|
Porównanie papieży JP2 i B16 jako polityków
|
|
Temat to delikatny, zwłaszcza w Polsce, kraju o zdecydowanej przewadze katolików, a jednocześnie, według wszelkich statystyk, jednym z najbardziej zacofanych krajów europejskich. Ludność krajów zacofanych podatna jest na fanatyzm religijny i na uprzedzenia, zwłaszcza na rasowe i narodowościowe, bo takie różnice są łatwo dostrzegalne nawet dla prostaków. Obaj porównywani papieże to przedstawiciele tej samej rasy. Dobrze, że choć ten element odpada jako wyróżnik. Gorzej z narodowością... Anna Fotyga, miła gospodyni domowa w okresie przekwitania, z powodu uległości powołana do kierowania MSZ przez Braci o narodzie niemieckim powiedziała, że to historyczny wróg:
"Dziennik": Anna Fotyga udzieliła wywiadu "International Herald Tribune". W rozmowie tej pani minister mówi że Niemcy chcą nas upokorzyć i spiskują z Rosją. Minister spraw zagranicznych nazywa też Berlin "historycznym wrogiem". http://wiadomosci.onet.pl/1589667,12,1,0,120,686,item.html
No cóż , Minister Spraw Zagranicznych bywa czasami nazywany szefem dyplomacji... Na miejscu jej niemieckiego odpowiednika odmówiłbym komentarza, tylko poprosił o zaświadczenie od lekarza chorób kobiecych...
Obaj nie posiadają wiedzy z nauk ścisłych, wątpię czy potrafią prowadzić samochód czy obsługiwać komputer.. Nie tylko polskim czytelnikom ignorancja techniczna papieży wydaje się czymś typowym... Wcale nie. Zdumiewające, ale nawet w średniowieczu byli papieże, których można zaliczyć do awangardy postępu nauki. Wielu uważa, ze pierwszy zegar mechaniczny skonstruowano w Chinach w VIII wieku, ale według innych dokonał tego astronom, matematyk i humanista Gerbert z Aurillac, od 999 roku papież Sylwester II, jeden z najwspanialszych umysłów średniowiecza.
Natomiast obaj porównywani papieże to wytrawni lingwiści o zbliżonej biegłości w kilku językach.. Obaj klasyfikowani w Watykanie jako umiarkowani konserwatyści, cokolwiek miałoby to oznaczać...
Obaj od urodzenia podporządkowywali się władzy. W dzieciństwie JP2 był wzorowym posłusznym uczniem, a B16 wzorowym członkiem HitlerJugend. A i w wieku dojrzałym nie było inaczej...
Powiedzmy sobie szczerze, że JP2 był postrzegany, moim zdaniem słusznie, jako przeciwwaga dla bezkompromisowego Kardynała Stefana Wyszyńskiego, ofiary stalinowskiego terroru, aresztowanego przez Żyda. Oprawca Prymasa Tysiąclecia Józef Światło już od 1954 przebywał wśród swoich, w USA.
http://wiadomosci.polska.pl/kalendarz/kalendarium/article.htm?id=128264
Oto co na temat JP2 pisał jeden z nielicznych prawdziwie niezależnych publicystów, Kisielewski:
Ja mam teorię, że on został Papieżem mianowany przez Kliszkę. Mianowicie zdarzyła się taka historia, jak on jeszcze był biskupem pomocniczym w Krakowie, partia chciała zabrać gmach seminarium na Wolskiej. I Wojtyła w cywilu, tylko w koloratce, poszedł do sekretarza partii Motyki prosić, żeby tego nie robić, że to jest zabytkowy gmach, że tam zawsze było seminarium. Był to pierwszy wypadek, że biskup poszedł do sekretarza partii. Motyka zadzwonił do Warszawy, Kliszko się zachwycił, powiedział: „Oczywiście oddać to seminarium”. I potem, kiedy były kandydatury na metropolię krakowską - to było zdaje się siedem kandydatur. I Wojtyła nie był na pierwszym miejscu, a Kliszko go wyszukał i powiedział: „Partia popiera tego”. Więc właściwie zawdzięcza mu nominację…
Tak było do końca pontyfikatu JP2. Gdy USA napadły na Irak, mimo że Episkopat USA ułatwił mu zadanie i uchwalił ostre potępienie, JP2 ograniczył się tylko do wyrażenia ubolewania, a przecież mógł obłożyć ekskomuniką choćby biskupów polowych towarzyszących agresorom. Podobnie do wyrazów ubolewania ograniczył się kilka lat wcześniej w czasie Kongresu poświęconego rehabilitacji Jana Husa, czeskiego bohatera narodowego spalonego na stosie przed wiekami mimo immunitetu. JP2 nie protestował, gdy publikatory wykorzystywały jego spotkania z przywódcami żydowskimi jako dowód spolegliwości albo nawet aprobaty wobec agresywnej polityki Izraela.
B16 też nie wyróżnia się w piętnowaniu agresywnej polityki USA i Izraela. Wprawdzie jest trochę bardziej niezależny od Żydów niż JP2, co wypomniał mu Prezydent Izraela:
Osobę Jana Pawła II i to, co uczynił on dla narodu żydowskiego, wspominał prezydent Izraela Mosze Kacaw podczas audiencji 16 listopada w Watykanie, której udzielił mu Benedykt XVI. Prezydent Izraela ujawnił dziennikarzom, że zaprosił Benedykta XVI do Izraela „z oficjalną wizytą państwową” i wyraził nadzieję, że może do niej dojść już w przyszłym roku. Wyznał też, że w rozmowach w Watykanie wyrażono wspólne potępienie przemocy i „wykorzystywania religii w celach terrorystycznych”. Wyraził nadzieję, że podobną deklarację wygłoszą wyznawcy islamu.
http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd200548&nr=2
to jednak jeśli idzie o stosunek do wyznawców islamu JP2 był nastawiony bardziej przychylnie. B16 zdaje sobie sprawę, że niesławny wykład w Ratyzbonie zaszkodził mu, toteż stara się poprawić...
Drugi raz w historii zwierzchnik Kościoła katolickiego przekroczył próg świątyni muzułmańskiej. Benedykt XVI odwiedził Błękitny Meczet w Stambule, jeden z najważniejszych meczetów w Turcji. Wcześniej na taką wizytę zdecydował się tylko Jan Paweł II. Papież co krok potwierdza, że w czasie swojej podróży do Turcji stara się godzić religie. Zdecydował się na bardzo ważny, historyczny gest. Bo tylko jego poprzednik odwiedził miejsce, w którym muzułmanie modlą się do Allaha. Wyciągnął w ten sposób rękę do wyznawców islamu. Ci wcześniej wiele razy atakowali go za jego wykład w Ratyzbonie, w którym mówił o islamie. Jego dzisiejsza wizyta w Błękitnym Meczecie to próba złagodzenia sporu. Dzisiejsza wizyta w Stambule była najlepszą okazją do pojednania. Mieście bardzo ważnym dla chrześcijan, muzułmanów i wyznawców prawosławia. Właśnie tam podpisano bardzo ważne porozumienie - o tym, że Kościoły prawosławny i katolicki będą dążyć do jedności. "Oby nasze spotkanie stało się znakiem i zachętą dla nas wszystkich, katolików i prawosławnych, abyśmy dzielili tę samą braterską postawę współpracy i jedności w miłości i prawdzie" - czytamy w deklaracji. Obok podpisu Benedykta XVI swój podpis złożył patriarcha Konstantynopola, Bartłomiej I.
.
Toteż nie oczekuję aby B16 zrównoważył filosemickie nazywanie przez JP2 żydów STARSZYMI BRAĆMI analogicznym terminem MŁODSI BRACIA wobec muzułmanów... A przecież przynajmniej pod względem doktrynalnym muzułmanie zasługują na to bardziej niż żydzi! Pewnie tylko nieliczni Czytelnicy wiedzą że dla muzułmanów obie części Biblii, Stary i Nowy Testament, to Księgi Święte, a Jezus to największy Prorok po Muhamadzie. Tymczasem żydzi uznają tylko Stary Testament a Jezusa traktują jako uzurpatora...
Jak do tej pory, porównanie obu papieży daje wynik remisowy. Wydaje mi się że o tym czy B16 przejdzie do historii jako Wielki (ale nie u Polaków czy Niemców a w całej wspólnocie chrześcijańskiej zadecyduje kwestia wskazana intuicją (no bo przecież nie rozumem ...) Anny Fotygi. Idzie oczywiście o zbliżenie Watykanu i Rosji, a przede wszystkim o zbliżenie Rosyjskiej Cerkwi z Kościołem Rzymsko-katolickim.
http://www.money.pl/gospodarka/polityka/artykul/rosyjska;prasa;o;audiencji;putina;u;benedykta;xvi,229,0,230629.html
2007-03-14 10:10:00
Rosyjska prasa o audiencji Putina u Benedykta XVI
Media informują o ciepłym klimacie spotkania, jednak na przełom w stosunkach między Cerkwią prawosławną a Watykanem jest jeszcze za wcześnie. "Komsomolskaja Prawda" wskazuje, że "wielu obserwatorów uważa wizytę za zwiastun ocieplenia w relacjach między rosyjską Cerkwią prawosławną i Watykanem". Na spotkanie Benedykta XVI z Aleksym II za wcześnie. O zbliżeniu dwóch kościołów w czasie spotkania otwarcie nie mówiono. Papież najwyra?niej pamiętał, że Putin dwa razy spotykał się z jego poprzednikiem Janem Pawłem II i ani razu nie zaprosił go do Rosji. Dlatego mowa była tylko o ewentualnym spotkaniu Benedykta XVI z patriarchą Moskwy i Wszechrusi Aleksym II na neutralnym terenie, pisze ten zbliżony do Kremla dziennik. Z kolei "Wriemia Nowostiej" wybija, że Putin przekazał Benedyktowi XVI pozdrowienia od Aleksego II, a papież ze swej poprosił prezydenta o przekazanie pozdrowień patriarsze. "Mimo tych przyjacielskich pozdrowień, rozmówcy nie poruszyli bolesnego tematu ewentualnego spotkania zwierzchników obu Kościołów" - twierdzi gazeta. Natomiast rządowa "Rossijskaja Gazieta" zauważa, że "Benedykt XVI nie odczuwa palącej potrzeby odwiedzenia Rosji". "W każdym razie, za sprawę honoru takiej wizyty wyra?nie nie uważa, czym znacznie ułatwia życie rosyjskiej Cerkwi prawosławnej" – ocenia dziennik. Przywódcy znale?li wspólny język
"RBK-daily", rosyjski partner niemieckiego "Handelsblatt", eksponuje, że "świecki i duchowy przywódca omówili trudne stosunki Kościoła prawosławnego i katolickiego w bliskim im obu języku niemieckim".
"Hierarchów rosyjskiej Cerkwi prawosławnej niepokoi nawracanie Rosjan na katolicyzm i wypieranie prawosławia na Ukrainie przez miejscowych unitów. Na Kremlu liczy się, że przy nowym papieżu proces ten ulegnie spowolnieniu. Wszelako przed osobistym spotkaniem Benedykta XVI z patriarchą Aleksym II trudno mówić o pojednaniu" - komentuje gazeta.
"Izwiestija" zaznaczają, że "wielu oczekiwało, iż prezydent wystąpi w roli pośrednika między rosyjską Cerkwią prawosławną i Kościołem rzymskokatolickim". "Jednak - jak podkreślono w prezydenckim otoczeniu - audiencja w Watykanie była przede wszystkim spotkaniem dwóch szefów państw" - dodaje dziennik.
Uwielbienie w oczach papieża?
"Kommiersant" podkreślił, że Putin i Benedykt XVI "sądząc po wszystkim, rozstali się jako przyjaciele". "W każdym razie papież wyglądał na w pełni usatysfakcjonowanego" - ocenił dziennik.
Według "Kommiersanta", Benedykt XVI patrzył na Putina z taką miną, z jaką rosyjskiego prezydenta zwykle słuchał były premier Włoch Silvio Berlusconi. "Obecny premier Romano Prodi patrzy na pana Putina jakoś inaczej. Stara się ukrywać swoje uwielbienie" - konstatuje gazeta.
|
|
19 sierpień 2007
|
|
tłumacz
|
|
|
|
Syn nie może odpowiadać za czyny ojca
maj 18, 2003
Adam
|
Polska 1918-1939
październik 22, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Ekonomiczne Siły Kształtujące Dzisiejszy Świat
luty 16, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Dziś niepotrzebne są preteksty, aby zaatakować Irak
styczeń 27, 2003
PAP
|
Perspektywa wojny w lecie 1941
czerwiec 24, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Zajączek z USA
czerwiec 21, 2006
Andrzej Kumor
|
Rosja ma nową ideę
listopad 30, 2007
Igor Panarin
|
Chasydzi palą flagę Izraela !
luty 20, 2003
Artur Łoboda
|
Demokracja w cieniu globalizacji na przykładzie polskich wyborów parlamentarnych w 2007
październik 22, 2007
J. Duranowski
|
Odwracanie kota ogonem - próby reform podatkowych Balcerowicza
sierpień 17, 2005
|
Trochę za pó?no na romantyzm
wrzesień 3, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
|
Olej opałowo-napędowy
czerwiec 16, 2005
Mirosław Naleziński
|
Jak uratować Polskę i świat - przed kryzysem?
luty 18, 2009
Artur Łoboda
|
Kto obroni Izrael przed Izraelem. Who will save Israel from itself?
styczeń 16, 2009
amen
|
To wreszcie spisane, krążyło po Warszawie dawno
marzec 21, 2007
Świadek
|
Zabronione dotowanie biletów kolejowych?
październik 24, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Globalizm szkodzi USA?
grudzień 27, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Pracowity jak mrówka, haruję niczym wół
marzec 31, 2008
Marek Olżyński
|
Ośle uszy.
czerwiec 6, 2008
Bogusław
|
Nowak-Jeziorański o Unii i Radiu Maryja
grudzień 2, 2002
Artur Łoboda
|
więcej -> |
|