|
List otwarty Jana Mulaka
|
|

Do Towarzyszy i Przyjaciół
W sprawie budowy dziesięcioletniej koalicji pokoju społecznego w Polsce
Pozwólcie, z perspektywy minionych lat, na kilka słów, które chciałbym Wam wszystkim zadedykować.
Całe moje dotychczasowe życie - 90 lat, poświęciłem walce o ideały lewicy. Nie zmieniałem ani partii ani barw - byłem zawsze socjalistą. Moją Ojczyzną była Polska, a partią ? Polska Partia Socjalistyczna. Przeszedłem swoją drogę krzyżową, walkę o demokrację w II RP, wojnę i walkę z naje?d?cą, okres powojennej rewolucji i niemal pół wieku Polski Ludowej. Byłem u ponownych narodzin PPS. W moim życiu bywałem i na wozie i pod wozem. Wiele moich Towarzyszek i Towarzyszy oddało życie za ideały lewicy, za Polskę. Los tak zrządził, że ja, mogę dziś być z Wami.
Upadek Polski Ludowej uzmysłowił nam, ludziom lewicy krach perspektywy komunistycznej, tego upaństwowionego socjalizmu. Ale był to także krach myśli lewicowej, socjalistycznej, socjaldemokratycznej. Osławiona "trzecia droga", a tyle ich już widziałem, okazała się niestety - pustym sloganem.
Lewicy zawsze obce było obrażanie się na rzeczywistość. To my uczyliśmy się od ludzi w 1905, 1918, 1926, 1939, 1944, 1948, 1956, 1979, 1980, 1989. Wiele razy ludzie uczyli się od nas. Aż nadszedł kres marzeń o utopii: "wszystkim według potrzeb". Dziś nie starcza nawet według pracy. Bo nie ma pracy dla wszystkich.
Pozwólcie na refleksję, że jest jakaś luka w naszym myśleniu teoretycznym i praktycznym. Nie przekształcamy rzeczywistości, ale próbujemy ją zaklinać w niezliczone formy polityczne, ubrane w te same formuły ideologiczne: sprawiedliwość, wolność, niektórzy z nas nie zapominają o równości. A rzeczywistość milionów ludzi idzie drogą wytyczaną przez neoliberalnych szamanów albo skrajnych populistów.
Dziś, z perspektywy tych minionych lat, widzę wyra?nie zagrożenie zbierające się nad obozem lewicy. Przybiera ono formę dramatycznego pytania: czy współczesnym Polakom potrzebna jest jeszcze lewica?
Nie chciałbym kusić się na oceny historyczne, ani ważyć na złożone analizy. Nie mam na to siły. Ale tym mocniej chcę zwrócić się do Was, wybitnych ludzi lewicy, dysponujących życiowym dorobkiem i kredytem moralnego zaufania o wspólny namysł nad naszą, dalszą drogą. Dokąd idziemy? Musimy zdobyć się na trudne pytania, często bolesne - nie tylko dla nas. Tego oczekują od nas ci, których zaufanie, jak mi się wydaje - zawiedliśmy.
Dlaczego ludzie pracy odwracają się od lewicy? Dlaczego wielomilionowa armia robotnicza "Solidarności" dała się tak łatwo zapędzić w ślepy zaułek prawicowego liberalizmu? Dlaczego Polacy, u siebie, w domach, nie krytykują kapitalizmu, tak jak to czynili w stosunku do realnego socjalizmu? Dlaczego na sztandarach protestujących robotników nie ma socjalistycznych haseł? Czy robotników i pracowników nadal popycha do walki deptana godność? Dlaczego Związki Zawodowe stały się ?neopartiami?, których aparat płacony z kasy przedsiębiorstw organizuje popisowe "zadymy"? Dlaczego zanika robotnicza i pracownicza solidarność, a tryumfuje egoizm, Dlaczego tak łatwo lewica dała się wypchnąć ze swoich twierdz - zakładów pracy?!
Towarzysze!
Jestem socjalistą. I uważam dziś, w dobie szybko pogłębiającego się kryzysu wartości lewicowych za swój moralny obowiązek zwrócić się do Was o podjęcie wyzwania, jakim jest uchronienie lewicy przed atrofią społeczną. Narasta ostry kryzys społeczny, gospodarczy, ale przede wszystkim moralny spowodowany rewolucją neoliberalną i brakiem adekwatnej odpowiedzi ze strony lewicy. Jesteśmy w głębokiej defensywie. Lewicowa, z nazwy, koalicja realizuje program światowego monetaryzmu. Wraca podział na bogatych i biednych, wraca upodlenie prostego człowieka, demokracja staje się ustrojem dla nielicznych i zamożnych. Tryumfuje populizm i bezradność intelektualna lewicy. Dlatego nie mogę pogodzić się z tym, gdy jedyna praktyczna rada życiowa rządzącej, lewicowej koalicji brzmi: "bogaćcie się!". Jest to drwina z prostego człowieka i drwina z historii, a ta drwić z siebie nie lubi i nie pozwala. Oby "nowa socjaldemokracja" zerwała z tą starą przypadłością "lepiej zarabiających"!
Niestety minione 14 lat wolności i niepodległości zostały zmarnowane dla realizacji naszych ideałów budowy sprawiedliwości społecznej w warunkach rewolucji rynkowej. Dobrze, że Polska Partia Socjalistyczna przyjęła na swoim ostatnim Nadzwyczajnym Kongresie Deklarację Ideową, która przynajmniej próbuje nakreślić cele demokratycznego socjalizmu.
Nie zwalnia nas to od obowiązku szerszego spojrzenia na problemy społeczeństwa polskiego z pozycji nie tylko socjalistów, ale z pozycji obozu polskiej lewicy.
Czy jesteśmy jeszcze zdolni wypracować chociażby "minimum programowe", definiujące w dobie tryumfującego globalizmu - lewicową tożsamość? Czy możemy podjąć ideę duchowego powinowactwa ludzi lewicy ponad podziałami organizacyjnymi? Czy to "powinowactwo" może przekształcić się w "duchowe porozumienie", w jakieś "minimum programowe" łączące nas w obliczu nieuniknionej ofensywy prawicy, nacjonalizmu i kołtuństwa? Nie potrzeba wielkiej wyobra?ni, by przewidzieć okres ostrego zwalczania ideałów lewicy i ludzi lewicy przez tryumfujące stronnictwa prawicowe. Nie traćmy czasu, który nam pozostał. Pochylmy się na doświadczeniami Centrolewu, który w trudnych, dla Rzeczpospolitej czasach, postawił w świadomości społecznej tamę prawicowej ofensywie.
Polskę i nasze społeczeństwo czeka trudny czas adaptacji do warunków jednoczącej się Europy. Nasze wejście do Europy "25" wymaga spokoju i rozwagi. Partnerstwo "pośród równych Europejczyków" nie zrodzi się samo - musimy je, w obliczu dominacji wielkich interesów narodowych, widocznych w Unii Europejskiej, wywalczyć. Obecny kształt wielu narodów Unii kształtowała myśl socjalistyczna i socjaldemokratyczna. Wykorzystajmy ten dorobek.
Polsce potrzeba wewnętrznie minimum 10 lat pokoju i spokoju społecznego. Tak, jak 15 lat temu stabilizującą rolę odegrał "okrągły stół", tak i dziś trzeba wypracować i przyjąć perspektywiczne porozumienie społeczne wszystkich sił politycznych, związków, organizacji społecznych i Kościoła. Taka wielka koalicja sił "patriotycznego rozsądku i społecznej odpowiedzialności" powinna wytyczyć przyszłość Polski na następną dekadę. Trzeba zakopać ryte z wielkim mozołem od wielu lat podziały i budować Koalicję Pokoju Społecznego.
W tej intencji zwracam się do wszystkich ludzi lewicy o wspólne zapoczątkowanie etycznej i intelektualnej odnowy, prowadzącej do zwycięstwa myśli programowej nad prostą skutecznością aparatu władzy. Ta skuteczność narodzi się sama, gdy będziemy wiedzieli, dokąd zmierzamy. Apeluję do ludzi lewicy o skupienie się wokół dorobku i programu Polskiej Partii Socjalistycznej.
Moim marzeniem byłoby wypracowanie na początek przez ludzi lewicy kilku wspólnych haseł niesionych na sztandarach z okazji tegorocznego 1 maja. Hasła te powinny konsolidować i umożliwiać przejście do ofensywy ideowej i programowej lewicy. Nie możemy ulec zgorzknieniu. Nasze sztandary i hasła programowe - muszą powrócić na ulice miast!
Czas nagli.
Jan Mulak
Honorowy Przewodniczący
Polskiej Partii Socjalistycznej
Warszawa 28 marca 2004 roku
List ten został odczytany w dniu 30 marca 2004 roku podczas spotkania w Senacie RP z udziałem przedstawicieli kierownictwa Senatu RP, rządu i licznej grupy działaczy PPS. |
|
31 marzec 2004
|
|
|
|
|
|
US Steel i LNM złożyły ostateczne oferty na zakup PHS
kwiecień 23, 2003
PAP
|
pl.j.Fiasko demokracji,czy tryumf medialnego prania móżdżków???
październik 25, 2007
D.DUZY MALKONTENT.
|
Koszty aneksji do UE (1)
marzec 14, 2003
Piotr Wesołowski
|
Przyjazny feudalizm? Mit Tybetu...
marzec 28, 2008
przysłał marduk
|
Prawdziwa gra prezydenta
grudzień 13, 2002
Artur Łoboda
|
Krzewienie Anty-Polonizmu
marzec 30, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
In vitro, czyli: czy rząd musi?
styczeń 4, 2008
Marek Olżyński
|
Pryskają prounijne mity
czerwiec 17, 2003
Jerzy Robert Nowak
|
Któraż to Dalila obcięła Samsonowi brodę pozbawiając go mocy?
czerwiec 27, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Obcokrajowcy popełniają samobójstwa w aresztach deportacyjnych!
grudzień 23, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Nierentowność kopalń
czerwiec 5, 2003
przesłała Elżbieta
|
Co Polska dała światu
styczeń 4, 2004
Nasz Dziennik
|
Przyczynek do naprawy Rzeczypospolitej
październik 25, 2005
Artur Łoboda
|
Przetargi o Zeznania w Sprawach Kryminalnych w USA
styczeń 31, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Bezpośrednie dopłaty pacjentów za leczenie? -opinia Primum Non Nocere
wrzesień 26, 2003
dr Adam Sandauer
|
Czym skorupka za młodu
marzec 1, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Stachanowskie wzorce moralności
sierpień 5, 2004
|
Eksperymentalna broń laserowa w Iraku - video
listopad 9, 2006
Dorota
|
Rozwój gospodarczy najlepszym srodkiem na powstrzymanie wojen. Konferencji w Moskwie poswiecona infrastrukturze
maj 14, 2007
INSTYTUT SCHILLERA
|
Unia Europejska zjednoczona... cudem?
sierpień 19, 2004
|
więcej -> |
|