ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Zabójcze leki - prof. Stanisław Wiąckowski - 15.03.2017 
Zapis wykładu prof. Stanisława Wiąckowskiego omawiającego m.in. leki i ich składniki, które wbrew powszechnym opiniom nie leczą, a wręcz przyczyniają się wzrostu zgonów. Wiedza ta jest ukrywana przez koncerny farmaceutyczne, a nazwy leków zmieniane i dalej są dopuszczanie i promowane w sprzedaży mimo wiedzy, iż ich działanie jest zabójcze. 
Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus uczestniczył w ludobójstwie Etiopczyków 
„Amerykański ekonomista David Steinman oskarżył szefa WHO, że w latach 2012-2015 był jedną z osób odpowiedzialnych za ludobójstwo w Etiopii”, informuje portal MailOnline. 
Cicha Broń do Cichych Wojen 
 
Kolędowanie w Alternatywie dla Niemiec 
 
Starsza kobieta łapie kij, odpycha przerażającego testera COVID  


 
Szkodliwe skutki szczepień dały się we znaki pacjentom. Powikłania występują po pewnym czasie 
 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Jak bankierzy wciągnęli USA w II wojnę światową 
Tajemnica Pearl Harbor. Prawda, którą ukrywają Amerykanie. 
PiStapo atakuje rodziny 
Przypomnijmy sobie sceny ze świata Orwella. To już się dzieje.  
Kowidowa żydokomuna szykuje sądy kiblowe 
Reżim kowidowy Morawieckiego zamierza wprowadzić "komisarzy politycznych" dla ścigania wolnego słowa. 
Dr. L.Palevsky tłumaczy mechanizm działania szczepionki mRNA i wypływające z niej jej zagrożenia 
Dr. Lawrence Palevsky, certyfikowany pediatra, autor i wykładowca, wyjaśnia, w jaki sposób szczepionka na COVID instaluje instrukcje genetyczne mRNA z białka wypustek SARS-Cov2, które następnie wykorzystuje nasze ciało do powielania się, co powoduje bezpłodność, krzepnięcie krwi i zakażenia przez wydzielanie cząstek białka wypustki dla bliskich członków rodziny poprzez oddech, ślinę, pot i złuszczanie się skóry, którzy z kolei doświadczają objawów krzepnięcia, siniaków i niepłodności, mimo że nie byli zaszczepieni szczepionka na COVID-19. 
Po tych szczepionkach 12-15 letnie dzieci umierają na krwotoki mózgu, zawały serca, niewydolność serca 

 
 

 
Zdzisława Piasecka na temat szokujących zmian w polskim systemie edukacji 
O skandalicznych zmianach w polskim systemie edukacji, który wkrótce ma zostać włączony w tzw. Europejski Obszar Edukacji 
Los Angeles - piekło na ziemi 
Ubóstwo w Kalifornii. Zrujnowana gospodarka najbogatszej kiedyś części świata.
To czeka nas jutro.
 
GLOBALIZM - Prawdziwa historia 
Jak amerykański historyk Prof. Carroll Quigley odkrył tajny Rząd bankierów 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Dr Michael Yeadon: masowe morderstwa z paszportami szczepionek i szczepionkami uzupełniającymi 
Ten system jest wprowadzany za pomocą kłamstw w jakimś celu, i myślę, że celem jest całkowita totalitarna kontrola. 
Śledztwo w sprawie zbrodni wojennych w Strefie Gazy  
To "pierwsze w historii ludobójstwo transmitowane na żywo... Jeśli ludzie są nieświadomi, to są świadomie nieświadomi" 
więcej ->

 
 

Szantażyści z Wiejskiej

Szantażyści z Wiejskiej

Kilka uwag o polskiej sejmokracji

Wszyscy oglądaliśmy kolejki po akcje PKO BP. Sejm dał obywatelom wielką szansę, zabraniając kupna tych akcji podmiotom zagranicznym. Decyzja, wielkiej mądrości dowód, rodzi jednak kilka pytań. Czy parlament miał prawo zdecydować o nierównym traktowaniu podmiotów? Czy w Sejmie ktokolwiek sprawdza zgodność ustaw z prawem, także z obowiązującym w Unii Europejskiej?

Marcin Król /2004-10-24




Sejm broni dziedzictwa piastowego. Jednak, jeżeli nie będziemy pozwalali kapitałowi zagranicznemu swobodnie operować na naszych rynkach (przy zachowaniu rozsądnej państwowej kontroli), ten kapitał po prostu się w Polsce nie pojawi. Od dawna ciągnie się moja ulubiona sprawa niebudowania autostrad, czego główną przyczyną (poza tym, ile osób przy tym nakradło lub pobrało poka?ne pensje) jest przeświadczenie, że nasze autostrady mają budować polskie podmioty gospodarcze, których albo na to nie stać, albo które oszukują państwo, czyli nas wszystkich.

Sejm nie ingeruje też w próby ograniczania handlu w niedzielę, podejmowane przez ogłupiałe rady miejskie. Ani w tym przypadku, ani w dziesiątkach innych nie pyta obywateli, jaka jest ich wola. Sejm wie lepiej.

Posłowie, co dyrygują rządem

Niewielu Polaków słyszało, że jeden z wybitnych polityków i myślicieli politycznych w USA, John C. Calhoun, wiceprezydent i minister wojny w pierwszych dekadach XIX wieku, zalecał stosowanie polskiego rozwiązania ustrojowego czasów demokracji szlacheckiej, czyli liberum veto. Calhoun, któremu chodziło o utrzymanie niewolnictwa na Południu, chciał, by takie prawo miały poszczególne stany. Po poznaniu jego subtelnej argumentacji uważam, że powinniśmy przywrócić to rozwiązanie w Polsce. Prawdopodobnie w gronie ponad czterystu posłów znajdywałby się jeden rozumny, który, obalając obrady sejmowe, sprawiałby, że wszystko wyglądałoby o wiele lepiej.

Ten Sejm przypomina sejmy z okresu upadku demokracji szlacheckiej, poważnie ograniczające władzę monarchy. Wielu historyków wręcz sądzi, że jednym z powodów upadku Polski było nie wykształcenie w niej absolutyzmu, a potem absolutyzmu oświeconego. Może, na pewno jednak doprowadzono wówczas do paraliżu władzy wykonawczej i podobna sytuacja ma miejsce teraz.

Sejm wydał uchwałę na temat roszczeń grupki Niemców i zobowiązał rząd do daleko idących działań. Jeszcze słyszę posłów, wyglądających do niedawna na rozsądnych, jak oburzają się, że rząd tej uchwały nie wykonuje. Ale rząd (obojętnie, lewicowy czy prawicowy) nie jest od wykonywania poleceń Sejmu. Rząd - i owszem - musi przedstawiać Sejmowi projekty ustaw do przegłosowania, bo ten ma władzę ustawodawczą, ale Sejm, skoro już raz wybrał taki a nie inny rząd, nie może bez przerwy domagać się od niego wykonywania swoich poleceń. Może co najwyżej rząd odwołać, ale w Polsce mamy weto konstruktywne, więc nie jest to proste.

Choć komisje śledcze były potrzebne do przełamania marazmu i wszechogarniającego łobuzerstwa, bezpodstawnie dały wielu posłom poczucie, że to oni rządzą i właściwie mogą wszystko. Otóż pojedynczy poseł może niewiele, a klub poselski, odpowiednio duży, może zgłaszać sensowne projekty ustaw, niekoniecznie związane z nadchodzącą kampanią wyborczą. Zdumiewa zresztą, że posłowie, którzy chcieliby ręcznie sterować rządem, nie zdają sobie sprawy, że niedługo spadnie na nich dalece niewdzięczny obowiązek rządzenia i będą się wściekać na posłów bezustannie wtrącających się w ich działania.

Jak na targu...

Ten Sejm zdołał nas jakoś doprowadzić do Unii Europejskiej, ale, jak obawiało się wielu komentatorów, na tym skończyła się w miarę zgodna i trwająca niemal 15 lat współpraca w zakresie polityki zagranicznej. Polskie demony, uwolnione spod kontroli konieczności wejścia do NATO i UE, natychmiast się ujawniły. Najpierw popisowo zakrzyknięto “Nicea albo śmierć”, jakby w polityce zagranicznej mogło kiedykolwiek chodzić o śmierć, a nie o z trudem wypracowany kompromis. Na skutek tego pojawił się nowy sposób działania Sejmu: podnoszenie poprzeczki niechcianym (i chcianym) rządom. Leszek Miller wiedział, że musi o Niceę walczyć jak lew, chociaż lwa w nim raczej niewiele. Nie wygrał, bo rzecz jest przecież nie do wygrania.

Wtedy pojawiły się argumenty wyjątkowo niemądre. Otóż posłowie, którzy zdali sobie sprawę, że się zagalopowali, zaczęli uzasadniać twarde stanowisko Sejmu w tej sprawie koniecznością ułatwienia sytuacji przetargowej rządu. To rozumowanie wzięte z targu. Sprzedawca mówi, że nie może już więcej spuścić z ceny, bo szef mu nie pozwala, zaś ten udaje, że o niczym nie wie, bo to kolega instruował sprzedawcę... Jeżeli w rezultacie polskiej obstrukcji, UE zrobi krok w tył, a nie do przodu, polski interes narodowy wiele na tym straci. I, naturalnie, będzie się mówiło, że winna temu jest władza wykonawcza.

Targowanie się o podstawowe warunki umowy określającej sposób działania Unii, umowy niepotrzebnie nazywanej Konstytucją, jest nonsensem. Tylko ten tego nie widzi, kto uważa, że targowanie się jest tym samym, co próby poszukiwania kompromisu w stosunkach międzynarodowych. Natomiast stawianie spraw na ostrzu noża przypomina polskie postulaty z okresu powstań narodowych w XIX wieku: kompletnie nierealistyczne, choć formułowane z dobrą wiarą i w słusznej sprawie. Sztuka polityki polega jednak na osiąganiu tego, co możliwe. W Sejmie już dawno o tym zapomniano.

Co też ważne, po raz pierwszy w III RP sprawa z zakresu polityki zagranicznej stała się w takim stopniu okazją do demonstrowania poglądów umożliwiających osiągnięcie sukcesu w polityce wewnętrznej, a przede wszystkim w propagandzie przedwyborczej. Polskim politykom wydawało się - od skandalicznego zachowania PSL w sprawie Iraku po antyniemieckie deklaracje - że żyją w państwie takim jak USA, w którym czasami, z racji jego potęgi, polityka zagraniczna odgrywa zasadniczą rolę. Ale polscy politycy nie kandydują na stanowisko szefa największego mocarstwa na świecie, tylko na posłów do Sejmu. Czy zdają sobie sprawę, ile szkody mogą uczynić na skutek nieodpowiedzialnych działań czy słów? Czy wiedzą, że oszukują społeczeństwo, twierdząc, że zależy im na zasadniczych problemach z zakresu polityki zagranicznej, choć tak naprawdę idzie im tylko o kilka tysięcy głosów?

Kiedy Miller zgodził się z Giertychem...

“Tygodnik Powszechny” wykonał w historii ogromną pracę na rzecz zbliżenia polsko-niemieckiego, z czego Niemcy znakomicie zdają sobie sprawę. Dlatego formułuję następującą tezę: uchwała Sejmu w sprawie dążenia niektórych Niemców do odzyskania mienia w Polsce jest błędem, za który długo przyjdzie nam płacić. Przy tej okazji znowu zresztą mieliśmy do czynienia z mentalnością przekupki czy szantażysty. Jak się bowiem mają bezpodstawne i niesłuszne pretensje kilkuset Niemców o zwrot mienia zostawionego w Polsce do domagania się od Niemców zwrotu pieniędzy za zniszczenia wojenne? Przecież nikt tego tak naprawdę nie oczekuje. Tylko Sejm, jak zwyczajny szantażysta, powiada Niemcom, że albo zachowają się tak, jak sobie tego życzymy, albo wytoczymy ciężkie armaty (którymi jednak Sejm nie dysponuje).

Posłowie chlubią się, że zagłosowali w tej sprawie jednomyślnie. Pogodzili się więc Miller z Giertychem, a Rokita z Lepperem - gdzie tu powody do chwały?! Kolejny też raz Sejm zlekceważył opinie prawne i podobno wyrażał opinię polskiego społeczeństwa.

Należy zatem przypomnieć i uświadomić kilka spraw. Niemcy byli najwierniejszymi zwolennikami naszego wejścia do UE. Naturalnie mieli w tym interes: starali się o obliczalnego partnera za wschodnią granicą. Ale co w tym dziwnego? Niemcy są też jednym z najpoważniejszych polskich partnerów handlowych i straszenie antyniemieckością ma bezpośrednie przełożenie na nasz bilans handlowy. Co ważne, polskie społeczeństwo nie jest antyniemieckie i nie boi się pretensji reparacyjnych, co pokazują badania OBOP i innych ośrodków.

Sejm psuje więc nasze stosunki z najpoważniejszym sąsiadem. Inna rzecz, że partie polityczne, zamierzające na antyniemieckości zbić kapitał polityczny, zawiodą się w rachubach. Podobny błąd popełniły zresztą w 1993 r., kiedy premierem była Hanna Suchocka. Wszystkie partie nie postkomunistyczne uważały, że niezbędne jest uzyskanie w wyborach poparcia Kościoła. Złamał się nawet laicki Kongres Liberalno-Demokratyczny. Gdy ogłoszono wyniki okazało się, że poparcie Kościoła dało partii wprost w kazaniach promowanej, czyli Zjednoczeniu Chrześcijańsko-Narodowemu, ledwie kilka procent.

To świadczy, jak bardzo posłowie i inni politycy nie zdają sobie sprawy z nastrojów społecznych. Nie przeszkadza im to jednak w pleceniu głupstw. Przeszkadza za to, i to bardzo, że przy tej okazji - z racji wyłącznie partyjnych, a nie narodowych - politycy pogarszają stosunki z przyjaciółmi Polski. Co więcej, grożą jak szaleńcy, że wobec Niemiec trzeba będzie prowadzić ostrzejszą politykę, choć nie wiadomo, w jakim celu i co miałoby to znaczyć.

A problem z Niemcami mamy, tylko na innym poziomie. Wzrost poparcia dla ugrupowań neofaszystowskich i postkomunistycznych to tylko niektóre z niepokojących zjawisk, które się tam ostatnio pojawiły i domagają się poważnej dyskusji.

***

W demokracji władza ustawodawcza jest najważniejsza, ale istnieje też podział władz. W coraz bardziej skomplikowanej sytuacji międzynarodowej, w dobie informatyki, zawiłości technologicznych i finansowych, w każdym kraju wybieralni reprezentanci narodu są coraz mniej kompetentni. Co i rusz pojawiają się głosy, że władzę podstawowej instytucji demokracji - parlamentu, powinno się ograniczyć, ponieważ jego członkowie nie grzeszą kompetencją. Jestem przeciwnikiem takich poglądów. Nie wierzę w możliwość liberalnej władzy autokratycznej czy też mini-demokratycznej. Jednak, kiedy przyglądam się zachowaniom Sejmu obawiam się, że tendencja ograniczenia władzy parlamentu może wygrać. Skuteczność wygrałaby wówczas z rzeczywistą reprezentacją.

Jedyną szansą na odwrócenie tej tendencji jest odnowienie dwóch funkcji parlamentu, o których pisał jeden z najmądrzejszych polityków i myślicieli pośród liberałów - François Guizot: parlament powinien być forum debat, które pozwolą nam przybliżyć się do prawdy; debat jawnych, rozwijających polityczną wiedzę i świadomość obywateli. Czy taki parlament jest w Polsce możliwy? Chciałbym ufać, że w jakiejś, odległej niestety, przyszłości - tak.

Tygodnik Powszechny
19 październik 2004

Marcin Król / 2004-10-24 

  

Archiwum

"Głupizm"
marzec 31, 2006
Artur Łoboda
Harpagoni, na start!
kwiecień 14, 2008
Marek Jastrząb
Dorzynki w Bagdadzie
listopad 17, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Kowal zawinił, cygana powiesili
grudzień 11, 2003
List od dzieci Kany do jastrzębi z Białego Domu
sierpień 9, 2006
Tłumaczenie: Paweł Michał Bartolik
Asyryjka podaje Janowi Pawłowi II Krzyż
kwiecień 20, 2003
Elżbieta
"Brzytew", czyli wolność wynegocjowana
wrzesień 5, 2006
Mirosław Kokoszkiewicz
Szokujący Moment w Historii Demokracji USA
grudzień 18, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Sprawność Gospodarcza Ameryki
marzec 12, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Big gesheft
kwiecień 23, 2005
przesłał prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Spor o "Wiarogodnosc Holokaustu" Ormian w latach 1914-1923
marzec 3, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Demagogia
maj 24, 2008
Marek Jastrząb
Papka medialna
Raport specjalny

kwiecień 28, 2003
Alina
Zbliża się kres bezkarności...
listopad 26, 2003
Nie można dwom panom służyć
listopad 12, 2006
[Oto słowo Pańskie]
Arogancja za nasze pieniądze
grudzień 15, 2003
MIĘDZY SCYLLˇ A CHARYBDˇ
maj 30, 2004
Ojczyzna.pl
Gross a judeocentrysci
luty 21, 2008
Piotr Bein
Retrospekcja, czyli rzecz o...
maj 2, 2006
Marek Olżyński
MUZEUM SOLIDARNOŚCI CZY PAMIECI SIERPNIA ?
luty 4, 2003
Leszek Skonka
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media