ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Niepożądane Odczyny Poszczepienne po szczepionkach przeciw COVID-19 w Polsce 
Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego podaje jedynie zarejestrowane ubytki zdrowia po szczepieniach. Ale tylko do 4 tygodni po szczepieniu.


 
Izby lekarskie to organizacje przestępcze 
 
Wzmożenie infekcji wirusowych wywołane jest przez szczepionki 
Przemówienie Thierry’ego Baudeta w holenderskim parlamencie nt. agendy Covid-19
 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Konzentrationslager Fuehrer  
Niemcy - obóz koncentracyjny dla niewierzących w wirusa 
1984 
Podstawowa lektura dla młodych Polaków 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Na wzór hitlerowski 
Eksterminacja starszych osób w Niemczech.  
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Ubezpieczenie od szczepień na kowida 
Tak Ministerstwo Finansów wycenia szkody w zdrowiu - wynikłe z eksperymentalnego szczepienia przeciwko nieistniejącemu kowidowi. 
Astrid Stuckelberger, sygnalistka WHO - wywiad 'Planet Lockdown' 
 
Imperium KLAUSA SCHWABA i jego marionetki. DAVOS 2022. 
 
Ponad 5 lat po kowidzie wojna wobec uczciwych lekarzy trwa dalej 
Zbrodniarze kowidowi niszczą lekarzy 
Sąd nie chce wysłuchać byłych pacjentów profesora Talara 
Profesor Jan Talar, z powodzeniem przywracający do sprawności pacjentów, którym inni medycy nie dawali szans przeżycia, po raz kolejny stanąć musiał przed Okręgową Izbą Lekarską prowadzącą przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne. Sprawa została zawieszona do 1 października. 
Działania Izraela w Strefie Gazy to ludobójstwo Palestyńczyków 
Termin „ludobójstwo” powinien nas zatrzymać. Bo takich słów nie rzuca się na wiatr. My nie rzucamy ich na wiatr. Mamy wynikającą z badań pewność, że działania sił izraelskich w Strefie Gazy to najpoważniejsza ze zbrodni, jaką można popełnić na ludzkości. 
Zdjęcia zawartości szczepionek na Covid-19 
 
Obecna powódź w Hiszpanii to skutek działań lewaków z Unii Europejskiej 
W 1957 roku w dorzeczu rzeki Turia przepływającej przez miasto Walencja w Hiszpanii i która spowodowała co najmniej 81 ofiar śmiertelnych.
Ówczesne władze Hiszpanii zbudowały system zapór, które miały chronić miasta hiszpańskie.
Za pieniądze z UE lewacy wyburzyli wiele z tych obiektów, bo były "nieekologiczne".
 
Czy wirus istnieje? Czy SARS-CoV-2 został wyizolowany?  
Wywiad z Christine Massey. Czy wirus istnieje? Odpowiedzi na te prośby potwierdzają, że nie ma zapisów o izolacji / oczyszczeniu SARS-CoV-2 „wykonanej przez kogokolwiek, gdziekolwiek i kiedykolwiek”.  
Polskie firmy nie obsługuja POLICJANTÓW 



 
Hashtag COVID1984 
Szczególnie polecamy:
"Tłum uzbrojonych w miecze Sikhów atakuje policję w Nanded po tym, jak rząd zakazał publicznych procesji w związku z p(L)andemią. Tak się walczy o swoje prawa! "
 
więcej ->

 
 

Stary Wiarus

GONIEC NR 8/2006

Szanowny Panie Redaktorze Kumor,
Znaczy, w myśl koncepcji pańskiej powinienem swój uciułany grosz emigrancki co prędzej zamienić na gotówkę i spieszyć z nim do dalekiej Ojczyzny, gdzie sportem narodowym jest bezbolesne odłączanie gotówki od sarenki lub jelenia, ponieważ Ojczyzna mojej gotówki potrzebuje?
- Czy pan się zupełnie dobrze czuje?
- Czy byłby pan łaskaw mówić tylko za siebie, zostawiając w spokoju zaimki "my" i "nas"?
Nic nie mam za uszami, przede wszystkim z powodu bardzo długiej nieobecności w Polsce, ale złoty róg proszę zostawić tam, gdzie jego miejsce, to jest w słoju z formaliną w muzeum patologii narodowej. Kolejny złoty róg w dłoniach? Pan raczy żartować. Na razie, to tylko kolejny taniec chochoła. Dziękuję za zaproszenie, ale niestety, nie tańczę.
Bardzo się cieszę, że oświecony rząd RP oraz pan redaktor chętnie wykorzystaliby mój leżący odłogiem potencjał polskiego zagranicznego ciułacza, zapuszczając mi w tym celu do kieszeni transkontynentalnego węża od polskiej pompy ssąco-tłoczącej. Ale ja mam swoje lata, i wiem swoje. Już na wczesnym etapie tej propozycji jest aż nazbyt boleśnie jasne, że pompa taka miałaby za zadanie tłoczyć pieniądze do Polski, a z powrotem górnolotne obietnice gruszek na wierzbie w słodko-mdłym sosie patriotycznym.
Rozumiem, że "jednakowe przepisy dla każdego Polaka", to w języku nowomowy zapewne również spełnienie marzeń pokoleń polskich urzędników o Polonii sterowanej z Warszawy - na przykład, jednakowe opodatkowanie każdego, kto się o polskie DNA otarł, bez względu na miejsce urodzenia i zamieszkania - nieprawdaż, panie redaktorze Kumor? Proszę w takim razie na początek zacząć ściągać polski podatek dochodowy z zarobków pana profesora Zbigniewa Kazimierza Brzezińskiego, obywatela Polski i USA, i zobaczyć, jak daleko pan zajedzie z "jednakowymi przepisami dla każdego Polaka".
W każdym bąd? razie - thanks, but no thanks, nothing doing, panie redaktorze.
Chętnie objaśnię dlaczego:
Primo,
Ja nie jestem żaden polski ciułacz zagraniczny. Ani dla pana, redaktorze Kumor, ani dla śliniących się na myśl o moich pieniądzach polskich urzędników. Ja jestem drobny ciułacz australijski. Nie mieszkam za żadną granicą. Mieszkam u siebie, w Australii. Ciułam dla siebie, na własną spokojną starość, którą zamierzam spędzić w przyjemnym i sprzyjającym długiemu życiu klimacie tropikalnego Queenslandu, otoczony założoną tutaj rodziną.
Nie mam najmniejszego zamiaru ciułać ad maiorem Poloniae gloriam, czyli ku chwale kraju na drugim końcu świata, który nie będzie wszak mnie na starość utrzymywał, bo i dlaczego miałby to robić. Obywatelstwo tutejsze posiadam od lat dobrze ponad dwudziestu.
Od czasu gdy PRL dała mi wiele lat temu przejrzyście do zrozumienia, że jestem w Polsce niepożądany, spędziłem w Australii ponad połowę życia. Obywatelstwo polskie posiadam czysto technicznie, wyłącznie dlatego, że RP aktywnie utrudnia mi rezygnację z niego za pomocą wyszukanego systemu przeszkód administracyjnych.
Nie posiadam, dopóki żyję nie mam zamiaru posiadać, ani swoim dzieciom posiadać nie pozwolę: polskiego paszportu, polskiego numeru PESEL, polskiego numeru NIP-u, polskiego dowodu osobistego, ani żadnego innego polskiego wynalazku urzędowego z zakresu trzymania Polaków za mordę. Wynalazki te są mnie i mojej rodzinie zupełnie zbędne do długiego i szczęśliwego życia w Australii, a jako obywatel australijski, nie poczuwam się do obowiązku posłuszeństwa rozkazom i zaleceniom płynącym z Warszawy.
O to, bym nie miał ochoty do żadnych takich dyrektyw stosować się ochotniczo, troszczy się światła dyplomacja polska - aktualny ambasador RP w Australii jest absolwentem rocznika 1973 moskiewskiego instytutu MGIMO (ku?ni kadr dyplomacji radzieckiej i Zarządu I KGB /wywiad zagraniczny ZSRR/), oraz absolwentem rocznika 1980 warszawskiej WSNS przy KC PZPR (wiadomo czyjej ku?ni, wiadomo jakich kadr), ale nie słychać jakoś o zwolnieniu go ze służby za zasługi, jakie położył był dla sprawy socjalizmu w latach 1973-1990. Czyli w okresie 17-letniej dziury, jaką ambasador ma w swoim oficjalnym życiorysie opublikowanym przez MSZ RP. Proszę mi łaskawie oszczędzić bajek o odnowie moralnej, która w mgnieniu oka czyni z ideowych komunistów (innych nie przyjmowano do zamkniętych uczelni partyjnych ZSRR i Polski: MGIMO i WSNS), gruntownie umoczonych w PRL - apolitycznych fachowców, dniem i nocą służących Polsce.
Secundo,
Ja żyję na co dzień w państwie prawa, do jakiego Polska dopiero aspiruje, chwilowo bez większego powodzenia. Jestem obywatelem ustabilizowanej od 1901 roku dojrzałej demokracji parlamentarnej. System rządów w moim kraju jest obdarzony większym zdrowym rozsądkiem niż wszystkie rządy polskie od 1918 roku razem wzięte. W moim kraju nigdy nie zamordowano głowy państwa i nigdy nie próbowano dokonać zamachu stanu. Jego historia nie zna pojęcia stanu wyjątkowego. Pobór do wojska istniał tu tylko przejściowo, przez krótkie okresy, podczas II wojny światowej i wojny w Wietnamie. Dziś, armia australijska jest całkowicie zawodowa. Od 152 lat nikt nigdy nie usiłował tutaj siłą wziąć obywateli krótko przy pysku. Australijskie wojsko i policja ostatni raz strzelały do tłumu w 1854 roku, podczas epizodu historycznego znanego jako "Eureka Stockade".
Kraj mój posiada prawdziwie funkcjonalne i niezawisłe sądownictwo, które wielokrotnie udowodniło swoją zdolność przywoływania polityków do porządku, kiedy tylko zachodzi taka potrzeba. Ma też klasę polityczną, która czuje się związana własnym prawem i poczuwa do jego przestrzegania.
Kraj mój bardzo mi pomógł, kiedy kraj mojego urodzenia, Polska Rzeczpospolita Ludowa, starała się uczynić ze mnie nawóz pod tysiąc kwiatów komunizmu. Kiedy naprawdę bardzo potrzebowałem pomocy, otrzymałem ją bez ceregieli na drugim końcu świata - bez pytania o to, co Australia będzie z tego miała, i bez stawiania mi jakichkolwiek warunków.
Australii, która - jak najdosłowniej - nakarmiła mnie, kiedy byłem głodny, i dała mi dach nad głową, kiedy byłem bezdomny, nic nie żądając w zamian, nie zapomnę tego, dopóki żyję.
Pod wieloma względami Australia stanowi całkowite i zupełne przeciwieństwo Polski. Kraj ten inspiruje we mnie lojalność obywatelską w stopniu całkowicie nieosiągalnym dla autorytarnego, bezinteresownie złośliwego wobec wielu swoich obywateli państwa nad Wisłą. Czyżby sugerował pan, panie redaktorze Kumor, że takiego państwa nad Wisłą już nie ma?
Wszelkie próby kunsztownego wykręcenia kota ogonem w celu wpierania mi, że w rzeczywistości wcale mnie w Australii nie ma, albo jestem tu tylko chwilowo, a moje jedynie słuszne miejsce we Wszechświecie znajduje się wyłącznie w Polsce, zwalczać będę wszelkimi dostępnymi mi środkami. Do M-16 włącznie, w razie ewentualnej próby polskiego desantu na plażach Nowej Południowej Walii.
Tertio,
Nie mam najmniejszego zamiaru dać się złapać w sentymentalny potrzask wspierania najnowszej transzy genialnych pomysłów najnowszej generacji krajowych geniuszy, aby w efekcie znowu objąć przydzieloną mi przez światłe kierownictwo państwa rolę nawozu, tym razem pod rozkwitające tulipany IV RP.
Nie cierpię (jeszcze) na sklerozę. Pamiętam świetnie, w jakim fantastycznym stylu niepodległa i suwerenna Rzeczpospolita Polska przetrąciła kręgosłup setkom tysięcy lokalnych inicjatyw biznesowych polskich ciułaczy krajowych, we wczesnych latach 90.
Dla przypomnienia tym, którzy woleliby zapomnieć: ustawę o działalności gospodarczej Wilczka-Rakowskiego, wprowadzoną w ostatnich drgawkach PRL, wolna Rzeczpospolita uznała za zanadto liberalną. Eksplozja inicjatywy handlowo-przemysłowej Polaków po 1989 roku, potencjalnie zdolna napędzać wprost fantastyczne tempo rozwoju przez następne 50 lat, została szybko i sprawnie zahamowana. Ludzka inicjatywa została zaduszona przez państwo, przy pomocy systemu podatkowego i oszalałej biurokracji godnych carycy Katarzyny.
Na skutek tego wspomnienia, nie uwierzę w żadną zasadniczą reformę biurokracji RP, dopóki nie zobaczę na bruku, z wilczym biletem na zatrudnienie w sektorze publicznym, w kolejce po darmową zupę Caritasu, co najmniej połowy spośród ponad 600 000 urzędników RP. Nie mam ani powodu, ani ochoty, ani zamiaru, by sugerować rodakom z kraju, w jaki sposób mają sobie organizować własną administrację państwową i gospodarkę. Ale Polska tak się wyśpi, jak sobie pościele. Ja natomiast odmawiam darmowego dostarczania jej z powodów nostalgiczno-sentymentalnych czystych prześcieradeł, pachnącej saszetki pod poduszkę i pocałunku w czoło na dobranoc.
Najpierw proszę posprzątać tę przerażającą stajnię, a potem Warszawa może się do mnie zwracać o poparcie i inwestycje, nie odwrotnie. Nie ja z premedytacją niszczyłem w Polsce oddolną inicjatywę gospodarczą, i nie ja będę ją przywracał.
To nie ja mam zasłużyć sobie na to, by Warszawa miłościwie zechciała mnie uważać za swojego poddanego. To Warszawa ma mnie przekonać, że Polska normalnieje, i udowodnić czynem, że rozumie różnicę między poddanym a obywatelem, panowaniem a rządzeniem. Na razie, uczyniono tam wszystko co w urzędniczej mocy, by bezinteresownie zantagonizować polską diasporę czynami w stylu feudalnego suwerena, który ma zawsze rację.
Jak się ta tendencja w widoczny sposób odwróci, to wtedy się zobaczy, co dalej, panie redaktorze Kumor. A na razie, więcej zimnej wody, mniej wazeliny, i mniej głośnego pedału poproszę.
PS Proszę czuć się upoważnionym do przesłania kopii tego tekstu red. Kumorowi wedle dowolnego uznania czytelników. Ja sam odnoszę się bez entuzjazmu do pomysłu przekazania redakcji "Gońca" pełnego headera swojej poczty elektronicznej, włącznie z moim IP address - dobry Bóg raczy wiedzieć, dokąd w dzisiejszych niepewnych czasach mogą zawędrować takie dane.
Stary Wiarus
Australia
26 luty 2006

przeslala Elzbieta 

  

Archiwum

Kalinowski: Unia da nam z... naszej kieszeni
listopad 27, 2002
IAR
Łapówki w marynarce wojennej
lipiec 18, 2002
PAP
Procedura instalacji na Ukrainie "Istoty Najwyższej" Zachodu
czerwiec 19, 2005
Marek Głogoczowski
WOBEC CZASU IDZIEMY Z MGَ BEZ SUKCESU.
listopad 22, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Jan Paweł Wielki
listopad 24, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Judeofaszyzm: 1000 świeżych trupów, których nie było, czyli nieFakty TVN o niewojnie w Libanie
sierpień 13, 2006
Ciekawe prezentacje video dotyczące stosunków Polska-Rosja. Dobre tłumaczenia ze ?ródeł rosyjskich.
sierpień 5, 2008
tłumacz
Specjalne stosunki
maj 22, 2006
z Prawica.Net przysłał Marek Olżyński
Zbrodnia Dwunastolatka w USA i Wyrok 30 Lat Więzienia
kwiecień 18, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Obcokrajowcy popełniają samobójstwa w aresztach deportacyjnych!
grudzień 23, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Protest przeciwko Europejskiemu Forum Ekonomicznemu
kwiecień 24, 2004
http://www.la.most.org.pl/protest/
Eminem: Mosh "(...)No more blood for oil"
grudzień 16, 2004
Bezrobocie na wsi wzrośnie
czerwiec 26, 2002
PAP
Wszystko wskazuje na bandziorów powiązanych INSTYTUCJONALNIE z władzą...
czerwiec 4, 2007
tłumacz
Parlament Europejski o przestrzeganiu praw człowieka na świecie
maj 21, 2008
"Ten sędzia nie ma zasad"
styczeń 24, 2003
http://www.se.com.pl/
Niemcy o faux pas minister Fotygi
lipiec 7, 2006
PAP
Sąd w służbie korupcji
październik 7, 2003
Tanie państwo obu parzystych Rzeczypospolitych
marzec 25, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Energofaszyzm, Czyli Zniewolenie Amerykanów?
marzec 4, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media