|
Mroczna historia KNF - gra wstępna
|
|
Gdy w 2006 roku powstawała Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) nikt nie przypuszczał, że stanie się ona synonimem finansowej degeneracji knfi zepsucia, a urzędnicy tam pracujący dochrapią się miana „Kolegów Naciągaczy Finansowych”
Był taki czas w Polsce, że banki, ubezpieczyciele i giełda miały działać przejrzyście i uczciwie. Dla wszelkiej maści hochsztaplerów miało nie być taryfy ulgowej. Wszelkie afery, przekręty i nadużycia miały być duszone w zarodku. Ten dzień pojawił się jak złodziej wśród najlepiej zorganizowanych grup przestępczych na polskim rynku finansowym. Był 23 czerwca 2006 roku gdy na sejmową mównicę wkroczył Stanisław Kluza, wówczas jeszcze jako podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów. Wtedy to odbyło się w Sejmie pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym.
Kluza przekonywał posłów do stworzenia „supernadzoru” czyli instytucji, która przejmie kompetencje Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych (KNUiFE), Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG) i Komisji Nadzoru Bankowego (KNB). Kluza był jednym z głównych architektów Komisji Nadzoru Finansowego i tak uzasadniał tę ideę:
„Model nadzoru zintegrowanego przy obecnie występujących kierunkach rozwoju rynku finansowego jest oceniany jako: bardziej efektywny; pozwalający na zwiększenie przepływu i szybkości przekazywania informacji oraz koordynację działań w ramach systemu nadzoru nad instytucjami finansowymi działającymi w różnych segmentach rynku finansowego; ułatwiający lepsze zrozumienie i monitorowanie ryzyka finansowego przenoszonego pomiędzy różnymi pośrednikami finansowymi oraz różnymi segmentami rynku; dający możliwość szybszego reagowania w sytuacjach zagrożenia kryzysami finansowymi; zwiększający odpowiedzialność organu nadzorczego, w szczególności poprzez wyeliminowanie pól konfliktów kompetencyjnych; dający możliwości uzyskania korzyści skali i zakresu oraz zoptymalizowania zasobów kadrowych. Zintegrowany nadzór nad rynkiem finansowym oznacza także lepszą, skuteczniejszą ochronę nas wszystkich, a zatem osób będących uczestnikami rynku finansowego.”
Miało być tak pięknie, że nikomu (no może poza samym Kluzą i kilkudziesięciu innym, zacierającym ręce urzędnikom) wtedy nawet przez myśl nie przeszło, że tenże Kluza niebawem zostanie szefem instytucji, którą współtworzył, a po 5 latach opuści urząd jako milioner i najbogatszy urzędnik państwowy w Polsce. Nikt nawet wtedy nie przypuszczał, że powstanie „supernadzoru” doprowadzi do takiego rozprężenia i rozpasania na polskim rynku finansowym, że afery w typu WGI, Interbrok czy Amber Gold będą szokowały tylko poszkodowanych.
Nikt nie pomyślał nawet przez sekundę, że banki będą mogły łupić bezkarnie klientów indywidualnych na kredytach frankowych, a firmy na opcjach walutowych. Nikt się nie spodziewał, że polskiej giełdzie papierów wartościowych może się przydarzyć „fixing cudów” z JP Morgan Chase, jednym z największych holdingów finansowych na świecie w roli głównej. Wreszcie nikt nie przypuszczał, że towarzystwa ubezpieczeniowe będą bez żenady wciskać klientom szatański produkt zwany potocznie „polisolokatą”. Nikomu się nawet nie śniło, że ten cały „supernadzór” najpierw pod wodzą Stanisława Kluzy, a potem Andrzeja Jakubiaka, będzie na te wszystkie kpiny z polskich finansów przymykał oko.
Z perspektywy czasu wydaje się nie do wiary, że to wszystko wydarzyło się w Polsce. A jednak gorzka prawda jest taka, że KNF i jego szefowie mieli i wciąż mają gdzieś żywotne interesy Polaków. Dziś już powszechnie wiadomo, że struktury i zasady działania tego urzędu bardziej przypominają zorganizowaną grupę przestępczą niż instytucję państwową. Po 8 latach funkcjonowania o KNF zaczynają krążyć coraz bardziej mrożące krew w żyłach opowieści. Dotknięci do żywego tą degrengoladą Polacy postanowili skrót KNF rozwijać jako „Koledzy Naciągaczy Finansowych”. Pod gmachem tego urzędu organizowane są demonstracje. Zwykli ludzie tracą cierpliwość, czują się bezradni i bezbronni wobec finansowych oszustów i przebiegłych gangsterów czy tak potężnych instytucji jak banki czy towarzystwa ubezpieczeniowe. Komisja Nadzoru Finansowego zamiast zapewniać „lepszą, skuteczniejszą ochronę nas wszystkich” stała się realnym zagrożeniem dla nas wszystkich.
Tyle tytułem gry wstępnej do tej mrocznej historii KNF – instytucji, która wymknęła się Państwu spod kontroli.
cdn.
Wojciech Surmacz
http://wgospodarce.pl/opinie/17066-mroczna-historia-knf-gra-wstepna
-
|
|
30 październik 2014
|
|
www.polskawalczaca.com
|
|
|
|
Roboty przymusowe
kwiecień 18, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Ogłoszenia parafialne
(ponoć autentyczne)
czerwiec 9, 2003
red. Krzysztof
|
Demokracja po żydowsku
listopad 4, 2007
Mariusz Piskorski
|
Watykan zmienił zdanie wobec nauki
listopad 9, 2005
EAI
|
Zmodeluj na planszy radość modliszki
listopad 8, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
|
Byle nie dopuścić do powstania urzędu Rzecznika Pacjenta
kwiecień 10, 2007
A.Sandauer
|
Kolowrotek
październik 30, 2007
Zegar Sloneczny
|
Czy kierowcy powinni ponosić koszty leczenia ofiar wypadków?
kwiecień 17, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Program dla Polski.
Jak przezwyciężyć kryzys i rozwijać polską gospodarkę
luty 20, 2003
prof. Włodzimierz Bojarski
|
Ladies, Gentlemen & Others
wrzesień 8, 2007
Kolas Bregnon
|
Polska potępiona
maj 26, 2004
PAP
|
Nowe Prawo: Moralność Pani Dulskiej
wrzesień 17, 2004
dr Adam Sandauer
|
Syndrom zajączka i nied?wiedzia
maj 10, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Plan unijny zniszczenia wsi polskiej?
lipiec 21, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Podpis idioty
marzec 11, 2004
|
Nadzór w USA , Terror i Kłamstwa
czerwiec 21, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Czemu służy upokażanie Mel’a Gibson’a?
sierpień 6, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Kilka słów o "Radku" Sikorskim
listopad 4, 2005
Tadeusz z Washington
|
Przerazony stojąc na palcach
styczeń 6, 2007
Zygmunt Jan Prusiński
|
POLSKA - UNIA 18
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
|
|
|