ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Odważni eksperci z USA, Rosji i Czech mówią prawdę o szczepieniach  
 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Prof. Sucharit Bhakdi: wykład na temat szczepień  
 
Niemiecki agent na czele Instytutu Pileckiego 
 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
Monika Jaruzelska zaprasza Grzegorz Braun! cz.1 
 
Szkodliwe skutki szczepień dały się we znaki pacjentom. Powikłania występują po pewnym czasie 
 
Szczepionka na covid ma służyć genetycznej mutacji ludzkości 
Dr. Andrew Kaufman Responds To Reuters Fact Check on COVID-19 Vaccine Genetically Modifying Humans
 
In the first interview the two discussed the coronavirus, they covered testing and they covered the vaccine. The video was quickly approaching 100k views but YouTube removed the video after only a couple days. This video will likely be taken down as well, because it does not conform to the establishment's narrative.

Not only did YouTube remove the previous video, Reuters, which is a massive international news publication that news sites from all over the world obtain their talking points from, published a fact checking report attempting to debunk Dr. Kaufman's claims that the new COVID-19 DNA vaccine would genetically modify humans. In this must see report, Dr Kaufman responds to the Reuters ‘fact checking’ report.
 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Veto dla Funduszu Zadłużenia! 
Konferencja Konfederacji:Veto dla Funduszu Zadłużenia! Apel do prezydenta Dudy - 7 maja 2021 r. 
Klimat i trop finansowy 
To właśnie mega-korporacje i mega-miliarderzy — (...) są głównymi zwolennikami “oddolnego” ruchu dekarbonizacji — od Szwecji przez Niemcy po USA i dalej. 
Rozmowa Adnieszki Wolskiej z Sucharitem Bhakdi 
 
Deborah Tavares o broni elektromagnetycznej stosowanej wobec społeczeństw cz I, 13 marca 2021 
Deborah Tavares z portalu StopTheCrime.net i PrimaryWater.org ma liczne filmy na YouTube i niestrudzenie bada dokumenty wypuszczane przez amerykańską administrację.  
Szczepionka covid zacznie zabijać w sezonie zimowym 
Lekarze dla prawdy: „W okresie jesienno-zimowym 2021 r. Co najmniej 20-30% zaszczepionych przeciwko COVID umrze z powodu szczepionki,i przypiszą to nowemu szczepowi wirusa. 
Dowody na zbrodnię ludobójstwa szczepionkowego są nawet w bazie VAERS  
To jest artykuł z maja 2013 roku!
i dotyczy wszystkich - wcześniejszych szczepień.  
Powszechny nakaz maskowania nadal jest bezprawny 
Pomimo nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakaz zakrywania twarzy jest bezprawny. 
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Dr Michael Yeadon: masowe morderstwa z paszportami szczepionek i szczepionkami uzupełniającymi 
Ten system jest wprowadzany za pomocą kłamstw w jakimś celu, i myślę, że celem jest całkowita totalitarna kontrola. 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
więcej ->

 
 

BIAŁORUSKI NARÓD PAŃSTWOWY

"Świat Inflant"; nr. 13 (52), Akant; nr 13 (130) grudzień 2007
Tożsamość państwowa Białorusi krystalizuje się nie tyle w ogniu sporów wewnętrznych, co w obronie przed nowoczesną, ekonomiczno-kulturową agresją ze strony sąsiadów, a przede wszystkim Imperium Americanum, które chce decydować o kształcie całego świata i wszędzie rozdawać swoje karty. We własnym interesie przede wszystkim. Bezkrwawa agresja Rosji, Unii Europejskiej i USA przyspiesza nad Niemnem, Dnieprem i Berezyną proces powstawania narodu państwowego na wzór Francji, Belgii, Szwajcarii czy wreszcie USA. Naród państwowy rozumiany jest jako wspólnota polityczna obywateli równych wobec prawa niezależnie od pozycji społecznej, pochodzenia, języka i wyznania.

Na Białorusi wszystkie te składniki zróżnicowania są szczególnie widoczne.
Inna jest pozycja społeczno-ekonomiczna mieszkańców miast, w szczególności zaś 2- milionowej stolicy, a inna mieszkańców wsi i to głównie kołchozowo-sowchozowych. Zgodnie z tradycją polityczną Wschodu inną pozycję mają szarzy obywatele, a inną przedstawiciele władz, w tym administracji wszelkich szczebli, którym przysługują niekwestionowane i zwyczajem sankcjonowane niemałe przywileje oraz wysoki autorytet urzędu jako takiego. System prezydencki w wydaniu łukaszenkowskim nie jest na Białorusi czymś obcym, ale czymś bardzo swoiskim. A Łukaszenka ma tysiące swoich sobowtórów politycznych na każdym szczeblu władzy, a zarazem sam jest politycznym sobowtórem historycznych władców, w tym oczywiście polskich magnatów z Radziwiłem na czele. Car rosyjski, król polski, a szczególnie polscy możnowładcy stworzyli podglebie mentalne- społeczne pod białoruski wertykalizm polityczny.
Trzy wielkie narody: Białorusinów, Rosjan i Polaków różnicują wewnętrznie odmienne doświadczenia historyczne, począwszy od magnacko-szlacheckiego poprzez chłopsko-nacjonalistyczne a skończywszy na bolszewickim. Mieszczańsko- inteligenckiego pierwiastka jest zza Bugiem bardzo mało.
Różne są oczywiście języki, choć kuriozalna dominacja rosyjskiego nawet wśród nacji odrębnych kulturowo powoduje, że mieszkańcy tego 11-milionowego państwa łatwo się porozumiewają, podobnie zresztą jak wszyscy mieszkańcy byłego, niesamowicie zróżnicowanego w zakresie etnicznym, Imperium Sowieckiego. Skądinąd mało kto mówi tu czystym językiem rosyjskim, ale lokalnie nacechowana hybryda tegoż języka i innych, w tym polskiego, bez trudu pozwala wszystkim z wszystkimi się porozumiewać. Tradycyjnym religiom Białorusi: staro - i nowo- prawosławnej oraz rzymskokatolickiej towarzyszą mniej lub bardziej radykalne, ale świetnie korespondujące ze staroruskim kolektywizmem wyznania ewangelikalne oraz, najbardziej chyba liczna grupa bezwyznaniowców, co w tym obszarze kulturowym też jest swego typu światopoglądem i postawą duchową.
Tak wielosmakowy, nie mający chyba odpowiednika na całym świecie konglomerat społeczny jednoczy wspólne terytorium, w zasadzie odwzorowujące kształt wschodniego skrzydła Rzeczypospolitej Trojga Narodów oraz dziejowy fakt, jakby porzucenia tegoż terytorium przez dotychczasowych jego suwerenów - Polskę i Rosję, tę drugą w postaci rusyfikacyjnego ZSRR. Polska nie widzi swych interesów za Bugiem, a resentymenty do tych ziem wyparowują wraz ze starszymi pokoleniami, a jeżeli już III RP na nie wkracza, to tylko popychana przez Unię Europejską, wciąż poszukującą nowych rynków zbytu i rezerwuarów taniej siły roboczej, nie mówiąc już o kanałach tranzytowych na Daleki Wschód. Rosja wprawdzie chce zwasalizować ekonomicznie swego zachodniego sąsiada i wykorzystać go jako tarczę obronną przed agresywnym Zachodem, sterowanym pod względem militarnym przez Amerykanów, ale nie chce wziąć za niego pełnej odpowiedzialności. Dzisiejszy imperializm to już nie podbijanie ziem i narodów, które trzeba utrzymać, także w porządku. Osierocona politycznie Białoruś, wierząca już jednak w swoją niepodległość i suwerenność szuka więc partnerów w dalekiej Azji czy w Ameryce Południowej, w tym przede wszystkim w Wenezueli. Przyzwyczajona do socjalistycznego kolektywizmu, ściśle jednak sprzęgniętego ze staroruską wspólnotowością przeciwstawia się polityczno-gospodarczej globalizacji, która raz że rozwarstwia społeczności, dwa, że odbiera im prawo do samostanowienia poprzez uzależnienie ich od światowych koncernów i sieci międzynarodowego kapitału, sterującego świadomością poprzez sprawne acz sprzedajne media. Narody i warstwy białoruskie wolą żyć skromnie, poza otępiającym, ale atrakcyjnym dla brzucha konsumizmem, niż wyrzec się swych korzeni, choćby były one sowieckie. Neo – sowietyzm w tym państwie nie ma dziś jednak wymiaru represyjnego i totalitarnego, ale kolektywistyczny i gromadzko-chłopski, ot, po prostu wielka wspólnota (obszczina) tutejszych. Sterowana, za zgodą oczywiście większości, poprzez wertykalny aparat prezydencki, w stylu sprawowania władzy podobny do bonapartyzmu.
Białoruski bonapartyzm na pewno nie wynika na wprost, choć coś tu jest na rzeczy, z fascynacji Napoleonem, którego wojska w 1812 roku pustoszyły te ziemie, a nad Berezyną poniosły klęskę o wymiarze wręcz mistycznym (tysiące zmarzniętych żołnierzy przeciskających się przez ucho igielne jednego mostu, który w pewnym momencie płonie wraz z wojskowymi sztandarami, aby nie wpaść w ręce, wroga równie zmaltretowanego mrozem i wojennym wysiłkiem). Jest to przede wszystkim efekt centralistycznej władzy w proto-państwie białoruskim jakim była Białoruska Socjalistyczna Republika Radziecka, mająca nie tylko własne emblematy oraz urzędy państwowe, ale i odrębną, obok ZSRR, reprezentację w ONZ. Tutejsi I sekretarze KC BPK, choćby przywołać P.M. Maszerowa, to zazwyczaj dobrze dziś jeszcze wspominani Napoleonowie, będący protoplastami A. Łukaszenki.
Procesowi umacniania się państwa białoruskiego towarzyszy proces powstawania białoruskiego narodu państwowego. Postawiony na Bugu mur dla globalizacji, w ramach której rynek odbiera coraz więcej funkcji samemu państwu, a więc swoisty izolacjonalizm póki co tym obydwu procesom sprzyja. Sprzyjają im również wspomniane zagrożenia ze strony bezpośrednich i globalnych sąsiadów, rodzące postawy obronne, propaństwowe.
Jak głosi Ernest Geller, narody w istocie nie istniały pierwotnie, a zrodziły się ze związku polityki z kulturą. Na Białorusi polityka zewnętrznej, choć miękkiej agresji (Białoruś nie daje pretekstu, tak jak swego czasu Bałkany, do zbrojnej interwencji NATO pod sztandarem uniwersalnych praw człowieka, bo prawa te nie są tam wcale drastycznie łamane) splata się z polityką obrony dotychczasowego, w tym duchowo-ideowego stanu posiadania, a te zaś z przedziwnym amalgamatem gromadzkiej kultury chłopskiej, kolektywizmu bolszewickiego, a jeszcze głębiej- staroruskiej kultury wspólnotowej, w tym wspólnoty terytorialnej. Krzyżują się tu polityki Rosji, UE, USA, a także Ukrainy i Wspólnoty Inflanckiej, a ostatnio nawet Szwecji i Niemiec, choć szkoda że nie Polski, która wobec swego najbliższego wschodniego sąsiada jest przerażająco bierna i bezradna. Prezydencka Białoruś opędza się przed tymi agresywnymi politykami polityką izolacjonalizmu, zaś społeczeństwo białoruskie broni się powściągliwością przed erodującym wpływem globalistycznego konsumizmu. A równocześnie, nauczone przez historię tolerancji różnych odmienności w ramach wschodnioeuropejskiego tygla, łatwo przyswaja współczesne standardy poszanowania tożsamości i praw różnych etosów grup i jednostek. To, że nie wszystkie prawa człowieka i obywatela są tam kultywowane wynika głównie z faktu, iż nikt tych wszystkich praw tam nie rozumie i do szczęścia wcale nie potrzebuje. Społeczeństwo jest tu łagodne, nieagresywne, przyjacielskie. Nie daje tym samym pretekstu do interwencji w imię praw człowieka i obywatela, choć w retoryce mediów sterowanych przez centra światowego kapitału, które nie mogą pogodzić się z zamknięciem dla nich 11- milionowego rynku, jest całkiem inaczej.
Organizowana przez Imperium Americanum agresja odbywa się pod sztandarami dziejowej misji zaprowadzenie praw człowieka i obywatela. Tylko, że pod pojęciem tym rozumie się również prawo do zaprowadzenia nieokiełznanego konsumizmu dającego z kolei nieograniczone pole do popisu dla wielkiego kapitału. A że wielki kapitał znajduje się głównie w rekach żydowskich, to nic dziwnego, że medialne przygotowanie artyleryjskie urządza w Polsce przede wszystkim „Gazeta Wyborcza”. Wtóruje jej niemiecka „Rzeczypospolita”, bo w tym wyścigu kapitalistycznych szczurów na Wschód Unia Europejska nie chce być gorsza.
Bywam na Białorusi co kilka miesięcy, w różnych jej regionach i w różnych środowiskach, więc widzę jak ta społeczność mądrze i bardzo humanistycznie organizuje swoje życie. Codzienny trud splata się z codzienną radością – pieśnią, opowieścią, biesiadowaniem. Z każdym pobytem falsyfikuję te globalistyczne, medialne ataki, dziwiąc się jak to we współczesnym świecie można na ekranach telewizji i łamach gazet fałszować rzeczywistość. Dziwię się również różnym białoruskim archaizmom, nie tylko postsowieckim, ale równocześnie wiem, że to już bardziej sztafaż niż realność życia, które w istocie swojej niewiele odbiega od europejskich standardów. Niemniej jest inne, mniej zunifikowane i to dla nas, zwalcowanych przez globalizm, z jednej strony jest, jak każda odmienność, drażniące, a z drugiej, jako fascynujące. Jedno, co nas Polaków denerwuje, to wewnętrzna polityka historyczna oparta na dwóch filarach: wysiłku zbrojnym i gehennie z czasu II wojny światowej oraz sowietyzmie. Jeśli przyjrzeć się temu racjonalnie, to jest to uzasadnione. W latach 1941-1945 Białoruś utraciła ponad jedną trzecią swojej ludności, a czasy ZSRR z kolei to czasy intensywnej urbanizacji i industrializacji oraz owego republikańskiego proto-państwa, pierwszego zresztą w historii Białorusi. Wprawdzie wszystkie podręczniki historii lojalnie opisują dzieje od plemion Dulebów, Krywiczów, Dregowiczów i Radziwiczów, przez księstwa połockie, turowskie i grodzieńskie, WKL i Rzeczypospolitą, lecz pamięć społeczna sięga już tylko lat trzydziestych minionego wieku. A właśnie ta pamięć, lecz nie książki decydują o tożsamości narodu państwowego. Tym bardziej, że współczesne państwo białoruskie właśnie wtedy się wykluło.
Białoruski naród państwowy składa się z poszczególnych etnosów i, charakterystycznych dla tej części Europy, lokalnych środowisk społeczno-kulturowych („tutejsi”). Nie są to już odrębne atomy, ale wykrystalizowała się z nich pewna, w miarę spójna struktura. Gdy A. Łukaszenka mówi o „moich Polakach, którzy na mnie głosują”, to dowodzi istnienia narodu państwowego, w skład którego wchodzi etnos polski. Wprawdzie CIA i jej oficjalny oręż w postaci Wschodnioeuropejskiego Centrum Demokratycznego w Warszawie stara się zanarchizować ów polski etnos, to jednak jego większość popiera, oczywiście biorąc pod uwagę swoje interesy, a nie z przymusu, białoruską państwowość. Przywykł on do swego miejsca wiekowego bytowania w białoruskim tyglu, ma daleko idące swobody kulturalne i gdyby nie polityka unijna dzieląca Europę na swoich i obcych, to także bez przeszkód kontaktowałby się – jak dotąd zresztą – z Macierzą.

* Stefan Pastuszewski; ur. 1949, inż. mechanik, pisarz i eseista, Radny Miasta Bydgoszcz, wydawca ogólnopolskiego miesięcznika literackiego Akant; w Bydgoszczy, oraz literacko-naukowego doń dodatku "Świat Inflant".
9 luty 2008

Stefan Pastuszewski 

  

Archiwum

Wpisywanie informacji do encyklopedii Wikipedia
styczeń 10, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
"Trzecia droga" Lecha Wałęsy
wrzesień 27, 2003
Apel Zarządu USOPAŁ do Polaków w Ameryce Łacińskiej
marzec 4, 2005
Prezes USOPAL, Jan Kobylański
Ta paranoja trwa dalej
październik 16, 2008
PAP
Terroryści Jej Królewskiej Mości
sierpień 25, 2006
Jacek Zychowicz
Odwracanie kota ogonem - próby reform podatkowych Balcerowicza
sierpień 17, 2005
Ile waży księżyc?
październik 26, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Trokisci w obecnej rosji ..maja sie wysmienicie
grudzień 2, 2007
krandal
Bracia w " wierze " w UE
kwiecień 17, 2003
przesłała Elżbieta
Czym kończy się powrót do polityki?
grudzień 31, 2007
Gregory Akko
Przez żonę obciął sobie penisa
listopad 5, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
Czy to koniec obecnego systemu finansowego?
styczeń 7, 2009
Dariusz Kosiur
Zasady domina
czerwiec 26, 2002
PAP
O "bohaterach" .....
maj 15, 2007
przeslala Elzbieta
Eutanazja dla górnictwa
sierpień 3, 2003
Teresa Wójcik
Chcieliście UE, no to ją macie (2)
Technika mycia i dezynfekcji rąk w systemie HACCP zgodnie z normami UE

styczeń 12, 2005
Polska jej dobro ich nie obchodzi
grudzień 5, 2007
PAP
Islam w Rozterce
listopad 30, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Konfrontacja z globalizmem w Europie i w Ameryce
czerwiec 16, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Unia bez tajemnic Wielkie oszustwo (1)
listopad 19, 2002
http://www.naszdziennik.pl
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media