|
Rolnictwo
Polska potrzebuje poważnej naprawy cz.5
|
|
Podstawą w produkcji rolnej jest gospodarstwo rodzinne. Należałoby wrócić do reformy rolnej i zwiększyć dolną granicę wielkości jego powierzchni do rozmiarów gwarantujących opłacalność gospodarowania. Na ten cel można przeznaczyć ziemie po dawnych PGR-ach przekazując ją nieodpłatnie rolnikom w ramach upowszechniania własności. Trzeba również określić maksymalną powierzchnię gospodarstwa dużego. Relacje wielkości gospodarstw (małe, średnie, duże) nie mogą podważać opłacalności produkcji w gospodarstwach małych. Należy przywrócić w rolnictwie właściwe relacje kosztów produkcji do cen zbytu produktów (konieczna jest renegocjacja Traktatu Akcesyjnego i uzyskanie równorzędnych, o ile nie lepszych, warunków finansowych i ilościowych w produkcji rolnej w porównaniu do dawnych członków UE; Polsce narzucono limity produkcyjne poniżej potrzeb żywnościowych Narodu). Służyć temu może odpowiednia polityka budżetowych dotacji, rozsądnych kosztów ubezpieczeń i rozsądnych podatków płaconych przez rolników. Polityka kredytowa dla rolnictwa musi uwzględniać czynnik czasu w specyficznym procesie produkcji rolnej oraz czynnik pogodowy (trudny do przewidzenia) i nie może prowadzić do wywłaszczania rolników.
Na ogół zapominamy, że produkcja rolna dotowana jest we wszystkich państwach Zachodu i w większości pozostałych rozwiniętych i rozwijających się państwach. Fakt ten zakłóca, jeśli nie wyklucza funkcjonowanie „wolnego rynku”. Po raz kolejny okazuje się, że to liberalne hasło jest zwykłym mitem. Gdyby zlikwidować dotacje, rolni producenci musieliby urealnić koszty, a więc i ceny swoich produktów. Okazałoby się wtedy, że konsumentów nie stać na zakup żywności. Tak, więc zostawienie rolnictwa samemu sobie – „państwo nie powinno: mieć żadnej koncepcji polityki rolnej”, jak proponują liberalni bezmózgowcy - powinno wymuszać zwiększenie wynagrodzeń w całej gospodarce, czyli spowodować wzrost ilości pieniądza w obiegu. Byłoby to uczciwe rozwiązanie po likwidacji rolniczych dotacji. Wiązałoby się to z szybszym rozwojem gospodarczym, z rozszerzeniem i rozwojem klasy średniej (w Polsce skutecznie zablokowano jej powstanie), ale jednocześnie pozbawiałoby władzy tych, którzy ją posiadają – w kapitalizmie oligarchii finansowo-gospodarczej, w socjalizmie komunistycznego aparatu partyjnego, ponieważ kapitał zostałby uwolniony dla społeczeństwa spod władzy nielicznej grupy. Oto i cała tajemnica dotacji, nie tylko rolnych.
(Kwestie dotacji wiążą się ściśle z całością polityki finansowej państwa, którą powinno ono prowadzić, a z której zostało podstępnie wyłączone zapisem konstytucyjnym o niezależności NBP w 1997 r.)
Rolnictwo jest jedną z tych dziedzin gospodarki narodowej, dzięki której będziemy wychodzić z zapaści gospodarczej wynikłej ze zniszczenia i likwidacji naszego przemysłu i innych dziedzin gospodarki po 1989 r.
Mamy wszelkie dane, żeby pokryć nasze potrzeby żywnościowe w stu kilkudziesięciu procentach, a nadwyżka oznacza opłacalny eksport.
Rozwój naszego rolnictwa powinien być ukierunkowany na produkcję zdrowej żywności. Wiele wskazuje, że to przyszłościowy model gospodarki rolnej świata. Wpłynie to na poprawę zdrowotności społeczeństw, a więc na zmniejszenie wydatków w ochronie zdrowia. Polityka rolna państwa powinna wspierać spółdzielczość rolniczą w zakresie przechowalnictwa i przetwórstwa produktów rolnych.
Na obszarze całego kraju należy wprowadzić całkowity zakaz uprawy roślin i chowu zwierząt genetycznie modyfikowanych (GMO) oraz zakaz przemysłowej hodowli zwierząt. Rodzi to uzasadnione obawy o zdrowie i życie ludzi i jest niehumanitarne w stosunku do wszystkich istot żywych.
Celem wspólnej polityki rolnej UE jest zmiana struktury gospodarczej wsi polskiej. Głównie chodzi o redukcję (likwidację) 1,9 mln gospodarstw rolnych do liczby 200 tysięcy (Przyp. 1).
Rolnictwo ma zostać przeniesione z obszaru UE do Ameryki Płd., gdzie europejskie korporacje bankowe wykupują już ogromne obszary ziem uprawnych. Oligarchia finansowa i władztwo UE (to prawie jedno towarzystwo) chcą sobie w ten sposób zapewnić pełnię władzy nad społeczeństwami przejmując produkcję i dystrybucję żywności. Istnieje jednocześnie cel drugi – równoległy, ogromnie istotny. Oligarchia finansowa z UE jak i z USA traci dostęp do ?ródeł energii (ropa, gaz). A właśnie poprzez zwiększanie cen nośników energii światowa finansjera redukuje (urealnia) ogromne ilości wirtualnych środków finansowych generowanych przez prywatne systemy bankowe. Proceder ten umożliwia odwlekanie czekającego nas światowego kryzysu finansowego.
Podobna rolę, jak nośniki energii ma w przyszłości pełnić żywność i dlatego jej produkcja i dystrybucja przejmowane są przez światowy kapitał finansowy.
Likwidacja rolnictwa w Polsce realizowana jest przy pomocy zaniżonych dopłat z budżetu UE (na poziomie 15%-25% dopłat rolników ze ,,starej" UE), mających wejść nowego podatku rolnego i katastralnego oraz polityki banków dążących do upadłości i wywłaszczenia zadłużonych gospodarstw. Mimo, iż połowa naszych gospodarstw to gospodarstwa małe i w zasadzie produkujące na własne potrzeby, to stanowią swoisty amortyzator łagodzący dziś skutki niszczenia polskiej gospodarki. Wchłaniają znaczną część bezrobocia i ponoszą ogromne koszty wszystkich przemian gospodarczych od 1945 roku. W przyszłości mogą stanowić zabezpieczenie żywnościowe Narodu w przypadku np. wojny, czego wykluczyć nigdy nie wolno. Stanowią ponadto jedną z ostatnich obecnie większych własności polskich o ogromnym znaczeniu gospodarczym ze względu na przyszłościowy ekologiczny model rolnictwa, a w dalszej perspektywie ze względu na redukcję zatrudnienia w przemyśle na skutek postępu technologicznego i o znaczeniu politycznym, a chodzi o utrzymanie polskiej własności ziemi i kultywowanie tradycyjnych katolickich, narodowych i patriotycznych postaw i wychowywaniu w tym duchu następnych pokoleń Polaków (min. dlatego poddawane są celowej degradacji).
Celem narodowej polityki rolnej winno być utrzymanie i rozwój struktury gospodarczej wsi polskiej. Kto tego nie rozumie nie ma prawa zajmować się polityką. Dlatego polityka narodowa państwa polskiego (jeśli będzie trwało i gdy Naród odzyska władzę) musi szczególną opieką otoczyć ten dział produkcji.
Na Ziemiach Odzyskanych prawie nie istnieje polska własność ziemi. Po 1989 r. żaden tzw. polski rząd nie przeprowadził uwłaszczenia na tych terenach. Nie ma też miejsca w Ojczy?nie dla Polaków ze Wschodu, którzy chętnie zajęliby się rolnictwem.
Według zapisów Traktatu Akcyjnego Polski do UE przez kilka lat od wejścia do UE Polska była zwolniona z obowiązku obrotu ziemią z obywatelami pozostałych państw UE. Przepis ten nie dotyczył jednak firm, które pod przykrywką inwestycji produkcyjnych i handlowych nabywały pod swoją działalność polską ziemię.
W ten sposób firmy głównie niemieckie wykupiły już ok. 30% obecnego obszaru Polski na naszych piastowskich Ziemiach Odzyskanych (,,Wyprzedaż polskiej ziemi"- P. Krzemień i Wł. Achmatowicz).
W Min. Finansów trwają prace nad wprowadzeniem podatku dochodowego dla rolników.
Podatek gruntowy wzrósł średnio w gminach o ponad 60%, max. stawka za hektar wynosi ponad 145 zł.
Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej podaje, że przeciętne gospodarstwo rolne w Polsce przynosi dochód na poziomie 17 000 zł/rok, czyli 1400 zł/miesiąc dla kilkuosobowej rodziny rolnika (dane za rok 2007).
Projektowane podatki dochodowy oraz katastralny i rolnicze ubezpieczenia przekroczą znacznie unijne dopłaty i zmniejszą i tak małe dochody rolników.
Dariusz Kosiur
Przyp. 1 Ustalone Traktatem Akcesyjnym warunki skupu interwencyjnego w Polsce są niekorzystne dla gospodarstw nawet kilkunastohektarowych i gorsze niż w większości państw w UE.
|
|
12 czerwiec 2008
|
|
Dariusz Kosiur
|
|
|
|
Tabu polityczne
sierpień 8, 2006
Stanisław Michalkiewicz
|
Próba rozmycia odpowiedzialnosci -
czyli "doradcy prywatyzacji"
styczeń 30, 2003
zaprasza.net
|
Retrospekcja, czyli rzecz o...
maj 2, 2006
Marek Olżyński
|
Farelka i paplanina - nazwiskowe związki
styczeń 4, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
The Progress (the Creep) of Cancer named USA
listopad 14, 2008
Marek Głogoczowski
|
Hamas "Dziecko Izraela"
styczeń 28, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Rze? kormoraniątek i dziaciaczków
czerwiec 21, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Notatki do felietonu
listopad 27, 2003
"Pomost"
|
Czy IV Rzeczpospolita spełni oczekiwania Polaków?
kwiecień 13, 2005
|
Majaczenia gospodarcze, czyli jak donosi PAP :
wrzesień 4, 2002
Artur Łoboda
|
WOŚP na Hali Krupowej i Luboniu Wielkim
styczeń 4, 2005
|
Prawda o Powstaniu Warszawskim liwidacja Panstwa Podziemnego!
październik 1, 2006
Bogdan ps.Trzy Radla A.K. Lat 17
|
Pod okupacja zbrodniarzy dokonywane sa zbrodni
luty 19, 2009
...
|
POLSKA - UNIA
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
|
Laskowik
sierpień 29, 2003
Nasz Dziennik
|
Jak globalisci zredukuja zasoby ludzkie
sierpień 10, 2007
kruzoe2
|
celulit i bilbord (nie cellulit i billboard)
maj 4, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Nowe idzie, stare wraca...
scenarzyści polskich reform ostatnich lat
lipiec 13, 2005
Adam Sandauer
|
Spisek w NFZ
październik 9, 2006
IT
|
Rosjanie pokazują swoją broń Paryżu
czerwiec 29, 2007
. bez podpisu
|
więcej -> |
|