ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Szczepionka przeciwko ospie prawdziwej wyzwoliła wirusa AIDS 


Epidemia AIDS mogła zostać wywołana przez masową kampanię szczepień, która zlikwidowała ospę prawdziwą. Światowa Organizacja Zdrowia, która kierowała trwającą 13 lat kampanią, bada nowe dowody naukowe sugerujące, że uodpornienie szczepionką Vaccinia przeciwko ospie prawdziwej obudziło niepodejrzewane, uśpione zakażenie ludzkim wirusem obrony immunologicznej (HIV). 
Żadna ze 137. instytucji naukowych badających kowida - nie wyizolowała, w czystej postaci SARS-COV-2. NIGDY! 
 
Ludobójstwo COVID- konferencja w Wiedniu 23 październik 2020 
23 października 2020 zespół złożony z Claire Edwards (byłej redaktor pracującej dla ONZ, badaczki i mówczyni), Stevena Whybrow (dziennikarza śledczego, aktywisty, badacza Prawa Naturalnego i mówcy), Lucasa Alexandra (dziennikarza i prowadzącego telewizję internetową Age of Truth) oraz kilku innych osób, doręczył prezydentowi Austrii pismo, które następnie zostało odczytane i wyjaśnione bardziej szczegółowo na konferencji prasowej. 
Jak bankierzy wciągnęli USA w II wojnę światową 
Tajemnica Pearl Harbor. Prawda, którą ukrywają Amerykanie. 
Jak to jest z kowidem na Florydzie? 
 
Częstotliwości radiowe i mikrofalowe a manipulacja ludzkimi emocjami i zachowaniem 

 
 

 
Między piekłem a niebem - sytuacja 1 września 2020 
Hanna Kazahari z Tokio 1 września 2020. 
Awantura w Sejmie o maseczki! 
Terror covidowy przeniósł się na teren Sejmu. Przeciwko temu protestuje Grzegorz Braun.  
Wzrost o 6000% zgonów spowodowanych szczepieniami w pierwszym kwartale 2021 r. w porównaniu z pierwszym kwartałem 2020 r 
Jak można się spodziewać, gdy nowe eksperymentalne „szczepionki”, które nie zostały zatwierdzone przez FDA, otrzymają zezwolenie na stosowanie w nagłych wypadkach w celu zwalczania „pandemii”, która ma obecnie ponad rok, liczba zgonów po zastrzykach tych zastrzyków gwałtownie wzrosła w Stanach Zjednoczonych. populacji o ponad 6000% na koniec pierwszego kwartału 2021 r., w porównaniu do odnotowanych zgonów po szczepionkach zatwierdzonych przez FDA na koniec pierwszego kwartału 2020 r. 
Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
Zdarzenia niepożądane związane ze szczepionką przeciw Covid 
Przykłady uszkodzeń organizmu po szczepieniach na Covid-19.
Stan na październik 2021.
 
Po tych szczepionkach 12-15 letnie dzieci umierają na krwotoki mózgu, zawały serca, niewydolność serca 

 
 

 
Drugi List otwarty prof. Ryszarda Rutkowskiego 
Panie Ministrze, Szanowni Państwo to prawda "że Internet przyjmuje wszystko", ale na szczęście pozwala też przełamywać rządową cenzurę i autocenzurę polskich naukowców i lekarzy, którzy swoim milczeniem autoryzowali i dalej autoryzują wielokrotnie bezzasadne działania rządu (np. w sprawie przymusowego noszenia maseczek). Dzisiaj bowiem w Holandii, Czechach, Szwecji, na Białorusi miliony ludzi chodzą bez maseczek na twarzy, nie chorują i nie umierają. W Polsce zaś, wbrew opiniom naukowców z Australii, czy USA miliony rodaków, w tym młodzież licealna, studenci i schorowani seniorzy muszą narażać swoje zdrowie nosząc "cudowne" bawełniane maseczki i/lub przyłbice 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Lyndon B. Johnson i jego rola w zabójstwie J. F. Kennedy’ego przeprowadzonym w imieniu Izraela 
 
LIST OTWARTY-PETYCJA w interesie publicznym do Marszałków i Radnych wszystkich województw 
Drogi Czytelniku!
Jeśli chcesz wzmocnić oddziaływanie poniższego pisma-petycji, to możesz wysłać takie samo albo podobne pismo-petycję od siebie lub większej liczby osób lub od organizacji.  
Bankructwo Ukrainy 
 
wRealu24 
Niezależna Telewizja Marcina Roli 
Meredith Miller - Trauma w relacjach ludzi z rządem. Psychologiczne aspekty operacji „Covid-19”  
Jak robi się z ludzi idiotów czy zmanipulowane marionetki i jak ludzie robią to sobie sami !
 
Ujawnienie globalnej gospodarki ludobójstwa w Gazie 
W raporcie oskarża ponad 60 korporacji o „podtrzymywanie i czerpanie zysków z izraelskiej okupacji, apartheidu i ludobójstwa”.
Do tych firm należą między innymi Google, Amazon, Hyundai, Booking.com i bank Barclays. 
więcej ->

 
 

O głupocie i złym wychowaniu


Zaczął się rok szkolny. Cokolwiek by nie sądzić o panu ministrze Giertychu, to jest to pierwszy liczący się polski polityk, który uznał, że narodowa oświata to rzecz ważna. Już samo to zasługuje na szacunek.

Dotąd bowiem uważano, że najważniejsze są autostrady, a stanowisko ministra edukacji powierzano osobom drugorzędnym, wychodząc najwyra?niej z założenia, że Polacy powinni być „zmotoryzowani” i ciemni. Fakt, że pan Giertych właśnie tę funkcję potraktował jako znaczącą, zbliża nas do krajów wysoce cywilizowanych, jak np. państwa skandynawskie czy Szwajcaria, gdzie stanowisko ministra edukacji jest zawsze jednym z najważniejszych w rządzie.

W przekonaniu o tym, że stało się coś istotnego i pozytywnego utwierdza mnie także zaciekłość ataków skierowanych przeciw Romanowi Giertychowi. Z jednej strony odezwali się oczywiście lewacy i tzw. środowiska wolnościowe. Jednak ataki z tej strony mają dosyć schematyczny charakter. Oskarżenia o posiadanie dziadka, który miał niewłaściwe poglądy, to typ zarzutów już niemal rytualnych, tak jak kilkadziesiąt lat temu oskarżenia o reakcyjność i bycie wrogiem klasowym. A współczesna policja myśli bardzo lubi powoływać się na swoje umiłowanie wolności. Nazwanie przy innej okazji urzędującego wicepremiera i ministra edukacji rządu Rzeczpospolitej „endeckim podrzutkiem” przez redaktora Blumsztajna z „Gazety Wyborczej”, dosyć dobrze oddaje styl i stan ducha tych ludzi. Mam nadzieję, że pan minister znosi to tylko pro publico bono i że po prostu w takiej sytuacji jest Rzeczpospolita, iż trzeba przymykać oko na tego typu zniewagi ze względu na słabość państwa i ograniczoną suwerenność, będącą wynikiem głupiej polityki zagranicznej.

Jednak gro?niejszy atak ma chyba miejsce ze strony gazet niemieckiego koncernu Springera. Tu mamy do czynienia nie tylko z łatwym do rozszyfrowania uderzeniem w politycznego wroga, bardziej natomiast z perfidnym sianiem w polskim społeczeństwie złych emocji w stosunku do polskiej szkoły jako takiej. To, co liczy się w dzisiejszej prasie najbardziej, to tytuły, a te są w springerowskim „Dzienniku” takie: „¬le jest w polskiej szkole”, „Rodzice nienawidzą Giertycha”, „¬li nauczyciele stracą pracę”, „Jeśli nie zmieni się system edukacyjny, Polska nigdy nie dogoni świata”, „Matura wstydu”. W środku tych tekstów aż roi się od fałszów i półprawd.

I tak np. wypowiadający się rutynowo na wszystkie możliwe tematy socjolog Radosław Markowski podaje zupełnie nieprawdziwą informację o tym, że niemieccy nauczyciele mają w liceum 40 godzin lekcji tygodniowo. Prawdziwa jest w tym wypadku cyfra pomiędzy 24 a 27, ale co tam prawda – ważne, żeby poszczuć ludzi na pedagogów. Z kolei autor felietonu poświęconego rzekomej nienawiści rodziców do Giertycha szczerze wyznał, że „nie chce mi się myśleć o Giertychu. Aż tyle mi nie płacą”. Sądzę, że w Niemczech po podobnym ładunku kłamstw i zwykłego chamstwa wobec niemieckiej szkoły, gazetami rozpętującymi tego typu nagonkę zajęły by się co najmniej sądy. Przykro tylko, że pozwala się do tej nikczemnej gry używać tej miary myśliciel, co Bronisław Łagowski. Nawiasem mówiąc jego jak niemal zawsze celne obserwacje przeczą o wiele za łatwym konkluzjom pana Markowskiego z sąsiedniej strony.

Warto przyjrzeć się schematom rozpowszechnianym przez wrogów polskiej szkoły. Szkoła jest ich zdaniem zła, bo ponoć „maltretuje uczniów wiedzą encyklopedyczną i zapamiętywaniem dat, które w życiu rzadko im się przydają” – pisze Markowski. Na stronie obok profesor Łagowski stwierdza: „Młodzież przychodzi do nas mniej oczytana niż dawniej i także pó?niej, już w trakcie studiów czyta mniej /.../ Mniej czytają, mniej są zorientowani w literaturze, mniej zdolni do dyskutowania, a mi zdarza się, że tłumaczę im rzeczy, które kiedyś na tym poziomie edukacji [chodzi o najlepszych absolwentów szkół średnich – O. S.] były oczywiste”. Na stronie obok Markowski informuje czytelników, że: „Mam tę przyjemność, że co kilka lat uczę studentów w Stanach, w tym tak zwanych freshmenów, siedemnastoletnich pierwszoroczniaków. Oni tak naprawdę niewiele o świecie wiedzą, zachowali za to zdolność do nieskrępowanego zadawania praktycznie każdego pytania. Oni chcą wiedzieć, wiedzą też, że nauczyciel akademicki jest po to, by go pytać. Na poziomie magisterskim są już całkiem dobrze wykształceni, a doktoranci to pierwsza liga młodych naukowców”.

Wniosek, jaki nasuwa się po przeczytaniu tych dwóch wypowiedzi jest taki, że w redakcji „Dziennika” nikogo nie obchodzi rozwiązanie problemu czy dojście do jakiejkolwiek spójnej konkluzji, lecz wyłącznie o zmasowaną krytykę i zupełne pomieszanie z poplątaniem. Okazuje się, że w Stanach można w czasie studiów nadrobić braki w wykształceniu i oczytaniu, a w Polsce nie. Tylko dlaczego w takim razie tytuł nie brzmi „¬le się dzieje na polskich uczelniach”? Natomiast jeżeli największym sukcesem amerykańskiej szkoły jest to, że jej absolwenci nie wstydzą się pytać o podstawowe sprawy, to też nie bardzo jest co naśladować. Zresztą jeżeli wierzyć sondażom mówiącym o przysłowiowej już ignorancji Amerykanów, to z tym wspaniałym ponoć poziomem tamtejszych absolwentów wyższych uczelni jest tak samo, jak z tymi 40 godzinami niemieckich nauczycieli. Trzeba to podzielić przez dwa i może tylko co nieco zaokrąglić.

Inny rzekomy mankament polskiej szkoły to brak konkurencji między nauczycielami, gdyż zdaniem wszystkowiedzących reformatorów-teoretyków, dyrektorzy nie mogą różnicować płac, zwolnić złych, a przyjąć dobrych nauczycieli. Autorzy takich opinii najwyra?niej wierzą, że mamy świetnych dyrektorów a organizacja pracy w polskich szkołach to wzór dla świata, i tylko nauczyciele nie chcą pracować. Tymczasem dyrektorów wybierają z konkursu lokalni urzędnicy, a tych z kolei politycy. Nie przeszkadza to jednak autorom owych cudownych recept traktować tychże samych polityków o kilka stron dalej jako uosobienie wszelkiego zła.

Wprowadzenie do szkoły tego typu uznaniowości skończyłoby się w polskich warunkach zatrudnianiem znajomych dyrektora, złymi stosunkami pomiędzy nauczycielami, czyli polskim piekłem podniesionym do kwadratu przez polski kapitalizm. Zresztą nigdzie w cywilizowanych krajach takie procedury nie mają miejsca i może je proponować tylko ktoś, kto o szkole nie ma bladego pojęcia. Ale nie widziałem jeszcze w gazecie tytułu „¬li dziennikarze muszą odejść”, a przydałby się. Ciekawe byłoby też sprawdzenie, czy ci, którzy oburzają się, że np. fizyk uczy w podstawówce matematyki, sami zawsze mają dyplomy uzyskane na kierunku dziennikarstwo. Bardzo charakterystyczne jest, że niedawno okazało się, iż rezultaty uczniów szkół publicznych i prywatnych w czasie egzaminów sprawdzających nie różnią się, co oznacza, że w szkołach państwowych w dwa razy liczniejszych klasach i pracując z biedniejszą młodzieżą, nauczyciele mają faktycznie lepsze rezultaty. Wynika to właśnie z ich stosunkowo większej niezależności od dyrekcji, a także od nacisków rodziców.

Również zarzucanie nauczycielom, że mają za niskie pensum, jest zupełnie oderwane od polskich realiów. Nie uwzględnia bowiem zupełnie relacji zarobków i obowiązków do innych pokrewnych profesji, w tym wypadku przede wszystkim do pracy na wyższych uczelniach. W Niemczech nauczyciel zarabia 70% tego, co profesor na wyższej uczelni. W Czechach 60%. W Polsce po 20 latach pracy jest to mniej niż 50%. Pensum lektora języków obcych na uczelni wynosi nierzadko nie 18 a 12 godzin, nie mówiąc o braku pracy wychowawczej, a pensja jest znacznie wyższa. Więc najlepsi nadal pracę w szkole traktują jako zajęcie tymczasowe, starają się napisać doktorat i uciec od miesięcznych zarobków, które nie pozwalają na jako takie przeżycie jednej osoby. W ten sposób nie zrealizowano tego, co było najbardziej sensownym, związanym z systemem awansu zawodowego elementem reformy ministra Handkego. Zarobki są średnio o tysiąc złotych mniejsze niż obiecywano, w szkołach – chociaż przybyło komputerów – nadal problemem jest zakup nowego kserografu, a papier do niego przynoszą uczniowie, żeby dostać punkty za zachowanie, klasy w zadłużonych miastach są liczniejsze niż jeszcze kilka lat temu itp., itd. Nauczyciele, którzy chcą wyżyć z zawodu, muszą brać nadgodziny, a jeśli ich nie ma, to fuchy poza szkołą. W efekcie są przepracowani, nieprzygotowani do lekcji, a szkolny grafik zrobiony tak, by szybko odwalić to, za co „oni” po staremu „udają, że płacą” i pójść do domu albo do innej pracy. Dopóki w polskim budżecie nie znajdzie się kilka miliardów na przyzwoite dofinansowanie szkół, wszystkie próby zasadniczej poprawy spełzną na niczym.

Można zresztą zaryzykować twierdzenie, że ze szkołą – biorąc pod uwagę nie tylko ataki na nią, ale ogólną zapaść cywilizacyjną, w jakiej znajduje się polskie społeczeństwo – nie jest najgorzej. Uczniowie, choć czytają mało, to na pewno więcej od dziennikarzy, a mam wrażenie, że także od niektórych profesorów. Natomiast trudno wymagać od uczniów, żeby np. czytali dużo książek, skoro we wszystkich programach rządowych najważniejsza jest komputeryzacja i to najlepiej od pierwszej klasy. Co więcej, nauczyciele są wręcz zmuszani do używania komputerów w nauczaniu, bez względu na sensowność takich działań. Czas natomiast jest jeden i godzin spędzanych przed migającym ekranem nie da się dorobić, tak samo jak nie da się wydłużyć doby. O tym, że „zinformatyzowane” maluchy mogą mieć kłopoty z koncentracją potrzebną do przeczytania czegoś poważniejszego czy chociaż dłuższego niż np. tytuły wywieszonego przed kioskiem brukowca – też warto pamiętać. Biorąc pod uwagę, że w sklepikach szkolnych podstawowym pożywieniem polskich dzieci są chipsy, batony i coca cola, równie dobrze można by oczekiwać umiłowania i znawstwa delikatnych smaków od obywateli wychowanych na takiej diecie. Jeżeli dodać do tego poziom i skalę ogłupiania reklamami w mediach czy styl debaty publicznej, to i tak należy się dziwić, że to jeszcze funkcjonuje.

Minister Giertych działa na razie w sposób może nieco chaotyczny, ale wydaje mi się, że są to pierwsze, mające charakter chirurgiczny, działania dora?ne. Jednak zaraz potem potrzebne są posunięcia bardziej długofalowe. W tym kontekście podstawowym oprócz finansów postulatem jest właśnie większa stabilizacja w szkole. Wychowanie powinno się zacząć od sporządzenia listy wad w starszym pokoleniu. Ostatnio przyjazna dusza zwróciła mi uwagę, że w Ewangelii, wśród grzechów, które przychodzą do człowieka z wnętrza, a nie z zewnątrz, wymieniona jest głupota. Jest to bardzo głęboka myśl. W tym sensie Polakom brakuje moim zdaniem pewnych cech charakteru, które czynią ze zbiorowości pojedynczych indywiduów mądry naród. My ze zdolnych jednostek formujemy głupi naród.

Głupocie narodowej sprzyjają pycha, powierzchowność, chamstwo, lenistwo, pieniactwo. Pomagają się z nią natomiast uporać rzetelność, pracowitość, przemyślenie i doczytanie do końca spraw, o których się chce zabierać głos, pewna dobrze pojęta pokora, szczerość połączona z delikatnością i znajomością form. To nie nadmiar wiedzy encyklopedycznej jest dzisiaj problemem, lecz jej powierzchowność i wyrywkowy charakter. Stąd także bierze się brak pewności siebie w połączeniu z pewną wstydliwością, nadęciem może, które rzeczywiście odróżnia Polaków od Amerykanów. Polacy krępują się przyznać, że czegoś nie wiedzą, natomiast nie wstydzą się na każdy temat wypowiadać sądów niezwykle stanowczych, często potwornie powierzchownych, a jednocześnie obra?liwych. W tym sensie jesteśmy narodem potwornie ?le wychowanym. Albo jesteśmy tak spięci, że w ogóle nie mówimy, co w nas siedzi, albo wykrzykujemy swoje długo duszone żale w sposób urągający wszelkim regułom kultury, kwalifikujący się albo do sądu, albo do rozstrzygnięcia przy pomocy wyzwisk, przekleństw i mordobicia.

Zbigniew Herbert powiedział, że odwaga cywilna jest cechą odróżniającą mężczyzn od niemężczyzn i że Polakom takiej odwagi i takiej męskości wybitnie brakuje. Patriotyzm nie zaszkodzi, ale dobre wychowanie to coś znacznie ważniejszego. To dobrze uformowany charakter, silna wola, wysokie morale, ale także rzetelna wiedza, znajomość zasad logiki i semantyki, spokój i pewność siebie. Nie lekceważyłbym też znajomości takich słów, jak przepraszam, dzień dobry, dziękuję i proszę, najlepiej jeszcze z miłym, naturalnym uśmiechem. Kraj, gdzie ludzie często i sympatycznie ich używają łatwiej jest pokochać.

Jak tego wszystkiego nauczyć w szkole? Czy dadzą sobie z tym radę kiepsko opłacane polskie kobiety, w dodatku denerwowane przez polskich mężczyzn, którzy bez sensu pokrzykują na nie z uniwersyteckich katedr i wielkonakładowych gazet? Odpowied? na to nie jest łatwa, ale od czegoś trzeba zacząć i wydaje się, że minister Giertych przynajmniej próbuje szukać dróg naprawy. Tym, którzy przez lata traktowali sprawy oświaty jako trzeciorzędne, najwyra?niej bardzo to przeszkadza.
13 wrzesień 2006

Olaf Swolkień 

  

Archiwum

Robienie Wariata
luty 6, 2005
Kazimierz Poznański
Czy na poniższe pytania będą odpowiedzi?
luty 3, 2005
Dr Stefan Pagowski
Błędy RJP - *Sprawozdanie o stanie ochrony języka polskiego za lata 2003-2004*
lipiec 15, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Kuty na cztery nogi
styczeń 9, 2003
Tomasz Piwowarski
Rewinski o komunie i III Rzeczypospolitej.
wrzesień 1, 2007
_____
Konstytucja USA traci znaczenie?
wrzesień 20, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Dokąd zmierza prawo
luty 23, 2007
Marek Olżyński .
Dwie miary
luty 3, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Blefowanie i pogróżki Waszyngtonu przeciwko Iranowi
maj 27, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski

U progu eksplozji nuklearnych?


kwiecień 14, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Pomnik dla Reagana
lipiec 10, 2007
zmk
Przekształcenie Polski w kraj policyjno-wojskowy
październik 24, 2004
szpieg dla UE
Organizacje żydowskie naciskają
luty 3, 2007
PAP
Biblijny Raj
październik 27, 2006
mik4
Wybór bieżącej prasy rosyjskiej Sktót tłumaczenia transkryptu wystąpienia Putina w Monachium
luty 14, 2007
tłumacz
Na marginesie procesu dr Mirosława G.
grudzień 1, 2008
Adam Sandauer
Śmierć Saddama Husseina
grudzień 30, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Kaliningrad and the Shield missiles in Poland
lipiec 29, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Czy będziemy społeczeństwem parobków?
grudzień 27, 2002
zaprasza.net
Puste kieszenie Polaków. Jeszcze większa pustka w głowach ekonomistów
luty 18, 2003
zaprasza.net
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media