|
Czyja Sprawa?
|
|
Wśród urodzaju wydarzeń krajowych mamy bogactwo afer i spraw jak np. aferę Rywina już osądzoną choć nie wyjaśnioną i sprawę ks. Henryka J. nie wyjaśnioną, ale już poza sądem osądzoną. Ponieważ afery u nas kończą swój publiczny żywot na etapie ujawnienia a w wyjątkowych przypadkach osądzenie niewiele wyjaśnia, przeto ciekawiej przedstawiają się sprawy.
W przypadku sprawy ks. Henryka J. Mamy do czynienia z zarzutem bardzo modnym, zwłaszcza wobec duchownych /ale tylko katolickich/ o molestowanie seksualne nieletniego. Tak by się mogło wydawać zwłaszcza w początkowym stadium sprawy, tj. od 27-go lipca br.
Okres letniej kanikuły jest dogodnym dla atakowania osób politycznie niepoprawnych z uwagi na czas urlopowy w polityce, a co za tym idzie na absencję nośnych medialnie polityków. Nie udało się w tym czasie stworzyć sprawy luksusowego auta o. Tadeusza R. znalazł się kolejny obiekt zainteresowań dla założenia innej sprawy.
Jednak i w tym przypadku zarzut póki co nie został udowodniony. Powstała potrzeba stworzenia zarzutów zastępczych: zbytniej hojności wobec ministrantów, a co za tym idzie demoralizacji młodych ludzi niewłaściwie spożytkowujących otrzymane fundusze. Skoro już nie pedofilia, to przynajmniej brak nadzoru nad wydawaniem przez młodocianych pieniędzy, czyli demoralizacja. W międzyczasie podejmowano próby znalezienia oparcia dla zaistnienia sprawy w rozpijaniu, szerzeniu pornografii tychże wśród młodych ludzi. Środowiska żydowskie w trosce o Polskę wytoczyły zarzut szkodzenia Polsce przez ks. Henryka J.
Gorączkowe poszukiwanie zarzutów zdatnych do potwierdzenia przed sądem, a zwłaszcza przed opinią publiczną stało się na tyle nieskuteczne, że zwierzchnik i tak już osądzonego w mass-mediach ks. prałata, Abp Gocłowski poczuł się zmuszony do ujawnienia faktycznych zarzutów wobec ks. Henryka J. co uczynił był w liście do księży swej diecezji z dnia 30-go września br.
Z tegoż listu księża a również i wierni dowiedzieli się, że ks. Henryk J. „Z ambony uczynił trybunę polityczną”.
Abp Gocłowski uważa iż oznacza to, że dla „tego kapłana jakby się czas zatrzymał”. Można stąd wnioskować iż dawniej, w czasach minionego ustroju ambona mogła być polityczną trybuną, a obecnie już nie gdyż mamy tak doskonałą demokrację iż wszelkie bolączki życia w Polsce można rozwiązać przy wykorzystaniu instytucji demokratycznych. Najwidoczniej ks. arcybiskup nie dostrzega niedoskonałości, a często wręcz fikcji tychże instytucji. Stąd taka nadal popularność ks. prałata, pomimo zmiany ustroju, pomimo odzyskanej niepodległości, pomimo wolności m.in. słowa /zresztą przez uprawnionych nadużywanej, a wobec mniej godnych dławionej/. Ks. Henryk J. widać zbyt wychodził naprzeciw zapotrzebowaniu na słowa prawdy o naszej rzeczywistości.
Enigmatycznie, dając swobodę do domysłów czytelnikom listu ks. arcybiskup informuje, że „Wygłasza /ks. prałat – K.M./ poglądy, które nie odzwierciedlają stosunku Kościoła do niektórych ważnych problemów istniejących w relacjach między lud?mi.” Zapewne wskutek tego „podnieca nastroje”. Czyżby używając języka minionej epoki należało ks. Henryka J. uznać za podżegacza?
Eminencja ks. arcybiskup wsparł się w swym liście nawet o niekwestionowany autorytet Ks. Prymasa Wyszyńskiego: „Prymas Tysiąclecia prosił kapłanów aby tematów ściśle politycznych nie podejmowali”. Nie uściślił Abp Gocłowski, iż prośba Prymasa Tysiąclecia odnosiła się do innych czasów, odmiennych realiów. Dziś, gdy podobno jesteśmy wolni u siebie lecz politykom brakuje chęci lub odwagi służenia swojemu narodowi, ktoś żale tego narodu i obawy musiał wyartykułować, m.in. z nadzieją na ocknięcie się politycznych elit.
W komentarzu do swego listu Abp Gocłowski nie pozostawia złudzeń co do meritum sprawy ks. Henryka J. „Jest 10 tys. parafii i wszystkie normalnie funkcjonują, dlaczego ta jedna ma być jakąś trybuną polityczną.” Za normalność uznał więc Eminencja zgodę proboszczów na zamknięcie się w kruchcie, niewrażliwość na sprawy Polski i rodaków. Jak za minionych /podobno/ czasów ujmowanie się za ojczyzną i jej obywatelami jest godne potępienia. Szkoda tylko, że tę metodę kontynuuje zwierzchnik ks. prałata, kapłan przewodzący archidiecezji.
Abp Gocłowski użala się, iż niektórzy posłowie ingerują w jego „decyzje autonomiczne w sprawach personalnych”.
Szkoda jednak, że Eminencja dostrzegł swoje prawa dopiero z końcem września, podczas gdy „Gazeta Wyborcza” już 18-go sierpnia br. zapowiedziała na swoich łamach, że ks. Henryk J. zostanie kapelanem Centrum Ekumenicznego Sióstr Brygidek w Gdańsku.
Przy takim wyprzedzeniu informacyjnym zakrawającym na wyręczenie Abp Gocłowskiego przez „GW” w decyzjach personalnych trudno mówić o autonomii decyzyjnej gospodarza archidiecezji. Raczej o uprawnieniach „GW” na jej terenie, co jakoś Eminencji nie przeszkadza. Byliśmy świadkami niszczenia Stoczni Gdańskiej, kolebki „Solidarności”.
Obecnie obserwujemy próbę zniszczenia jednego z symbolicznych dla tamtych i obecnych czasów proboszcza.
Ks. Jerzy Popiełuszko już takim machinacjom nie da się poddać, ale ile jeszcze symboli naszych czasów ma ulec zniszczeniu na zamówienie pewnych środowisk?
W ilu jeszcze aferach i sprawach będą się bezkarnie przewijać?
W takiej sytuacji sprawa ks. Henryka J. nie jest li tylko jego sprawą. Z racji uzależnienia postaw i decyzji niektórych hierarchów /w tym przypadku Abp Gocłowskiego/ od opiniotwórczych środowisk stała się sprawą Kościoła w Polsce.
Z racji obrony polskości przed tymi środowiskami jest sprawą Polską.
|
|
10 listopad 2004
|
|
Kazimierz Murasiewicz
|
|
|
|
Fotografowanie na granicy
październik 1, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Globalna Walka Klas Przy Braku Umowy Społecznej
luty 28, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Izrael jako pomylony pomysl?
lipiec 23, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Plan głodu
lipiec 21, 2008
David Icke
|
Janko muzykant 2004
sierpień 21, 2004
|
Widziane z Ameryki - komentarze z USA (5) ZNIEWOLENIE AMERYKAŃSKIEJ PRAWICY? (część pierwsza}
styczeń 10, 2005
|
Na krawędzi wojny ostatecznej
grudzień 27, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Krawczyk kraje jak jej staje
styczeń 11, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Usłużny prokurator
luty 21, 2003
WŁODZIMIERZ KNAP http://www..dziennik.krakow.pl
|
Nie lubimy odmienności
grudzień 15, 2003
|
KRYZYS GLOBALNY I ROSJA
styczeń 18, 2008
Michaił Chazin
|
My, Pierwsza Brygada
luty 16, 2005
Andrzej Hałaciński, Tadeusz Biernacki.
|
Dzisiejsi czciciele Mamona i Kabały działają według tradycji Talmudu
wrzesień 18, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Swiat unijnych iluzji (1)
kwiecień 2, 2003
Jerzy Robert Nowak
|
Unia bez tajemnic
Wielkie oszustwo (1)
listopad 19, 2002
http://www.naszdziennik.pl
|
Dramat w Osetii
wrzesień 2, 2004
zaprasza.net
|
Szachowanie PRL-em
styczeń 13, 2006
Marek Olżyński
|
Jednomandatowe okręgi wyborcze - próba symulacji na podstawie wyników wyborów z 2001 roku
wrzesień 13, 2004
Adam Sandauer
|
Patriota Kaczyński
luty 10, 2006
|
List Otwarty do redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej", Adama Michnika.
lipiec 6, 2004
Marek Lubiński, Lima, Peru
|
więcej -> |
|