ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Masonka Merkel odchodzi ze świata polityki? 
26 wrzesień 2021      Artur Łoboda
Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa (10.11.2017) 
29 listopad 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Jak strącono samolot pod Smoleńskiem 
15 wrzesień 2010      Artur Łoboda
Ważne zadanie dla Polaków na całym Świecie 
8 grudzień 2015      Artur Łoboda
Szczepionka na nieistniejącą chorobę 
21 grudzień 2022     
Kradzież zinstytucjonalizowana 
19 maj 2020      Artur Łoboda
23 października - ogólnopolski protest przeciwko gloryfikacji UPA  
16 październik 2014      www.polskawalczaca.com
Sztuka i antysztuka - skąd się to wzięło - Andrzej Pityński, absolwent Krakowskiej ASP 
7 luty 2019      Alina
W 35. rocznicę Stanu Wojennego oskarżam PiS! 
13 grudzień 2016     
Jak złoto może dać zarobić? 
27 listopad 2019     
Prawda o holokauście 
7 luty 2018     
Demagogia z trybuny sejmowej 
30 marzec 2012      Artur Łoboda
Pozostańcie rozważni i nieugięci 
16 październik 2011      Artur Łoboda
Kolejna książka najbardziej inwigilowanego oraz prześladowanego przez III RP dziennikarza 
17 maj 2016      Marcin Dybowski
Kiedy sędziowie przeprosili za sądy stalinowskie? Poststalinowskie sądownictwo w Trzeciej RP! 
7 lipiec 2025      Artur Łoboda
Oszuści z Polski okradali starszych Włochów na kowid 
23 listopad 2021      Gianluca Torrieri
CHOROBA CROHNA: ZAPALENIE, KTÓRE NISZCZY JELITA 
5 maj 2020      Alina
Wichrze z Wieczernika  
15 kwiecień 2017     
Nie tam szukacie - gdzie potrzeba 
21 luty 2015      Artur Łoboda
Cień Sorosa wisi nad Wisconsin: Jak pieniądze miliarderów zagrażają programowi Trumpa i amerykańskiej demokracji 
4 maj 2025      Willow Tohi

 
 

Przygoda, o mojej książce...


Zygmunt Jan Prusiński

DELIKATNA SPRAWA

Naprawdę, trzeba mieć szacunek do języka, do słowa żywego - jeśli mówimy
o poezji, do gramatyki też z interpunkcjami, jeżeli poeta je używa. Dwa
podmioty - które zadbały pieczołowicie o ten stan - to najpierw skład
druku książki pod nazwą "Boxpol" i wydawnictwo to "Agora" są chorobą
błędów, dosłownie, przewlekła to jest choroba. To niczym piekło
intelektualne, iż nie czynią to z powołania rasowi literaci, a... pijacy
! Szereg książek wydanych tam wcześniej, jak i cykliczny już słupski
Ślad" Związku Literatów Polskich - jako almanach, jest dziwną
prowokacją. To jest bolesne, szczególnie kiedy dotyka pojedyńczego
autora. A w moim przypadku, to jakaś prowokacja - odważnego - wydawcy.

Jeśli trzymać się liczby błędów, to zostałem rekordzistą nie tylko w
Polsce, ale też i rekordzistą świata w literaturze, w dziale poezji, bo
w książce pt. "W krainie żebraków słyszę bluesa" odnotowałem (aż !) 33
błędy !!!
To jest mój debiut, i od razu kraksa, wręcz katastrofa ! Redaktorem jest
Teodor Bartnicki. Nie znam tego nazwiska. Ja przekazałem wiersze Jerzemu
Dąbrowie - Janiszewskiemu !
W moim tomiku wierszy mam pięć ilustracji graficznych autora Piotra
Nikela. Artysta powinien się też zdenerwować, bo brak jego danych w
książce. Osobiście jestem usatysfakcjonowany tą grafiką, bo idealnie
pasują do moich tekstów. Ale to, co uczyniono w całości, woła o pomstę
do (Marksa i Engelsa)!
Mało tego, okładka książki, to autorem tego obrazu jest sam Vincent van
Gogh i jego słynny obraz, mężczyzna siedzący na krześle ze spuszczoną
głową. Też nie ma nazwiska... Mistrza !

- Jeżeli nie wie się, kim był Józef Łobodowski i Edward Chudzyński, to
proszę nie przekręcać tych nazwisk, na: "Kobodowski" czy "Chudzńiski"!
Akurat oni nie byli komunistycznymi poetami, bo pierwszy mieszkał w
Madrycie a drugi w Londynie. Józef Łobodowski, żołnierz gen. Władysława
Andersa prowadził polskie radio "Madryt", a Edward Chudzyński,
przyjaciel Tomasza Hemara był między innymi redaktorem "Orła Białego".
Obydwaj wspomniani, niestety nie żyją.

A teraz przykłady brakoróbstwa. Piszę wiersz na emigracji w Wiedniu,
uświęcając mój dziesięcioletni pobyt tam w roku 1991, to wydawnictwo
zmienia na 1999 - kiedy już mieszkałem w kraju, (dla historii od 10
Lipca 1994 r.)... Chodzi o wiersz "Dzień zamożnych przemyśleń". Błędy
są wyzywające i odbierające cały sens i odbiegające od poszczególnej
myśli, zwrotu, bo nie "posag pamięci" a posąg pamięci; nie "czeka" a
czekał; nie "wglądało" a wyglądało; nie "żartem mądrości" a żarem
mądrości; nie "w milczeniu" a milczenia; nie "powierzchnię" a
powierzchnia; nie "względna" a względną; nie "wstęga" a wstęgą; nie
"jajowy" a jałowy - i tak dalej. Nie będę zabierał miejsca, iż tam gdzie
powinno być ę jest ą - i odwrotnie. Obliczyłem, że gdybym poprawiał te
błędy w każdym egzemplarzu pojedyńczo, jakże w niesamowitym mozole, to
bym musiał poprawić w sumie 4455 błędów ! - Ile godzin na to potrzeba...

- Jak się cieszyć z takiego debiutu; nawet i o tym zapomniano w książce
dopisać. A przecież mało kto wie w kraju, że koresponduję z wieloma
ważnymi i wybitnymi przedstawicielami na wszystkich kontynentach świata,
z ludźmi kultury, literatury, polityki - choćby z samą królową Elżbietą
z Anglii także. W ostatniej do niej korespondencji, poświęciłem jej
wiersz, gdzie w nim proszę, "by była królową Polski"... To nie jest
śmieszne, królowę kocha i ceni cały świat. Zatem pragnąłem przesłać jej
moją książeczkę z dedykacją. Ale nie z błędami. Nie rozumiem i nie
pojmuję tej rysy; czyżby to był takowy samotaż literacki ? Jeżeli
magistrowie i doktorzy z polonistyki i filologii czynią tak drastyczne
błędy językowe i gramatyczne, to komu zawierzyć w obronie pięknego
języka polskiego przy dzisiejszej nowoczesnej technologii ? Widocznie
system w PRL nie dbał o to, bo i po co: "Polacy nie gęsi"... No właśnie
wiem o tym, że nie gęsi... a jednak !

(8 lat temu: Styczeń 2002)


______________________*******_____________________


Jerzy Izdebski

BLUES PRUSIŃSKIEGO

{Moja opinia o dziadostwie słupskim}

Zbiór wierszy Zygmunta Jana Prusińskiego wydany w grudniu 2001 roku
przez Związek Literatów Polski, oddział słupski jest świadectwem
brakoróbstwa, pogardy dla czytelników i samego autora. W kategoriach
jakości wydania, tomik Prusińskiego przedstawia katastrofę. To jest ta
sama jakość, którzy doświadczają lokatorzy większości budynków i
chodników w Słupsku, rządzonym przez prymusów PZPR/SLD. Taki stosunek do
własności społecznej mogą tylko oni zaprezentować, i czynią to także
inwestując społeczne pieniądze w wydanie tomiku poezji.

Zastałem autora w ostatnim dniu grudnia 2001 poprawiającego tipexem i
piórem błędy interpunkcyjne, stylistyczne i ortograficzne, w każdym
jednym egzemplarzu swojego zbioru wierszy.

" - Jurek, zobacz, ci ludzie wszyscy z wyższym wykształceniem, nie
umieją korekty zrobić ! Gdy zaproponowałem przed drukiem tej książeczki,
że sam dokonam korekty, nie zgodzili się, bo szkoły nie mam. - Popatrz !
Oni przekręcili nazwiska Łobodowskiego, Chudzyńskiego ! Oni nie znają
mistrzów pióra z emigracji... i to wielkich mistrzów".
A ja na to: " - Czy ty widziałeś na Zachodzie książkę z tzw., erratą,
tak jak to się widywało w PRL-u"?
" - Nie" - odpowiedział Zygmunt.

Ustaliliśmy, że ani on ani ja nigdy nie mieliśmy w rękach zachodniej
książki z doklejoną listą błędów. Tam ludzie korektę robią przed
drukiem, tutaj nawet po wydrukowaniu jej nie robią. Autor sam musi sobie
to zrobić przy świątecznym cieście.

W przedmowie czytam: "...jest gościnny w rozdawaniu wierszy, szczególnie
kobietom" i myślę: nie jestem gościnny w chwaleniu brakoróbstwa
postkomunistycznego. Dlaczego ? A no dlatego, że znam PZPR-ską
przeszłość towarzysza Kurylczyka, obecnego Wojewody, prymusa SLD,
ex-szefa słupskich literatów i bronię interesu Zygmunta - autora tomiku
"W krainie żebraków słyszę bluesa".

Nigdy nie rozumiałem roli "redaktora naczelnego". Sama nazwa budziła we
mnie odrazę. Przecież to Prusiński napisał tę książkę - a ona nie jest
encyklopedią, ani słownikiem, ani książką telefoniczną. Nie wiadomo,
kto napisał przedmowę, bo nie jest podpisana. Natomiast na samej górze
drugiej strony książki, czytam: "Redaktor Naczelny: Teodor Bartnicki".
Pytam się Zygmunta, czy zna tego Teodora, a on odpowiada, że nigdy go na
oczy nie widział, ale zna człowieka, który posiadając inne imię i inne
nazwisko od urodzenia, twierdzi że jest Teodorem Bartnickim...

I dalej mówi Prusiński: "Widzisz... tylko siedem z piędziesięciu pięciu
wierszy odczytanych w twoich audycjach Radia City wydrukowali, chociaż
wybrałem do tomiku piętnaście. Nie zgodzili się nazwać jednego z
rozdziałów, w oryginale: "Wiersze czytane w Radiu City". Woleli:
"Wiersze głoszone na fali radiowego eteru".

- Boją się tej nazwy wymawiać... mówię do Zygmunta. Boją się też
występować pod swoimi nazwiskami. Drukują się, jako Redaktorzy Naczelni,
a w rzeczywistości są edytorami, a raczej cenzorami, bo nie pozwalają ci
korzystać z twojego prawa do ekspresji. Na dodatek w jednym tomiku
puszczają 33 błędy ! Nie dawaj im już nic do publikowania. Pisz wiersze
o wolności, będziesz je czytać w radiu, ten czas nadejdzie. Radio jest
lepsze... nie słychać błędów ! A jak masz wydać coś nowego, to zrób to
sam, bez pomocy Teodora za społeczne pieniądze, bo on zmarnował
społeczny fundusz na kulturę, literaturę polską. Będziesz miał wtedy
prawo do uzyskania jakości i prawo do zwrotu całego nakładu, jeśli nie
będziesz zadowolony. A teraz, będziesz sądzić Teodora Bartnickiego ?
Przecież on nie istnieje, a społeczne pieniądze zapłacone za druk ? Kto
się o nie upomni ?

- Brakuje w zbiorze wierszy Prusińskiego nazwiska autora rysunków i
autora okładki. Są one z pewnością chronione prawem autorskim, ale chyba
nie są chronione tajemnicą ! Zastanawiam się, czy Społeczna Oficyna
Wydawnicza Autorów Agora w Słupsku kupiła prawa do tych rysunków. Czytam
niżej: "Copyright by Zygmunt Jan Prusiński". To też nie ma sensu, bo
książeczka wydana jest po polsku na rynek polski, i można było napisać:
Prawa autorskie posiada autor. Widziałem wcześniej książkę towarzysza
Jana Ryszarda Kurylczyka (Wojewody SLD) i... oczywiście wydrukował
sobie: Copyright by... Nie pamiętam, czy Teodor maczał w tym... pióro.

Najlepsze wiersze Prusińskiego, nadane przez Radio City nie znalazły się
w jego tomiku poezji. A moim wyrobionym zdaniem, były doskonałe;
prawdziwe, nadające historyczne znaczenie, bo jest w tych wierszach
prawda - nie tylko o czasie, ale i wybranych ludziach, którzy poprzez to
że mają władzę w Słupsku, niszczą to niegdyś jedno z piękniejszych miast
w kraju. I o tym było w tych wierszach.

Uważam, że autor bez względu na opinię Teodora powinien każdy tomik
ostemplować po angielsku: Censorship by PZPR/SLD, i to wielkimi literami
i najczerwieńszym tuszem !

Jerzy Izdebski
Styczeń 2002

__________________Spisane w dniu 3 Stycznia 2010 r.________________


Zygmunt Jan Prusiński
6 styczeń 2010

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

"Dokonania" Banku Światowego i MFW
luty 29, 2004
Walden Bello i Shea Cunningham
Demokracja = Mediokracja dla Imbecylów.
styczeń 18, 2008
Tezlav von Roya
Karykatury w "Rzeczpospolitej"
luty 5, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Duma lobby Izraela
sierpień 26, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Czterech policjantów z Radomska .........
lipiec 17, 2002
PAP
Niemcy krytykują okładkę "Wprost"
wrzesień 19, 2003
Podłoże polityczne i ekonomiczne planów ataku na Iran
wrzesień 1, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
5 września 2007
wrzesień 5, 2007
Artur Łoboda
www.ściema.pl
lipiec 24, 2008
Marek Jastrząb
Profesóry po linii partyjnej
maj 6, 2003
Artur Łoboda
Mentalność PPS
czerwiec 13, 2007
Adam Wielomski
Amerykańska wolności, więcej rozsądku!
grudzień 2, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Słowom naszym zmienionym chytrze przez krętaczy ... Orędzie noworoczne "prezydenta" RP
styczeń 1, 2003
zaprasza.net
Pomiędzynarodówka agresywnego durnia i nadętego półgłówka
lipiec 22, 2005
Artur Łoboda
Patrząc z niesmakiem
sierpień 1, 2003
Andrzej Kumor
Za, a nawet przeciw
listopad 25, 2008
Artur Łoboda
$$$
kwiecień 22, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Kobylanski to jednak hitlerowski kolaborant
sierpień 2, 2006
stan
Anatomia prowokacji w Gruzji?
wrzesień 3, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Lepper zawiedziony spotkaniem z Kołodko
lipiec 24, 2002
PAP
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media