|
| AI nie będzie świadoma, twierdzi Roger Penrose (Nobel 2020) |
|
| Czy sztuczna inteligencja może być i czy kiedykolwiek będzie świadoma? |
|
| CAŁA PRAWDA O KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ WIDZIANA OCZYMA PILOTÓW ! |
|
Panie Kapitanie Jerzy Grzędzielski,
chylę czoła jako młodszy kolega lotnik, za poniższy tekst. Brakowało mi dotąd głosu, tak doświadczonego pilota, opisującego tragędię smoleńską, tak kompetentnie i fachowo, jak Pan to zrobił. Pozwoliłem sobie zatem, na rozpowszechnienie Pańskiego tekstu, z nadzieją na możliwe szerokie dotarcie do opinii publicznej. Zwracam się do internautów o liczne udostępnienia w internecie stanowiska w tej sprawie, wyrażonego przez świetnego pilota - prawdziwego nie kwestionowanego eksperta lotniczego. |
|
| Ameryka: Od Wolności do faszyzmu |
|
| Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. |
|
| TAK SIĘ BAWIĄ UKRAIŃCY - KORUPCJA źródłem BOGACTWA? |
|
| Bardzo drogie auta, prywatne odrzutowce, jachty, helikoptery i nieruchomości w luksusowych europejskich destynacjach, przemyt w walizkach kilkunastu lub kilkudziesięciu milionów dolarów i ponad miliona euro tak bawią się ukraińskie elity. |
|
| Ubezpieczenie od szczepień na kowida |
|
| Tak Ministerstwo Finansów wycenia szkody w zdrowiu - wynikłe z eksperymentalnego szczepienia przeciwko nieistniejącemu kowidowi. |
|
| Powszechny nakaz maskowania nadal jest bezprawny |
|
| Pomimo nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakaz zakrywania twarzy jest bezprawny. |
|
| Dr. Jeff Barke przerywa milczenie o COVID19 |
|
| |
|
| Holenderski poseł Geert Wildersem przemilcza zbrodnie Izraelczyków |
|
| Holenderski poseł Stephan van Baarle skonfrontował się w parlamencie ze skrajnie prawicowym politykiem Geertem Wildersem, oskarżając go o wspieranie trwającej ofensywy militarnej Izraela w palestyńskiej Strefie Gazy, w wyniku której zginęło ponad 63 000 Palestyńczyków, głównie kobiety i dzieci. |
|
| Toksykologia kontra wirusologia: Instytut Rockefellera i kryminalne oszustwo w sprawie Polio |
|
| Wybuch choroby w roku 1907, w Nowym Jorku dał dyrektorowi Instytutu Rockefellera, doktorowi Simonowi Flexnerowi, złotą okazję do wysunięcia roszczeń do odkrycia niewidzialnego “wirusa” wywołującego coś, co arbitralnie nazwano poliomyelitis. |
|
| CDC ostrzega własnych naukowców CDC, że ich odkrycie dotyczące masek „nie jest naukowo poprawne” |
|
| Wkrótce po wybuchu pandemii CDC zaczęło promować maski, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się Covid-19. Stało się tak pomimo opublikowania przez CDC badania politycznego z maja 2020 r. we własnym czasopiśmie „Emerging Infectious Diseases”, w którym nie stwierdzono „ istotnego wpływu ” masek na powstrzymywanie przenoszenia wirusów oddechowych. |
|
| Kto mordował w Katyniu |
|
| Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. |
|
| Powinniśmy się skupiać na wzmacnianiu odporności |
|
Prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski zadał pytanie Szumowskiemu.
Odpowiedzi nie uzyskał. |
|
| Deborah Tavares o broni elektromagnetycznej stosowanej wobec społeczeństw cz I, 13 marca 2021 |
|
| Deborah Tavares z portalu StopTheCrime.net i PrimaryWater.org ma liczne filmy na YouTube i niestrudzenie bada dokumenty wypuszczane przez amerykańską administrację. |
|
| Ludobójstwo covid |
|
| Wywiad z CLAIRE EDWARDS |
|
| Imperium KLAUSA SCHWABA i jego marionetki. DAVOS 2022. |
|
| |
|
| Znany brytyjski prezenter radiowy, który nazwał antyszczepionkowców "idiotami", trafił do szpitala |
|
Jego płuca były „pełne skrzepów krwi”. James Whale ujawnia, że ​​otrzymał transfuzję krwi, ale to nie zadziałało.
We wrześniu ubiegłego roku prezenter radiowy napisał, że nie może się doczekać kolejnego zastrzyku. „Wszyscy przeciwnicy szczepień, wszyscy idioci, wszyscy szaleńcy, którzy mnie trollują, wiecie, co możecie zrobić? |
|
| Ivan Komarenko wywiad dla Głos Obywatelski |
|
| W obronie Naszej wolności |
|
| Izby lekarskie to organizacje przestępcze |
|
| |
|
| 1984 |
|
| Podstawowa lektura dla młodych Polaków |
|
| Zabójcze leki - prof. Stanisław Wiąckowski - 15.03.2017 |
|
| Zapis wykładu prof. Stanisława Wiąckowskiego omawiającego m.in. leki i ich składniki, które wbrew powszechnym opiniom nie leczą, a wręcz przyczyniają się wzrostu zgonów. Wiedza ta jest ukrywana przez koncerny farmaceutyczne, a nazwy leków zmieniane i dalej są dopuszczanie i promowane w sprzedaży mimo wiedzy, iż ich działanie jest zabójcze. |
więcej -> |
|
Stary Wiarus
|
|
GONIEC NR 8/2006
Szanowny Panie Redaktorze Kumor,
Znaczy, w myśl koncepcji pańskiej powinienem swój uciułany grosz emigrancki co prędzej zamienić na gotówkę i spieszyć z nim do dalekiej Ojczyzny, gdzie sportem narodowym jest bezbolesne odłączanie gotówki od sarenki lub jelenia, ponieważ Ojczyzna mojej gotówki potrzebuje?
- Czy pan się zupełnie dobrze czuje?
- Czy byłby pan łaskaw mówić tylko za siebie, zostawiając w spokoju zaimki "my" i "nas"?
Nic nie mam za uszami, przede wszystkim z powodu bardzo długiej nieobecności w Polsce, ale złoty róg proszę zostawić tam, gdzie jego miejsce, to jest w słoju z formaliną w muzeum patologii narodowej. Kolejny złoty róg w dłoniach? Pan raczy żartować. Na razie, to tylko kolejny taniec chochoła. Dziękuję za zaproszenie, ale niestety, nie tańczę.
Bardzo się cieszę, że oświecony rząd RP oraz pan redaktor chętnie wykorzystaliby mój leżący odłogiem potencjał polskiego zagranicznego ciułacza, zapuszczając mi w tym celu do kieszeni transkontynentalnego węża od polskiej pompy ssąco-tłoczącej. Ale ja mam swoje lata, i wiem swoje. Już na wczesnym etapie tej propozycji jest aż nazbyt boleśnie jasne, że pompa taka miałaby za zadanie tłoczyć pieniądze do Polski, a z powrotem górnolotne obietnice gruszek na wierzbie w słodko-mdłym sosie patriotycznym.
Rozumiem, że "jednakowe przepisy dla każdego Polaka", to w języku nowomowy zapewne również spełnienie marzeń pokoleń polskich urzędników o Polonii sterowanej z Warszawy - na przykład, jednakowe opodatkowanie każdego, kto się o polskie DNA otarł, bez względu na miejsce urodzenia i zamieszkania - nieprawdaż, panie redaktorze Kumor? Proszę w takim razie na początek zacząć ściągać polski podatek dochodowy z zarobków pana profesora Zbigniewa Kazimierza Brzezińskiego, obywatela Polski i USA, i zobaczyć, jak daleko pan zajedzie z "jednakowymi przepisami dla każdego Polaka".
W każdym bąd? razie - thanks, but no thanks, nothing doing, panie redaktorze.
Chętnie objaśnię dlaczego:
Primo,
Ja nie jestem żaden polski ciułacz zagraniczny. Ani dla pana, redaktorze Kumor, ani dla śliniących się na myśl o moich pieniądzach polskich urzędników. Ja jestem drobny ciułacz australijski. Nie mieszkam za żadną granicą. Mieszkam u siebie, w Australii. Ciułam dla siebie, na własną spokojną starość, którą zamierzam spędzić w przyjemnym i sprzyjającym długiemu życiu klimacie tropikalnego Queenslandu, otoczony założoną tutaj rodziną.
Nie mam najmniejszego zamiaru ciułać ad maiorem Poloniae gloriam, czyli ku chwale kraju na drugim końcu świata, który nie będzie wszak mnie na starość utrzymywał, bo i dlaczego miałby to robić. Obywatelstwo tutejsze posiadam od lat dobrze ponad dwudziestu.
Od czasu gdy PRL dała mi wiele lat temu przejrzyście do zrozumienia, że jestem w Polsce niepożądany, spędziłem w Australii ponad połowę życia. Obywatelstwo polskie posiadam czysto technicznie, wyłącznie dlatego, że RP aktywnie utrudnia mi rezygnację z niego za pomocą wyszukanego systemu przeszkód administracyjnych.
Nie posiadam, dopóki żyję nie mam zamiaru posiadać, ani swoim dzieciom posiadać nie pozwolę: polskiego paszportu, polskiego numeru PESEL, polskiego numeru NIP-u, polskiego dowodu osobistego, ani żadnego innego polskiego wynalazku urzędowego z zakresu trzymania Polaków za mordę. Wynalazki te są mnie i mojej rodzinie zupełnie zbędne do długiego i szczęśliwego życia w Australii, a jako obywatel australijski, nie poczuwam się do obowiązku posłuszeństwa rozkazom i zaleceniom płynącym z Warszawy.
O to, bym nie miał ochoty do żadnych takich dyrektyw stosować się ochotniczo, troszczy się światła dyplomacja polska - aktualny ambasador RP w Australii jest absolwentem rocznika 1973 moskiewskiego instytutu MGIMO (ku?ni kadr dyplomacji radzieckiej i Zarządu I KGB /wywiad zagraniczny ZSRR/), oraz absolwentem rocznika 1980 warszawskiej WSNS przy KC PZPR (wiadomo czyjej ku?ni, wiadomo jakich kadr), ale nie słychać jakoś o zwolnieniu go ze służby za zasługi, jakie położył był dla sprawy socjalizmu w latach 1973-1990. Czyli w okresie 17-letniej dziury, jaką ambasador ma w swoim oficjalnym życiorysie opublikowanym przez MSZ RP. Proszę mi łaskawie oszczędzić bajek o odnowie moralnej, która w mgnieniu oka czyni z ideowych komunistów (innych nie przyjmowano do zamkniętych uczelni partyjnych ZSRR i Polski: MGIMO i WSNS), gruntownie umoczonych w PRL - apolitycznych fachowców, dniem i nocą służących Polsce.
Secundo,
Ja żyję na co dzień w państwie prawa, do jakiego Polska dopiero aspiruje, chwilowo bez większego powodzenia. Jestem obywatelem ustabilizowanej od 1901 roku dojrzałej demokracji parlamentarnej. System rządów w moim kraju jest obdarzony większym zdrowym rozsądkiem niż wszystkie rządy polskie od 1918 roku razem wzięte. W moim kraju nigdy nie zamordowano głowy państwa i nigdy nie próbowano dokonać zamachu stanu. Jego historia nie zna pojęcia stanu wyjątkowego. Pobór do wojska istniał tu tylko przejściowo, przez krótkie okresy, podczas II wojny światowej i wojny w Wietnamie. Dziś, armia australijska jest całkowicie zawodowa. Od 152 lat nikt nigdy nie usiłował tutaj siłą wziąć obywateli krótko przy pysku. Australijskie wojsko i policja ostatni raz strzelały do tłumu w 1854 roku, podczas epizodu historycznego znanego jako "Eureka Stockade".
Kraj mój posiada prawdziwie funkcjonalne i niezawisłe sądownictwo, które wielokrotnie udowodniło swoją zdolność przywoływania polityków do porządku, kiedy tylko zachodzi taka potrzeba. Ma też klasę polityczną, która czuje się związana własnym prawem i poczuwa do jego przestrzegania.
Kraj mój bardzo mi pomógł, kiedy kraj mojego urodzenia, Polska Rzeczpospolita Ludowa, starała się uczynić ze mnie nawóz pod tysiąc kwiatów komunizmu. Kiedy naprawdę bardzo potrzebowałem pomocy, otrzymałem ją bez ceregieli na drugim końcu świata - bez pytania o to, co Australia będzie z tego miała, i bez stawiania mi jakichkolwiek warunków.
Australii, która - jak najdosłowniej - nakarmiła mnie, kiedy byłem głodny, i dała mi dach nad głową, kiedy byłem bezdomny, nic nie żądając w zamian, nie zapomnę tego, dopóki żyję.
Pod wieloma względami Australia stanowi całkowite i zupełne przeciwieństwo Polski. Kraj ten inspiruje we mnie lojalność obywatelską w stopniu całkowicie nieosiągalnym dla autorytarnego, bezinteresownie złośliwego wobec wielu swoich obywateli państwa nad Wisłą. Czyżby sugerował pan, panie redaktorze Kumor, że takiego państwa nad Wisłą już nie ma?
Wszelkie próby kunsztownego wykręcenia kota ogonem w celu wpierania mi, że w rzeczywistości wcale mnie w Australii nie ma, albo jestem tu tylko chwilowo, a moje jedynie słuszne miejsce we Wszechświecie znajduje się wyłącznie w Polsce, zwalczać będę wszelkimi dostępnymi mi środkami. Do M-16 włącznie, w razie ewentualnej próby polskiego desantu na plażach Nowej Południowej Walii.
Tertio,
Nie mam najmniejszego zamiaru dać się złapać w sentymentalny potrzask wspierania najnowszej transzy genialnych pomysłów najnowszej generacji krajowych geniuszy, aby w efekcie znowu objąć przydzieloną mi przez światłe kierownictwo państwa rolę nawozu, tym razem pod rozkwitające tulipany IV RP.
Nie cierpię (jeszcze) na sklerozę. Pamiętam świetnie, w jakim fantastycznym stylu niepodległa i suwerenna Rzeczpospolita Polska przetrąciła kręgosłup setkom tysięcy lokalnych inicjatyw biznesowych polskich ciułaczy krajowych, we wczesnych latach 90.
Dla przypomnienia tym, którzy woleliby zapomnieć: ustawę o działalności gospodarczej Wilczka-Rakowskiego, wprowadzoną w ostatnich drgawkach PRL, wolna Rzeczpospolita uznała za zanadto liberalną. Eksplozja inicjatywy handlowo-przemysłowej Polaków po 1989 roku, potencjalnie zdolna napędzać wprost fantastyczne tempo rozwoju przez następne 50 lat, została szybko i sprawnie zahamowana. Ludzka inicjatywa została zaduszona przez państwo, przy pomocy systemu podatkowego i oszalałej biurokracji godnych carycy Katarzyny.
Na skutek tego wspomnienia, nie uwierzę w żadną zasadniczą reformę biurokracji RP, dopóki nie zobaczę na bruku, z wilczym biletem na zatrudnienie w sektorze publicznym, w kolejce po darmową zupę Caritasu, co najmniej połowy spośród ponad 600 000 urzędników RP. Nie mam ani powodu, ani ochoty, ani zamiaru, by sugerować rodakom z kraju, w jaki sposób mają sobie organizować własną administrację państwową i gospodarkę. Ale Polska tak się wyśpi, jak sobie pościele. Ja natomiast odmawiam darmowego dostarczania jej z powodów nostalgiczno-sentymentalnych czystych prześcieradeł, pachnącej saszetki pod poduszkę i pocałunku w czoło na dobranoc.
Najpierw proszę posprzątać tę przerażającą stajnię, a potem Warszawa może się do mnie zwracać o poparcie i inwestycje, nie odwrotnie. Nie ja z premedytacją niszczyłem w Polsce oddolną inicjatywę gospodarczą, i nie ja będę ją przywracał.
To nie ja mam zasłużyć sobie na to, by Warszawa miłościwie zechciała mnie uważać za swojego poddanego. To Warszawa ma mnie przekonać, że Polska normalnieje, i udowodnić czynem, że rozumie różnicę między poddanym a obywatelem, panowaniem a rządzeniem. Na razie, uczyniono tam wszystko co w urzędniczej mocy, by bezinteresownie zantagonizować polską diasporę czynami w stylu feudalnego suwerena, który ma zawsze rację.
Jak się ta tendencja w widoczny sposób odwróci, to wtedy się zobaczy, co dalej, panie redaktorze Kumor. A na razie, więcej zimnej wody, mniej wazeliny, i mniej głośnego pedału poproszę.
PS Proszę czuć się upoważnionym do przesłania kopii tego tekstu red. Kumorowi wedle dowolnego uznania czytelników. Ja sam odnoszę się bez entuzjazmu do pomysłu przekazania redakcji "Gońca" pełnego headera swojej poczty elektronicznej, włącznie z moim IP address - dobry Bóg raczy wiedzieć, dokąd w dzisiejszych niepewnych czasach mogą zawędrować takie dane.
Stary Wiarus
Australia |
|
26 luty 2006
|
|
przeslala Elzbieta
|
|
|
|
Gra o główną nagrodę
listopad 30, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
|
Gdyby coś takiego zrobił jakiś Żyd .........?
styczeń 5, 2009
PAP
|
Czwarta władza i agenci
październik 22, 2003
Teresa Kuczyńska
|
Dokąd zmierza Ukraina?
październik 31, 2004
opolskoma
|
Tablica „Hanoar Hacijoni”.
lipiec 21, 2004
Jan Lucjan Wyciślak
|
Pewna rozmowa,na pewnym forum.
luty 4, 2007
Darek "Funky"
|
Nowy twór polonofoba
czerwiec 28, 2006
Michał Likowski
|
Nazywam sie ARGUMENT
czerwiec 9, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas Toronto
|
Schroeder: zwiększyć podatki w nowych państwach UE
kwiecień 25, 2004
PAP
|
Reklamowanie Krakowa
wrzesień 30, 2004
Dziennik Polski
|
o pisaniu
grudzień 22, 2006
o
|
Rok 1612
grudzień 24, 2007
.
|
Błędy lekarskie - kosztowne ubezpieczenia szpitali?
- koszta społeczne znacznie większe
styczeń 17, 2006
Adam Sandauer
|
UE w Wąchocku
grudzień 27, 2003
przesłała Elżbieta
|
Jak globalisci zpod znaku F.D.A eksterminuja narod Amerykanski
styczeń 13, 2008
Markus
|
Zmienić Regulamin Sejmu RP!
październik 5, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Kilka słów o "Radku" Sikorskim
listopad 4, 2005
Tadeusz z Washington
|
Sąd wywoła wojnę
wrzesień 16, 2003
Konstanty Koniecpolski
|
KOPZ "Placówka"
sierpień 7, 2003
przesłała Elżbieta
|
Islam sunnitów i szyitów a stabilizacja Bliskiego Wschodu
sierpień 5, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
więcej -> |
|