Z mediów dowiadujemy się o menadżerach budujących rażąco kosztowny - a więc obarczony wieloma łapówkami Stadion Narodowy:
"Z treści tych oto zapisów wynikało, cytuję, że: premie należą się tym tzw. menedżerom, jeżeli kontrakt zostanie rozwiązany z jakiegokolwiek powodu - powiedział Jaki na konferencji prasowej w sejmie.
Według niego, państwo zagwarantowało prezesowi Narodowego Centrum Sportu Rafałowi Kaplerowi (podał się do dymisji w poniedziałek) premię, nawet w sytuacji, gdyby "dwa lata przesiedział w fotelu fryzjerskim paląc cygaro".
Premie dla opłacanych z naszych podatków urzędników państwowych - w wysokości pół miliona złotych są ewidentnym przekrętem na niewyobrażalną skalę.
Dalsza część umowy w sposób rażący narusza obowiązujące Prawo i w związku z czym staje się nieważna z mocy Prawa.
Wobec ludzi - którzy podpisali taką umowę, powinno natychmiast być wszczęte postępowanie prokuratorskie.
Każde inne rozwiązanie jest przekrętem.
Jakiekolwiek dyskusje o tych umowach są przekrętem.
Tylko sąd i więzienie dla wszystkich stron tej umowy.