ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Kto zmasakrował ludność Buczy?  
Różni niezależni analitycy wskazywali na rażące dziury i niespójności w dominującej narracji. Wszystkie siły rosyjskie opuściły Bucza w środę 30 marca, zauważa Lauria, powołując się na zgodę wszystkich stron:
rosyjskich i ukraińskich urzędników oraz zachodnich obserwatorów mediów. 
Opresja szczepień - nieznany zapis wideo - prof. Stansiław Wiąckowski 
W wrześniu 2016 roku ekipa NTV odwiedziła w Kielcach wybitnego człowieka. Profesor Stanisław Wiąckowski to odważny naukowiec, autor kilkuset publikacji na temat ochrony środowiska i zdrowia. 
Promieniowanie telefonów komórkowych, kontrola, uzależnienie – sposoby wyjścia z pułapki cyfrowej 
5G to technologia totalnej kontroli, która prze okazji niszczy zdrowie użytkownika 
Bankructwo Ukrainy 
 
Na wzór hitlerowski 
Eksterminacja starszych osób w Niemczech.  
"Norymberga 2" w Sejmie RP 
 
Chazarskie tajemnice Rosji 
Mowa tu o szeregu mesjanistycznych założeń leżących niemal na granicy proroctw i legend, u których podstaw leży jeden cel – że na obszarze, gdzie obecnie toczą się walki na Ukrainie, ma powstać nowe państwo żydowskie. 
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez o wojnie przeciwko Iranowi 

 
NIEMIECKI LEKARZ OPOWIADA CIEKAWOSTKI (DNI ŚFIRUSA 4) 
 
Dr Carrie Madej bada fiolki „szczypawek” i ujawnia przerażające wyniki 
Dr Carrie Madej przedstawia na Stew Peters Show co znalazła w fiolkach szczypawek Moderna i J&J 
Zawłaszczenie majątku przez bankierów poprzez rewolucje społeczne 
Co łączy rewolucję październikową, upadek muru berlińskiego, rozpad bloku wschodniego i dzisiejszą wojnę klimatyczną?



 
TAK SIĘ BAWIĄ UKRAIŃCY - KORUPCJA źródłem BOGACTWA? 
Bardzo drogie auta, prywatne odrzutowce, jachty, helikoptery i nieruchomości w luksusowych europejskich destynacjach, przemyt w walizkach kilkunastu lub kilkudziesięciu milionów dolarów i ponad miliona euro tak bawią się ukraińskie elity.  
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Powszechny nakaz maskowania nadal jest bezprawny 
Pomimo nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakaz zakrywania twarzy jest bezprawny. 
Ukraińcy umierają walcząc z Rosjanami w interesie żydowskich włascicieli Ukrainy 
 
CZY ROZUMIESZ SKĄD ZAMIESZKI I PRÓBA WYWOŁANIA WOJNY DOMOWEJ W USA?  
nie podejmuje żadnych interwencji w stosunku do osobników kierujących takimi organizacjami jak „Antifa” i Black Lives Matter – czyli George Sorosowi, Billowi Gates czy Amerykański wirusolog i członek powołanej przez administrację Donalda Trumpa grupy zadaniowej ds. epidemii COVID-19 Anthony Fauci – który jest siłą napędową dla Gatesa i Sorosa w sparawie Covid-19 i szczepionek. – to wszystko, zaprzecza opisom powyższego artykułu. Myślę że czas pokaże co dalej… 
Ljubljana - protesty przeciwko szczepieniom 
29 września 2020 roku po incydencie na obwodnicy Lublany trwa na Placu Republiki protest przeciwko szczepieniom Covid-19
 
1984 
Podstawowa lektura dla młodych Polaków 
Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
Czy zaszczepieni staną się własnością koncernów farmaceutycznych? 
Czy szczepienia służą nowoczesnemu niewolnictwu? 
więcej ->

 
 

Rok 1612

Rosyjski film historyczny ,,Rok 1612". Poniższy komentarz wydał mi się trafny, bezstronny i dostatecznie obszerny by go upowszechnić. Komentarz ze strony:
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=24059
1612” to w pewnym sensie plagiat “Conana Barbarzyńcy” Johna Miliusa.

W tym ostatnim bohater (Schwarzenegger) jako dziecko traci w naje?dzie na rodzinne sioło matkę zabitą własnoręcznie przez przywódcę hordy naje?d?ców (James Earl Jones). Potem mści się na wszelkie sposoby a to przenikając jako „wyznawca” do obozu wroga, a to w końcu własnoręcznie katrupiąc wzmiankowany szwarccharakter ciosami miecza.
W „1612” główny bohater (Pietr Kisłow) jako chłopiec traci matkę zarąbaną przez polskiego hetmana Kibowskiego (Żebrowski) – w sumie nie bardzo wiadomo dlaczego, po prostu ciapniętą szablą mimochodem, bo przebiegała właśnie drogę przed wierzchowcem Polaka; nieistotne zresztą dlaczego, ważne, że na oczach chłopca. Potem bohater podszywa się pod hiszpańskiego „kawalieros” służąc w obozie hetmana, aby na koniec zadziugać „interwenta” rapierem.
W sumie więc ta sama fabuła. Tyle, że w pierwszym oglądamy facetów z bliżej nieokreślonej przeszłości odzianych w zwierzęce skóry a w drugim polskich husarzy z jednej a rosyjskich włościan z drugiej strony.
I tu też pojawia się mały problem. Zarówno reżyser filmu (Władimir Chotinienko), jak i główny producent (kochany Nikita Michałkow) nie poszli na całość. Dość niekonsekwentnie pokazali konkretną narodowość najeżdżającą „Matuszkę Rosję”, Wykorzystali konkretne wydarzenia, często z dużą dbałością o detale (Pierwszy Samozwaniec – z aktorem dobranym wyra?nie na podstawie zachowanych wizerunków cara, śmierć rodziny Godunowa, emitowanie w tle podpisów umiejscawiających poszczególne sceny w czasie i przestrzeni, pieczołowicie odtworzone umundurowanie i ekwipunek walczących stron itd).
Z drugiej strony nie zdecydowali się nazwać wielu rzeczy po imieniu. Szwarcbohater to jakiś „wyssany z palca” polski hetman Kibowski, taki swego rodzaju baron Munchausen, tyle, że stojący na czele całkiem już „realnej” husarii. Rosyjska widownia już w dniu premiery miała pretensje o „poprawność polityczną” w duchu której zrobiono film. Polscy widzowie stosunkowo zgodnie okrzyczeli „1612” mianem produkcji antypolskiej, na długo przed jego upowszechnieniem.
W ten sposób obie strony, polska i rosyjska pozostaną na bank zawiedzione, choć każda z przeciwstawnego sobie powodu.


PLUSY FILMU:

- to co przykuwa uwagę niemal od pierwszej chwili to na prawdę przyzwoita ścieżka d?więkowa. Soundtrack z filmu łatwo wpada w ucho i klimatycznie pasuje do okresu w jakim osadzono akcję filmu.

- kostiumy i choreografia (Sergiej Strucziew Wiktorowicz i Natalia Dzjubienko) oraz charakteryzacja (Olga Matwiejczuk) dają niezły efekt wizualny. Całość filmowano w bardzo dobrze dobranej scenerii. Dziki las przypomina mi trochę magicznie sfilmowaną litewską puszczę w naszym „Panu Tadeuszu” Wajdy. Całość ogólnie mocno klimatyczna.

- efekty specjalne – widać, że w paru ujęciach się postarano. Odpowiedzialny za nie Piotr Gorszenin świetnie pokierował swoim zespołem co widać zwłaszcza w finałowej sekwencji nieudanego ataku husarzy przez bramę grodu kniazia, scenach nauki szermierki z udziałem ducha, czy pomnażanych komputerowo zastępach atakującej piechoty cudzoziemskiej.

- rozmach – patrz jak wyżej; sceny batalistyczne, ostrzału artylerii i jego efektów robią wrażenie mimo chwilami dużej tendencyjności. Pamiętacie krew chlapiącą obiektyw kamery w scenie walki z „Braveheart” Mela Gibsona? Tu mamy coś podobnego z adekwatnym skutkiem. Sceneria zasadzki na moście umiejscowiona w pierwszej części filmu, powinna zadowolić większość sympatyków scen bitewnych (może poza epizodem z kusznikiem-płetwonurkiem prażącym strzałami spod wody ; łza się w oku kręci bo człowiek z miejsca sobie przypomina "Zaginionego w akcji" stwierdzając, że jednak Chuck Norris strzelał spod wody jakby lepiej).

- dobra gra aktorów, niestety tylko drugoplanowych. Ramon Łanga (? czort znajet czy dobrze przełożyłem) jest bezkonkurencyjny, mimo, że pojawia się incydentalnie, głównie w pierwszych scenach filmu, grając hiszpańskiego najemnika (zresztą aktor ściągnięty z Hiszpanii a nie Rosjanin udający takowego) a potem postać ducha. Jest świetny! Nie?le wypada też Artur Stolianinow grający w filmie Tatara, przy czym prywatnie uważam, że z niego optycznie taki Tatar, jak ze mnie Eskimos.


MINUSY FILMU:

- scenariusz – autorstwa Aliewa Tagiewicza to jedna ze słabszych stron filmu.
Naiwny i tendencyjny.
Jest chwilami tak naiwny, że „przytłacza” co bardziej krytycznego widza.
Jakbym słuchał apelów Neili Rokity.
Pomijam już te duchy, koziorożce i rybki mówiące ludzkim głosem, choć można by było te całe menażerie wpleść w akcję bardziej z głową (patrz choćby "Highlander", choć ten ostatni to film fantasy a „1612” jakby jednak mocniej osadzono w realiach konkretnego miejsca i czasu). Główny bohater, chłop katowany i głodzony jako niewolnik, nagle uczony fechtunku przez ducha wyrasta na świetnego fechmistrza, który z miejsca toczy pojedynki na białą broń z trzema przeciwnikami naraz, czy pokonuje „żyjącego z robienia szablą” przez całe życie hetmana-zabijakę . Nie wiadomo skąd i jak, po jednej rozmowie z kolegą Tatarem, potrafi konstruować „skórzaną” armatę oraz amunicję do niej i to amunicję kilku typów ze śmiertelnymi dodatkami. Ze wszystkiego natomiast strzela z taką precyzją, że snajper towarzysz Zajcew przy nim to Mały Kazio.
W końcowej scenie wyboru nowego cara dowiadujemy się, że zarówno bojarzy debatujący nad obraniem nowego władcy, jak i wysoko urodzony knia? na informację, że carem ma zostać nisko urodzony chłop-gołodupiec nie dostają choćby tiku oka. A przecież ten okres to właśnie eskalacja pogorszenia sytuacji chłopstwa w państwie moskiewskim, kiedy to w 1581 wprowadzono tzw. lata zapowiednie, z tytułu czego chłopi nie mogli już nawet po spłaceniu ewentualnych powinności opuścić swych „panów”.
Może i jako widz Polak jestem nieobiektywnym sędzią, dlatego nie będę dyskutował nad tym jak bardzo i czy w ogóle tendencyjnie przedstawiono tam polskie wojska inwazyjne. Wiem jedno. Fakty podają, że w każdej polskiej inwazji na Moskwę atakującym towarzyszyły całkiem spore siły rosyjskie wspierające „obce barwy klubowe”. Tu, wszyscy Rosjanie murem stoją za kniaziem. Nie ma tam też nawet jednego kozaka z jednostek posiłkujących Polaków (a przecież każda wyprawa na Moskwę w tym okresie odbywała się przy Ich czynnym wsparciu). Jeśli nie jest to zamierzone „oszczędzanie” bratniej nacji, to pewnie nie ma po Nich śladu dlatego, że wszyscy kozacy-statyści zatrudnieni zostali przy zapowiadanej na jesień 2008 kolejnej superprodukcji „Taras Bulba”, gdzie, jak się domyślacie Polacy występują także jako zasłużeni reprezentanci „ciemnych stron mocy”.
W filmie za to aż się roi od formacji cudzoziemskich wszelkiego autoramentu (pikinierzy, muszkieterzy, puszkarze itp.). Jakbym chciał formułować teorie spiskowe to bym pomyślał, że po prostu lepiej pasują do podkreślenia „obcego charakteru inwazji interwentów” niż tacy na ten przykład kozacy o Rosjanach "renegatach" nie wspominając.
W filmie także zupełnie brak lisowczyków, którzy jak wiemy szaleli w tamtym rejonie jeszcze długo po rozbiciu ostatniego samozwańca i kozaków Zaruckiego.
Polska kawaleria to w 100% husarzy. W końcowej scenie szarży podczas bitwy atakują wraz z husarią (jednocześnie, wymieszani w szeregu podczas szarży!) jacyś „strzelcy konni” w morionach, cudzoziemskiego najwyra?niej autoramentu, ale, że w galopie, z siodła prowadzą ogień z długich arkebuzów to, z litości pominę Ich milczeniem .
Gdy podczas ogłaszania rozporządzeń polskich okupantów jeden ze słuchającego rosyjskiego pospólstwa odważnie, raz za razem, jak w demokratycznym audytorium, krytykuje na głos wygłaszaną treść – w oka mgnieniu trzech „goryli” odciąga biedaka na bok i wyrywa mu gładko język (a wszystko pokazane w szczegółach: łapią, wyrywają, krew tryska, facet zawodzi itd. – całość w zbliżeniu). Kiedy w sekwencji zapodanej widzowi godzinę pó?niej; w adekwatnej sytuacji knia? nawołujący do walki z polską inwazją słyszy podobną krytykę ze strony wiejskiego „prostaczka” – jakbyśmy znale?li się na innej planecie. Knia? podchodzi, pyta „prostaczka” o imię i kładąc mu protekcjonalnie dłoń na ramieniu spokojnie i po ojcowsku tłumaczy na czym polega obowiązek walki z „interwentami”.
Są opinie, że husarię w filmie odwzorowano niesamowicie realistycznie. Możliwe. Tyle, że nawet Stevie Wonder by zauważył, że w filmie zapomnieli rozdać husarzom koncerze...

Mamy za to rosyjskiego Waniuszę miotającego z rękawa zaostrzone podkowy lepiej niż Wojownicze Żółwie Ninja gwiazdki shuriken . Długowłosą piękność w roli sabotażystki walczącej dwoma szablami naraz, niczym Nazir z serialu „Robin Hood”. Przywódcę partyzantów, który nie tylko wytrzymuje pod wodą bez powietrza dłużej niż Biały Delfin Um, ale nawet potrafi strzelać spod lustra wody z kuszy. Ba tam strzelać! Rozdzielać bełtami śmierć wszystkiemu co żywe i przemyka w zasięgu wzroku.
I tak dalej. I tak dalej, i tak dalej …

Reasumując: to zdecydowanie bardziej film z serii "płaszcza i szpady" niż produkcja historyczna.

- postać zagrana przez Żebrowskiego – pamiętacie Domogarowa z „Ogniem i mieczem”. Z jaką pasją, werwą i ikrą stworzył postać Bohuna? Niby bohater negatywny przez którego wszelkie niemal zło w filmie a jednak, dzięki grze osobistej, oraz założeniom scenariusza – jednak wzbudza sympatię, nadaje rytm i tempo akcji, podkręca napięcie. W granej przez Żebrowskiego postaci hetmana „Obwisłowąsego” nie ma cienia podobnej magii. Przypomnijmy sobie jak zagrał Skrzetuskiego w „Ogniem i mieczem”. Jeden z krytyków napisał, że kreowany przez Żebrowskiego Skrzetuski to „Chrystus, który za wszystkich gotów z miejsca cierpieć i umierać”. „Obwisłowąsy” z „1612” to dokładnie przeciwieństwo Skrzetuskiego. Taki „diabeł”, który jako pierwszy wyskoczył nam z Puszki Pandory. Kwintesencja szwarccharaktera w najczystszej postaci. Gdy trzeba rąbie szablą bezbronne kobiety, dusi własnoręcznie dzieciaki (ciekawe, że akurat On, w rzeczywistości carową Marię i carewicza Fiodora Godunowów zadusili rosyjscy bojarzy Mosalski i Golicyn,). Co noc narkotyzuje więzioną przez Niego carównę Ksenię środkami usypiającymi (gdzież mu tam do Domogarowa, który piękną jak bóstwo Izabelę Scorupco wielbił spojrzeniem, gestem i językiem). Ba! Szantażuje Ją, używając ich córeczki jako karty przetargowej, gdy zawodzi siła polskiego oręża a na szafocie, w obliczu pewnej śmierci kłamie jak z nut byle by tylko, pociągnąć „ukochaną” za sobą na łono Abrahama.
No nie mogę, naprawdę nie mogę się dopatrzeć w tym bohaterze, niczego poza jedną, wielką wyhodowaną w toku ponad 2 godzin filmu niechęcią.
Takich „świętych” to się na dawnych ikonach przedstawiało z ociekającym posoką toporem w ręku.
Michał Żebrowski potwierdził w wywiadzie udzielonym podczas „Kawy i herbaty”, że „jego udział w rosyjskiej superprodukcji stanowi gwarancję na to, że film nie jest antypolski”. Tym samym zamiast narzekać, trzeba się więc cieszyć. Bo strach pomyśleć co by w filmie pokazano, gdyby nie stonowana rola polskiego aktora .

Pozdrawiam,
jabu
Przesłał (.)
24 grudzień 2007

  

Archiwum

Prosba
sierpień 28, 2007
Colas Bregnon - Redaktor Nuda Veritas
Strategia restrukturyzacji energetyki polskiej
maj 8, 2006
Strachy na uchlane Lachy
marzec 23, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia

Protest Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu przeciw poparciu Rządu RP agresji Stanów Zjednoczonych na Irak


marzec 21, 2003
"Rzecznik praw dziecka" za 13,2 tysiąca
styczeń 4, 2003
Staż dyskutanta
lipiec 14, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Opieprzył premiera
wrzesień 11, 2006
słuchacz polskiego radia
Marszałek Piłsudski widziany z bliska
grudzień 5, 2002
zaprasza.net
Aksjomaty Polskości
listopad 7, 2006
Artur Łoboda
"Gospodarka działa normalnie"
kwiecień 1, 2004
PAP
M.G. na Mount Mc Kinley (6194 m) 36 lat temu
grudzień 31, 2006
Marek Głogoczowski
Mentalność PPS
czerwiec 13, 2007
Adam Wielomski
Uniki jako strategia obronna
sierpień 14, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Zreformować system karny!
październik 1, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Kabala i Wymuszanie Zeznan
luty 20, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Przez żonę obciął sobie penisa
listopad 5, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
Nasi najwięksi wrogowie
październik 12, 2003
zaprasza.net
Przemówienie Dorna, którego nie chciano słuchać
listopad 23, 2007
Ludwik Dorn
Nowy Mały Rynek
styczeń 18, 2007
www.krakow.pl
Odwijamy z bawełny
sierpień 29, 2006
Stanisław Michalkiewicz
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media