ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Prezydent nie jest już w szkole.
Prezydent wie i już!
 
30 marzec 2021     
Kto sieje zło, zbiera żniwa 
18 październik 2018      Artur Łoboda
Tego nawet w brexicie nie przewidywali 
25 grudzień 2020     
Pokolenie Dody 
28 styczeń 2010      Artur Łoboda
"Reprywatyzacja" szczegóły! 
9 grudzień 2016     
Ping pong urzędników Ministerstwa Kultury i czegoś tam... 
11 kwiecień 2011      Artur Łoboda
Porada dla osób chcących bezpłatnie doskonalić znajomość języka obcego. 
10 lipiec 2010      tłumacz
Kto tak naprawdę Wami rządzi? 
21 grudzień 2023     
Prezydent i Premier wzywają do obrony dobrego imienia Polski  
9 luty 2018     
Piękna dziewczyna z mojego pokolenia 
3 marzec 2021     
Zaskakujące działania Brauna 
26 maj 2025      Adam
Do budzących się z amoku umysłowego Polaków 
16 luty 2012      Artur Łoboda
Poeta z Ustki w doborowym towarzystwie 
20 sierpień 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Źródła homoseksualnej agresji 
3 luty 2013      Artur Łoboda
Czy Stanowski "wykończy" Trzaskowskiego? 
15 maj 2025      Artur Łoboda
Co znaczy przeciąć węzeł gordyjski? 
17 luty 2012      Artur Łoboda
Kukiza - Samokrytyka (dla Michnika)  
11 kwiecień 2015     
Prostaczkowie nazywają to skandalem 
12 styczeń 2010      Artur Łoboda
Nie licz na to, że powie Ci o tym rząd albo media. 
13 październik 2014      www.polskawalczaca.com
Zawirowania a pacierze ukryte 
30 styczeń 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński

 
 

Zygmunt Jan Prusiński Poemat o śmierci

Zygmunt Jan Prusiński


POEMAT O ŚMIERCI


Kiedyś na Emigracji napisałem wiersz pt. "Poemat o śmierci":

Niewiele już sensu
zdobię czasami pryzmat światła
chwilową jałmużną wiersza.

Rzadko udaje mi się napisać
dobry wiersz,
najczęściej przerywam...


- I dalszych strof już nie pamiętam, niestety. Wiersz "Poemat o śmierci" powstał autentycznie z autopsji i doświadczeń. W Wiedniu przez 7 lat byłem i żyłem jedną z najbardziej urokliwych Polek, Krystyną Amon. Krystyna pochodziła z Elbląga. Wyjechała do Wiednia wraz z synem Adamem. Nie mieliśmy ślubu, ale razem przez tę przyjaźń i miłość zjechaliśmy sporo po Europie.

Krystyna zaszła ze mną w ciążę. Jakoś nie chciała urodzić mojego dziecka. Pojechała z Wiednia do Wrocławia je usunąć. Była umówiona z lekarzem - rzeźnikiem! Ale najpierw ją odprowadziłem na pociąg "Szopena" na Sudbanhof, południowy dworzec, tak, odprowadziłem Krystynę, żeby następnego dnia zabiła moje - nasze dziecko!

Kiedy pociąg ruszył, ja płacząc (tak jak płacze mężczyzna), napisałem ten wiersz, "Poemat o śmierci":

Niewiele już sensu
zdobię czasami pryzmat światła
chwilową jałmużną wiersza...


_____***_____


Krystyna Amon, moja kobieta z Wiednia była pięknością w stolicy Straussa i Falco. Szatynka ze znaku "Skorpion", żyłem z nią 7 lat. Poznaliśmy się w "Domu Polskim". W moim dotychczasowym życiu, była to kobieta wielce mi oddana, ale pozostał we mnie ciężar utraty dzieci - bliźniaków, chłopca i dziewczynki.

Krystyna pojechała do Wrocławia. Do rzeźnika, tak do rzeźnika, nie do lekarza. Okazało się w czasie tego zabiegu, że były dwa zarodki. Ani w jej rodzinie ani w mojej rodzinie nikt nie miał bliźniaków. Po kilku latach Krystyna rzekła do mnie: "Żałuję że usunęłam ciążę"! Ale wszystko było już między nami za późno. Związek powolutku się kruszył.


Powstał za to wiersz pt. "Poemat o śmierci":

Niewiele już sensu
zdobię czasami pryzmat światła
chwilową jałmużną wiersza...


Są mężczyźni, którzy te zbrodnie kobiet nie zapominają. I ja do nich się zaliczam.

Wiersz ten zrobił na Emigracji karierę.
Zostałem zaproszony do Hamburga na Spotkanie Autorskie zorganizowane przez tamtejszych polskich emigrantów. Głównym gospodarzem był Ryszard Wojtyła, aktor i reżyser. Mieli swój Klub - kawiarnię i tam odbył się mój Wieczór z Polakami z Hamburga i okolic.

Sala wypełniona. Kilkadziesiąt osób słuchało moich wierszy i moich piosenek przy akompaniamencie gitary.
Kiedy skończyłem, podeszła kobieta z dwojgiem dzieci i tak rzecze do mnie:

" - Czy pan to przeżył osobiście"? chodziło jej o wiersz "Poemat o śmierci". Odpowiedziałem: - Tak. Widziałem w tej kobiecie łzy. - Jaka musiała być wrażliwą kobietą, że potrafiła odebrać ten mój czarny dramat.


- Bliźniaków nie mam. Pozostał wiersz. Na dodatek w strzępach, prawdziwy, jak moje życie. Bo poetom prawdziwym jakoś im życie nie wychodzi. Trafiają nie na kobietę a na beton!

Niewiele już sensu
zdobię czasami pryzmat światła
chwilową jałmużną wiersza...



Ustka. 20-21 Maja 2010


10 grudzień 2020

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Czarne i białe
wrzesień 16, 2006
Marek Olżyński
Czego nie lubi władza
październik 25, 2005
Witold Filipowicz
Lepiej wyjechać, niż zakładać firmę
sierpień 8, 2006
Strategia dla pokoju
sierpień 25, 2008
Artur Łoboda
Normalny człowiek polityki się nie ima
marzec 22, 2007
Marek Olżyński
Co zradykalizowało Zydów?
listopad 3, 2003
Nasz Dziennik
USA, Iran – a sprawa polska
maj 8, 2006
Janusz Korwin-Mikke
Wspomnienia Kazimierza Laskarysa
marzec 5, 2008
Elzbieta Gawlas
Germar Rudolf-listy z wiezienia
listopad 20, 2007
marduk
Pewna Polonijna Inicjatywa
listopad 27, 2003
patriota.pl Forum
"Narod wybrany" i konsekwencje "wybrania"
lipiec 23, 2006
M.K.
Nowy twór polonofoba
czerwiec 28, 2006
Michał Likowski
"ONI"
luty 1, 2003
Jerzy Przystawa
Traktat o Odnowie Solidarności Narodowej
maj 23, 2005
przesłała Elżbieta
List od przyjaciół
wrzesień 18, 2004
Odepchnięte dziecięcą nóżką
luty 26, 2008
Bronisław Łagowski
"Patriotyzm jutra"
marzec 24, 2006
www.krakow.pl
Testament rotmistrza Pileckiego
maj 7, 2005
Wojciech Kozlowski
Emigrujcie mlodzi, zrobcie miejsce
maj 6, 2004
Elzbieta
Z gównem pod podeszwą
wrzesień 1, 2008
PAP
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media