ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Powszechny nakaz maskowania nadal jest bezprawny 
Pomimo nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakaz zakrywania twarzy jest bezprawny. 
Światowy dług 
Ciekawe kto jest "wierzycielem" tego długu? 
Zdarzenia niepożądane związane ze szczepionką przeciw Covid 
Przykłady uszkodzeń organizmu po szczepieniach na Covid-19.
Stan na październik 2021.
 
Żadna ze 137. instytucji naukowych badających kowida - nie wyizolowała, w czystej postaci SARS-COV-2. NIGDY! 
 
Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus uczestniczył w ludobójstwie Etiopczyków 
„Amerykański ekonomista David Steinman oskarżył szefa WHO, że w latach 2012-2015 był jedną z osób odpowiedzialnych za ludobójstwo w Etiopii”, informuje portal MailOnline. 
Charlie Sheen & Alex Jones on 9/11 
Znany aktor Hollywood aktor zebrał się na odwagę powiedzenia tego co myśli o 11 września 2001 roku 
Brytyjska modelka zabita zastrzykiem? 
Trzy tygodnie po szczepieniu zmarła - po wystąpieniu wielu komplikacji - w tym białaczki.  
Atak pistapo w Gdańsku 
Atak "policji" na proteście w czasie przemowy Krzysztofa Kornatowicza - Gdańsk - 10.10.2020r.  
Klimat i trop finansowy 
To właśnie mega-korporacje i mega-miliarderzy — (...) są głównymi zwolennikami “oddolnego” ruchu dekarbonizacji — od Szwecji przez Niemcy po USA i dalej. 
Ujawnienie globalnej gospodarki ludobójstwa w Gazie 
W raporcie oskarża ponad 60 korporacji o „podtrzymywanie i czerpanie zysków z izraelskiej okupacji, apartheidu i ludobójstwa”.
Do tych firm należą między innymi Google, Amazon, Hyundai, Booking.com i bank Barclays. 
Jak ludzie "umierają" w "szpitalach kowidowych" 
Tak wygląda koronawirus Covid 19 w szpitalach zachodniej Polski 
Henry Kissinger & Bill Gates wzywają do masowych szczepień i Globalnego Rządu 
Według mediów, rządu i Organizacji Narodów Zjednoczonych znajdujemy się w środku najgorszej światowej pandemii zdrowia w naszym życiu. Jesteśmy świadkami bezprecedensowej globalnej blokady w odpowiedzi na epidemię koronawirusa znaną jako COVID19.

Globalną populację żyjącą w krajach zachodnich od ponad pokolenia uczono żyć w ciągłym strachu od 11 września. Zachęcano nas do poświęcania naszej wolności dla fałszywego poczucia bezpieczeństwa, z każdym dniem coraz bardziej uzależniając się od państwa w zakresie ochrony, a teraz wielu z nas liczy na to, że państwo płaci nasze rachunki.

Pomimo tego, że rządowy budżet i deficyt stale rosną wykładniczo każdego dnia ... Niektórzy zaczynają dostrzegać, że w oficjalnej historii może być coś więcej niż to, w co wierzymy. Nieliczni mogli to przewidzieć i czekają na kolejną fazę, która może być kolejnym krokiem w kierunku globalnego zarządzania. To właśnie mężczyźni i kobiety, dokładnie te same osoby i agencje rządowe, a także globalne instytucje, które odniosą największe korzyści, są tymi, którzy wzywają do walki ... 
Dr Mike Yeadon rozmawia z dr Reinerem Fuellmichem o kłamstwach dotyczących COVID  
„Nie bój się wirusa. To nie jest tak niebezpieczne, jak ci wmówiono.

„Bójcie się swoich Rządów - lub organów, które panują ponad tymi Rządami”. 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Monika Jaruzelska zaprasza Grzegorz Braun! cz.1 
 
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Były agent CIA ujawnia, jak Izrael zmusił Trumpa do zbombardowania Iranu 
 
Montanari: Szczepionka to wielki przekręt 
Jeśli prawdziwa choroba nie daje odporności, absurdem jest mieć nadzieję, że szczepionka może to zrobić, co nie jest niczym innym, jak tylko chorobą w postaci atenuowanej. 
Iran dziesiątkuje izraelskie miasto portowe Hajfę pociskami kasetowymi; 2 osoby zabite, samochody... 
 
"Górale to męczą konie" 
Powiedziałam prezesowi (Kaczyńskiemu), że górale bardzo na nich liczą, to są ich wyborcy, a prezes odpowiedział mi na to: "Górale to męczą konie". Byłam w szoku, że przy tak ważnym temacie gospodarczym mówi takie rzeczy - relacjonuje posłanka. 
więcej ->

 
 

Izrael Szamir Mur

„Mur” (The Wall) zespołu Pink Floyd kręcono w starym nędznym kinie o poetyckiej nazwie Semadar (kwiat winorośli) w oryginalnej niemieckiej kolonii Jerozolimy, z której w roku 1948 Żydzi wypędzili etnicznych Niemców. Dotychczas zachowały się tam stare murowane domy kryte czerwoną dachówką. Na wmurowanych w szczyty domów płytach widać wypisane gotykiem psalmy. Po tynkach pnie się bluszcz, a szczególnie wiele jest go na tajemniczym cmentarzu Templariuszy za ciężką bramą.
Semadar, nazwane tak pod wrażeniem Pieśni nad Pieśniami, było ulubionym kinem w przedizraelskiej Jerozolimie, w utraconym raju Palestyny. Spotykali się tutaj brytyjscy oficerowie i miejscowa złota młodzież: Palestyńczycy, Ormianie, Grecy, Żydzi, Rosjanie, Niemcy. Na wąskim zacienionym podwórku Semadar kojarzyły się pary ponad narodowymi i religijnymi podziałami: córka greckiego kupca zakochała się w szkockim lotniku, a arabski arystokrata, wywodzący swój ród od Saladyna, oczarował młodą żydówkę-komsomołkę. Semadar przeżyło straszny rok 1948, jak lód wiecznej zmarzliny – globalne ocieplenie, i jest wspomnieniem o dawnych, lepszych czasach.
W latach osiemdziesiątych zaniedbane Semadar wciąż jeszcze mogło być celem rodzinnych wycieczek do kina – było to przed rozkwitem telewizji, wideo i komputerów. Wtedy często chodziliśmy tam z dziećmi, lecz „Mur” okazał się punktem przełomowym. W środku filmu jest straszny kadr: rozwarta na cały ekran zębata paszcza. Gdy paszcza zbliżyła się do widzów, nasz siedmioletni syn nie wytrzymał i uciekł z sali z krzykiem. Lecz i foyer było wyklejone plakatami z tą samą żarłoczną mordą! Synek uspokoił się dopiero po kilku godzinach, a ten symbol „Muru” – ziejąca, pożerająca wszystko paszcza – pozostał w mojej pamięci.
W tym tygodniu wyskoczył on, jak dobrze nasmarowana sprężyna, gdy po wspaniałym spacerze natknąłem się na Mur. Od wczesnego ranka chodziliśmy po łagodnych niewysokich wzgórzach Pogórza Palestyńskiego brodząc po pas w gęstej trawie i rwąc wysokie łodygi polnych orchidei. Przeszliśmy strumień, w którym pluskali się całkowicie ubrani smagli chłopcy i pełnolice dziewczynki, a na brzegu, ich uprzejmi rodzice z wioski Anata nakrywali zaimprowizowany stół. Spotkaliśmy rosyjskiego mnicha, schodzącego z położonego na strasznej stromiźnie klasztoru błogosławionego Charitona, przestraszyliśmy górskie kozice z białymi plamami na zadach, zaświeciliśmy świeczkę pod obrazem Matki Bożej w prawosławnej cerkwi Taybeh. Według miejscowej tradycji, Chrystus przed swą męką był w tej wiosce kilka dni i ochrzcił jej mieszkańców. Wioska Taybeh znana jest nie tylko ze starożytności swojej wiary, lecz i z doskonałego piwa, które podano nam w przestronnej piętrowej restauracji „Głazy” w eleganckim Ramallah. Dosiadł się tam do nas profesor filozofii z uniwersytetu Bir Zeit w tweedowej marynarce i z wiśniową fajką w zębach, architekt – Anglik żydowskiego pochodzenia, zadziwiająco podobny do młodego Noama Chomsky’ego, i śniada palestyńska piękność, która wychowała się na wygnaniu w Tunezji i wróciła do ojczyzny po studiach we Francji.
Przed Betlejem natrafiliśmy na Mur. Wyrósł on w delikatnym biblijnym pejzażu, jak żarłoczna paszcza z filmu Pink Floyd’a. Dziesiątki ogromnych buldożerów równało wzgórza, karczowało wiekowe drzewa oliwne i rozłożyste figowce, kruszyło skały, burzyło chłopskie domy i średniowieczne baszty, niszczyło ślady stąpającej po tej ziemi Bogurodzicy. W tym miejscu Mur był skomplikowaną budowlą, posiadającą strefę rażenia, szeroką jak czteropasmowa droga, ograniczoną siedmiometrowymi płotami ze stalowej siatki, z poprowadzonym w górze drutem pod napięciem, z setkami kamer, bezustannie obserwujących palestyńskie wioski, z wysokimi wieżami dla snajperów i ochrony. Żaden obóz koncentracyjny, ani żadne więzienie nie mogą pochwalić się takim ogrodzeniem. Mur ciasno, jak pijany kawaler w tango, przyciskał się do wiejskich domów - odcinając sady, ogrody, pola i zagajniki.
Chłopi patrzyli poprzez siatkę płotu na swoje obsypane delikatnym zielonym ledwo widocznym kwiatem drzewa oliwne, jak na żonę po rozwodzie: jeszcze tutaj, lecz już tam. Chłopów wzięto w kleszcze, byli jak w więzieniu, a za Murem pozostały ich pola, drzewa, źródła. W Murze zrobiono bramy, które są zamykane, a klucz mają izraelscy strażnicy na wieżach. Pod warunkiem dobrego zachowania mogą wpuszczać chłopów na ich własne pola. Skrzętne izraelskie wojsko wprowadziło opłatę – dwa dolary od Goja za fatygę. Jeśli Palestyńczycy chcą okopywać oliwki, niech płacą za przyjemność!
W niektórych miejscach Mur przekształca się w betonową konstrukcję, w nieprzerwany wysoki więzienny mur, zasłaniający widok i niszczący krajobraz. Mury obronne w przeszłości broniły mieszkańców miast, lecz ten Mur – więzi ich za wysokim płotem. Jedyna brama do miasta zamykana jest na klucz, który ma izraelski strażnik. Nieprzerwany mur jest nieprzyjemny, lecz płot z siatki jest jeszcze gorszy – nęci drażniącą bliskością niedostępnych pól. Wcześniej lub później, jakiś łobuzowaty chłopak spróbuje przedostać się przez płot w zielony raj, i wtedy dosięgnie go kula snajpera.
Mur rozciąga się na setki kilometrów, otaczając wioski i miasta, oddzielając Palestyńczyków od Palestyny, niszcząc jej unikalną przyrodę. W niektórych miejscach miasta otoczono głębokim rowem, drogi zasypano hałdami kamieni. Obok zasypanych, wysadzonych, zniszczonych dróg tworzona jest nowa sieć dróg – tylko dla Żydów. Te szerokie drogi nie przechodzą przez palestyńskie miasta i wioski, lecz okrążają je i odcinają od okolicy. Aby zbudować nowe drogi zburzono setki domów i zniszczono tysiące hektarów zasiewów. Poruszać się po tych drogach można tylko zgodnie z fantazją autora „Przewodnika autostopowicza po Galaktyce”. Po tych drogach mało kto jeździ, żydowskich kolonistów nie jest na tyle dużo, aby usprawiedliwić ich budowę, lecz wraz z pojawieniem się Muru pomysł nowych dróg nabrał nowego znaczenia: okazało się, że jest to pierwszy etap wielkiego programu zniszczenia przyrody i zniewolenia ludzi.
Państwo żydowskie także wcześniej wykorzystywało mury w charakterze broni strategicznej. U stóp świętej góry Karmel była wioska, którą w roku 1915 założyli ormiańscy uciekinierzy. W roku 1948 góra Karmel wraz z okolicą stała się częścią państwa żydowskiego. Żydzi nie mordowali ani nie wypędzali Ormian a jedynie otoczyli ich wioskę murem i zadusili ją. Ziemia i pola Ormian pozostały za murem, a ich wioska przekształciła się w więzienie. Ormiańscy chłopi wytrzymali ponad dziesięć lat, lecz w końcu lat pięćdziesiątych ostatni Ormianin sprzedał Żydom za bezcen dom i wyjechał.
W taki sam sposób Żydzi zawładnęli chłopskimi ziemiami w Galilei. Tam mury i druciane ogrodzenia otaczały nie wioski, a pola, lecz skutek był taki sam. Chłopi nie mogli się dostać do swoich pół, których z tego powodu nie uprawiali, więc uznano je za „porzucone” i przekazano żydowskim kolonistom.
Logicznie myślący ludzie mówią, że nowy Mur spowoduje przekazanie oliwkowych gajów i pól żydowskim kolonistom. Lecz obecni koloniści nie uprawiają ziemi, wolą gaje wypalić. Koloniści nie są przyczyną, lecz pretekstem dla zrealizowania prawdziwej przyczyny zbudowania Muru: chęci zniszczenia Palestyny jako żywego kraju.
Mur został przepowiedziany, a raczej zaplanowany jeszcze w latach trzydziestych XX wieku w eseju „Żelazny mur” Władimira Żabotyńskiego, lecz idea ta pojawiła się jeszcze wcześniej. Mur (ściana), jako manifestacja żydowskiego ducha, jest niezbędny dla państwa żydowskiego. Żydzi mają dziesiątki słów na pojęcie „ściana”, jak ludy Północy na pojęcie „śnieg”. Główna świętość Żydów to Ściana Płaczu, ulubiona ulica – Wall Street (ulica muru). Egipcjanie, Babilończycy, chrześcijanie i muzułmanie budowali skierowane ku niebu piramidy, wieże, kościoły i minarety, aby złączyć Niebo z Ziemią. Wierzący we własne wybraństwo Żydzi nie potrzebują połączenia ziemi z niebem: budują przede wszystkim eruv, symboliczną ścianę, oddzielającą ich od nie-Żydów.
Nieprzypadkowo jedynym ocalałym tekstem ze świątyni żydowskiej (zburzonej w czterdzieści lat po zmartwychwstaniu Chrystusa) to nie Dziesięć Przykazań, lecz kawałek zwykłej ściany z napisem: „Goju, jeśli przestąpisz te mury, to jedynie siebie możesz winić za swoją okrutną i bezwzględną śmierć”.
Najważniejsza maksyma żydowskiej wiary nakazuje: „zbuduj ścianę wokół Tory”. Każdy zakaz Tory wzmacniany jest przez dodatkowe zakazy. Na przykład, Tora zabrania spożywania mięsa z koźlątka w mleku jego matki, a „ściana wokół Tory” zabrania spożywania kurczaka w śmietanie, żeby się przypadkowo nie pomylić. Tora zabrania Żydowi zbierać owoce w sobotę, a „ściana” nie pozwala łazić po drzewach, aby nie było pokusy. Sosna i brzoza nie mają owoców, lecz na nie także nie można włazić w sobotę. Przecież, gdy Żyd wejdzie na sosnę, to następnym razem może wejść na jabłonkę i zerwać jabłko, a to już prawdziwy grzech.
Mur Sharon’a jest „ścianą wokół Tory”, dlatego, że swobodnie wałęsający się Goj prędzej czy później może zabić Żyda. Mur Sharon’a to mur świątyni, i Goj, który ją przekroczy może winić tylko samego siebie za kulę od snajpera. Mur Sharon’a to Ściana Płaczu Palestyńczyków, a także Wall Street izraelskich zleceniobiorców. Jak mówi Biblia: głos Jakuba, a ręce Ezawa; z rozkazu Żydów, mur budują palestyńscy robotnicy pod strażą rosyjskich żołnierzy na koszt Amerykanów.
Izraelscy zleceniobiorcy zarabiają miliardy na tym projekcie, który jest powtórzeniem Wału Bar Leva, gigantycznego wału obronnego na synajskim brzegu Kanału Sueskiego, zbudowanego w roku 1970 i zburzonego przez radzieckie armatki wodne egipskiej Trzeciej Armii marszałka Anwara Sadata 6 października 1973 roku.
Mur Sharon’a to prawdziwa „mapa drogowa”, dlatego że, kiedy już Mur zakończą, Palestyna będzie zniszczona a jej mieszkańcy staną się uchodźcami.
Lecz Żydom także nie warto zazdrościć, ponieważ Mur przenika wszędzie. Każdy sklep, każda restauracja, każdy bar w, kiedyś wesołym, Tel-Avivie posiada swoją własną żywą ścianę – rosyjskiego lub ukraińskiego ochroniarza. Za cztery dolary na godzinę zatrzymują oni palestyńskich samobójców swoim ciałem, dopóki nie zostaną pochowani za cmentarnym murem. Nas, Izraelczyków, dokąd byśmy nie poszli, rewidują po dziesięć razy na dzień. Nie ma budynku w Izraelu, do którego można wejść bez rewizji. W ten sposób całą Palestynę przekształcono w więzienie dla Żydów i nie-Żydów.
Można było tego się spodziewać. To nie źli Goje zagnali średniowiecznych Żydów do gett, pisał Władimir Żabotyński, nasi przodkowie sami chcieli żyć za murem, jak Europejczycy w kolonialnych Chinach. Pięćdziesiąt lat później, Izrael Shahak, zauważył, że murów getto nie obalono od wewnątrz, zburzyła je liberalna władza z zewnątrz i wyzwoliła Żydów, którzy nie chcieli go opuścić. Fizyczne mury getto runęły, lecz mury duchowe – pozostały. Państwo żydowskie to ucieleśnienie żydowskiego paranoicznego strachu i nienawiści do obcych. To samo można powiedzieć o kabalistycznej polityce Pentagonu, prowadzonej na skalę globalną.
Jedna z największych amerykańskich socjologów i etnografów, Ruth Benedict, odkryła, że nie tylko osoby, ale także społeczeństwa, kultury i cywilizacje mogą oszaleć. Jej „Patterns of Culture” (1934) jest do dzisiejszego dnia jedną z ważniejszych prac w dziedzinie socjologii. W książce tej Ruth Benedict, opisując różne kultury Indian amerykańskich, scharakteryzowała Indian Pueblo - jako „pokojowych i harmonicznych”, lud Kwakiutl – jako „kulturę megalomanów, skłonnych do samouwielbienia”, a wyspiarzy z Dobu – jako „złośliwych paranoików”.
Ostatnie określenie idealnie pasuje do kultury żydowskiej. Metoda Ruth Benedict pozwala zakwalifikować szaleństwo kabalistycznej idei poszukiwania broni masowego rażenia w Iraku, Iranie i Syrii – jako paranoję, wskrzeszenie strachu średniowiecznego żydowskiego szynkarza przed powrotem oszukanego Goja z siekierą w ręku. Zgodnie z ideą Ruth Benedict, ucieleśnieniem tej paranoi jest państwo Izrael, kraj ciągłych rewizji. Ameryka zapadła na tą sama chorobę: „jedyne supermocarstwo” stale boi się i tchórzy, buduje mur na granicy z Meksykiem, przeprowadza rewizje i obławy, rozbraja kraje dalsze i bliższe, a także własnych obywateli. Pod sztandarem Leo Strauss’a, pod przewodnictwem neokonserwatorów i neoliberałów, Jankes stał się Jankielem, gdyż żydowska paranoja jest bardzo zaraźliwa.
Mur Sharon’a, ta broń masowego niszczenia przyrody i narodu, całkiem naturalnie wywołuje protesty wielu Europejczyków, Amerykanów, a nawet niektórych Izraelczyków. Jednak nic nie da walka z murem, lub z nielegalnymi koloniami żydowskimi, bez uświadomienia sobie przyczyny tego wszystkiego. Po zdobyciu Jerozolimy w roku 1967 Żydzi śpiewali: „mur w sercu” (ubeliba homa). Mur jest istotą problemu, który nazywa się – Państwo Żydowskie w Palestynie.
Przeciwnicy muru Sharon’a to wspaniali młodzi i starsi ludzie z całego świata, którzy wznoszą hasło „Dwa państwa”, tj. „Państwo Palestyńskie obok i na równi z Państwem Żydowskim”. Nie chcą widzieć, że buldożery Sharon’a tworzą koszmarną rzeczywistość „dwóch państw” - Państwa Żydowskiego i szeregu tubylczych rezerwatów dla niedobitych Gojów – czyli „Państwa Palestyńskiego”. Mur jest operacją rozdzielenia syjamskich bliźniąt, wzajemnie splecionych ze sobą wspólnot w Palestynie. Jest to zabójstwo Palestyny w jej obecnej postaci. Jakby nie poprowadzić muru, oddzieli on palestyńskie domy od pól, uciekinierów od ich zniszczonych wiosek, chrześcijan od Bazyliki Grobu Pańskiego, muzułmanów od meczetu Al-Aksa.
Rosyjscy nacjonaliści – Sołżenicyn, Szafarewicz, Gałkowski i inni popierali żydowską emigrację do Izraela, mając nadzieję, że Żydzi wyjadą i Rosja znowu będzie Rosją. Los Palestyny, żywego kraju z żywymi ludźmi, nie obchodził ich. Historia surowo karze za egoizm – masowa emigracja tylko wzmocniła żydowskie wpływy, zarówno w Rosji, jak i w Ameryce. Państwo żydowskie stało się modelem dla urządzenia świata, stało się ideałem dla nowych elit. Niestety, nastąpił czas wymiany elit.
Chociaż od roku 1948 przeszło wiele czasu, lecz trzeba powrócić do tamtych dni, do złotych dni Semadar, do fatalnej błędnej decyzji stworzenia oddzielnego „państwa żydowskiego” w Palestynie. Nie oznacza to, że trzeba organizować nowe strumienie emigracji. Żydzi mogą mieszkać w Palestynie, lecz jak równi wśród równych, a nie jako rasa panów. Mur Sharon’a, to zbrodnia przeciwko ludzkości, przekształcająca Betlejem w obóz koncentracyjny. Pozwala on zrozumieć prawdziwą paranoidalną naturę Izraela i na tej podstawie zażądać demontażu, nie muru, lecz Państwa Żydowskiego.

Tłumaczył: Roman Łukasiak
23 marzec 2009

Izrael Szamir 

  

Archiwum

MS: Jest porozumienie UniCredit - MSP
kwiecień 6, 2006
O naszym obecnym Wielkim Bracie, przez poprzedniego. About our Big Brother, by the previous one. (2) (2007.09.21)
wrzesień 21, 2007
tłumacz
Komornicy – bezlitośni egzekutorzy
październik 25, 2005
Edyta Gietka - Przegląd
Michał Nowicki -O Katyniu inaczej.
styczeń 28, 2008
Michał Nowicki
Awantura wokół Rynku Głównego
luty 5, 2006
Gazeta Krakowska
"Gdyby nie Balcerowicz"
marzec 1, 2004
Piotr Mączyński
Niemiecki egoizm służy europejskiej solidarności
listopad 12, 2006
Aleksander Dugin
Odebrać dzieci
styczeń 5, 2009
Bogusław
Aktualizacja strony http://zaprasza.net/kolton W zwiazku z przyjeciem do Uni Europejskiej RUMANIA i BULGARIA nalezy popraw
lipiec 7, 2007
Henry Kolton
Izraelskie czołgi w palestyńskim obozie
grudzień 22, 2004
aaa
Kilka uwag o pieniądzu
kwiecień 26, 2007
Bogdan
Sprawność Gospodarcza Ameryki
marzec 12, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Nie tylko Europejczykom odbiło
kwiecień 30, 2003
Niebo
sierpień 20, 2003
Andrzej Kumor
Historia, która niczego nie uczy
maj 6, 2004
Artur Łoboda
W interesie Wielkiego Izraela
sierpień 12, 2004
Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
..ish .okes....WIOSNA 07,PSZCZOLY TRUCIZNY I UCENI.
maj 14, 2007
MAYAKOFSKY
71 agentów SB podczas zjazdu "Solidarności" w 1981 r.
styczeń 22, 2003
Artur Łoboda / PAP
Refleks szachisty
listopad 11, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Premier nie toleruje ani dużego, ani małego rokosza
sierpień 14, 2002
PAP
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media