ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

LIST OTWARTY-PETYCJA w interesie publicznym do Marszałków i Radnych wszystkich województw 
Drogi Czytelniku!
Jeśli chcesz wzmocnić oddziaływanie poniższego pisma-petycji, to możesz wysłać takie samo albo podobne pismo-petycję od siebie lub większej liczby osób lub od organizacji.  
Jedyna rozsądna analiza początku wojny przeciwko Iranowi 
Nagła Eskalacja Wojny i Trzęsienie Ziemi w Iranie. Przypadek… Czy Sygnał Czegoś Większego? 
Wzrost o 6000% zgonów spowodowanych szczepieniami w pierwszym kwartale 2021 r. w porównaniu z pierwszym kwartałem 2020 r 
Jak można się spodziewać, gdy nowe eksperymentalne „szczepionki”, które nie zostały zatwierdzone przez FDA, otrzymają zezwolenie na stosowanie w nagłych wypadkach w celu zwalczania „pandemii”, która ma obecnie ponad rok, liczba zgonów po zastrzykach tych zastrzyków gwałtownie wzrosła w Stanach Zjednoczonych. populacji o ponad 6000% na koniec pierwszego kwartału 2021 r., w porównaniu do odnotowanych zgonów po szczepionkach zatwierdzonych przez FDA na koniec pierwszego kwartału 2020 r. 
Klimat i trop finansowy 
To właśnie mega-korporacje i mega-miliarderzy — (...) są głównymi zwolennikami “oddolnego” ruchu dekarbonizacji — od Szwecji przez Niemcy po USA i dalej. 
Charlie Sheen & Alex Jones on 9/11 
Znany aktor Hollywood aktor zebrał się na odwagę powiedzenia tego co myśli o 11 września 2001 roku 
Ponad 5 lat po kowidzie wojna wobec uczciwych lekarzy trwa dalej 
Zbrodniarze kowidowi niszczą lekarzy 
Szczepienia pełne kłamstw 
To szczepionki, a nie wirusy, powodują choroby.
Wirusy pobudzają proces zdrowienia. Nie są naszymi wrogami, stoją po naszej stronie.
Wybuch epidemii świńskiej grypy z 2009 roku ma swoje korzenie w inżynierii genetycznej i jest wynikiem działania człowieka. 
Emerytura dla Ukraińców za jeden dzień pracy 
 
Światowy dług 
Ciekawe kto jest "wierzycielem" tego długu? 
Podatek katastralny lewicy zniszczy oszczędności Polaków  

 

 
Rothschildów apetyt na Chiny 
 
Astrid Stuckelberger, sygnalistka WHO - wywiad 'Planet Lockdown' 
 
Ukraina: Maski rewolucji 
W Odessie w maju 2014 r. wymordowali bezkarnie 45 osób. Jak to możliwe, że nie usłyszeliśmy żadnych protestów ani krytyki ze strony zachodnich demokracji? Ukraińska rewolucja była silnie wspierana przez dyplomację USA. 
Zabójcze leki - prof. Stanisław Wiąckowski - 15.03.2017 
Zapis wykładu prof. Stanisława Wiąckowskiego omawiającego m.in. leki i ich składniki, które wbrew powszechnym opiniom nie leczą, a wręcz przyczyniają się wzrostu zgonów. Wiedza ta jest ukrywana przez koncerny farmaceutyczne, a nazwy leków zmieniane i dalej są dopuszczanie i promowane w sprzedaży mimo wiedzy, iż ich działanie jest zabójcze. 
Po tych szczepionkach 12-15 letnie dzieci umierają na krwotoki mózgu, zawały serca, niewydolność serca 

 
 

 
Mikroskopijne, zaawansowane technologicznie metalowe przedmioty widoczne w szczepieniach COVID 
Dr Zandre Botha stwierdziła również ekstremalne uszkodzenia krwinek czerwonych u wszystkich badanych przez nią pacjentów po szczepieniu COVID. 
Dr. L.Palevsky tłumaczy mechanizm działania szczepionki mRNA i wypływające z niej jej zagrożenia 
Dr. Lawrence Palevsky, certyfikowany pediatra, autor i wykładowca, wyjaśnia, w jaki sposób szczepionka na COVID instaluje instrukcje genetyczne mRNA z białka wypustek SARS-Cov2, które następnie wykorzystuje nasze ciało do powielania się, co powoduje bezpłodność, krzepnięcie krwi i zakażenia przez wydzielanie cząstek białka wypustki dla bliskich członków rodziny poprzez oddech, ślinę, pot i złuszczanie się skóry, którzy z kolei doświadczają objawów krzepnięcia, siniaków i niepłodności, mimo że nie byli zaszczepieni szczepionka na COVID-19. 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Nanotechnologia w szczepionkach 
PIĄTA KOLUMNA - SPRAWOZDANIE Z PRAC NAD ANALIZĄ ZAWARTOŚCI I DZIAŁANIA "SZCZEPIONEK" NA COVID 
Śledztwo w sprawie zbrodni wojennych w Strefie Gazy  
To "pierwsze w historii ludobójstwo transmitowane na żywo... Jeśli ludzie są nieświadomi, to są świadomie nieświadomi" 
więcej ->

 
 

BIAŁORUSKI NARÓD PAŃSTWOWY

"Świat Inflant"; nr. 13 (52), Akant; nr 13 (130) grudzień 2007
Tożsamość państwowa Białorusi krystalizuje się nie tyle w ogniu sporów wewnętrznych, co w obronie przed nowoczesną, ekonomiczno-kulturową agresją ze strony sąsiadów, a przede wszystkim Imperium Americanum, które chce decydować o kształcie całego świata i wszędzie rozdawać swoje karty. We własnym interesie przede wszystkim. Bezkrwawa agresja Rosji, Unii Europejskiej i USA przyspiesza nad Niemnem, Dnieprem i Berezyną proces powstawania narodu państwowego na wzór Francji, Belgii, Szwajcarii czy wreszcie USA. Naród państwowy rozumiany jest jako wspólnota polityczna obywateli równych wobec prawa niezależnie od pozycji społecznej, pochodzenia, języka i wyznania.

Na Białorusi wszystkie te składniki zróżnicowania są szczególnie widoczne.
Inna jest pozycja społeczno-ekonomiczna mieszkańców miast, w szczególności zaś 2- milionowej stolicy, a inna mieszkańców wsi i to głównie kołchozowo-sowchozowych. Zgodnie z tradycją polityczną Wschodu inną pozycję mają szarzy obywatele, a inną przedstawiciele władz, w tym administracji wszelkich szczebli, którym przysługują niekwestionowane i zwyczajem sankcjonowane niemałe przywileje oraz wysoki autorytet urzędu jako takiego. System prezydencki w wydaniu łukaszenkowskim nie jest na Białorusi czymś obcym, ale czymś bardzo swoiskim. A Łukaszenka ma tysiące swoich sobowtórów politycznych na każdym szczeblu władzy, a zarazem sam jest politycznym sobowtórem historycznych władców, w tym oczywiście polskich magnatów z Radziwiłem na czele. Car rosyjski, król polski, a szczególnie polscy możnowładcy stworzyli podglebie mentalne- społeczne pod białoruski wertykalizm polityczny.
Trzy wielkie narody: Białorusinów, Rosjan i Polaków różnicują wewnętrznie odmienne doświadczenia historyczne, począwszy od magnacko-szlacheckiego poprzez chłopsko-nacjonalistyczne a skończywszy na bolszewickim. Mieszczańsko- inteligenckiego pierwiastka jest zza Bugiem bardzo mało.
Różne są oczywiście języki, choć kuriozalna dominacja rosyjskiego nawet wśród nacji odrębnych kulturowo powoduje, że mieszkańcy tego 11-milionowego państwa łatwo się porozumiewają, podobnie zresztą jak wszyscy mieszkańcy byłego, niesamowicie zróżnicowanego w zakresie etnicznym, Imperium Sowieckiego. Skądinąd mało kto mówi tu czystym językiem rosyjskim, ale lokalnie nacechowana hybryda tegoż języka i innych, w tym polskiego, bez trudu pozwala wszystkim z wszystkimi się porozumiewać. Tradycyjnym religiom Białorusi: staro - i nowo- prawosławnej oraz rzymskokatolickiej towarzyszą mniej lub bardziej radykalne, ale świetnie korespondujące ze staroruskim kolektywizmem wyznania ewangelikalne oraz, najbardziej chyba liczna grupa bezwyznaniowców, co w tym obszarze kulturowym też jest swego typu światopoglądem i postawą duchową.
Tak wielosmakowy, nie mający chyba odpowiednika na całym świecie konglomerat społeczny jednoczy wspólne terytorium, w zasadzie odwzorowujące kształt wschodniego skrzydła Rzeczypospolitej Trojga Narodów oraz dziejowy fakt, jakby porzucenia tegoż terytorium przez dotychczasowych jego suwerenów - Polskę i Rosję, tę drugą w postaci rusyfikacyjnego ZSRR. Polska nie widzi swych interesów za Bugiem, a resentymenty do tych ziem wyparowują wraz ze starszymi pokoleniami, a jeżeli już III RP na nie wkracza, to tylko popychana przez Unię Europejską, wciąż poszukującą nowych rynków zbytu i rezerwuarów taniej siły roboczej, nie mówiąc już o kanałach tranzytowych na Daleki Wschód. Rosja wprawdzie chce zwasalizować ekonomicznie swego zachodniego sąsiada i wykorzystać go jako tarczę obronną przed agresywnym Zachodem, sterowanym pod względem militarnym przez Amerykanów, ale nie chce wziąć za niego pełnej odpowiedzialności. Dzisiejszy imperializm to już nie podbijanie ziem i narodów, które trzeba utrzymać, także w porządku. Osierocona politycznie Białoruś, wierząca już jednak w swoją niepodległość i suwerenność szuka więc partnerów w dalekiej Azji czy w Ameryce Południowej, w tym przede wszystkim w Wenezueli. Przyzwyczajona do socjalistycznego kolektywizmu, ściśle jednak sprzęgniętego ze staroruską wspólnotowością przeciwstawia się polityczno-gospodarczej globalizacji, która raz że rozwarstwia społeczności, dwa, że odbiera im prawo do samostanowienia poprzez uzależnienie ich od światowych koncernów i sieci międzynarodowego kapitału, sterującego świadomością poprzez sprawne acz sprzedajne media. Narody i warstwy białoruskie wolą żyć skromnie, poza otępiającym, ale atrakcyjnym dla brzucha konsumizmem, niż wyrzec się swych korzeni, choćby były one sowieckie. Neo – sowietyzm w tym państwie nie ma dziś jednak wymiaru represyjnego i totalitarnego, ale kolektywistyczny i gromadzko-chłopski, ot, po prostu wielka wspólnota (obszczina) tutejszych. Sterowana, za zgodą oczywiście większości, poprzez wertykalny aparat prezydencki, w stylu sprawowania władzy podobny do bonapartyzmu.
Białoruski bonapartyzm na pewno nie wynika na wprost, choć coś tu jest na rzeczy, z fascynacji Napoleonem, którego wojska w 1812 roku pustoszyły te ziemie, a nad Berezyną poniosły klęskę o wymiarze wręcz mistycznym (tysiące zmarzniętych żołnierzy przeciskających się przez ucho igielne jednego mostu, który w pewnym momencie płonie wraz z wojskowymi sztandarami, aby nie wpaść w ręce, wroga równie zmaltretowanego mrozem i wojennym wysiłkiem). Jest to przede wszystkim efekt centralistycznej władzy w proto-państwie białoruskim jakim była Białoruska Socjalistyczna Republika Radziecka, mająca nie tylko własne emblematy oraz urzędy państwowe, ale i odrębną, obok ZSRR, reprezentację w ONZ. Tutejsi I sekretarze KC BPK, choćby przywołać P.M. Maszerowa, to zazwyczaj dobrze dziś jeszcze wspominani Napoleonowie, będący protoplastami A. Łukaszenki.
Procesowi umacniania się państwa białoruskiego towarzyszy proces powstawania białoruskiego narodu państwowego. Postawiony na Bugu mur dla globalizacji, w ramach której rynek odbiera coraz więcej funkcji samemu państwu, a więc swoisty izolacjonalizm póki co tym obydwu procesom sprzyja. Sprzyjają im również wspomniane zagrożenia ze strony bezpośrednich i globalnych sąsiadów, rodzące postawy obronne, propaństwowe.
Jak głosi Ernest Geller, narody w istocie nie istniały pierwotnie, a zrodziły się ze związku polityki z kulturą. Na Białorusi polityka zewnętrznej, choć miękkiej agresji (Białoruś nie daje pretekstu, tak jak swego czasu Bałkany, do zbrojnej interwencji NATO pod sztandarem uniwersalnych praw człowieka, bo prawa te nie są tam wcale drastycznie łamane) splata się z polityką obrony dotychczasowego, w tym duchowo-ideowego stanu posiadania, a te zaś z przedziwnym amalgamatem gromadzkiej kultury chłopskiej, kolektywizmu bolszewickiego, a jeszcze głębiej- staroruskiej kultury wspólnotowej, w tym wspólnoty terytorialnej. Krzyżują się tu polityki Rosji, UE, USA, a także Ukrainy i Wspólnoty Inflanckiej, a ostatnio nawet Szwecji i Niemiec, choć szkoda że nie Polski, która wobec swego najbliższego wschodniego sąsiada jest przerażająco bierna i bezradna. Prezydencka Białoruś opędza się przed tymi agresywnymi politykami polityką izolacjonalizmu, zaś społeczeństwo białoruskie broni się powściągliwością przed erodującym wpływem globalistycznego konsumizmu. A równocześnie, nauczone przez historię tolerancji różnych odmienności w ramach wschodnioeuropejskiego tygla, łatwo przyswaja współczesne standardy poszanowania tożsamości i praw różnych etosów grup i jednostek. To, że nie wszystkie prawa człowieka i obywatela są tam kultywowane wynika głównie z faktu, iż nikt tych wszystkich praw tam nie rozumie i do szczęścia wcale nie potrzebuje. Społeczeństwo jest tu łagodne, nieagresywne, przyjacielskie. Nie daje tym samym pretekstu do interwencji w imię praw człowieka i obywatela, choć w retoryce mediów sterowanych przez centra światowego kapitału, które nie mogą pogodzić się z zamknięciem dla nich 11- milionowego rynku, jest całkiem inaczej.
Organizowana przez Imperium Americanum agresja odbywa się pod sztandarami dziejowej misji zaprowadzenie praw człowieka i obywatela. Tylko, że pod pojęciem tym rozumie się również prawo do zaprowadzenia nieokiełznanego konsumizmu dającego z kolei nieograniczone pole do popisu dla wielkiego kapitału. A że wielki kapitał znajduje się głównie w rekach żydowskich, to nic dziwnego, że medialne przygotowanie artyleryjskie urządza w Polsce przede wszystkim „Gazeta Wyborcza”. Wtóruje jej niemiecka „Rzeczypospolita”, bo w tym wyścigu kapitalistycznych szczurów na Wschód Unia Europejska nie chce być gorsza.
Bywam na Białorusi co kilka miesięcy, w różnych jej regionach i w różnych środowiskach, więc widzę jak ta społeczność mądrze i bardzo humanistycznie organizuje swoje życie. Codzienny trud splata się z codzienną radością – pieśnią, opowieścią, biesiadowaniem. Z każdym pobytem falsyfikuję te globalistyczne, medialne ataki, dziwiąc się jak to we współczesnym świecie można na ekranach telewizji i łamach gazet fałszować rzeczywistość. Dziwię się również różnym białoruskim archaizmom, nie tylko postsowieckim, ale równocześnie wiem, że to już bardziej sztafaż niż realność życia, które w istocie swojej niewiele odbiega od europejskich standardów. Niemniej jest inne, mniej zunifikowane i to dla nas, zwalcowanych przez globalizm, z jednej strony jest, jak każda odmienność, drażniące, a z drugiej, jako fascynujące. Jedno, co nas Polaków denerwuje, to wewnętrzna polityka historyczna oparta na dwóch filarach: wysiłku zbrojnym i gehennie z czasu II wojny światowej oraz sowietyzmie. Jeśli przyjrzeć się temu racjonalnie, to jest to uzasadnione. W latach 1941-1945 Białoruś utraciła ponad jedną trzecią swojej ludności, a czasy ZSRR z kolei to czasy intensywnej urbanizacji i industrializacji oraz owego republikańskiego proto-państwa, pierwszego zresztą w historii Białorusi. Wprawdzie wszystkie podręczniki historii lojalnie opisują dzieje od plemion Dulebów, Krywiczów, Dregowiczów i Radziwiczów, przez księstwa połockie, turowskie i grodzieńskie, WKL i Rzeczypospolitą, lecz pamięć społeczna sięga już tylko lat trzydziestych minionego wieku. A właśnie ta pamięć, lecz nie książki decydują o tożsamości narodu państwowego. Tym bardziej, że współczesne państwo białoruskie właśnie wtedy się wykluło.
Białoruski naród państwowy składa się z poszczególnych etnosów i, charakterystycznych dla tej części Europy, lokalnych środowisk społeczno-kulturowych („tutejsi”). Nie są to już odrębne atomy, ale wykrystalizowała się z nich pewna, w miarę spójna struktura. Gdy A. Łukaszenka mówi o „moich Polakach, którzy na mnie głosują”, to dowodzi istnienia narodu państwowego, w skład którego wchodzi etnos polski. Wprawdzie CIA i jej oficjalny oręż w postaci Wschodnioeuropejskiego Centrum Demokratycznego w Warszawie stara się zanarchizować ów polski etnos, to jednak jego większość popiera, oczywiście biorąc pod uwagę swoje interesy, a nie z przymusu, białoruską państwowość. Przywykł on do swego miejsca wiekowego bytowania w białoruskim tyglu, ma daleko idące swobody kulturalne i gdyby nie polityka unijna dzieląca Europę na swoich i obcych, to także bez przeszkód kontaktowałby się – jak dotąd zresztą – z Macierzą.

* Stefan Pastuszewski; ur. 1949, inż. mechanik, pisarz i eseista, Radny Miasta Bydgoszcz, wydawca ogólnopolskiego miesięcznika literackiego Akant; w Bydgoszczy, oraz literacko-naukowego doń dodatku "Świat Inflant".
9 luty 2008

Stefan Pastuszewski 

  

Archiwum

TAŃCZˇ KOMARY WEDLE HASEŁ SWÓJ CZAS
grudzień 16, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Marek Wełna - polski Falcone?
styczeń 25, 2008
Marek Olżyński
Czy Ukraina jest krajem o newralgicznym znaczeniu dla Polski?
grudzień 31, 2004
Gregory Akko
"Cud Balcerowicza" i "dobrobyt" wg Kwaśniewskiego
październik 14, 2004
Danuta Walewska
Geniusz miałby teraz 60 lat
grudzień 2, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Lech Kaczyński zachował się godnie
maj 14, 2006
StefanDetko
Ministerialni a esemesowi ćwocy
styczeń 16, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Muzeum "Tysiąclecia" Żydów w Polsce
styczeń 18, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Lekarstwa wedlug recepty starotestamentowego belzebuba
wrzesień 3, 2007
Maruch
Kwaśniewski pontifexem Kuronia?
wrzesień 6, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Strategia promocji Krakowa - we? udział w dyskusji
grudzień 7, 2007
List A. Doboszyńskiego do A. Słonimskiego
październik 10, 2005
Doboszyński Adam
Kto naprawdę rozdaje karty
styczeń 6, 2006
Artur Łoboda
Prawda czasu... SOBCZAK i SZPAK
kwiecień 8, 2003
Sobczak i Szpak
"Ty żydzie"
luty 15, 2005
Artur Łoboda
Łowicz - honorowe obywatelstwo Bolesława Bieruta i Michała Roli-Żymierskiego.
styczeń 6, 2008
mwk
"Otwieramy się na Unię" po to by się solidniej zamykać
kwiecień 30, 2003
"Sondaż" czy kpiny ze społeczeństwa?
styczeń 24, 2003
PAP
Podszewka demokratycznej kapoty
grudzień 19, 2006
luzak
Wymowny cytat pokazujący, dzięki komu rozpoczął się proces arabizacji Europy...
styczeń 14, 2007
marduk
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media