ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Drugie dno dymisji Szumowskiego! Szokujące ustalenia dziennikarskiego śledztwa | #118 
24 sierpień 2020     
Uwagi w trzecim dniu ŚDM 
30 lipiec 2016      Artur Łoboda
Orwell 2014 
12 styczeń 2014      Artur Łoboda
O ojczyznę trzeba walczyć, ale przede wszystkim głową! 
14 listopad 2016     
Jednym zdaniem  
28 marzec 2016      Artur Łoboda
Politycy UE nazywają szefów rządów „psychopatami” 
16 maj 2022     
Frustracja wobec postawy Rządu i Prezydenta 
26 lipiec 2016      Artur Łoboda
Katastrofa TU 154 - pierwsze pęka zawsze najsłabsze ogniwo... 
20 maj 2010      MG
Tryptyk z nowym słowem roku 
28 maj 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Iran well prepared for the worst  
30 styczeń 2012      David Isenberg
Marta Cienkowska 
8 maj 2026      Artur Łoboda
Co to jest polio i czy naprawdę zostało wyeliminowane? 
12 luty 2024      Patricia Harrity
List otwarty b. kierownika literackiego Teatru Starego, dr Elżbiety Morawiec do ministra kultury 
26 listopad 2013      Dr Elżbieta Morawiec
Nieszczęście przychodzi bez ostrzeżenia 
2 lipiec 2013      Artur Łoboda
Zbrodnie przeciwko ludzkości  
19 październik 2020     
żydowski bajzel 
21 luty 2022      Artur Łoboda
Kanadyjskie Zbrodnie NATO w Afganistanie 
21 listopad 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Przekop Mierzei wiślanej w pisowskim stylu 
1 czerwiec 2020      Artur Łoboda
Panele fotowoltaiczne jako ogrodzenie 
16 lipiec 2022      Artur Łoboda
Kłamstwo sisiowskich "ekspertów"  
22 kwiecień 2020      Artur Łoboda

 
 

Po owocach ich poznacie

Od średniowiecza wmawia się Europejczykom, że życie doczesne jest tylko okresem próbnym - przed przejściem do tak zwanego "życia wiecznego".
Z tego powodu ludzie powinni odrzucać doczesne bogactwa w imię bogactw ducha - jakie otrzymają po śmierci.
Recz w tym, że luminarze takiej filozofii, nigdy nie przestrzegali jej reguł.


We współczesnym świecie tworzy się medialne spektakle sprzedawania marzeń.
Od dwudziestu lat sprzedaje się Polakom marzenia o szczęściu - jakiego mogliby doświadczyć.
Różnorakie gry losowe służące otumanieniu narodów i skierowaniu na najbardziej prymitywne tory myślenia.

Podobne medialnie "gry losowe" realizował w przeszłości Kościół Katolicki.
Słyszeliśmy bowiem o cudownych uzdrowieniach, których dostąpili wybrani.
Na jakich zasadach zostali wybrani?
Czy aby przypadkiem nie na podobnych zasadach - jak zwycięzcy współczesnych konkursów?

Wśród osób starszych marzenie o zdrowiu jest równoznaczne z wiarą.
Kościół Katolicki wykorzystuje nawroty zdrowia u wiernych do budowania swojego autorytetu.

Gdyby rzeczywiście wiara w katolicyzm dawała zdrowie to miałaby pełne uzasadnienie. Lecz - o ile wiem trzon wyznawców stanowią ludzie schorowani i wiara nie na wiele im pomaga w poprawie zdrowia.

Ja natomiast mam zgoła inne doświadczenie.

W 2004 roku - po zdradzie Kościoła Katolickiego w sprawie przystąpienia do Unii Europejskiej, powoli odsuwałem się od Kościoła.

(Przypomnę przy okazji, że nie jestem wrogiem uczestniczenia Polski w ogólnoeuropejskiej strukturze politycznej - nawet jako struktura podrzędna wspólnej władzy. Jestem przeciwnikiem wstąpienia do takiej struktury - jaką jest Unia Europejska a tym bardziej na zasadach - na jakich zostaliśmy w nią wtłoczeni.)

Jest oczywistym, że człowiek nie może żyć w próżni duchowej bo jego mózg potrzebuje funkcji metafizycznych.
Dlatego od wielu lat staram się zharmonizować swoje życie z naturą. Bardzo pomocna jest mi w tym wiedza o wierze Prasłowian.

Pozwolę sobie w tym momencie na pewną metaforę.
W 1994 roku chciałem zasadzić w okolicach Krakowa świerk tatrzański, który nie ma prawa rosnąć na tym terenie.
Złośliwość losu sprawiła, że tenże rok - 1994. był rokiem wyjątkowej suszy.
Z kilkuset samosiewek, które przeniosłem z Tatr pod Kraków uschło mi ok 15 procent - mimo dbania o nie.
Przez kolejne lata dbałem o nie bardzo, ale nie na wiele się to zdało.
Po czterech latach pozostawiłem je naturze i przestałem ingerować.
Smagane deszczem, mrożone zimą i spalane przez upały - wyrosły na silne drzewa. Dziś są unikalnym przykładem świerku tatrzańskiego w rejonie Krakowa.
Moja pomoc potrzebna okazała się tylko w początkowym okresie suszy a potem powinienem zostawić je naturze.

Podobnie również ja - zintegrowałem się z naturą, starając się odczuć przepływy energii.
Długo nie trzeba było czekać.
W ciągu kilku lat nastąpiła bardzo rewolucyjna zmiana stanu zdrowia.
Znajomi - którzy spotykają mnie po latach stwierdzają, że odmłodniałem.
Osobiście jestem przekonany, że mój stan zdrowia jest lepszy niż 30 lat temu. A na pewno lepszy - niż 90 procent młodzieży!

Jednym z fundamentalnych elementów zharmonizowania się z naturą było odrzucenie wędzideł moralnych.
Nigdy w życiu nie kłamałem. Ale czasem zbywałem milczeniem zjawiska - które winny rodzić bunt.
Ze skruchą przyznaję, że haniebne działania polskiego Kościoła Katolickiego pomijałem milczeniem z nadzieją, że zostaną naprawione.
Nic nie zostało naprawione a jest jeszcze gorzej.

W dniu wczorajszym Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową stwierdził:

"Człowieka nie da się zamknąć pod klosz do jakiejś klatki i powiedzieć, że tylko w tym względzie wolno ci patrzeć czy oddychać, wolno mieć takie upodobania, albo inne. Człowiek to jest wolność, umysł, wola, miłość, uczucie. To jest integralna wizja. Do tej integralnej wizji człowieka należą również jego przekonania i jego wymiar duchowy (...) Nie można zabronić człowiekowi, żeby żył wiarą wszędzie, nie tylko w czterech ścianach, ale także w życiu publicznym. I żeby ten, dla którego on żyje czyli Bóg, był nieobecny w tym jego życiu".
I z tym stwierdzeniem zgodzę się w zupełności.


Dodał jednak też, że "wyeliminowanie krzyża z życia publicznego byłoby skazaniem Polski na cofnięcie się o 2 tysiące lat - przed Chrystusa. - Ząb za ząb wtedy nam pozostaje."

I tu ujawniają się braki elementarnego wykształcenia Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.
Funkcjonująca przed narodzeniem Chrystusa - Kultura Łacińska - na którą powołuje się Kościół Katolicki, wykształciła aksjomaty moralne, które i dziś pozostały aktualne.
To w jej klimacie rodziło się Chrześcijaństwo.
Natomiast zasada "ząb za ząb" wywodzi się z Babilonu.
Rzecz w tym, że arcybiskup Michalik - podobnie jak wielu historyków wybiórczo - a zatem pokrętnie interpretuje źródło które cytuje.
Kodeks Hammurabiego - z którego pochodzi ten cytat - jest zbiorem praw sprzed blisko 3800 lat.
Jest to aksjomatyczny przykład praworządności feudalnej - bardzo bliskiej Kościołowi Katolickiemu.
Bogaci mogli wykupić się od kary. Jedynie wśród biedaków - którzy nie posiadali kosztowności - stosowana była zasada "oko za oko, ząb za ząb".
Jeszcze gorzej było - gdy biedak skrzywdził bogatego.

Ruch Palikota - na samym wstępie pokazał, że sam grzebie się w mrokach średniowiecza - chcąc walczyć z krzyżem w tak zwanej "przestrzeni publicznej".
To kolejny temat zastępczy - angażujący Polaków i odwracający ich uwagę od najważniejszych spraw.

Krzyż - jako element tradycji kulturowej winien pozostać.
Jednak Polacy winni poznać i zrozumieć - w jakim zakresie ich wiara wypływa z prasłowiańskich tradycji harmonii z naturą.
Przydrożne figury Chrystusa frasobliwego są typowym przykładem powtórzenia prasłowiańskich bogów.


Nie byłbym sobą - gdybym nie pozwolił sobie na ironię.
Arcybiskup Michalik stwierdził:
"obecność Boga w życiu każdego człowieka jest jego podstawowym prawem i zauważył, że wolność do wyznawania wiary w życiu publicznym jest starą tradycją Zygmunta Augusta, a w Polsce - jeszcze wcześniejszą. - Przecież w Polsce nigdy nie było prześladowań religijnych. To nagle teraz będzie powszechne prześladowanie religii? Do tego idziemy? Bo to chyba o to chodzi..."

Skoro Arcybiskup tak twierdzi to się z nim w zupełności zgadzam.
Proponuję zatem, by w Sejmie i innych miejscach publicznych wystawić wizerunek Peruna - jednego z głównych bogów Prasłowian.
Zafascynowany naszą mitologią doznałem "cudownego uzdrowiena". A więc Bóg Prasłowian jest bardziej władny od Boga Chrześcijan.....

A teraz na poważnie.
jeżeli rozgorzeje kolejna "walka o krzyż" to nie dajmy się w nią wciągnąć.
Siła Palikota wynika z bagażu haniebnych postępków Kościoła Katolickiego.
Niechaj więc sam Kościół stanie w szranki z Palikocistami. Ma ku temu wystarczające środki.

My nie odwracajmy swojej uwagi od ekonomii i polityki.
Nie dajmy się po raz kolejny wciągnąć w działania pacyfikujące naszą aktywność.
9 listopad 2011

Artur Łoboda 

  

Komentarze

  

Archiwum

Zbliża się kres bezkarności...
listopad 26, 2003
"Nowy Bliski Wschód"
sierpień 27, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
List otwarty do Polaków
czerwiec 3, 2003
"Nie rzucim ziemi skad nasz ród"
lipiec 10, 2006
Tatiana ZALESKA
Być Ślązakiem
wrzesień 30, 2004
Bolesław Grabowski
"Co mi z wolności, kiedy nie żyje moja rodzina"
kwiecień 7, 2003
Kto naprawdę Polsce służy
luty 26, 2007
Artur Łoboda
W interesie Wielkiego Izraela
sierpień 12, 2004
Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Dać chłopu zegarek....
lipiec 16, 2002
PAP
To tylko biznes
lipiec 17, 2002
PAP
Hej kto Polak na bagnety
kwiecień 12, 2006
Publikacja wolnej prasy polskiej
“Wyznania ekonomicznego hitmana”
październik 8, 2006
"Dziś"
Polowanie na dusze
wrzesień 25, 2007
Bogusław
"Jednoczenie Germanii"
styczeń 13, 2007
Bogdan Wilczewski Trzy Radła AK
Prawda o Judeo-Polonii
lipiec 16, 2004
Wojna o ropę
marzec 22, 2003
Adam Bieniek
Zmiany w RPP
styczeń 12, 2003
PAP
Co piszą inni
listopad 20, 2007
( . ) bez podpisu
The Progress (the Creep) of Cancer named USA
listopad 14, 2008
Marek Głogoczowski
Czemu cesarz Austrii przemianował Małopolskę na Galicję?
maj 10, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media