ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Tu jest Polska, a nie Polin! Protest pod Sejmem! 
Protest przeciwko świecy chanukowej pod Sejmem w Warszawie.
 
NIEMIECKI LEKARZ OPOWIADA CIEKAWOSTKI (DNI ŚFIRUSA 4) 
 
Astrid Stuckelberger, sygnalistka WHO - wywiad 'Planet Lockdown' 
 
Prawda o włoskiej "epidemii" - rozmowa z biologiem Elżbietą Wierzchows 
Program "niezaleznatelewizja" 
Ekspert od COVID-u, okazał się być awatarem stworzonym przez Chińczyków  
 
Dr. Jeff Barke przerywa milczenie o COVID19 
 
Henry Kissinger & Bill Gates wzywają do masowych szczepień i Globalnego Rządu 
Według mediów, rządu i Organizacji Narodów Zjednoczonych znajdujemy się w środku najgorszej światowej pandemii zdrowia w naszym życiu. Jesteśmy świadkami bezprecedensowej globalnej blokady w odpowiedzi na epidemię koronawirusa znaną jako COVID19.

Globalną populację żyjącą w krajach zachodnich od ponad pokolenia uczono żyć w ciągłym strachu od 11 września. Zachęcano nas do poświęcania naszej wolności dla fałszywego poczucia bezpieczeństwa, z każdym dniem coraz bardziej uzależniając się od państwa w zakresie ochrony, a teraz wielu z nas liczy na to, że państwo płaci nasze rachunki.

Pomimo tego, że rządowy budżet i deficyt stale rosną wykładniczo każdego dnia ... Niektórzy zaczynają dostrzegać, że w oficjalnej historii może być coś więcej niż to, w co wierzymy. Nieliczni mogli to przewidzieć i czekają na kolejną fazę, która może być kolejnym krokiem w kierunku globalnego zarządzania. To właśnie mężczyźni i kobiety, dokładnie te same osoby i agencje rządowe, a także globalne instytucje, które odniosą największe korzyści, są tymi, którzy wzywają do walki ... 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Iran dziesiątkuje izraelskie miasto portowe Hajfę pociskami kasetowymi; 2 osoby zabite, samochody... 
 
Ludobójstwo COVID- konferencja w Wiedniu 23 październik 2020 
23 października 2020 zespół złożony z Claire Edwards (byłej redaktor pracującej dla ONZ, badaczki i mówczyni), Stevena Whybrow (dziennikarza śledczego, aktywisty, badacza Prawa Naturalnego i mówcy), Lucasa Alexandra (dziennikarza i prowadzącego telewizję internetową Age of Truth) oraz kilku innych osób, doręczył prezydentowi Austrii pismo, które następnie zostało odczytane i wyjaśnione bardziej szczegółowo na konferencji prasowej. 
Rosyjska ruletka, czyli epidemia testów 
Jak jeden mąż przyjęto błędny model matematyczny i zamknięto w domach miliony ludzi wpędzając ich w dodatkowe problemy zdrowotne i finansowe. Zrujnowano gospodarki, zlikwidowano całe branże, przekreślono cały dorobek na temat zdrowego stylu życia. 
Dowody zaplanowanej akcji szczepień przeciwko nieistniejącemu kowidowi 
Sasha przedstawia dowody na to, że cały proces opracowania, produkcji i zatwierdzenia zastrzyków na Covid był jednym wielkim teatrzykiem dla mas. Cała operacja, począwszy od rzekomych "badań klinicznych", a skończywszy na samej nazwie i klasyfikacji prawnej tych zastrzyków, jest jednym wielkim oszustwem, dokonanym przez rządy i agencje regulacyjne na całym świecie w ścisłej współpracy z kartelem farmaceutycznym.  
CAŁA PRAWDA O KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ WIDZIANA OCZYMA PILOTÓW !  
Panie Kapitanie Jerzy Grzędzielski,

chylę czoła jako młodszy kolega lotnik, za poniższy tekst. Brakowało mi dotąd głosu, tak doświadczonego pilota, opisującego tragędię smoleńską, tak kompetentnie i fachowo, jak Pan to zrobił. Pozwoliłem sobie zatem, na rozpowszechnienie Pańskiego tekstu, z nadzieją na możliwe szerokie dotarcie do opinii publicznej. Zwracam się do internautów o liczne udostępnienia w internecie stanowiska w tej sprawie, wyrażonego przez świetnego pilota - prawdziwego nie kwestionowanego eksperta lotniczego. 
Kowidowa żydokomuna szykuje sądy kiblowe 
Reżim kowidowy Morawieckiego zamierza wprowadzić "komisarzy politycznych" dla ścigania wolnego słowa. 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Jerzy Jaśkowski Pasteryzacja ludzi  
 
Chcą całkowitej eksterminacji wszystkich Palestyńczyków 
Izrael i Hamas: czy ludzi ogarnęło zbiorowe szaleństwo?  
JAK ŻYDZI ODEBRALI MAJĄTKI I WYSŁALI 100 TYSIĘCY POLAKÓW DO BRAZYLII 




 
AI to wyrok śmierci, który już jest wykonany 
Pod koniec 2023 roku ukazała się książka Pana Profesora „informatyka w służbie ludobójstwa” w której opisuje całe swoje życie i to, jak największe korporacja świata budowały jego zdaniem swoje marki na ludobójstwie, w tym w trakcie II Wojny Światowej i obozach zagłady 
Po wykrwawieniu starego Hegemona, Syjon sprzymierzył się z Chinami 
 
więcej ->

 
 

Odwijamy z bawełny



„Mam dość fobii, półprawd i łatwej odwagi osądu w kwestii polsko-żydowskiej” – napisał pan Czesław Bielecki w artykule „Niekończąca się historia”, wydrukowanym w „Rzeczpospolitej” z 14-15 sierpnia br. Taka deklaracja sugeruje, że autor, zniecierpliwiony „fobiami, półprawdami i łatwą odwagą”, wywali wreszcie całą prawdę o tej nieszczęsnej „kwestii” i to „nie mając względu na osoby”, ani nawet na biznesowe czy propagandowe organizacje.

Niestety lektura artykułu pod tym względem rozczarowuje. Czesław Bielecki nie tylko że niemal nie wychyla się poza stereotypy, ale niekiedy sprawia nawet wrażenie, jakby swoim wystąpieniem włączał się w wojnę psychologiczną, jaką w kwietniu 1996 roku w imieniu „diaspory żydowskiej” wypowiedział Polsce sekretarz Światowego Kongresu Żydów, pan Izrael Singer grożąc, że jeśli nie zadośćuczyni ona żydowskim roszczeniom majątkowym, to „będzie upokarzana na arenie międzynarodowej”.


Skąd się wzięła „kwestia”

Jak wiemy z historii, Żydzi pojawiali się na ziemiach Polskich już w początkach naszej państwowości, ale masowe osadnictwo rozwija się dopiero od czasów króla Kazimierza Wielkiego, który w roku 1334 potwierdził bardzo korzystne dla Żydów tzw. przywileje kaliskie z roku 1264. Wszyscy Żydzi zostali uznani za „servi camerae”, czyli sługi skarbu królewskiego i z tego tytułu otoczeni specjalną opieką królewską, wyrażającą się m.in. w podporządkowaniu sądom wojewodzińskim.

Ludność żydowska zajmuje się głównie handlem, w tym również handlem niewolnikami, dzierżawi mennice, cła i myta, no i oczywiście lichwą. Żydowscy lichwiarze pobierali wówczas 1 grosz od grzywny (48 groszy) tygodniowo, co przynosiło im ogromne zyski, którymi dzielili się z królem za pośrednictwem królewskiego bankiera Lewki.

W związku z szybkim wzrostem zamożności ludności żydowskiej Kazimierz Wielki w roku 1364 nadaje jej przywilej nabywania ziemi w miastach i na wsi, potwierdzony następnie przez Kazimierza Jagiellończyka. Można powiedzieć, że Żydzi pełnią wobec ludności polskiej tę samą rolę, jaką wobec ludności Egiptu pełnił biblijny Józef, w ciągu 14 lat doprowadzając ją do statusu niewolników faraona, czyli niewolników państwowych. Być może właśnie dlatego w miarę podnoszenia się poziomu cywilizacyjnego na ziemiach polskich i w miarę wzrostu świadomości, ludność tubylcza zaczyna wywierać na panujących naciski, by przestali faworyzować Żydów.

Dodatkowym powodem nabrzmienia „kwestii” w stosunkach polsko-żydowskich jest również okoliczność, że w wieku XIX, kiedy narody europejskie znalazły się pod wpływem idei nacjonalistycznych, Polacy nie mieli własnego państwa. Nacjonalizm polski, nakierowany na odzyskanie niepodległości państwowej, był odrzucany przez większość żydowskich mieszkańców ziem polskich, którzy albo pozostawali obojętni wobec polskich aspiracji niepodległościowych, albo wręcz byli im przeciwni już to jako syjoniści marzący o „Judeopolonii”, już to jako socjaliści, marzący o „internacjonali?mie”.

Już po odrodzeniu państwowości polskiej dodatkowy problem stwarzała demokracja polityczna. Ludność żydowska stanowiła ok. 10% mieszkańców Polski i w 1920 roku jej przedstawiciel w polskim parlamencie po raz pierwszy przedstawił wobec państwa polskiego żądania terytorialne. Chodzi oczywiście o Izaaka Grunbauma, który w imieniu Związku Posłów Narodowości Żydowskiej przedłożył Komisji Konstytucyjnej propozycję przekształcenia żydowskich dzielnic mieszkaniowych w „autonomiczne prowincje”, których stosunek do państwa polskiego miałyby określać specjalne ustawy.

Z takich między innymi powodów w ulotce „Protest”, rozpowszechnianej w roku 1942 i nawołującej do demonstracyjnego potępienia niemieckich zbrodni wobec Żydów, Zofia Kossak-Szczucka pisała m.in: „Nie przestajemy uważać ich (tzn. Żydów – SM) za politycznych, gospodarczych i ideowych wrogów Polski. Co więcej, zdajemy sobie sprawę z tego, iż nienawidzą oni nas więcej niż Niemców, że czynią nas odpowiedzialnymi za swoje nieszczęście. (...) Świadomość tych uczuć nie zwalnia nas z obowiązku potępienia zbrodni”.

Warto zacytować jeszcze jedno, iście prorocze zdanie z tej ulotki: „W upartym milczeniu międzynarodowego żydostwa, w zabiegach propagandy niemieckiej usiłującej już teraz zrzucić odium za rze? Żydów na Litwinów i Polaków, wyczuwamy planowanie wrogiej dla nas akcji”.


„Światowej sławy historyk”

Ta „wroga dla nas akcja” jest właśnie w pełnym rozkwicie, a jednym z jej elementów jest działalność makabrycznego bajkopisarza Jana Tomasza Grossa, nadymanego przez „międzynarodowe żydostwo”, które dzisiaj przerwało już swoje „uparte milczenie”, na „światowej sławy historyka”.

Tymczasem gdyby ograniczyć się tylko do zarzutów przedstawionych autorowi „Strachu” przez prof. Jerzego Roberta Nowaka w cyklu artykułów w „Naszym Dzienniku”, to trzeba by Grossa uznać wyłącznie za pozbawionego skrupułów propagandystę, wykonującego na obstalunek brudne roboty. I tak ma szczęście, że nie mokre, że Światowy Kongres Żydów nie wpadł na pomysł, żeby tak dla przykładu jakichś polskich „antysemitów” nie posłać na łono Abrahama, dzięki czemu może poprzestać na wymyślaniu w książkach.

Oczywiście można Jerzego Roberta Nowaka przezwać „antysemitą” i w ten sposób uwolnić się od trudu obalania jego zarzutów, albo jak autor „Niekończącej się historii” jeszcze wygodniej w ogóle tych publikacji nie zauważyć. Toteż Czesław Bielecki wprawdzie delikatnie zwraca Grossowi uwagę, że pisząc o okresie powojennym nie zauważa w menażerii słonia w postaci „władzy ludowej”, ale sam przecież też nie zauważa innego słonia w postaci akcji „upokarzania” Polski – wojny psychologicznej wypowiedzianej w 1996 roku przez Izraela Singera ze Światowego Kongresu Żydów, do której coraz bezwstydniej zapraszani są Niemcy w charakterze sojuszników.

Z tego powodu trochę trudniej uwierzyć, że chodzi tu tylko o prawdę, bez „fobii i półprawd”, skoro sam również zabrał się za rozgrzebywanie polskich sumień akurat w momencie, kiedy wskutek chwilowego zablokowania planowanego rabunku Polski pod pretekstem „rewindykacji”, trzeba trochę zintensyfikować klangor.


Przyznaj się!

Tę trudność pogłębia również i to, że Czesław Bielecki namawia nas do uwierzenia w pewne stereotypy. Pisze na przykład, że „każdy, kto strasznie oburza się, słysząc o polskim antysemityzmie, powinien pamiętać, że podstawowym dowodem na jego istnienie jest fakt, że przeciętny Polak zaprzecza, że się z nim styka”.

Jeśli dobrze zrozumiałem, to gdyby przeciętny Polak potwierdzał, że styka się z antysemityzmem, to byłby to dowód, że antysemityzm nie istnieje? Bardzo osobliwy sposób dowodzenia i jeśli cokolwiek przypomina, to logikę stosowaną wobec AK-owców przez śledczych Informacji Wojskowej i UB. Jak wiadomo, chodziło im o wykazanie, że AK kolaborowała z Niemcami, a z Gestapo w szczególności.

Pomijając zatem charakter ówczesnych środków perswazyjnych, których Czesław Bielecki oczywiście nie pochwala, trudno nie zauważyć podobieństwa samej metody: podobnie jak AK-owiec mógł udelektować śledczego tylko przyznaniem się do kolaboracji z Gestapo, tak współczesny Polak tylko w ten sposób może uwolnić się od podejrzeń o antysemityzm, że przyzna się przynajmniej do „stykania się” z jego objawami.

W tej sytuacji obawiam się, że jakiekolwiek stosunki z Żydami mogą się wydać Polakom na dłuższą metę do tego stopnia męczące, że nie będą już chcieli być ani antysemitami, ani filosemitami. Inna sprawa, że w sprawie polskiego antysemityzmu nawet największe autorytety zmieniają zdanie.

Pamiętam, jak w początkach lat 90-tych zawiozłem Gwidona Sormana na jego prośbę do pana dra Marka Edelmana. W mieszkaniu pana Edelmana przysłuchiwałem się rozmowie prowadzonej za pośrednictwem tłumacza. W pewnym momencie Sorman zapytał dra Edelmana, czy nie obawia się pojawienia się w Polsce nastrojów antysemickich w związku z nadreprezentacją Żydów w organach władzy.

Pan Edelman najeżył się na wzmiankę o „nadreprezentacji” i w ogóle zaprzeczył jej istnieniu. Na takie dictum Gwidon Sorman zaczął wyliczać nazwiska, których liczba nie tylko pana Edelmana ale i nas pozostałych wprawiła w osłupienie. Już mniejsza o to, skąd takie niedyskrecje wiedział, ale doktor Edelman, jeszcze nie całkiem ochłonąwszy ze zdumienia, przytomnie zauważył, że jeśli nawet, to absolutnie nie; antysemityzmu w Polsce nie będzie.

Wspominam o tym incydencie m.in. dlatego, że Czesław Bielecki powiada, że „antysemityzmem jest permanentne liczenie Żydów”. A to by się dopiero zdziwił Gwidon Sorman, gdyby się o tym dowiedział! A tak, nawiasem mówiąc, można się zastanawiać, czy tak krytykowane przez Czesława Bieleckiego „liczenie Żydów” jest przejawem antysemityzmu, czy po prostu – spostrzegawczości.

Wszystko, jak się wydaje, zależy od tego, czy przynależność etniczna ma dzisiaj w Polsce, Europie, czy Ameryce polityczne, gospodarcze, czy prestiżowe konsekwencje, czy też nie ma absolutnie żadnych? Jeśli bowiem okazałoby się, że jednak jakieś ma, to zaniechanie „liczenia” mogłoby okazać się nader lekkomyślne.


Po holokauście – róbta co chceta!

O jednej z takich konsekwencji Czesław Bielecki sam wspomina, nawiązując do wyjątkowego charakteru holokaustu. Jest to zresztą podstawowy dogmat tzw. religii holokaustu, że nie miał on precedensu w dziejach ludzkości, jako skierowany przeciwko całemu narodowi. Jest to oczywiście nieprawda, a żeby nie szukać zbyt daleko, wystarczy zacytować Stary Testament.

W Księdze Powtórzonego Prawa czytamy instrukcję w sprawie postępowania z ludnością zdobytych miast: „w miastach należących do narodów, które ci daje Pan, twój Bóg, jako dziedzictwo, niczego nie zostawisz przy życiu. Gdyż klątwą obłożysz Chetytę, Amorytę, Kananejczyka, Peryzzytę, Chiwwitę, i Jebusytę, jak ci rozkazał Pan” (20.16-17).

Dzisiaj nazwalibyśmy to czystkami etnicznymi i wydaje się, że były one skuteczne, jako że po Chetytach, Amorytach, Kananejczykach, Peryzzytach, Chiwwitach i Jebusytach nie pozostało ani śladu. Podobne czystki etniczne towarzyszyły utworzeniu Izraela, będącego swego rodzaju inwazją, a w najlepszym razie rekonkwistą Żydów europejskich w Palestynie.

Czesław Bielecki pisze, że „Państwo Izrael powstało w wyniku Zagłady, było pośrednim czy bezpośrednim skutkiem wyrzutów sumienia zachodniego świata, który pozwolił na wymordowanie 6 milionów europejskich Żydów. Dziś ten sam Zachód znów chciałby widzieć Żydów szlachetnych, choć słabych. Współczuć im i na ich koszt sycić swój łatwy humanizm. Ale Izraelczycy tym różnią się od Żydów, że nie chcą już być ofiarami historii, które płacą cudze rachunki. Bardzo chciałbym, aby Polacy podobnie patrzyli na swoją dramatyczną historię i wysnuwali z niej podobnie pragmatyczne i chłodne wnioski”.

No pięknie, ale czy naprawdę? A gdyby tak się okazało, że Izraelczycy z jakichś powodów oczekują, iż to właśnie Polacy powinni zapłacić jakieś ich rachunki? Gdyby, krótko mówiąc, okazało się, że interesy izraelskie, czy żydowskie akurat kolidują z interesami polskimi? Pytam o to nie tylko dlatego, że naród polski, podobnie zresztą jak wszystkie pozostałe, uważany jest za „mniej wartościowy”, co objawia się m.in. w tym, że w odróżnieniu od narodu żydowskiego, nie wolno mu hołdować szowinizmowi ani nawet nacjonalizmowi, ale i dlatego, że nie przypominam sobie, by Czesław Bielecki jako poseł rządzącej Akcji Wyborczej Solidarność protestował przeciwko utworzeniu w polskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych specjalnego urzędu do kontaktów z „diasporą żydowską”. Ponieważ „diasporę żydowską” tworzą obywatele państw, z którymi Polska utrzymuje stosunki dyplomatyczne, a także – obywatele polscy, to znaczy, że wbrew różnym zaprzeczeniom, kryteria etniczne nadal odgrywają ważną rolę, a może nawet są decydujące.


Wnioski praktyczne

Ale mniejsza już o pobudki, jakie skłoniły Czesława Bieleckiego do napisania artykułu takiej treści akurat teraz. Ważniejsze bowiem są wnioski, jakie z niego, czy z jemu podobnych publikacji wynikają. Bielecki powiada, że jest przeciwnikiem zbiorowej odpowiedzialności.

Trochę się to kłóci z uzasadnieniem poglądu, że ponieważ kiedyś Hitler wymordował wielu Żydów europejskich, to teraz innym Żydom w Izraelu wolno albo wszystko, albo prawie wszystko, ale mniejsza o to. Pisze bowiem Bielecki , że głosi „postawę odpowiedzialności za zbiorowość”, która polega m.in. przygotowaniu do „cywilizacyjnych wyzwań”, do których należy „aktywna obrona naszej cywilizacji przed agresywnym hermetyzmem grup, zamykaniem się w gettach narodowych i myślowych, ideologicznych i religijnych”.

No, bardzo to wzniosłe i szlachetne, ale przechodząc do konkretów, to co właściwie mamy zrobić? Zapłacić Światowemu Kongresowi Żydów i innym organizacjom „przemysłu holokaustu” żądane 60 miliardów dolarów, czy nie zapłacić? Oddać Niemcom własność ongiś „zrabowaną”, jak to ujął „światowej sławy historyk” Jan Tomasz Gross, czy też nie oddawać, a na osłodę udzielić jednym i drugim życzliwej rady, by nie zasklepiali się w „gettach narodowych” ani w „agresywnych hermetyzmach”? Bo że naszym Kresowiakom nikt nigdy nic już nie zwróci, to chyba rzecz pewna, nieprawdaż?
29 sierpień 2006

Stanisław Michalkiewicz 

  

Archiwum

Przygotowani na...porażkę?
luty 13, 2006
Marek Olżyński
Właściwy człowiek
styczeń 28, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Spreparowane umysły
marzec 12, 2003
WIDZIANE Z AMERYKI - KOMENTARZE Z USA (1)

ŚWIĘTA WOJNA ISLAMU - POWODY I CELE

grudzień 18, 2004
Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Dar Konstytucji 3Maja
maj 3, 2003
przesłała Elżbieta
Krótka przypowieść o Sacrum
listopad 15, 2007
rodman
"Wojna ostateczna" zagraża światu z powodu "Tarczy" w Polsce
grudzień 22, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Sejmowa guma do żucia
lipiec 27, 2008
...
Czy Pan Prezydent
listopad 24, 2006
mik4
Nas nie wygonią
kwiecień 9, 2003
słowa Marek Błaszczyk
Kolejna "reforma" ochrony zdrowia
lipiec 26, 2004
Adam Sandauer
Kolejne rewelacje idioty. Balcerowicz w Budapeszcie
luty 28, 2003
Artur Łoboda
Apel o unikanie emocjonalnych wypowiedzi i osądów, a podawanie do wiadomości ogółu ?ródeł, nazw, liczb...
styczeń 26, 2007
antycenzor
Lenin oraz Swiet(n)y Paweł o zakazie karmienia ptaków niebieskich
luty 11, 2007
Marek Głogoczowski
"Przybliżanie istoty całej sprawy" według Olejniczaka
luty 5, 2006
PAP
Patriota Kaczyński
luty 10, 2006
Film o Krakowie
maj 20, 2004
Dziennik Polski
prośba zmianę w galerii malarstwa polskiego
maj 3, 2008
Wiola
Haniebny - czy tylko głupi?
lipiec 5, 2008
Artur Łoboda
III wojna światowa
wrzesień 1, 2004
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media