|
| Iran mówi „nie” zakończeniu blokady Cieśniny Ormuz po przyznaniu się Trumpa | Janta Ka Reporter |
|
| |
|
| Orwell 2025 w USA |
|
Nielegalni imigranci są z pewnością problemem w USA.
Jednak atak opancerzonych jednostek Policji na samotne kobiety z dziećmi i wysadzanie domów legalnych imigrantów tylko dlatego, że tak się podoba psychopatom z Policji świadczy o tym, że USA upodobniło się w działaniach wobec własnych obywateli - do postępowania Izraela wobec Palestyńczyków.
|
|
| Komuszy dogmat «Zielonej Energii» zamroził Teksas |
|
| Sieć energetyczna w Teksasie załamała się pod wpływem temperatur bardziej prawdopodobnych w Sioux Falls niż w San Antonio, pogrążając ponad 4 miliony ludzi w ciemności i pozostawiających ich bez ogrzewania |
|
| Czy to broń mikrofalowa spowodowała poważne oparzenia i obrażenia protestujących w Canberze w Australii? |
|
| |
|
| "patriotyzm" po 1989 roku |
|
| komentarz zbędny |
|
| Egzekucja nad dr.Ratkowską wstrzymana |
|
| Patologia w środowisku medycznym |
|
| FDA ogranicza stosowanie szczepionki J&J z powodu powikłań |
|
| Amerykańska agencja zmieniła swoje stanowisko z uwagi na wysokie ryzyko wystąpienia powikłania po przyjęciu preparatu Janssen, czyli zakrzepicy z zespołem małopłytkowości (TTS). |
|
| "Górale to męczą konie" |
|
| Powiedziałam prezesowi (Kaczyńskiemu), że górale bardzo na nich liczą, to są ich wyborcy, a prezes odpowiedział mi na to: "Górale to męczą konie". Byłam w szoku, że przy tak ważnym temacie gospodarczym mówi takie rzeczy - relacjonuje posłanka. |
|
| Brytyjska modelka zabita zastrzykiem? |
|
| Trzy tygodnie po szczepieniu zmarła - po wystąpieniu wielu komplikacji - w tym białaczki. |
|
| Ukraińcy umierają walcząc z Rosjanami w interesie żydowskich włascicieli Ukrainy |
|
| |
|
| Hashtag COVID1984 |
|
Szczególnie polecamy:
"Tłum uzbrojonych w miecze Sikhów atakuje policję w Nanded po tym, jak rząd zakazał publicznych procesji w związku z p(L)andemią. Tak się walczy o swoje prawa! "
|
|
| Chasydzki ślub w NY legalny w dobie kowida |
|
| |
|
| Zdjęcia zawartości szczepionek na Covid-19 |
|
| |
|
| Syntetyczny patogen - to nie jest szczepionka |
|
| Wstrzykuje się im substancję chemiczną po to, żeby wywołać chorobę, a nie żeby wywołać odpowiedź odpornościową i nieprzenoszenie wirusa. Mówiąc inaczej, nic z tego nie powstrzyma rozprzestrzeniania się czegokolwiek. Tu chodzi o, żebyś się pochorował i o to, żeby to Twoje komórki spowodowały chorobę. |
|
| CZY ROZUMIESZ SKĄD ZAMIESZKI I PRÓBA WYWOŁANIA WOJNY DOMOWEJ W USA? |
|
| nie podejmuje żadnych interwencji w stosunku do osobników kierujących takimi organizacjami jak „Antifa” i Black Lives Matter – czyli George Sorosowi, Billowi Gates czy Amerykański wirusolog i członek powołanej przez administrację Donalda Trumpa grupy zadaniowej ds. epidemii COVID-19 Anthony Fauci – który jest siłą napędową dla Gatesa i Sorosa w sparawie Covid-19 i szczepionek. – to wszystko, zaprzecza opisom powyższego artykułu. Myślę że czas pokaże co dalej… |
|
| Czy zaszczepieni staną się własnością koncernów farmaceutycznych? |
|
| Czy szczepienia służą nowoczesnemu niewolnictwu? |
|
| Kaczyński również nas w to wciągnął |
|
| Zbrodnie wojskowe w Iraku |
|
| Milcz Lekarzu !!! |
|
Szczepionkowy bandytyzm w natarciu przeciw polskim lekarzom.
Mimo wielkiego doświadczenia i obserwacji pacjentów, lekarzowi nie wolno mówić o swoich obserwacjach gdy jest to nie zgodne z obowiązującym, chorym, systemem "opieki" zdrowotnej. |
|
| Rezonans magnetyczny niebezpieczny dla zaszczepionych |
|
Niektórzy ludzie silnie ucierpieli z powodu wytwarzanego przez niego elektromagnetyzmu.
Najcięższe przypadki skończyły się śmiercią osób poddanych tejże diagnostyce. |
|
| Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia |
|
| |
więcej -> |
|
Pozorny spokój
|
|
POZORNY SPOKÓJ
Strajki i protesty zrozpaczonych ludzi to już codzienność w dzisiejszej Polsce.
Od referendum unijnego minęły już trzy miesiące. Opadły emocje z obu stron - eurosceptycy jakby pogodzili się z losem, że Polska będzie od 1 maja przyszłego roku w Unii Europejskiej. Euroentuzjaści zaś, zaspokojeni w swej próżności uważają, że wszystko idzie dobrze. Skoro wejdziemy do Unii, to większość problemów rozwiąże się sama. Ale to złudny, pozorny spokój. Lada chwila może nastąpić wybuch niepokojów społecznych na skalę dawno niespotykaną w tej części Europy. Sytuacja społeczno-gospodarcza stale się bowiem pogarsza i nie widać z niej dróg wyjścia. W związku z tym - coś stać się musi.
O tym, że spokój jest pozorny, świadczą podstawowe wska?niki gospodarcze, w tym najważniejszy w obecnej sytuacji: stopa bezrobocia. Od lat utrzymuje się ona na bardzo wysokim poziomie, pogłębiając biedę i frustrację rzesz ludzi, którzy pozbawieni są możliwości zaspokajania elementarnych potrzeb.
Mają oni przecież rodziny, w tym dzieci, które dorastają w atmosferze rozdwojenia ja?ni: z jednej strony świat kolorowych reklam, wabiących coraz bardziej wyszukanym wachlarzem dóbr i usług, z drugiej zaś - walka o codzienny byt, sprowadzona do problemu jakiegokolwiek śniadania czy obiadu. Długo tak być nie może, przecież w ten sposób świat tradycyjnych wartości roztrzaskuje się z hukiem. Jak można mówić: nie kradnij, czy nie zabijaj, jeśli ci, którzy tak właśnie postępują, mają wszystko i w dodatku cieszą się społecznym prestiżem? To świat nie tylko tradycyjnych gangsterów, to przecież świat także polityków, czy w ogóle samozwańczych wprawdzie, ale elit. Ich przedstawicieli znamy z telewizji i kolorowych okładek magazynów.
Brak programów
Dziś trudno odróżnić partie i organizacje polityczne po głoszonych przez nie programach. Wyborcy identyfikują je przede wszystkim po sylwetkach liderów, czasami w wyniku stosowania kryteriów ideowych. Ale programy? Chyba żądamy zbyt dużo. A to przede wszystkim powinno przyciągać wyborców: kto jakie ma pomysły rozwiązywania problemów - tych długofalowych i dora?nych.
Dziś partie nie dzielą się na te, które wiedzą co i jak należy zrobić w kraju, jaką obrać politykę międzynarodową i jakich trzymać się sojuszy. Postkomuniści wprowadzali Polskę do NATO i do UE, co jest przecież ideowym i programowym absurdem. A jednak...
Konia z rzędem temu, kto wie, czym się różnią koncepcje braci Kaczyńskich od koncepcji Olechowskiego czy Giertycha, jeśli chodzi o walkę z bezrobociem. Trudno też mówić o identyfikowanych różnicach poszczególnych partii w zakresie modelu wychowania i oświaty. A to znaczy, że jesteśmy poddawani działaniu bardzo podobnych sił politycznych, przybierających jedynie różne barwy i stosujących różną retorykę. Gdyby tak zamieniać je codziennie miejscami, to poszczególny wyborca mógłby tego nawet nie zauważyć, bo nie odczułby żadnej różnicy. Czy tak być musi?
Praca od podstaw
Powyższe stwierdzenia to nie są czcze narzekania, to po prostu diagnoza. Od czegoś przecież trzeba zacząć. We wszystkich krajach, opisywanych jako "parlamentarne demokracje" (szczególnie w tych, w których wykształcił się układ dwubiegunowy, jak np. w USA, Niemczech czy Wielkiej Brytanii) od dawna już w kampaniach wyborczych nie decydują programowe różnice partii politycznych, lecz wygląd lidera (liderów), błyskotliwość kampanii i inne cechy drugorzędne. Wiadomo też, że po rządach jednej partii (jedno- lub dwukadencyjnych) przyjść muszą rządy dotychczasowej opozycji. A za jakiś czas - nastąpi znów "zmiana" i rządzący przejdą do opozycji, dając od siebie odetchnąć wyborcom.
Jest to system jałowy i do niczego nie prowadzący. Potrzeba jest zatem praca ideowa od podstaw. Są bowiem podstawowe różnice między lud?mi, które powinny też decydować w świecie polityki. Jedni są przecież w naturalny sposób uczciwi, inni zaś rozumieją to pojęcie "inaczej", czyli - zgodnie z zasadami politycznej poprawności, są "uczciwi inaczej". Jedni są tradycyjni i cenią sobie dotychczasowy porządek (lub choćby jego wyobrażenie), inni zaś stale dążą do zmian i "ulepszania" tego, co zmienić się nie da, co należy całkiem odrzucić.
Aby przywrócić świat podstawowych wartości, nie wystarczy stale narzekać i wycofywać się w domowe zacisze, nic to bowiem nie da. Prędzej czy pó?niej do naszych domów zajrzy przecież "postęp" i uzna, że jesteśmy hamulcem zmian. A wtedy za pó?no będzie na ratunek.
To my musimy być ofensywni, nawet agresywni. Zamiast dawać sobie narzucać pseudowartości (takie, jak ?le pojęta "tolerancja", "demokracja", "prawa człowieka", "ochrona praw mniejszości" itp.) musimy bronić swego świata i jego pojęć wszędzie tam, gdzie pojawiają się zagrożenia. Czyli - wszędzie. Nie ma bowiem (i to już od dawna) takich miejsc, w których moglibyśmy być i pozostać "u siebie". Przecież Wielki Brat uzurpuje sobie prawo do kontrolowania nie tylko zewnętrznych przejawów naszego życia. Coraz częściej i coraz bardziej brutalnie wchodzi w nasze dusze, narzuca nam pojęcia w gruncie rzeczy obce i szkodliwe, ingeruje we wszystko, włącznie ze sferą intymną.
Dwa światy
Tak być nie musi. To, że daliśmy się zakrzyczeć i stłamsić, nie oznacza, że już nic nie można zrobić. Po pierwsze - należy się temu wszędzie przeciwstawiać. Wszędzie tam, gdzie uznamy, że tracimy coś własnego, cennego, naszego. Nie bójmy się fałszywej propagandy postępu i jej fałszywych proroków. Nie unikajmy "tego" świata, ale wystarczy, że nawet w nim pozostaniemy sobą. Nasz przykład może pociągnąć innych, bo przecież nie jesteśmy sami. Razem zaś jest ra?niej i szybciej przyjdzie możliwość "kontrrewolucji" i przywracanie normalności.
Nie możemy przecież dopuścić do tego, że kolejne zmiany przerodzą się w proces kontrolowany, w którym siły ustanowione staną znowu na ich czele ze szczytnymi hasłami na ustach, ale tylko po to, aby wszystko wróciło za jakiś czas do "normy". Należy więc wymuszać na instytucjach do tego powołanych, aby służyły dobru wspólnemu. Czymże bowiem jest dziś oświata, jeśli rozdzielona została od wychowania? A jeśli wychowanie, to jakie i kto ma je realizować?
W tej części Europy borykamy się ze spuścizną komunizmu, której nie można sprowadzić tylko do zbrodniczej ideologii. Ta spuścizna - to przede wszystkim ludzie. To oni kierują prawie całym naszym życiem, są wszędzie i narzucają nam to, co wynieśli ze swego środowiska. W dodatku uważają, że jest to dobre i sprawdzone oraz że są świetnie przygotowani do pełnionej przez siebie roli. W istocie jest to zaraza, niszcząca podwaliny zdrowego życia społecznego i narodowego. Relatywizm moralny, pazerność, fałsz i obłuda propagandowa - to nie jest nasz świat.
Być mądrym po szkodzie
Jeśli dojdzie do wybuchu, to może on być skierowany nie we właściwą stronę. Nie chodzi bowiem o to, aby strajkujący, zdesperowani ludzie dora?nie wywalczyli dla siebie kawałek chleba,jakieś "przywileje" kosztem innych, nie mniej skrzywdzonych. Chodzi o to, aby wreszcie w naszym kraju zapanowała normalność, aby prawo nie było pustym pojęciem, aby sprawiedliwość nie była pustym hasłem z afiszy i plakatów wyborczych.
Dziś jest tak, że za podrobienie legitymacji szkolnej przez ucznia (w celu skorzystania z ulgowej jazdy pociągiem do rodziny) można iść do więzienia, ale za wyłudzenia czy kradzież milionów złotych można odpowiadać z wolnej stopy, mając szansę zacierania śladów i mataczenia. Partia polityczna, aktualnie sprawująca władzę, musi za to ponieść konsekwencje nie tylko polityczne, w postaci przegranych wyborów. Musi być podjęty krok dalszy - rozliczenie i ukaranie wszystkich winnych tego stanu rzeczy. Czyli: ukarani mają być nie tylko bezpośredni sprawcy czynów kryminalnych, ale też ich mocodawcy I pomocnicy a także nieuczciwi funkcjonariusze wymiaru sprawiedliwości, którzy tak manipulują prawem, że z rzeczy oczywistych robi się pomroczność jasna
Pamiętajmy, co stało się z "Solidarnością" i jakie interesy załatwiali jej "doradcy" (samozwańczy i niekompetentni) jej kosztem i pod jej szyldem - na jej koszt. I co dziś mówią ówcześni uczestnicy tamtych wydarzeń, zwożeni do Stoczni Gdańskiej rządowymi samolotami. I gdzie dziś są ludzie, którzy budowali ten ogromny ruch społeczny, co mają do powiedzenia a gdzie są "autorytety". Dla ułatwienia podpowiadam: piją wódkę z Urbanem i Kiszczakiem, śmiejąc się z nas oraz naszej głupoty.
** ** **
Warto być mądrym po szkodzie i drugi raz nie dać się na to nabrać. Od tego przecież zależy nasz dalszy byt. Jeśli już mamy o coś walczyć, to miejmy na uwadze nasze własne interesy i sprawy. Idzie wielki konflikt, którego nie możemy zamienić w sztuczny spektakl, odgrywany zgodnie z narzuconym nam scenariuszem. Bo jeśli tak miałoby to wyglądać, to lepiej nic nie robić. Warto więc przygotowywać się do niego zawczasu i wiedzieć, komu możemy i chcemy zaufać, a kogo należy przegonić na właściwą stronę.
|
|
9 wrzesień 2003
|
|
Jacek Zieliński
|
|
|
|
Brakująca narodowość... Przykładowa tresura AOTE
lipiec 20, 2008
tłumacz
|
Oskarżam
maj 1, 2006
Jacek Bartyzel
|
Czy Rząd Bush’a Jest Niebezpieczny dla Amerykanów?
grudzień 1, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Bezrobocie na wsi wzrośnie
czerwiec 26, 2002
PAP
|
"Solidarność kłamstwa" na temat Grodna oraz Mińska
sierpień 12, 2005
Marek Głogoczewski
|
Traktat - Unia decyduje za Nas
kwiecień 25, 2005
przesłała Elżbieta
|
Ubierz swoją choinkę
grudzień 24, 2002
|
To nie pierwszy raz, jak świat sparzył się ideą wolnego rynku
Tezy i pytania
Partia, czyli obrońca ancien regime'u
czerwiec 2, 2002
John Gray
|
Polskich zł ciąg dalszy
sierpień 8, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
4 teksty
grudzień 14, 2004
|
Orędzie biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 -przypomnienie z aktualnymi uwagami
sierpień 26, 2007
tłumacz
|
Takie sobie, dziwne wydarzenie
październik 17, 2008
Artur Łoboda
|
Powrót do ?ródeł
listopad 11, 2003
|
Rok 1612
grudzień 24, 2007
.
|
W białych rękawiczkach
listopad 27, 2002
Adam Zieliński
|
S.P.Q.R.
maj 11, 2008
Artur Łoboda
|
TVN-Bronmy sie!
sierpień 25, 2006
mik4
|
Dość rządów przestępców i kretynów
listopad 7, 2008
Dariusz Kosiur
|
Polskie wojsko w Iraku - video
styczeń 28, 2007
Dorota
|
EBOR zainteresowany BGŻ, ale pod warunkami
maj 17, 2002
PAP
|
więcej -> |
|