Wiele lat moich studiów nad źródłami kulturowymi Polski doprowadziło do wniosków, że Słowianie przyjmowali przybyszów z szacunkiem - gdy przynosili nam wartości cywilizacyjne przydatne w codziennym życiu.
Najlepszym przykładem jest Kraków, który po spaleniu przez "tatarów" w 1241 w a tak naprawdę przez hordy mongolskie, które sprzymierzyły się z Tatarami (i stąd błędny przypis Tatarzy) pozostał opustoszały.
Po kilkunastu latach opustoszenia Miasta zgłosili się do "prawnego władcy" Bolesława Wstydliwego "biznesmeni" z Dolnego Śląska, którzy zaproponowali odrodzenie Miasta pod warunkiem zwolnienia z podatków na 15 i innych koncesji wobec Mieszczan.
I to oni wytyczyli obecny plan średniowiecznego Krakowa.
Do Krakowa zaczęli przybywać rzemieślnicy i kupcy z Wrocławia, a potem z Niemiec i Czech.
Cały Kraków mówił wtedy po niemiecku.
Ale w ciągu około 150 lat Przybysze niemieccy mówili już po polsku i nawet stali się reprezentantami polskiej kultury.
Doskonałym przykładem jest bliski mi poeta Jan Andrzej Morsztyn, którego niemieccy - mieszczańscy przodkowie weszli w kręgi szlachty polskiej i bronili państwowości polskiej.
Jeżeli chodzi o Żydów to sytuacja jest bardziej skomplikowana.
Przybywali do nas zarówno z Hiszpanii - jak też z Krymu.
Bardzo długo chroniłem honoru spolonizowanych Żydów do tego stopnia, ze uznawano mnie za jednego z nich.
Ale dlatego, że znałem pochodzenie wybitnych Polaków - żydowskiego pochodzenia powtarzałem za Antoine de Saint-Exupéry "odpowiadamy za tych, których oswoiliśmy".
No więc mieliśmy człowieka, który w polskiej kulturze dokonał NIEWYOBRAŻALNEGO PRZEŁOMU i bez którego byłbym zupełnie innym człowiekiem.
To Adam Mickiewicz, którego Matka pochodziła z sekty frankistów.
To On był jednym z tych - którzy zdecydowali o formie współczesnego Języka polskiego.
Kolejnymi WIELKIMI AUTORAMI, którzy ukształtowali piękno Języka polskiego byli Julian Tuwim i Marian Hemar.
A na koniec podsumuję nazwiskami trzech NAJWYBITNIEJSZYCH bardów naszych czasów:
Jacek Kaczmarski, Przemysław Gintrowski i Zbigniew Łapiński.
Ci WIELCY POLACY pokazali, że pochodzenie wcale nie musi oznaczać wrogich dla Polski zachowań, a wręcz przeciwnie.
Gdyby więc Grzegorz Braun miał jakiś żydowskich przodków - to istotne jest to - co czyni!!!!!!!
Chrystus też podobno był Żydem.
Chociaż historia podaje, że Aramejczykiem zamieszkałym w Judei.
"Po owocach ich poznacie" podał Św. Mateusz.
No więc patrzcie - co czyni Braun, bo zgaszenie świec chanukowych przypomina przegnanie kupców ze świątyni.