ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Maseczki opadły – porażka programu „Polskie Szwalnie” 
Mimo że Agencja poniosła znaczne koszty w związku z realizacją projektu „Stalowa Wola”, produkcja maseczek nie została uruchomiona i zakończyła się na etapie testowym. 
Rosja zrujnowała biznes złodziejom syryjskiej ropy 
... rosyjskie lotnictwo wielokrotnie (60 razy) i niezwykle intensywnie zbombardowało rakietami balistycznymi pozycje Daesh na pustyni syryjskiej..Wydaje się jednak, że sukcesem było zniszczenie na pełną skalę zaplecza i sprzętu handlarzy ropą na terenach okupowanych przez Turków, na północnych syryjskich przedmieściach Aleppo... 
Nastąpił globalny zamach stanu 
Oszustwo covid-19 zostało wymyślone w jakimś celu; była to część planu, który zaczął się na poważnie w latach 60., kiedy grupa ludzi spotkała się i zgodziła, że świat jest przeludniony. 
Przemówienie Ławrowa na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ wrzesień 2026 
 
Bankructwo Ukrainy 
 
Ljubljana - protesty przeciwko szczepieniom 
29 września 2020 roku po incydencie na obwodnicy Lublany trwa na Placu Republiki protest przeciwko szczepieniom Covid-19
 
Ceremonia otwarcia tunelu drogowego św. Gotarda 
Zapowiedź tego - co mamy dzisiaj 
Deklaracja Wielkiej Barrington  
Po atakach, oto wypowiedź profesora Sucharita Bhakdi. 
Szczepionkowy stan wojenny w Nowym Jorku 
Nowy Jork inicjuje wprowadzenie medycznego stanu wojennego z użyciem oddziałów wojska, aby przejąć szpitale, z których niezaszczepieni pracownicy służby zdrowia są masowo zwalniani 
Człowiek 2.0 
Nanoszczepienia i Transhumanizm, MODERNA w natarciu na mR 
1984 
Podstawowa lektura dla młodych Polaków 
Emerytura dla Ukraińców za jeden dzień pracy 
 
Damian Garlicki - ratownik medyczny przypomina! 
 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Finansowany przez Google zespół „sprawdzający fakty” wydaje się być garstką fikcyjnych Hindusów w zubożałym miasteczku niedaleko Bangladeszu 
 
Kowidowa żydokomuna szykuje sądy kiblowe 
Reżim kowidowy Morawieckiego zamierza wprowadzić "komisarzy politycznych" dla ścigania wolnego słowa. 
Fundujemy Ukraińcom emerytury. A dla Polaków ich nie ma. 
 
Atak pistapo w Gdańsku 
Atak "policji" na proteście w czasie przemowy Krzysztofa Kornatowicza - Gdańsk - 10.10.2020r.  
Chasydzki ślub w NY legalny w dobie kowida 
 
Podobno to ten psychol Klaus Schwab 
To ten od "wielkiego resetu".  
więcej ->

 
 

Wywiad z Gabrielem Janowskim

"Moim obowiązkiem jest ostrzegać ludzi, żeby nie sprowadzili na swoje głowy nieszczęścia. LPR nie jest tym, za co chce być uważana. W rękach tych panów jest to organizacja niebezpieczna, zagrażająca rozwojowi kraju"

Artur Rojek "Głos": Panie Pośle, zdecydował się Pan na opuszczenie Klubu Parlamentarnego LPR. Co skłoniło Pana do tej decyzji?

Gabriel Janowski: Klub parlamentarny nie funkcjonuje tak, jak powinien. Nie mogłem już dłużej tolerować bezprawia i politycznego gangsterstwa, jakie uprawiają liderzy partii LPR, gdyż byłoby ono ze szkodą dla zwolenników Ligi i dla Polski.

Nieprawidłowe funkcjonowanie klubu nie było niczym nowym...

- To prawda i dlatego wystąpienie z klubu rozważałem od dawna. Zwlekałem z nim, gdyż uważałem, że należy doprowadzić do konsolidacji ugrupowań tworzących klub. A także dać szansę ludziom identyfikującym się z LPR na osiągnięcie dobrego wyniku w wyborach samorządowych. I to drugie w jakiejś mierze się powiodło.

Natomiast moje propozycje w sprawie konsolidacji, a także Macierewicza i Łopuszańskiego, były torpedowane przez kierownictwo tworzącej się wówczas partii LPR. Panowie ci zachowywali się jak "przewodnia siła" doby PRL...

Mimo to chciałem dać szansę władzom klubu parlamentarnego na naprawienie swoich błędów. Nie udało się.

Pragnę przypomnieć, iż już w połowie ubiegłego roku ostrzegałem opinię publiczną, że w klubie dzieje się ?le. Pó?niej w proteście złożyłem funkcję wiceprzewodniczącego klubu, dając kolejny sygnał ostrzeżenia. Decyzja o wystąpieniu nie przyszła nagle, jest konsekwencją szeregu negatywnych zjawisk, patologii narastających od początku istnienia Klubu Parlamentarnego LPR.

Mówi Pan o bezprawiu i gangsterstwie politycznym. W czym się ono objawia?

- W LPR nie obowiązują żadne normy czy standardy, jakie przyjmuje się w cywilizowanych ugrupowaniach politycznych. Nie szanuje się procedur demokratycznych, nie ma jawności procesów decyzyjnych, nie dotrzymuje się żadnych umów, nie respektuje zobowiązań. (...)

LPR od samego początku robiła wszystko, aby usunąć z klubu niewygodnych dla siebie posłów, np. aby usunąć posła Macierewicza. Pan Maciej Giertych w rozmowie ze mną stwierdził, że Macierewicz jest w Klubie Parlamentarnym LPR zbędny. Podobnie Łopuszański.

Czyli jednym z zasadniczych powodów Pańskiego rozstania z klubem były zadrażnienia personalne?

- Nie. Obok łamania zasad najgorsze, co działo się w tym klubie, to gra pozorów, jaką Roman Giertych i jego koledzy uprawiają w sprawach kluczowych dla Polski. (...)

Proszę mi powiedzieć, co dokładnie oznacza gra pozorów kierownictwa partii LPR?

- Zupełnie co innego się mówi, a co innego robi. Na potrzeby opinii publicznej gęba jest pełna Polski, lecz kiedy przychodzi do konkretnych rozstrzygnięć, to panowie ci grają wspólnie z SLD na szkodę państwa i obywateli.

Proszę o przykład.

- Może po kolei. Pierwszym może być sprawa referendum ziemskiego. Już w trakcie zbierania podpisów zmieniono pytanie i pełnomocnika listy ze szkodą dla sprawy. Nie wykorzystano z całą mocą tej akcji do uświadomienia Polakom zagrożeń związanych ze sprzedażą ziemi obcokrajowcom. Całą sprawę ostatecznie przeprowadzono przez Sejm półgębkiem, bez wyra?nego efektu politycznego. (...)

Czyli, jak Pan Poseł twierdzi, kierownictwo LPR ma usta pełne frazesów o Polsce i obronie polskich interesów jedynie po to, by grając na uczuciach patriotycznych, nabijać sobie kapitał polityczny?

- Tak, dokładnie jest, jak pan mówi. W czasie konfliktu o STOEN, w gorącym tygodniu poprzedzającym wybory samorządowe, kierownictwo LPR uniemożliwiało mi publiczne przedstawienie naszych argumentów. Podczas gdy w mediach odsądzano mnie od czci i wiary. Giertych (delegujący przedstawicieli LPR do programów w mediach publicznych) przy aprobacie Kotlinowskiego i Wrzodaka uniemożliwili mi uczestniczenie w programie telewizyjnym "Forum" i "Tygodniku politycznym", ułatwiając tym samym zadanie naszym przeciwnikom.

Co więcej, zaproszony do "Kropki nad i" w TVN na dwie godziny przed programem dowiaduję się, że mam jednak nie przychodzić.

To ten sam program, w którym tak często gości Roman Giertych...

- ...po to, by go promować jako młodego gniewnego prawej strony sceny politycznej, gdy w rzeczywistości jest to człowiek, który działa po myśli rządzących.

Dlaczego Roman Giertych jest tak promowany w mediach liberalno-lewicowych?

- Mogę powiedzieć o sobie, że odbiera mi się prawo do debaty publicznej dlatego, że stoją za mną racje państwa i obywateli, konsekwencja w działaniu.

Ponadto promowanie Giertycha ma dla lewicy głęboki sens. Chodzi o wyhodowanie siły na pierwszy rzut oka skrajnej, posługującej się hasłami narodowymi i katolickimi, a w rzeczywistości będącej pod kontrolą.

A może poparcie dla Giertycha bierze się stąd, że odpowiedzialni politycy, tacy jak Janowski, Macierewicz czy Łopuszański, pewnych rzeczy nie zrobią i na pewne układy nie pójdą?

- To prawda, że on nie przestrzega absolutnie żadnych reguł. Każdego sprzeda, każdego zamorduje, byle tylko osiągnąć cel, który sobie wyznacza.

A tym celem jest przede wszystkim materialna i polityczna korzyść. Polityczna, gdy idzie o wygodne usadowienie się na karku wyselekcjonowanego elektoratu. Giertych nie widzi bowiem spraw polskich całościowo, jego pojmowanie polityki ogranicza się do wąskiego interesu, który jemu i jego kamratom zapewni powodzenie. Tyle i tylko tyle. (...)

Liga Polskich Rodzin powstała dzięki wspólnemu wysiłkowi kilku ugrupowań. Obecnie zdaniem wielu jej dorobek jest zawłaszczany przez członków Stronnictwa Narodowego, którzy bezpardonowo wykluczyli przedstawicieli innych formacji. Czy możliwy był inny scenariusz?

- Powstanie LPR do dzisiaj owiane jest mgłą tajemnicy i tak do końca nie wiadomo, kto za tym szyldem stoi. Byłem zdania, że istnieje konieczność ukształtowania jednej reprezentacji elektoratu patriotycznego. Formuła mogła być dowolna, nawet jednolitej partii. Pod jednym wszakże warunkiem - że wszyscy uczestnicy Ligi będą mieli równe prawa i będą przestrzegali przyjętych przez siebie reguł zgodnych z kanonami demokracji. Takie postępowanie jest jednak, jak już mówiłem, kompletnie obce liderom partii LPR - Kotlinowskiemu, Giertychowi i Wrzodakowi.

Obawiam się, że Liga jest jedynie zasłoną dymną, wygodnym narzędziem wpływu politycznego.

W większości szefowie partii LPR mają podwójną przynależność partyjną, mimo że statuty partii LPR i SN wykluczają podwójne członkostwo. Doskonale ilustruje to ich stosunek do reguł życia publicznego.

Chciałbym zapytać, jakie Pańskim zdaniem cele przyświecały Giertychowi i Kotlinowskiemu w ich działaniu?

- Pierwotnie, jeszcze przed wyborami, panowie ci w ogóle nie brali pod uwagę takiej ewentualności, że uda się im wejść do parlamentu. Ich celem było jedynie przekroczenie trzyprocentowego progu wyborczego i załapanie się na dotację budżetową dla partii politycznych.

Byłem jedynym członkiem komitetu wyborczego, który wierzył, że możemy wejść do Sejmu z niezłym wynikiem wyborczym.

Kiedy się okazało, że jednak próg wyborczy zostanie przekroczony i będą mieli reprezentację parlamentarną, wtedy uznali, że cały ten interes - w tym przede wszystkim pieniądze - trzeba zagarnąć w całości, ignorując pozycję polityczną i pomysły na działanie innych.

Ich zasadniczym zmartwieniem była dotacja z budżetu?

- Powiem więcej - nawet idąc do wyborów samorządowych, nie kierowali się interesem państwa, ale tylko i wyłącznie politycznym efektem. Stąd cała ich uwaga koncentrowała się na sejmikach, gdy tymczasem na poziomie gmin i powiatów LPR zupełnie zaniedbała interesy obywateli. (...)

Polacy jeszcze nie do końca sobie zdają sprawę, że te dwie siły - z lewej antyklerykalna Samoobrona, z drugiej pseudobogoojczy?niana Liga - to są dwa ramiona kleszczy, które mają Polaków objąć i narzucić im zupełnie nieoczekiwany i obcy im porządek.

Dlatego uważam, że moim obowiązkiem jest ostrzegać ludzi przed czasem, żeby nie sprowadzili na swoje głowy nieszczęścia. LPR nie jest tym, za co chce być uważana. W rękach tych panów jest to organizacja niebezpieczna, zagrażająca rozwojowi naszego kraju.
23 styczeń 2003

http://www.glos.com.pl/ 

  

Archiwum

Izrael Szamir "PaRDeS – studium Kabały" Rozdział 9
kwiecień 5, 2006
Israel Adam Shamir
CI, KTÓRZY ZDRADZILI POLSKĘ !
czerwiec 26, 2008
Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu - Przeciw Wojnie !
luty 15, 2003
Upadek polskich mediów
marzec 23, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
We are buying up Manhattan, Poland, Rumania and Hungary
grudzień 16, 2007
PB
Świadectwo Polaków Anno Domini 2005 dla potomnych
sierpień 24, 2005
Idą Święta
grudzień 21, 2003
Andrzej Kumor
Oświadczenie RMS w związku ze smiercią Slobodana Miloąevića.
marzec 13, 2006
Radovan
Parada błaznów dalej trwa
grudzień 1, 2006
¬ródło informacji: INTERIA.PL/PAP
Samohipnoza
wrzesień 23, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
O. Rydzyk: Smutna rzecz się stała
kwiecień 14, 2007
Obiektorzy - ludzie sprzeciwu
maj 16, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Matka Solidarności
grudzień 15, 2005
Zbigniew Głuszczyk
Pieniądze – Banki – Nędza - Niewola!
marzec 7, 2009
?ródło: http://www.propolonia.pl/
Wielki mit pod nazwą Unia Europejska - padł.
listopad 27, 2002
Artur Łoboda
"ONI"
luty 1, 2003
Jerzy Przystawa
Sympozjum w Yad Vashem odpowiedzią na irańską konferencję o Holokauście
grudzień 16, 2006
bibula- pismo niezależne
Kafka & case Iran
kwiecień 3, 2007
przysłał ICP
Ambasada-Forteca w Bagdadzie
kwiecień 22, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Dla jego bolesnej męki
październik 21, 2008
wikipedia.pl
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media