|
Modlitwa o deszcz
|
|

Długi weekend jaki nam przypadł na początek maja mimo kiepskiej pogody i jeszcze bardziej kiepskiego programu w TV ruszył nasze sumienia i nakazał ruszyć swoje cztery litery i wyjść na spotkanie z przyrodą, na bliższy z nią kontakt.
O sporym turystycznym ruchu w trakcie tych wolnych od wszelakich zajęć zawodowych świadczyć mogą smutne statystyki kolizji i wypadków. Ponad 100 zabitych w 95 wypadkach. Ponad 1,4 tysiąca rannych a na dodatek 3,6 tysiąca to pijani kierowcy!
Na polskich drogach: alkohol, krew i śmierć! A w przyrodzie - susza.
Nie dość, że kwiecień i początek maja był zimny, to na dodatek towarzyszące wiatry doszczętnie wysuszyły resztki wilgoci. Aż strach chodzić po leśnej ściółce, ta pod stopami strzela niczym sylwestrowe fajerwerki.
Najlepsze majowe kwiaty mojej żony (moje również) konwalie mają jeszcze chwilę aby się rozwinąć w pełni, czy jednak im się tak sztuka uda? Skoro tak wielka susza powoduje, iż te pierwsze (wcześniacy?) jakim się udało wyjrzeć z opakunku liści wyglądają raczej żałośnie, że aż żal gardło ściska.
Te przepiękne dzwoneczki konwalii miast wesoło spoglądać na słońce zwiesiły tylko główki kwiatostanu demonstrując w ten sposób swoją uległość wobec bezwzględnej natury, która raczy w tym okresie niszczycielską suszą.
Ta przecudna majowa perfumeria ( tak nazywa zapach konwalii moja przyjaciółka małżonka) zawieszona jest na wiotkich (od suszy) łodyżkach: zdawać się może iż oparcie znajdują tylko w kielichach jeszcze nie rozwiniętych zielonych liści.
Jeśli w najbliższych dniach nie spadnie deszcz może być kiepsko dla całej naszej przyrody. Kiepsko dla rolników, którzy wypatrują najmniejszej chmurki w nadziei, że ta choć odrobinę uroni zbawiennej wody. Niestety, ciągle sucho. Prognozy, kto w nie dziś wierzy?
...
Tu i ówdzie odbywają się msze z intencją modlitwy o deszcz. Czyżby zbyt słaba wiara wiernych, a może za mała u kapłanów- pośredników Pana Boga?
W nadziei na poprawę pogody, czyli oczekiwania na majowy ciepły deszcz, z ciekawości - jak bardzo tego pragną inni - udałem się i ja na mszę w tej intencji. Kościół spory Ludzi też sporo. Młody ksiądz sprawnie prowadził mszę. Jeszcze przed rozdaniem „ciała” Chrystusa w głośnikach było słychać sygnał nadchodzącej wiadomości na telefon komórkowy. Czyj? Ja (na wszelki wypadek) zawsze wyłączam swoją komórkę w miejscach, gdzie nie przystoi aby d?więk dzwonka w telefonie rozpraszał innych.
Jak się miało chwilę pó?niej okazać akurat ten telefon z włączoną opcją „milczy” był księdza.
Otóż, ten nie bacząc na nic przyśpieszył ceremoniał i msza popołudniowa skończyła się nieco wcześniej, a sam pośrednik Boga ledwo co wyszedł z plebanii sięgnął pod sutannę i wyjął nie?le wypasioną komórkę, to była motorola. Chwilę rozmawiał. Na jego twarzy pojawiła się bliżej nieokreślona ekscytacja. Rozmowę skończył wyra?nym – no to pa...
Nie zwracający na nic uwagi wierni, rozeszli się. Już miałem zamiar i ja opuścić pobliże uświęconego miejsca, kiedy z plebanii wyszedł kogoś mi przypominający młody człowiek.
A! – to ksiądz, który chwilę wcześniej celebrował mszę. Ubrany był prawie nie do poznania. Widać ma facet, ups – ksiądz, gust. Na jedwabną zielonkawego koloru koszulę zarzuconą miał gustowną marynarkę, też z jedwabiu. Spodnie, pierwsza klasa, pod kolor marynarki; skórzany ciemno brązowy pasek ze złotą klamrą i do tego solidne skórzane buty. Wszystko firmowe. Na pierwszy rzut oka wyceniłem, że miał na sobie ciuchy za ok. trzy może nawet cztery tysiące. No nie?le, pomyślałem.
Już po chwili ten dobrze ubrany przystojny młodzieniec zniknął w środku... jeszcze lepiej niż komórka wypasionej bryki, marka - nieistotne. Samochód odjechał szybko ale bez zbędnych pisków. Brama garażu na plebani zamknęła się automatycznie. Również odjechałem. Na pierwszych światłach stałem tuż za wypasionym autem eleganta księdza. Widocznie jechaliśmy w tym samym kierunku. Ja wracałem do swojej miejscowości. A on?- bóg jeden raczy wiedzieć, no i oczywista on sam, ksiądz.
Ruch spory. Mieszało się to wszystko jak w kalejdoskopie: jednych wyprzedzałem inni wyprzedzali mnie, niektórzy nawet na trzeciego! Mijałem sporą kawalkadę rozmaitych aut. Na rondzie rozjeżdżały się w cztery świata strony. Po ujechaniu około osiemdziesięciu kilometrów, na parkingu koło eleganckiego zajazdu znajdującego się nieco na uboczu głównej trasy, ujrzałem samochód wspomnianego księdza. Po chwili ujrzałem i jego samego. Wpadł w objęcia jakiejś dziewczyny. To na pewno nie była siostra, ani żadna inna krewna. Hmm, no fajnie - całe szczęście, że choć ten hetero - pomyślałem i popędziłem w swoją stronę.
Teraz już wiem dlaczego ciągle nie pada. Wierni może modlą się i gorliwie, a nawet na pewno, bo jaki mieli by interes aby nie? A pan ksiądz? No cóż skoro mało gorliwie modli się ksiądz, to zwróćmy się z prośbą o modlitwę, o deszcz, niech pomodli się rząd. On (rząd) tyle może i taki rozmodlony był na początku
7 maja 2007r. |
|
7 maj 2007
|
|
Marek Olżyński
|
|
|
|
"Nie pokój wam przynoszę ale miecz".
Egzemlipikacja 1
marzec 5, 2004
Ala
|
Historia kołem się toczy - po latach nadal magiel i seksafery...
grudzień 23, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Dajmy się zaskoczyć miłości
luty 14, 2005
Agnieszka Osiecka
|
Przepraszam
październik 1, 2006
mik4
|
Zdrowych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia
grudzień 25, 2007
zaprasza.net
|
Czy Izrael szpieguje USA?
czerwiec 11, 2007
przysłał ICP
|
Esbecka gwardia w Agencji
styczeń 24, 2003
http://www.naszdziennik.pl/
|
Podchody twórców wirusów
czerwiec 5, 2004
|
APEL O UCZCZENIE PAMIECI OFIAR STALINZMU
marzec 17, 2003
|
Pamięci ks. Jerzego Popiełuszki
październik 24, 2006
Zygmunt Jan Prusiński
|
Churchill, rasista uległy Żydom?
listopad 9, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Palestyński labirynt
grudzień 25, 2006
Ignacio Ramonet
|
Jaka przyszłość
lipiec 3, 2004
przesłała Elżbieta
|
Głos z Australii
sierpień 2, 2003
Krzysztof Janiewicz
|
Mniej ważne wybory.
listopad 6, 2006
przesłał b.p.
|
Hipokryzja w krzewieniu demokracji, jako zasłony dymnej w walce o paliwo
styczeń 25, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Jeszcze nie jest za pó?no !
wrzesień 2, 2004
Artur Łoboda
|
Amerykańskie mordy bezbronnych Irakijczyków
czerwiec 6, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Odpowiednie potraktowanie "geniuszy biznesu"
lipiec 13, 2005
PAP
|
Cień Islamu nad Rosją i USA
wrzesień 15, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
więcej -> |
|