|
"Nie rzucim ziemi skad nasz ród"
|
|

Prawda zwyciezy - Rozmowa z Józefem Lucznikiem, prezesem Zwiazku Polaków na Bialorusi
W ubieglym tygodniu GW podala, ze nie wydano Panu wizy polskiej. Co Pan o tym mysli?
- To kolejne rozpowszechnianie klamliwej informacji przez Borys i jej dziennikarzy.
Mialem na 22-23 czerwca zaproszenie od Jana Kaminskiego, wicemarszalka województwa podlaskiego, na konferencje „Internetowy System Informacji Turystycznej i Promocji Polski”. W tej sytuacji zwrócilem sie listownie do Andrzeja Kretowskiego, Konsula Generalnego RP w Grodnie, o udzielenie informacji. Czas mija, a zadnej odpowiedzi dotychczas nie mam.
Z artykuliku z komentarzem Borys pt. Skandal na cala Europe (elektroniczna wersja „Gazety Wspólczesnej” - red.) dowiedzialem sie, ze niby skladalem wniosek o wystawienie mi wizy, czego mi odmówiono. Szkoda, ze takie osoby, jak niejaka Borys maja dostep do korespondencji konsula generalnego i rozpowszechniaja klamliwa informacje, a do tego niepokoja i naciskaja na „nieugodnych” ludzi w Polsce.
Jak sie ukladaly stosunki Pana z przedstawicielami Konsulatu Generalnego RP w Grodnie, dyplomacji polskiej na Bialorusi wczesniej, a czym jest spowodowana obecna sytuacja kontrowersyjna: odmowy wydawania wiz dzialaczom ZPB, zabieranie sprzetu z Domów Polskich (jak np. w Porozowie), telefony do organizacji w Polsce i zakaz wspólpracy z Polakami na naszych terenach, a szczególnie brak dialogu i nastawienia na rozwiazanie niejednoznacznej sytuacji oraz dyskryminacja miejscowych Polaków?
- Kazdy konsulat wykonuje polityke swojego rzadu. Najlepiej ukladalo sie z przedstawicielami dyplomacji polskiej za czasów premiera Tadeusza Mazowieckiego. Obecnie stosunki z Konsulatem Generalnym RP w Grodnie sa w zawieszeniu. Niejednokrotnie przedstawiciele polskiego korpusu dyplomatycznego byli zapraszani na rózne przedsiewziecia organizowane przez ZPB z okazji swiat narodowych, poezji i piosenki polskiej, spotkania oplatkowe, festiwale, wystawy itd., co jest realizacja naszych zadan statutowych. Z zaproszen nie korzystaja. Uwazam, ze polityka rzadu polskiego w stosunku do póltoramilionowego narodu pochodzenia polskiego na Bialorusi nie jest uzgodniona z tym narodem, hymnem którego sa slowa: „Nie rzucim ziemi skad nasz ród”. Stosunki z Macierza, wyjazdy do Polski sa nam potrzebne nie w celach gospodarczych, a duchowych i rodzinnych.
Zwiazek Polaków jest organizacja niezalezna i nie ubiega sie o uznanie rzadów zagranicznych, sluzy jedynie narodowi polskiemu, zamieszkalemu na Bialorusi.
Odmowy wjazdu do Polski sportowcom, pielgrzymom na spotkanie z papiezem, w chwile radosne i smutne - osadzi naród polski. „Wyrok” zostal wydany przez Adama Daniela Rotfelda (polski minister spraw zagranicznych, od 5 stycznia 2005 do 31 pazdziernika 2005r. -red.), a lista „zdrajców” poszerza sie nadal.
- Jednostronna i wroga informacje o osobach, które aktywnie pracuja na rzecz odrodzenia tozsamosci i kultury polskiej na Bialorusi, mozna nazwac delikatnie mówiac dyskryminacja. Chociaz odpowiada takim posunieciom nazwa - terroryzm polityczny. Akowcy, Sybiracy, którzy byli sponiewierani w obozach stalinowskich, ludzie zasluzeni z postawa patriotyczna, posiadajacy odznaczenia panstwa polskiego — otrzymuja hanbiace pieczatki i dokument z okresleniem „niebezpieczny dla panstwa polskiego”. To wlasnie jest nie do zrozumienia, ze w centrum Europy jedno z panstw ma taki wrogi stosunek do swego narodu, który zyje w sasiednim panstwie: spiewa, tanczy, pracuje i wychowuje dzieci, a zarazem nie daje sie wykorzystac jako piata kolumna.
Ostatnie dwadziescia lat Pana zycia sa szczególnie zwiazane z odradzaniem polskosci na naszych terenach. Niektórzy „uciskani wielcy dzialacze zwiazkowi” w latach 80. byli uczniami, gdy Pan juz pracowal jako dyrektor…
- W zwiazku z demokratyzacja w bylym Zwiazku Radzieckim w ostatnich dziesiecioleciach zrobiono bardzo duzo w kierunku odrodzenia swiadomosci narodowej, kultury i jezyka polskiego oraz inteligencji pochodzenia polskiego.
W ciagu czterdziestu lat pracowalem jako dyrektor szkól i zawsze uczylem szczerosci, prawdziwosci, odwaznego wypowiadania swojego zdania oraz pracowitosci. Na szczescie „uciskani wielcy dzialacze zwiazkowi” nie byli moimi uczniami, za ich postawe zyciowa nie ponosze zadnej odpowiedzialnosci.
Pana nagrody i odznaczenia, nadane przez Rzeczpospolita Polska, to wielkie uznanie dla caloksztaltu Pana dzialalnosci. To i wprowadzanie jezyka polskiego do szkól, wykladanie jezyka ojczystego, pierwsza ekshumacja zolnierzy polskich w Zwiazku Radzieckim - w Kaletach, udzial w zmianie nazwy ulicy w Sopockiniach z Lenina na Jana Pawla II i in. A obecnie o tym wszystkim zapomniano?
- To, co zrobilem i obecnie wykonuje jako prezes Zwiazku Polaków w sprawie podtrzymania i rozwoju polskosci i kultury duchowej na naszych terenach, uwazam za swój obowiazek i nigdy nie szukalem w tym wygód osobistych czy korzysci materialnych. Mam nagrody i odznaczenia (im. Stefana Zeromskiego oraz MENiS RP - red.), a brak uznania od obecnego rzadu RP stawie na sad narodu, któremu sluze.
W swietle ostatnich wydarzen wokól ZPB mozna mówic raczej o lamaniu zasad demokracji w Polsce oraz obawie wielu obywateli polskich przed wyrazem swojego odmiennego zdania od ogólno przyjetych (pytanie przez kogo?!) twierdzen i tzw. racji stanu…
- Stosunek rzadu RP do ZPB jest nieuzasadniony, niech rodacy w Polsce sami oceniaja jego decyzje i postepowania.
Wiele osób w Polsce boi sie wypowiedziec swoje zdanie i zadziwia mnie ta postawa. W rozmowie z dziennikarzami slyszalem, ze jezeli napisza to, co mówie, to za prawde zostana wyrzuceni z pracy. Nie chce mi sie wierzyc, ze to, co przezylem w ZSRR w latach 50., nadal ma miejsce, i to w Polsce. Ale to juz przesada. Czasy zelaznej kurtyny wyladowaly w koszu historii. Czesto slysze, ze w Polsce otwieraja teczki dzialaczy minionych lat. Wierze, ze nasza niedlugo zostanie otwarta przez komisje, o która ubiegam sie, - o zbadanie pytania: w czyich kieszeniach osiadly tysiace dolarów podatników polskich, wydane na pomóc „ucisnionym” na Bialorusi. Tego obawiaja sie osoby, które sprzyjaly korupcji wokól ZPB.
Borys wypowiada sie, ze „szkoda, ze unijne pieniadze ida na takich ludzi, jak Józef Lucznik”. Informuje, ze otrzymuje emeryture w rublach bialoruskich, o unijne pieniedze nie prosze, czego nie powiedzialbym o Borys. Jako potwierdzenie danego faktu, podaje dokumenty o jej ubieglorocznej dzialalnosci do zapoznania sie Czytelnikom oraz zainteresowanym, a szczególnie z wymienionych tam miejscowosci.
Co móglby Pan powiedziec na dyzurowe twierdzenie, popularne na lamach prasy w Polsce: „Polacy na Bialorusi sa uciskani przez wladze”…
- To klamstwo. Osoby niezdolne do pracy spolecznej (czy w ogóle jakiejkolwiek) wymyslily te teze, aby nadal korzystac z pieniedzy i pomocy zagranicznej, a posiadaja nie jedno mieszkanie czy samochód.
W czasach komunistycznych, gdy mnie przesluchiwano w odpowiednich urzedach za obrazki religijne i wizerunki papieza, moglem stracic prace. To dopiero byla sytuacja, nie mozna jej porównywac z czasami obecnymi. Nikt mi wtedy nie byl w stanie pomóc. A teraz jacys kryminalisci beda o mnie pisac bzdury, które w prasie polskiej staja sie „prawda swieta”?
Jak Panu uklada sie dialog z wladzami na Bialorusi? Jakie sa oczekiwania z obu stron?
- Krytyka, która byla wypowiedziana na ubieglorocznym marcowym zjezdzie przez dziennikarza Leslawa Skindera, zostala przyjeta przez wladze bialoruskie ze zrozumieniem. Mamy otwarte miejscowe kluby dla zespolów polskich, finansowanie poszczególnych imprez, zapewnienie dojazdu zespolów na rózne uroczystosci itd. Mamy takie same mozliwosci, jak i inni przedstawiciele mniejszosci narodowych w kraju. Na oczekiwania skladaja sie wzajemne wzbogacenie kultur narodowych, przede wszystkim zachowanie organizacji i zaprzestanie klamstw o ucisku i wykorzystaniu Polaków na Bialorusi w celach polityków zagranicznych, zaprowadzenie porzadku organizacyjnego w oddzialach Zwiazku Polaków, szerzenie dzialalnosci kulturalnej i oswiatowej, zakladanie nowych zespolów, polepszanie stosunków dobrosasiedzkich i wspólzycie ludzi róznych narodowosci, realizowanie zadan, które nie udawalo sie udzwignac w latach poprzednich.
Co Pan chcialby powiedziec naszym Czytelnikom, tym na Bialorusi i w Polsce oraz Polonii swiatowej (niedlugo Glos bedzie dostepny w Internecie — red.)?
- Nasza organizacja jest spolecznym dobrowolnym niezaleznym zjednoczeniem kulturalno-oswiatowym, które rozpowszechnia swoja dzialalnosc na terytorium calej Bialorusi w interesach Polaków, budujac przyjazne stosunki z innymi narodami w celach poglebienia i rozwoju demokracji w panstwie, wzbogacenia kultur narodowych. Nasze doswiadczenia na Bialorusi moga sluzyc przykladem, jak w zgodzie moga zyc ludzie róznych narodowosci. Jestesmy otwarci na dialog. Wierzymy, ze prawda zwyciezy.
Dziekuje za rozmowe.
Rozmawiala
|
|
10 lipiec 2006
|
|
Tatiana ZALESKA
|
|
|
|
Izrael Szamir "PaRDeS – studium Kabały" - Rozdział 12
kwiecień 21, 2006
Tłumaczył: Roman Łukasiak
|
Fiasko Globalizacji?
styczeń 6, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
A ja bym ją powiesił
październik 17, 2007
Artur Łoboda
|
Nie tylko Rosjanie chcą Putina na III kadencję...
październik 30, 2007
marduk
|
Amerykanska partia wojny realizuje interesy Izraela
luty 23, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
|
Czyżby plan Bolesława Bieruta był ciągle wdrażany?
czerwiec 1, 2005
olo
|
Babinicz czy Kmicic
czerwiec 7, 2003
" Zawisza Czarny"
|
W Dniu Święta Zmarłych pamiętajmy o nich
listopad 1, 2007
...
|
Kielce and fear
czerwiec 28, 2006
Norman G. Finkelstein
|
Z pamietnika..
sierpień 21, 2007
TŁUMOCZ
|
Spadek wartości dolara
styczeń 11, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Protest głodowy posła Nowaka w Sejmie i ponad 2 miesiące milczenia mediów
marzec 23, 2005
Adam Sandauer
|
Głupi Jaś
październik 6, 2003
Marek Ludwikiewicz
|
Cyniczne kłamstwo o Arturze Sandauerze - www.polonica.net
styczeń 28, 2006
Adam Sandauer
|
Demokracja = Mediokracja dla Imbecylów.
styczeń 18, 2008
Tezlav von Roya
|
Skutki Ataku Na Iran
luty 17, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Katastrofa w Kaliforni
styczeń 30, 2005
Mirosław Naleziński
|
Drogie państwo
lipiec 29, 2003
Teresa Kuczyńska
|
Apel do Ministra Sprawiedliwości
grudzień 22, 2005
Edward Wo?niak
|
Izraelskie czołgi w palestyńskim obozie
grudzień 22, 2004
aaa
|
więcej -> |
|