ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Rezonans magnetyczny niebezpieczny dla zaszczepionych 
Niektórzy ludzie silnie ucierpieli z powodu wytwarzanego przez niego elektromagnetyzmu.

Najcięższe przypadki skończyły się śmiercią osób poddanych tejże diagnostyce. 
Montanari: Szczepionka to wielki przekręt 
Jeśli prawdziwa choroba nie daje odporności, absurdem jest mieć nadzieję, że szczepionka może to zrobić, co nie jest niczym innym, jak tylko chorobą w postaci atenuowanej. 
Syntetyczny patogen - to nie jest szczepionka 
Wstrzykuje się im substancję chemiczną po to, żeby wywołać chorobę, a nie żeby wywołać odpowiedź odpornościową i nieprzenoszenie wirusa. Mówiąc inaczej, nic z tego nie powstrzyma rozprzestrzeniania się czegokolwiek. Tu chodzi o, żebyś się pochorował i o to, żeby to Twoje komórki spowodowały chorobę. 
Fundujemy Ukraińcom emerytury. A dla Polaków ich nie ma. 
 
Dyrektorzy Moderny i AstraZeneca obwiniają Rządy za niebezpieczne szczepionki 
Chciałbym poznać datę, jeśli to możliwe, kiedy rozszyfrowaliście całą sekwencję DNA tego wirusa, czy też opieraliście się wyłącznie na sekwencji dostarczonej przez rząd chiński?
Czy podczas prób na ludziach umierali u was ludzie, a jeśli tak, to na jaką chorobę umierali? 
Dr. Jeff Barke przerywa milczenie o COVID19 
 
Iran dziesiątkuje izraelskie miasto portowe Hajfę pociskami kasetowymi; 2 osoby zabite, samochody... 
 
Powszechny nakaz maskowania nadal jest bezprawny 
Pomimo nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakaz zakrywania twarzy jest bezprawny. 
Śledztwo w sprawie zbrodni wojennych w Strefie Gazy  
To "pierwsze w historii ludobójstwo transmitowane na żywo... Jeśli ludzie są nieświadomi, to są świadomie nieświadomi" 
CAŁA PRAWDA O KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ WIDZIANA OCZYMA PILOTÓW !  
Panie Kapitanie Jerzy Grzędzielski,

chylę czoła jako młodszy kolega lotnik, za poniższy tekst. Brakowało mi dotąd głosu, tak doświadczonego pilota, opisującego tragędię smoleńską, tak kompetentnie i fachowo, jak Pan to zrobił. Pozwoliłem sobie zatem, na rozpowszechnienie Pańskiego tekstu, z nadzieją na możliwe szerokie dotarcie do opinii publicznej. Zwracam się do internautów o liczne udostępnienia w internecie stanowiska w tej sprawie, wyrażonego przez świetnego pilota - prawdziwego nie kwestionowanego eksperta lotniczego. 
Dr Roger Hodkinson, - Pandemia to oszustwo 
Dr Roger Hodkinson - lekarz patolog (wirusolog), Cambridge University, były przewodniczący sekcji patologii stowarzyszenia lekarzy, były wykładowca na wydziale medycznym, wykładowca akademicki, egzaminator w Royal Colledge physicians w Północnej Karolinie, Prezes firmy biotechnologicznej sprzedającej testy na COVID19.
Pandemia to oszustwo.
Maseczki nieskuteczne.
Lockdown nie ma naukowego uzasadnienia.
Pozytywny wynik PCR nie potwierdza infekcji klinicznej.
Polityka udaje medycynę.  
Kolejna odsłona protestów w Londynie 
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.

Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. 
Chasydzki ślub w NY legalny w dobie kowida 
 
Damian Garlicki - ratownik medyczny przypomina! 
 
Ludobójstwo covid 
Wywiad z CLAIRE EDWARDS  
Finansowany przez Google zespół „sprawdzający fakty” wydaje się być garstką fikcyjnych Hindusów w zubożałym miasteczku niedaleko Bangladeszu 
 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Kiedy Zełenski zagrał hymn narodowy przyrodzeniem 
 
Rothschildów apetyt na Chiny 
 
Wirusowe kłamstwa. Komu zależy na straszeniu nas przeziebieniem? 
 
więcej ->

 
 

Nie lękajcie się Mamona?



Podsumowanie "Rewersu" pontyfikatu JP II


Od śmierci Jana Pawła II upłynął już ponad tydzień, ale Polskie Radio i Telewizja nie ustaje w przypominaniu czynów Zmarłego. Masowe zaś msze-wiece, których fragmenty widziałem osobiście i w Warszawie i w Zakopanem, jeszcze raz potwierdziły, że kult Papieża był i jest i spontaniczny i wszechnarodowy. Wyjątkiem tutaj był znany mi od niedawna polski komunista pochodzenia greckiego, który bezpośrednio po II Wojnie Światowej uciekł przed Amerykanami z własnego kraju i od tego czasu mieszka w Warszawie. W czasie, gdy na placu Zwycięstwa dziesiątki tysięcy Polaków celebrowało mszę za duszę Zmarłego, on, w małym gronie towarzyszy w wieku średnio lat 70, stwierdził, że Polacy to barany. Zgodnie zresztą, jak się od razu zastrzegł, z ortodoksją chrześcijańską, według której ludzie się dzielą na pasterzy oraz na prowadzone przez nich stado baranów.

Najlepszego zaś podsumowania ekonomicznego aspektu ćwierćwiecza pontyfikatu Jana Pawła II, a zarazem i przyczyn, dla których „polskie barany” tak bardzo uwielbiają swego Pasterza Nowego Tysiąclecia, dokonał redaktor Janusz Majcherek w artykule „Awers i rewers” opublikowanym w numerze 15 krakowskiego „Tygodnika Powszechnego”. Majcherek w nim zauważa, że „Dla znawców czy choćby tylko pilnych odbiorców papieskiego nauczania, przesyconego obroną praw i wolności człowieka, nie może być zaskoczeniem afirmacja wolności i praw ekonomicznych. … W „Solicitudo rei socialis” stanął w obronie prawa własności. … Z papieskiego nauczania wynika, że (krytykując liberalizm w czasie ostatniej pielgrzymki do Polski) miał na myśli gospodarczy leseferyzm, darwinizm ekonomiczny, permisywizm, a nie swobodną przedsiębiorczość, uczciwą konkurencję, wolnorynkową wymianę, czy liberalizację światowego handlu.”

Jak podkreśla Majcherek, Papież firmował swym autorytetem popierające rozwój własności prywatnej reformy ekonomiczne w naszym kraju, wyra?nie rezygnując, z dokonywanych jeszcze za pontifikatów Jana XXIII i Pawła VI, prób szukania przez Watykan „III drogi” między kapitalizmem a socjalizmem. Patrząc z perspektywy osiągnięć społeczno-ekonomicznych ostatniego ćwierćwiecza, możemy nieco poetycznie powiedzieć, że tak jak przed wiekami, kiedy to król Kazimierz Wielki „zastał Polskę drewnianą, a zostawił ją murowaną”, tak Jan Paweł II „zastał Europę Środkowo-Wschodnią uspołecznioną, a zostawił ją sprywatyzowaną”.

Te kolejne historyczne, wielkie przemiany nie obyły się bez obcej pomocy. Odnośnie króla Kazimierza, jeden z moich znajomych w Krakowie, do zdania o „Polsce murowanej” dorzuca, że „zrobił to on przy pomocy pieniędzy pożyczonych od Żydów, których w tym celu do Polski sprowadził”. Podobnie było i w przypadku niedawnych przemian, które też zostały bardzo skutecznie wsparte ekspertyzą naukową ściągniętych zza granicy żydowskich specjalistów. By wymienić tu tylko Jeffrey Sachsa pracującego na zlecenie założonej przez bogatego węgierskiego Żyda Fundacji Batorego-Sorosa. Tej ponadnarodowej Fundacji organem prasowym stało się, obok „Gazety Wyborczej”, katolickie pismo społeczne „Tygodnik Powszechny”, z którym kardynał Karol Wojtyła był przez związany przez całe dziesięciolecia.

Wymienione powyżej żydo-chrześcijańskie pisma, konkurując uczciwie w przekazie idei z liberalnymi tygodnikami, takimi jak „Wprost” czy „Polityka”, wyspecjalizowały się w odwracaniu uwagi „polskich baranów” od faktu, że zarówno „wolny rynek” (z niemieckiego spolszczone na frymark i pochodne od niego frymarczenie) jak i słowa takie jak prywatyzacja i prywata, bardzo ?le się kojarzyły wcześniejszym pokoleniom Polaków. Co więcej, to już w XVI wieku Anglik Thomas Morus napisał książkę o szczęśliwej wyspie Utopii, na której zostało wyeliminowane zło w postaci własności prywatnej. Patrząc z tej minionej kulturowej perspektywy, bardzo wiele zła w naszym kraju powinno się dziać w czasie pontyfikatu Jana Pawła II. Mówiąc po raz wtóry nieco poetycznie, ostatni pontyfikat był odwrotnością działalności w Izraelu Jezusa z Nazaretu. Ten prorok, próbując zrealizować w swym kraju Utopię, wypędził biczem z jerozolimskiej świątyni rezydujących tam kupców oraz bankierów. Jan Paweł II na odwrót, tych wypędzonych Żydów-przedsiębiorców z powrotem do Świątyni, jaką jest Rzeczpospolita, zaprosił. I właśnie za te gesty pojednania Międzynarodowe Żydostwo tak bardzo o zdrowie i długowieczność Papieża dbało. I to ono oczywiście dbało by tego Super Pasterza jak najczęściej pokazywać coraz to nowym Stadom Zachwyconych Baranów. Którą to próżność nasz pontyfikat najwyra?niej lubił, zgodnie z cierpką uwagą wzmiankowanego powyżej Jezusa, iż „lubią oni pozdrowienia na rynku i pierwsze miejsca przy stołach”.

Nie wszystkim udało się żyć tak długo i owocnie jak JPII. Jego poprzednik, Jan Paweł I, cieszył się swym pontyfikatem tylko dni 35, po czym nagle „z niczego” umarł. Inny znajomy Papieża, polski socjolog i socjalista jeszcze przedwojenny, profesor Jan Strzelecki, którego Międzynarodowy Memoriał W Narciarstwie Wysokogórskim organizuję już od lat kilkunastu, zginął w 1988 roku zamordowany bestialsko przez dwóch opryszków na Wisłostradzie w Warszawie. Dopiero rok temu dowiedziałem się od wdowy po nim, Jadwigi, że jej mąż, który był jednym z głównych doradców mającej objąć wkrótce władzę „Solidarności”, na krótko przed swą śmiercią wrócił ze stypendium w Szwecji i chciał pisać książkę o szwedzkim modelu socjalizmu. Jak twierdzi pani Jadwiga, bardzo mu to odradzały podówczas polskie służby, przygotowujące zmianę ustroju. Rosły wzrostem Strzelecki został zamordowany w kilkanaście minut po tym, jak wyjechał „maluchem” z przyjęcia u swego znajomego, ambasadora Niemiec w Polsce.

Podobnie wyglądały przypadki i innych, wpływowych podówczas jeszcze entuzjastów „III drogi”, o której istnieniu przypomniał Janusz Majcherek. Mniej więcej w tym samym czasie co w Warszawie Jan Strzelecki, w Niemczech został zamordowany, przez „lewackiego terrorystę”, prezes Deutsche Bank, który według opinii Fundacji Schillera nie chciał się zgodzić na wprowadzenie, likwidującego lokalną narodową wytwórczość, planu „reform” Sachsa-Balcerowicza i to nie tylko w Polsce ale i w Jugosławii.

Nic zatem dziwnego, że po takim „przeczyszczeniu terenu”, w centralnym miejscu polskiej stolicy, przy alei Jana Pawła II w Warszawie, gęsto rozgościły się sprowadzone do naszego kraju banki oraz korporacje do tego stopnia obce, że z trudem udaje się na tej Alei Przyszłości wypatrzyć jakiś neon w języku polskim. I gdy widziałem, jak w czwartek wieczór 7 kwietnia młodzi ludzie w zapalili czerwono-pomarańczowe świece wzdłuż całej tej alei, to dla mnie stało się ewidentne, że je zapalają, sami tego nie zauważając, na progach nowoczesnych „świątyń”, jakimi stały się bezduszne banki i związane z nimi „życiodajne”, ponadnarodowe korporacje.

Nie wszystkim się podobają przemiany, jakie zaszły na świecie po elekcji Karola Wojtyły na Papieża. Od znajomej, bardzo aktywnej katoliczki z Gdańska słyszałem, z nutką sympatii dla obcej gazety, że ponoć niemiecki „Der Spiegel” napisał, że w trakcie pontyfikatu nastąpił wyra?ny upadek moralności w naszym kraju. Czytałem też dłuższy naukowy artykuł, wydalonego z Polski w 1968 roku profesora socjologii Zygmunta Baumana, który twierdzi, że świat się podzielił w niedemokratycznym stosunku 20:80, przy czym te pierwsze 20 procent zaczęło opływać w zupełnie zbędne i przysparzające chorób luksusy, zaś pozostałe 80 procent znalazło się w biedzie, jakiej jej przodkowie jeszcze nie znali.

Zarówno ten zbędny – ale „dający (Chińczykom) pracę” – luksus życia nad-bogatych, chociażby w Polsce, jak i ta „nowa bieda” zwykłej ludności republik byłego ZSRR, a ostatnio i Iraku, niczego dobrego nie wróżą na przyszłość. Za „komuny” kilkanaście tysięcy Polaków pracowało w Iraku, nie?le tam zarabiając, budując tam autostrady i szpitale, teraz kilka tysięcy naszych żołnierzy tam pilnuje sztucznie upodlonego przez USA kraju, „zarabiając” jednocześnie na nienawiść Arabów do Polaków i do Polski. Kiedyś rząd PRL był w stanie stwarzać dla młodych ludzi i 300 tysięcy nowych miejsc pracy rocznie, obecne rządy RP trzysta tysięcy miejsc pracy to potrafią w Polsce rocznie zlikwidować. Przy czym „Gazeta Wyborcza” otwarcie proponuje młodym ludziom, zwłaszcza tym z dyplomami, by przyszłość sobie organizowali poza granicami ojczystej ziemi.

I to są, jak najbardziej praktyczne skutki „nowej ewangelizacji”, zaś obecnego upadku kulturalnego nie przesłoni nam niebywała ilość zgromadzonych w Polsce za pontyfikatu lśniących samochodów. To spełnienie „solidarnościowych” marzeń Polaków jest zresztą plagą samą w sobie, której to plagi skutki wkrótce zobaczymy na ulicach, w postaci roztycia się – na wzór amerykański – samo-zmuszającego się do ciągłego siedzenia narodu.

Najgorszą jednak rzeczą jest najzwyklejszy „trąd duchowy” który obecnie przenika nie tylko nasz kraj, ale i kraje ościenne, zwłaszcza Ukrainę, której najnowszy prezydent ten nabyty trąd ma wręcz wypisany na twarzy. Jest to choroba bardzo podobna w swych objawach do choroby umysłowej sekty faryzeuszy, którą próbował – bezskutecznie – zwalczać przed dwoma tysiącami lat w Izraelu prorok Jezus. Otóż blisko dwadzieścia lat temu zwiedzałem enklawę trędowatych w miejscowości Puri, w stanie Orissa w Indiach, które to leprozorium prowadzone było przez polskiego księdza. Tam dowiedziałem się, że bakterie trądu zżerają wypustki neuronów, dendryty i aksony, początkowo tylko te, dochodzące do dalej położonych od mózgu części ciała, jak na przykład palców. Pozbawione pobudzania neuronalnego części ciała zaczynają gnić i odpadać, pozostawiając po sobie z czasem gojące się rany. W bardzo podobny sposób po prostu „gniją”, pozbawione przez ustrój liberalny pobudzeń do aktywności, zmarginalizowane części społeczeństwa, które możemy oglądać zwłaszcza w okolicach polskich „gnijących” dworców kolejowych. Też śmierdzą i dość szybko umierają wskutek bezruchu.

Na kolejnym etapie rozwoju choroby bakterie trądu zaczynają atakować połączenia neuronalne już w samym mózgu, powodując najrozmaitsze zaburzenia psychiczne, a zwłaszcza rozmaite halucynacje u osób, które tracą zdolność do kojarzenia najprostszych faktów. I to jest właśnie ten trąd duchowy, który za czasów pontyfikatu Jana Pawła II objął prawie wszystkie kraje Europy Środkowej oraz Wschodniej. Zablokowanie przekazu informacji między poszczególnymi ośrodkami mózgu otrzymuje się w dzisiejszych czasach poprzez terror tak zwanej „poprawności politycznej”, kiedy każdy boi się pomyśleć, nie mówiąc już o wysłowieniu i przekazaniu innym, swych opinii na temat obecnych elit cywilizacyjnych, które „Odnawiają oblicze ziemi. Tej ziemi.” (By użyć słów Papieża, cytowanych w zamieszczonej przez „Tygodnik Powszechny” klepsydrze, podpisanej przez kandydującego na prezydenta Polski prezydenta Warszawy, Lecha Kaczyńskiego.)

Patrząc nieco tylko odważniej, bez żadnej przesady możemy powiedzieć, że te wszystkie kolejne, „różowe”, „pomarańczowe”, „tulipanowe” oraz inne „rewolucje” w naszej części świata to są po prostu „rewolucje trędowatych”, którzy mają halucynacje, że robią coś wzniosłego, gdy tym czasem, w rzeczywistości zwykłej, li tylko przyspieszają brutalną kolonizację swych krajów przez Międzynarodowe Żydostwo (jakby to Karol Marks określił). Te elity, które dzisiejszym wolnym światem rządzą i które tłumnie niedawno zjechały się do Rzymu na pogrzeb „ojca świata”, są w ukryciu, by użyć celnej przenośni wzmiankowanego wcześniej Jezusa Nazarejskiego, „jak groby pobielane, na zewnątrz ludziom wydają się piękne, a wewnątrz są pełne kości umarłych i wszelkiego plugastwa”.

Już ponad 20 lat temu, pod koniec 1981 roku, miałem możność przeczytać encyklikę „Laborem exercens”. Wtedy poczułem się, jakby mi ktoś od tyłu wepchnął nóż w plecy. Próbowałem nawet o tym napisać w paryskiej „Kulturze”, ale opinia recenzentów (profesorów Kołakowskiego z Oksfordu i Bocheńskiego z Fryburga) była zbyt trwożliwa, aby Giedroyć odważył się ten „antypapieski” tekst opublikować. O czymż to nasz Papież, skądinąd bliski znajomy przyjaciół mych rodziców, w tej encyklice napisał? O obowiązku zdominowania świata przez pracę, co najlepiej dzisiaj widać w Warszawie, właśnie przy Alei JP II, w postaci monstrualnych banków, „których duch zstąpił i odnowił oblicze ziemi.”? To już studiując w USA, przed ponad trzydziestu laty dostrzegłem, że końcowym wynikiem „humanizującej świat” pracy człowieka jest po prostu gigantyczna kupa śmiecia. I właśnie tę „kupę bogactwa” nasz pontyfikat bardzo do Polski przybliżył. Jeszcze piętnaście lat temu było to niespotykane, by symbolizujące dobrobyt, białe plastykowe woreczki po zakupach wiatr rozrzucał po podwórkach i niewiarygodnie wręcz dzisiaj zaśmieconych ulicach, zawieszając je coraz częściej na drzewach w polskich lasach. Jeśli do tych białych woreczków przypadkowo dołączają się woreczki żółte, po zakupach w „Albercie” czy „Biedronce”, to po lasach spontanicznie wywieszają się flagi wychwalające DUCHA papiestwa.

Na zakończenie pozwolę sobie dodać, że ten, zmaterializowany w postaci coraz większych zwałów śmiecia, „trąd duchowy” promieniujący z Watykanu nie powstał bynajmniej na drodze przypadku. Mam u siebie w domu książkę „Dzieje biblijne” z 1912 roku napisaną prze ks. Wilhelma Michalskiego, posiadającą „imprimatur” kościelnej cenzury. W tej książce ks. Michalski pisze „Otóż według Józefa Flawiusza, w ten sposób miał opisać Maneto (kapłan egipski, żyjący w V wieku pne) historyę wyjścia Żydów z Egiptu. Mianowicie Faraon Amenofis, pokonawszy Hiksosów, zamknął 80 .000 trędowatych w obozie Awaris w delcie Nilowej. Tam zorganizowali się, trędowaci, t.j. Hiksosi, pod naczelnictwem kapłana Mojżesza. Ufortyfikowali miasto, które jednak Egipcjanie zdobyli i wtenczas to pozwolono trędowatym wywędrować z ziemi egipskiej.”

Mający halucynacje (rozmawiał z „Bogiem”) trędowaty kapłan Mojżesz pod górą Synaj otrzymał od „Boga” Kamienne Tablice z Prawem. Po podstępnym zabiciu, wraz ze swym elitarnym klanem Lewitów, trzech tysięcy swych „braci i synów” jako ofiarę założycielską Izraela, trędowaci Żydzi (vel Hiksosi) pod dowództwem Mojżesza ruszyli zwycięsko na podbój Ziemi Obiecanej. I ta biblijna historia zdaje się powtarzać obecnie, w skali całego Globu. Dnia 11 września 2001, Nowi Lewici w USA podstępem zabili w wieżach WTC, walących się „z szybkością wolno spadającego kamienia”, blisko trzy tysiące Czcicieli Złotego Cielca, którzy wskutek swej nadgorliwości przyszli przed czasem do pracy. Po złożeniu tej „ofiary założycielskiej” Światowego Izraela, post-modernistyczne Civitas Dei – czyli „miasto trędowatych” – ruszyło już na podbój całej Planety. Bo właśnie „panowanie nad ziemią i nad wszystkim, co się na niej porusza” to jest przecież wskazany w „Laborem exercens” cel Ewangelizacji.

Jan Pawel II 1920 - 2005
http://link.interia.pl/f1871
11 kwiecień 2005

Marek Głogoczowski 

  

Archiwum

Emeryt na rencie
marzec 20, 2008
MAREK JASTRZˇB
Dar Konstytucji 3Maja
maj 3, 2003
przesłała Elżbieta
M.G. na Mount Mc Kinley (6194 m) 36 lat temu
grudzień 31, 2006
Marek Głogoczowski
Oficjalne zatwierdzenie Putina na Premiera 8 maja 2008 przekształciło sie w expose programowe
maj 9, 2008
tłumacz
Prawda o nobliście
listopad 8, 2006
Aleksander Szumański
Siła euro, Unia i zadania syjonistów
maj 10, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Ropa naftowa i gaz ziemny
kwiecień 30, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Od totalitaryzmu politycznego do totalitaryzmu psychicznego i ekonomicznego
maj 16, 2007
Gracjan, www.pnlp.org.pl
W cieniu niewidzialnego słonia
luty 28, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
Ciasna Linda
wrzesień 13, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
SOBCZAK i SZPAK - Protest
czerwiec 6, 2004
angora.pl
Jeden milion sto trzydzieści tysięcy siedemset zabitych irakijczyków (1130689)
grudzień 12, 2007
Felek Stankiewicz
Terazniejsza edukacja
listopad 30, 2005
Goska
Nowa ustawa - nowy bubel, czy tylko kolejny szwindel ?
lipiec 29, 2004
Adam Sandauer
Stalinowskie korzenie SLD i Unii Wolności
marzec 9, 2005
Jerzy Robert NOWAK
Ex-Mossad Chief Calls For World War After London Attack
lipiec 9, 2005
przysłał Krzysztof Cieplisz
Zneutralizować logikę "zderzenia cywilizacji"
wrzesień 28, 2006
Etienne Balibar
"L" ("lewoskrętne") oraz "P" ("prawowite") odmiany chrześcijaństwa
wrzesień 21, 2006
dr Marek Głogoczowski
Ogień i woda
styczeń 5, 2007
Jarosław Tomasiewicz
Czy lobby Izraela zniszczy kandydaturę Barack’a Obama?
marzec 18, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media