ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Wspomnienie o Franciszku Masiaku 
11 styczeń 2013      www.trwanie.com
Fundamentalna uwaga na temat stanowienia Prawa 
30 wrzesień 2017     
Zapytanie do Pani Premier Rządu  
28 listopad 2016      Jacek Bartyzel
Objawienia 
11 grudzień 2020      Artur Łoboda
Bez komentarza 
12 grudzień 2012      Artur Łoboda
Ortodoksi z polskiej sceny politycznej 
11 październik 2012      Artur Łoboda
Otaczająca powierzchowność 
6 sierpień 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Nie lekceważcie Szatana 
7 wrzesień 2021     
Moje pytania do AI 
28 lipiec 2026      Artur Łoboda
Bezprawie Trzeciej RP (1) 
25 luty 2019     
Postkomuna zawsze zakłamuje historię.  
10 październik 2012      Artur Łoboda
Kiedy Minister Ziobro zmądrzeje? 
5 grudzień 2017     
Hańba dla Wrocławia! 
3 styczeń 2024     
Co się naprawdę wydarzyło w Polsce? 
13 maj 2015      Artur Łoboda
Zombie 
8 październik 2020      Artur Łoboda
Moja wierna kochanka Unia... 
22 sierpień 2010      Zygmunt Jan Prusiński
1.01.2010 – 20 rocznica napaści na Polskę „ludu bożego”, czyli anglosaskich Czcicieli Mamona 
12 styczeń 2010      Marek Glogoczowski
Wiersze poświęcone Jerzemu Giedroycowi 
10 luty 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Znów o Nas - bez Nas 
31 maj 2017     
Wideo w tym wpisie to totalne zakłamane badziewie. Po co mącić ludziom w głowach? Główny nurt merdiów robi to w wystarczającym stopniu.  
20 wrzesień 2023      Kazik

 
 

Anormalni

Pojęcie normalności jest ściśle związane z źródłosłowem "norma".
"Norma w psychologii, pedagogice specjalnej i psychiatrii to konstrukt naukowy wyznaczający granice normalnych zachowań człowieka."

A jaka jest dziś norma zachowań społecznych?

Całe życie wydawało mi się, że nie postępuję zgodnie z normami społecznymi.
Przyczynę tego zrozumiałem stosunkowo niedawno - gdy analizowałem stan kultury polskiej.
Po wymordowaniu w czasie II wojny światowej polskich intelektualistów, po stalinowskim tępieniu niedobitków polskiej kultury - normą zachowań stało się pospolite chamstwo, które ubrano w różnorakie szaty.

Prostaki i chamy brylują na scenie politycznej, a zdegenerowana część społeczeństwa na nich głosuje.
Ludzie uczciwi nie głosują na nikogo, bo ustawodawstwo tak działa - by żaden uczciwy człowiek nie mógł zostać przedstawicielem społeczeństwa.

Okazuje się jednak, że moja "nienormalność" jest pochodną wychowania.
Jako dziecko karmiony byłem mitami o bohaterstwie i odwadze walki za Polskę.
W tym kontekście moja rodzina nie zrobiła niczego szczególnego w czasie wojny. Nie dokonali bohaterskich napadów na okupanta. Nie walczyli u Andersa .
Tak mi się wydawało w dzieciństwie.
Ale dziś mam zupełnie inną na ten temat opinię.

1 września 1939 roku - mój 45-letni Dziadek nie został zmobilizowany. Czekał na osadzenie we więzieniu.
Kilka dni wcześniej został skazany za "sianie defetyzmu i podważanie sojuszy międzynarodowych".
W trakcie patriotycznego wiecu politycznego oznajmił Rodakom, że Francja i Anglia nas zdradzą i największym błędem politycznym Sanacji było odrzucenie czeskiej propozycji wspólnej walki z Niemcami.

Już w listopadzie 1939 roku, wstąpił do Gwardii Ludowej WRN.
(Proszę nie mylić tej organizacji z komunistyczną "Gwardią Ludową" założoną w 1942 roku. Lewaccy doktrynerzy bardzo chętnie przypisują działania WRN na rzecz komunistów)

Miał wtedy na utrzymaniu piątkę dzieci, więc musiał pozostać w mieście.
Zajmował się przede wszystkim zbieraniem informacji, dystrybucją podziemnej prasy i pomocą dla osób w trudnej sytuacji.
Ponieważ rodzina mieszkała na Krakowskim Kazimierzu to bardzo często przychodzili Żydzi proszący o ukrycie.
Niektórych z nich ukrywał w piwnicy i na strychu budynku.
Było to wyjątkowo niebezpieczne - bo do jednego z lokatorów - granatowego policjanta - przychodzili często na libację essesmani.
Babcia moja kilkakrotnie rzucała jedzenie więźniom prowadzonym przez ulicę Starowiślną. Byli to najczęściej wynędzniali Rosjanie.
Raz strzelał do Niej konwojent. Ale najczęściej była szybsza od Niemców.
Gdy Niemcy zburzyli Pomnik Mickiewicza na Rynku to dała mojej Mamie bukiet kwiatów - by położyła na gruzach.
Strzegący pobojowiska granatowy policjant, nie zdążył odbezpieczyć karabinu - gdy moja Mama pobiegła za Sukiennice.
Opowiadano mi o tym, w dzieciństwie - jakby to była rzecz najzupełniej normalna.

Ostatnio dowiedziałem się o jeszcze jednym działaniu mojej Babci.
Przy ulicy Wąskiej - w Krakowie jest szkoła - do której chodziłem w dzieciństwie.
Uczono nas, że w latach wojny mieścił się w niej obóz tymczasowy dla tych, którzy byli wywożeni do Niemiec.
Ponieważ okna nie były zakratowane - to wiele osób usiłowało uciec w nocy - po rynnie - co często kończyło się śmiercią.
W przyległym budynku - w którym dziś znajduje się siedziba NFZ - mieściła się wtedy siedziba Granatowej Policji.

W czasie wojny obowiązywała "godzina policyjna"
Ze względu na ograniczoną liczebnie obstawę, Niemcy przywozili w nocy więźniów i tak samo w nocy ich wywozili.

Latarnie nie były wtedy tak silne - jak dziś.
Dlatego moja Babcia podchodziła pod samochody i wyciągała tych - którzy mieli odwagę uciekać.
Zabierała ich do mieszkania znajdującego się kilka ulic dalej. Dawała zjeść i przespać się. A rano opuszczali mieszkanie.
Niektórzy bardzo się martwili - że zostaną złapani - bo mieli już wytatuowane numery na rękach.
Po kilku takich eskapadach wieść o Babci sie rozeszła i przez kolejne noce wywózek Babcia nie szła pod szkołę-obóz, tylko czekała w bramie na uciekających ludzi.
Wpuszczała ich do mieszkania i ukrywała do rana.
Może wśród klawiszy tego obozu był ktoś z podziemia, kto mówił więźniom - co mają robić?

Zawsze uważałem Irenę Sendlerową za wielką bohaterkę, przy której działania mojej rodziny są niewielkie.
Kiedy jednak pomyślę, że każdego dnia moja Babcia i Dziadek ryzykowali życie piątki swoich dzieci, to zaczynam mieć wątpliwości co do rzeczywistego wymiaru bohaterstwa.
Kilka razy moja rodzina była o krok - od śmierci.
Raz po przekazaniu materiałów dywersyjnych mojemu Dziadkowi - pojawiło się Gestapo, które właśnie ich szukało.
Innym razem - gdy Rodzina ukrywała młodą Żydówkę, przyszło SS i aresztowali moją ciotkę, która była w zbliżonym wieku do tej Żydówki.
Kilka dni wcześniej Dziadek wywiózł tą Żydówkę na wieś - przeczuwając najście Niemców.
Jeszcze kilka innych razy moja Rodzina była o krok - od wpadki.
Wtedy by mnie nie było i nie powstałby ten tekst.

Rewizje Gestapo były wynikiem donosów.
Kto to zrobił - można było sprawdzić po wojnie. Ale UB przejęła konfidentów Gestapo i stali się bezkarni.
To byli podli ludzie, ale stworzeni przez nazistowski system bezprawia.
Ludzie, którzy działali zgodnie z niemieckim ustawodawstwem.
W związku z czym - nie można ich nazywać Polakami, bo Polak przestrzega polskich praw.

W tym kontekście za wyjątkowo haniebne uznaję słowa Władysława Bartoszewskiego, który dla swoich niemieckich mocodawców - w wywiadzie dla Die Welt powiedział w zeszłym roku:

"... jeśli ktoś z nas odczuwał strach, to nie przed Niemcami. Gdy jakiś oficer zobaczył mnie na ulicy, a nie miał rozkazu aresztowania, niczego nie musiałem się obawiać. Ale polski sąsiad, który zauważył, że kupiłem więcej chleba niż zwykle – to jego musiałem się bać"

Niedawno Anglicy opublikowali w Internecie treść z podsłuchów więźniów niemieckich.
Bardzo często niemieccy - szeregowi żołnierze chełpili się między sobą gwałtami na kobietach, mordami na obywatelach podbitych narodów.
Treści tych podsłuchów nie pozostawiają żadnej wątpliwości - co do zbestwienia żołnierzy niemieckich.

Osoby znające choć trochę historię II Wojny Światowej wiedzą, że wiele krajów wysłało Hitlerowi swoich żołnierzy.
Były to: Włochy, Austria, Węgry, Słowacja, Rumunia, Bułgaria i wiele innych.
W jednostkach niemieckich musieli służyć Ślązacy i Kaszubi.
Dobrowolnie zgłosili się Ukraińcy I Rosjanie.
Wartość bojowa takich żołnierzy była nikła. Dlatego najczęściej służyli nie na froncie, lecz w okupowanych krajach.
Jeżeli więc Bartoszewski nie miał powodu bać się człowieka w niemieckim mundurze - to najpewniej nie był to Niemiec!
Zadziwiające jest, że ten pseudoautorytet nie zna tak oczywistych faktów. Zadziwiające jest, że nie zauważył kogo mija w czasie wojny na ulicy.
A może on nie żył wtedy w Polsce?

Przekazanie niemieckiemu Die Welt tak haniebnej informacji - jakiej dopuścił się Bartoszewski, traktować należy tylko - jako zdradę Polski.

Po wypowiedzi tego człowieka rozpoczęła się dyskusja w mediach.
Kolejny śmieć moralny - Tomasz Nałęcz - doradca Bronisława Komorowskiego, w pokrętnym tłumaczeniu odwracał logikę wypowiedzi Bartoszewskiego.
Można to obejrzeć na filmie zamieszczonym na YT.

http://youtu.be/zMCZIm6KQqU

Dziwi mnie tylko, że Jadwiga Sztaniszkis zachowała wyjątkowy spokój, bo powinna pokazać - z jakim degeneratem dyskutuje.

Foto: Moja Babcia w 1980 roku - w mieszkaniu, w którym ukrywała Polaków i Żydów.
W 1992 roku - po śmierci Babci moja Rodzina została wyrzucona przez Żyda z mieszkania - choć przed wojną drogo za nie zapłaciliśmy, a w czasie wojny rodzina ukrywała jego krewną.
4 maj 2012

Artur Łoboda 

  

Komentarze

  

Archiwum

Ważne Powody Zagrożenia USA
lipiec 11, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Szaron: Arafat to przywódca gangu morderców
sierpień 9, 2002
IAR
Dziennikarze pod lupą
styczeń 14, 2006
Marek Olżyński
Sprzeczność interesów USA i Izraela w Iranie i na Bliskim Wschodzie
luty 24, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
Infantylizmy językowe a tekst Konstytucji 1997
listopad 21, 2004
Mirosław Naleziński
LABIRYNTY KORUPCJI
luty 28, 2003
"Samorządność" konferencyjna
wrzesień 28, 2003
Mirosław Zabierowski
Wpadli we własne sidła
marzec 27, 2004
PAP
Będziemy mogli postawić Kwaśniewskiego przed międzynarodowym trybunałem
wrzesień 16, 2004
Słuchacze Radia Maryja modlą się za Sowińską
marzec 13, 2008
PAP
Dwukrotne zagrożenie nuklearne Polski
luty 21, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Przegląd notatek opublikowanych na www.gazeta.pl w dziale KRAJ przed południem
listopad 18, 2005
cywilizowany
W Polsce oficjalnie pracuje niewiele ponad połowa ludności
lipiec 15, 2003
PAP
Krótka recenzja
maj 16, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
Dwóch przyjaciół podzieli się wygraną w Totolotka
wrzesień 23, 2004
Ciemność
marzec 4, 2009
jobstalker
Wojenne przymiarki
listopad 28, 2002
MAREK GARZTECKI http://rzeczpospolita.pl
Zbójeckie "prawo". Urzędnicy, czy rzezimieszki?
sierpień 16, 2004
PAP
POLSKA - UNIA 3
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
Podejrzewamy osoby zarządzające ZOZ MSWiAw Krakowie o świadome działanie o charakterze przestępczym
sierpień 3, 2004
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media