracji. Kukiz bowiem kwestionuje wszystkie podstawowe instytucje państwa, na czele z obecnym systemem reprezentacji parlamentarnej. Z wściekłą pogardą wypowiada się o procedurach, kontrolach, złożoności prawa.

Co proponuje w zamian? Totalną samowolę niepoddanej kontroli władzy, która omija procedury, czyli - inaczej mówiąc - czystą dyktaturę.

Czy jesteśmy skazani na Pawła Kukiza? Niekoniecznie. Pewne jest natomiast, że nowoczesna lewica nie powinna go naśladować. Postępowa, egalitarna socjaldemokracja powinna mieć własny przekaz, program, argumenty, alternatywną wizję człowieka, społeczeństwa i państwa. I powinny one się sytuować na antypodach Kukiza.

Zamiast prowadzić nagonki na urzędników, budujmy silne, demokratyczne instytucje. Zamiast ciąć podatki i wydatki, zmniejszajmy nierówności dochodowe, rozwijajmy uniwersalne świadczenia społeczne. Zamiast rytualnie zachwycać się rzekomo prześladowanymi przedsiębiorcami, walczmy z umowami śmieciowymi i nieprzestrzeganiem praw pracowniczych. Zamiast śnić o JOW-ach, pogłębiajmy instytucje demokracji uczestniczącej.

Autorzy artykułu:

*Agnieszka Mrozik (ur. w 1979 r.) - doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa, pracuje w Instytucie Badań Literackich PAN. Zajmuje się m.in. krytyczną analizą dyskursu medialnego i kultury popularnej.Członkini redakcji kwartalnika "Bez Dogmatu" i portalu Lewica.pl. Autorka książki "Akuszerki transformacji. Kobiety, literatura i władza w Polsce po 1989 roku" (2012).

Piotr Szumlewicz (ur. w 1976 r.) - absolwent socjologii i filozofii na Uniwersytecie Warszawskim. Od lat redaktor kwartalnika "Bez Dogmatu" i portalu Lewica.pl. Doradca i ekspert OPZZ. Na antenie telewizji Superstacja współprowadzi program "Ja panu nie przerywałem". Właśnie wydał książkę "Wielkie pranie mózgów. Rzecz o polskich mediach"

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,17953472,Kukiz___idealny_produkt_systemu__Agresywny__populistyczny_.html#ixzz3akrM1ZUD
21 maj 2015

Gazeta Wyborcza 

  

Komentarze

 

Podkreślić należy, że w ciągu 26. lat przepoczwarzenia PRL-u w trzecia RP -

ANI RAZU NIE DOSZŁO DO MERYTORYCZNEJ DYSKUSJI NAD POLITYKĄ GOSPODARCZĄ RZĄDZĄCYCH POLSKĄ liberałów, a poprawniej - neostalinowców.

Argumenty tych bezczelnych gówniarzy są więc kłamstwem sto razy powtarzanym.

PRZEDSTAWIENIE PROGRAMU GOSPODARCZEGO NIE JEST MOŻLIWE PRZY PROSTAKACH DZIENNIKARZACH, bo ci nie są w stanie poprowadzić jakiejkolwiek - merytorycznej dyskusji.

Artykuł ten dowodzi wyraźnie, że neostalinowska bestia walczyć będzie do końca.

2015-05-21
Artur Łoboda

  

Archiwum

Kolejny wypadek naszego autokaru na obczy?nie
marzec 31, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Apel Organizacji Vox Populi S.O.S.
sierpień 11, 2007
Premier wierzy, że Polacy zaakceptują konstytucję UE
październik 29, 2004
Goście w naszym Kraju
kwiecień 14, 2003
Ivo Cyprian Pogonowski
Tym razem nie było pieniędzy aby wyrzucić je w błoto
wrzesień 3, 2003
Dziennik Polski
7 pa?dziernika, sobota
wrzesień 25, 2006
Władysław Chmiel
Lista do wykorzystania w przyszłości.
grudzień 22, 2002
Obozowisko bezrobotnych przed URM
sierpień 28, 2003
Mirosław Żeberek
Samobójstwa deportowanych
marzec 15, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Polska - bogaty kraj
maj 1, 2003
http://www.se.com.pl/
A niech to piorun strzeli!
kwiecień 13, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
¬d?bło w oku cudzym ....
listopad 9, 2004
Licytacja hasła WOŚP
styczeń 10, 2009
Mirosław Naleziński, Gdynia
Echo, czyli rozmowa Bogiem?
styczeń 21, 2008
Marek Olżyński
Studenci prawa oszustami i co dalej z Ojczyzną?
styczeń 25, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Zła wola uwola
lipiec 18, 2006
Jeremi Jedlicz
"Jacek Dębski musiał zginąć, bo był nielojalny i nieodpowiedzialny"
styczeń 20, 2003
Piotr Mączynski
Od gazowej maski
maj 15, 2003
Radosław Judasz Sikorski powiesił naród Polski
luty 2, 2008
Dorota Szczepańska
Ballada Wałbrzyska
luty 19, 2003
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media