|
Faszystowskie elementy sądownictwa
|
|
*B. prokuratorowi Hopowi, aresztowanemu w listopadzie 2002 r. pod zarzutem m.in. wyłudzenia pieniędzy i podrobienia dokumentów należało się pełne wynagrodzenie za okres od chwili aresztowania do momentu orzeczenia Sądu Dyscyplinarnego dla Prokuratorów w kwietniu 2003 r. (otrzymywał tylko połowę wynagrodzenia). Orzekł to Sąd Najwyższy. Wyrok jest ostateczny.* (doniosły media w połowie marca).
Sędziowie są bodaj jedyną grupą zawodową w Polsce, którą wymieniono w Konstytucji 1997 jako zbiór obywateli, którzy wymagają szczególnej ochrony płacowej. Nie lekarze, nie nauczyciele, nie robotnicy. Takie małe odstępstwo od propagowania powszechnej równości. Kilka lat temu pewien sędzia aż tak przejął się konstytucyjnym zapisem o godnym wynagrodzeniu gwarantowanym jego grupie, że oddał sprawę do sądu, bowiem nijak mu nie pasowała rzeczywistość, którą uznał za skrzeczącą, z elegancją (jednak pustego!) zapisu. Nie znam finału sprawy, ale czyż wywyższanie jednej grupy społecznej ponad inne, nie trąca faszyzmem?
Teraz Sąd Najwyższy (czyli zestaw teoretycznie najsprawiedliwszych ludzi w Polsce) uznał, że prokuratorowi, na którym ciążą poważne zarzuty (godne hochsztaplera, a nie prawnika z patriotycznym orłem na łańcuchu najwyra?niej ciążącym mu u szyi) należy się pełne wynagrodzenie za wymieniony okres, a nie połowa, którą otrzymywał w łaskawości ośmieszonego Narodu. Oczywiście, owi dżentelmeni przeanalizowali prawo i praworządnie uznali, że gościowi (a koledze po fachu) się należy. Pewnie w świetle (cóż za określenie wobec ciemności, w które brnie Temida...) obowiązującego prawa (?) mieli rację. Może nawet dostrzegli idiotyzm sytuacyjny, ale przecież od kilku dobrych lat, jak większość z nas, przyzwyczaili się do takich kretyństw w naszym dziwnym kraju. Kiedyś, jako studenci prawa, oburzali się z wrodzoną wrażliwością na niesprawiedliwość wszelaką, ale już dawno wyrośli z marzycielskich ideałów. Metamorfoza - z wojowniczych żaków zamienili się w nobliwych i wyważonych nestorów. Taki darwinizm społeczny w przyspieszonym tempie. Zrozumieli różnice pomiędzy praktyką a teorią. Teraz nie ruszą już palcem, a wiedzą o aferach w swoim środowisku - skandaliczne i nieformalne procedury przyjmowania na studia prawnicze, eliminacja niepokornych prawników ze środowiska, popieranie branżowych a rodzinnych klanów. No, to niezupełnie prawda; owszem, ruszą palcem, kiedy wpłynie wniosek i jeśli znajdą czas. Sami z siebie nie wezmą się za robotę. Taką mają fuchę.
Tacy klauni a bła?ni przebierają się w staromodne fatałachy i orzekają w imieniu Narodu, kompromitując Go. Od paru lat większość z nich wie, że wypłacane są wysokie emerytury polskim zbrodniarzom (przeciwko ludzkości) przebywającym za granicą, którzy są poszukiwani listami gończymi, a którym Naród (rękoma wybrańców a idiotów) przesyła na konto, "ciężko i w znoju" wypracowane świadczenia. I ten okradany Naród ma szanować polski wymiar (nie)sprawiedliwości? Taki polski hip hop, ale całkowicie nierozrywkowy.
19 marca 2005 pokazano w jednej z telestacji pewnego komornika. Sposób jego bycia i traktowania klientów to istny koszmar. Ojciec (również komornik) jest jednak zadowolony z syna. Takich programów nie powinny oglądać osoby zanadto przejmujące się stanem naszego kraju, a jeszcze wierzące w podstawowe prawa! Ordynarność, krętactwa, lekceważenie obywateli, także jakieś przewały finansowe. Komornicy to całkiem osobny temat, ale śmiało można powiedzieć - przynoszą wstyd polskiej Temidzie i trudno znale?ć (nawet przy dobrej woli) jakieś rozsądne wytłumaczenie dla opisanego stanu.
Oczywiście, warcholstwo tej grupy zawodowej jest umocowane powagą (?) naszego sądownictwa. Jeśli byśmy analizowali faszyzm jako nieludzki system społeczny oparty na poczuciu wyższości jednych obywateli nad drugimi i to w aspekcie legalnego państwowego systemu prawnego, to bezkarne zachowanie tej grupy można uznać za faszyzujące. Miejmy nadzieję, że działania owej zawodowej grupy są chronione przez Państwo, jednak wyłącznie z powodu głupoty urzędników państwowych, ni?li z powodu ich głębokiego przeświadczenia o słuszności obecnych procedur w tej materii. Tak czy owak, należy wiele zmienić w ich fachu, począwszy od sposobu obliczania należności za ich ciężką pracę, skończywszy na kursie etykiety, a najlepiej wymienić niemal cały komorniczy garnitur... |
|
20 marzec 2005
|
|
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
|
|
|
"Widok sponiewieranych jeńców amerykańskich mobilizuje ten naród"
marzec 24, 2003
Piotr Mączynski
|
Polska - bogaty kraj
maj 1, 2003
http://www.se.com.pl/
|
Akcyzowa kompromitacja władzy
maj 20, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Galilee Flowers - new updated edition
wrzesień 28, 2005
|
Dyplom dla idioty (3) - Przegląd licencji zawodowych wydawanych w Polsce
grudzień 24, 2008
tłumacz
|
Sarkozy popiera budowę Muzeum Historii Żydów Polskich
luty 19, 2008
PAP
|
Cztery miliony w biedzie
styczeń 24, 2003
VIOLETTA BARAN http://www.trybuna.com.pl
|
Nagła przemiana vortalu w wortal
listopad 6, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Banki - Rząd zignorował uchwały Sejmu
wrzesień 29, 2004
|
Koniec polskiego hutnictwa
styczeń 22, 2003
zaprasza.net
|
JÓZEF PIłSUDSKI i ROMAN DMOWSKI - lekcja historii
listopad 21, 2008
Miroslawa Kruszewska, Seattle, USA
|
Rozgonić michnikowszczyznę!
grudzień 12, 2006
Stanisław Michalkiewicz
|
Niemcy krytykują okładkę "Wprost"
wrzesień 19, 2003
|
Zbiórka na *Varius Manx*
lipiec 19, 2006
MirNal
|
Miller zegarmistrzem.
czerwiec 5, 2004
wielebny
|
Przyszedł Kupiec do Szewczyka
wrzesień 21, 2004
Mecenas
|
Rozmowa niekontrolowana
maj 10, 2003
przesłała Elżbieta
|
Bezrobotni korzystają z Unii
maj 1, 2005
cc
|
Nauka historii współczesnej
luty 9, 2007
Jan Lucjan Wyciślak
|
"Jednym kawior, drugim kaszanka"
grudzień 18, 2002
Tygodnik "Forum" / The Times - 2002.12.11
|
więcej -> |
|