Jedna z głównych szczekaczek RP, a więc "interia.pl" karnie wykonuje eskimoską propagandę i wielkimi literami podała:
"Antyukraińska demonstracja przed Sejmem.
Chcą postawić premiera przed sądem".
Tylko, że w następnej linijce jak byk podano:
"Ugrupowanie Grzegorza Brauna skrytykowało umowę o współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa zawartą między Warszawą i Kijowem.
"Tusk przed sąd za zdradę Polski" - można było przeczytać na jednym z banerów. Szef polskiej dyplomacji potwierdził gotowość do debaty na temat podpisanego porozumienia."
Tak więc krytyka BEZPRAWNEGO - podpisanego z POGWAŁCENIEM PRAWA (bez zgody Sejmu) aktu służebności Polski wobec Ukrainy - jest przejawem - wedle tych parchów - "antyukraińskości".