ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Zygmunt Jan Prusiński W KRAINIE CIENI - część czwarta 
16 marzec 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Opłakiwanie 
31 marzec 2018     
PIENIĄDZE PODATNIKÓW, ZATRZYMANE W OCEANIE SPOKOJU 
6 luty 2021     
Partia Brauna czeka na Was?  
26 grudzień 2023     
"Gen nielojalności" wobec PO - genem lojalności wobec Narodu 
29 styczeń 2016      Artur Łoboda
Zrób miejsce dla stanu kapusia: wszechwidzącej czwartej gałęzi Rządu 
4 czerwiec 2021     
Represja? - tak, proszę! 
2 październik 2020      Roland Rottenfußer
Antypolonizm rzekomo "Narodowej Galerii Sztuki - Zachęta".  
31 marzec 2014      Artur Łoboda
Jak zabijają ludzi pod respiratorami 
28 sierpień 2021     
Berlusconi szefem mafii 
5 grudzień 2009      Artur Łoboda
Dr n. med. Zbigniew Martyka: „Kieruję się PRAWDĄ – z medycznego punktu widzenia NIE MA PANDEMII” 
13 sierpień 2020     
Zimowa miłość i Zimowa miłość 2 
17 wrzesień 2024      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Mordercy żyją wśród Nas! 
6 listopad 2022     
Teraz ja składam deklarację  
6 maj 2015      Artur Łoboda
Lasy Państwowe uratowane przed szkodliwymi zmianami w konstytucji 
18 grudzień 2014      www.polskawalczaca.com
Wybory w Gdańsku robią się coraz ciekawsze  
6 luty 2019      Alina
Delegacja ustawowa 
2 listopad 2021     
A jednak w czasie rządów PiS q-Qltura trzyma się mocno 
8 wrzesień 2020      Alina
Death of Prussia  
27 maj 2013      Iwo Cyprian Pogonowski
W Panoramie w TVP-2 jak w TVN 
22 lipiec 2016      Alina

 
 

Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa (23.09.2011)

Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa

23.09.2011 02:20


@Anakonda plus Pan Zygmunt Jan Prusiński

Podczas gry Janek Wiśniewski padł miałem już 25 lat i zakaz publikacji, wilczy bilet do pracy wymagającej tzw. nomenklatury, zgody Partii itp. Czytałem "Kulturę" (i nie zgadzałem się z nią), pisałem pod pseudonimem do "Studenta", studiowałem, waletowałem, również ciężko pracowałem, próbowałem zakładać rodzinę, poznałem elitę polskich poetów, dramaturgów, reżyserów teatralnych, dyrektorów teatrów, w telewizji również... no kurwa... czego jeszcze? I podchodziłem do wydarzeń grudniowych z wielką rezerwą jak do wielkiej prowokacji i lipy. Słuchałem też zespołów big-beatowych z wybrzeża z których każdy jeden był żydowski. A już wybitnie żydowski był zespół Trubadurzy. I wiedziałem, że coś tu jest nie tak, że rewolucje nie robią się same, że ktoś na tym zarobi, że ludzie spiskują, że mają swoich mocodawców na Zachodzie, że nawet powstanie czerwcowe w Poznaniu było robione rękami robotników, ale służyło "określonym celom politycznym" mocarstw Zachodu. Tak to ujmę.

Przyłączam się do poglądu, że "Solidarność, wszystkie wydarzenia grudniowe, wszystkie strajki na wybrzeżu były inspirowane i błogosławione przez służbę bezpieczeństwa. Nie zdziwiłbym się, gdyby biskup Alojzy Orszulik chodził na zebrania loży masońskiej. Oczywiście fałszywie sobie wyobrażamy dzisiejszą spiskującą masonerię. To się jednak odbywa bez fartuszków! I muszę powiedzieć, że Jankowi Wiśniewskiemu nie współczułem! Po diabła chodził na ten statek! Tyranie musiałyby opaść, gdyby absolutnie nikt się nimi nie interesował. Ba, ale wtedy wymusiłyby zainteresowanie tworząc szwadrony śmierci (jak w Ameryce środkowej) i zabijając wybranych obywateli, żeby siać strach i zwrócić na SIEBIE UWAGĘ. Oczywiście reakcją obywateli byłoby albo się podda spokojnie i z rezygnacją, oraz tych tchórzliwych wobec ich władzy, ale podjąć z nimi walkę. Byłoby dobrze, gdyby Polacy zaczęli się indywidualnie zbroić i przygotowywać do powstania, ale przeciw komu? Chyba przeciwko tym, co mają więcej niż trzy średnie krajowe. Mówię poważnie, że trzeba im łeb uciąć. Tego nawet nie było w rozbiorowej Galicji i królestwie kongresowym nie mówiąc o zaborze pruskim. Historię gospodarczą świata znam niezgorzej od strony statystyk i po raz pierwszy zaistniała sytuacja takiego rozwarstwienia, że między biedakami a szczytem bogaczy jest szeroka warstwa średnich bogaczy, którzy powstali bez pracy, pod wpływem spekulacji i przekształceń politycznych, z niczego. Jest to warstwa klienteli najgorszych bogatych i rządzących tym światem skurwysynów! Czy Państwo wiecie co to jest bonkreta!?


Po raz pierwszy jest taka sytuacja, że biedaków jest 50-60%, tych co mają trzykrotną średnią krajową jest 30 procent, tych co mają więcej i dużo więcej... to nie wiemy! Chodzi o to, żeby uciąć łby, (jak podczas rewolucji francuskiej) tym co przekraczają trzykrotną krajową i tym co mają dużo więcej. Bo inaczej gangrena polegająca na złodziejstwie, w którym ten co nie orze ani nie sieje, tylko cygani i spekuluje ma... ileś tam dóbr materialnych, ale nie tylko o to chodzi, bo chodzi o jego potencjał ekonomiczny. On może dać milion na spalony kościół i księża będą mu robić moralną klakę, że on może w każdej chwili po rozbiciu luksusowego samochodu kupi następny i zamknie gębę policji, prokuraturze i sądom za zabicie wypadkowych ofiar. To jest stworzeniem nowej sytuacji, nowego świata, w którym, czy warto żyć? Niech sobie każdy odpowie.

Pani Jolu miałem pisać o literaturze, a tymczasem... Nikt tylko diabeł podpuścił Pana Zygmunta, żeby dać tytuł; KOBIETA BIAŁYCH LUSTER. Niech przeczyta Filidora i antyfilidora Ferdydurke Witolda Gombrowicza. Co za nieszczęsny cmentarny tytuł. "Biała duszyczko, puchu biały, znowu do lotu niż cię zmusza..." - Sonety szpitalne Tadeusza Nowaka. Mam przed oczami obraz któregoś z naszych malarzy pt. "Zygmunt August spogląda w lustro" w którym widzi ducha Barbary Radziwiłłówny! Mistrz Twardowski manipulując białym światłem magicznej latarni; rzuca obraz na srebrne lustro ukrytej za ekranem nagiej kobiety, może kurwy, wmawiając królowi, że widzi swą ukochaną. Przecież trzeba trochę myśleć. *(Chciałby u żywca bieli gdzie trzeba ożyć czerwieni): francuskiej, polskiej, rosyjskiej. Nigdy niemieckiej, która jest raczej zielono-żółta i wywleka z mózgu gówniane i wątrobiane ekstrakty. Niemcy nie mają młodych poetów. Tam poezja miłosna nie jest dozwolona. Młody Niemiec zamiast zostać poetą wolałby się zabić. To przynosi młodemu Niemcowi ujmę! O, ptaszkom skrzydełka wyrywać w szkole dla młodych SS-manów, to mu pasuje! Uczy się modroszary żydów, jak najbardziej sztuka godna polecenia dla młodego Niemca., ale wiersze miłosne pisać jest wielką hańbą! Dlatego wiersze piszą już faceci pod sześćdziesiątkę, schorowani, z popsutą wątrobą, którzy często srają pod siebie. A po części są żydami, jak Christian Johann Heinrich Heine! Ci z reguły srają na żółto! Dlatego często się widzi obrazek, jak opity piwskiem Niemiec śpi, a gastarbeiter, Włoch albo Turek rypie mu żonę! Ci nowi Niemcy to ciamciaki!

Miłość po niemiecku jest oczywiście w takich kolorach (brązowo-zielono-zółtym), ale pełna mokrych od potów i womitów ręczników, nocników, szpitalnych parawanów, zastrzyków, hegarów (do dupy), chorobowych jęków i wrzodów. Co się dzieje potem na cmentarzu, to już niemieckiej poezji nie obchodzi, bo płaci wymagane dojczmarki grabarzom i idzie na piwo. Niemiecka miłość w kolorze zielono-błękitno-żółtym nadaje się dobrze do opisu miłości porodów kleszczowych. Natomiast biel jest zarezerwowana dla miłości sierocej po gruźlikach, płaczek cmentarnych, błąkających się duchów nad Świtezią etc.


Tym króciutkim, pseudo-wywodem chciałbym Panu Zygmuntowi uzmysłowić powagę sytuacji. On jak mówi, pisze z brzucha, i bardzo dobrze, i to w jego wierszach widać. Wszakże sangwina, żółć, podkoloryzowana u niego na różowo (czy zdaje sobie z tego sprawę?) daje fantastyczne efekty w aluzjach do narodowej schizofrenii, że jesteśmy wszyscy głupkowaci (poza spekulantami i złodziejami!) i schizofreniczni (a gdy oglądam bredzącego prezydenta to nabieram przekonania, że to jest prawda). Ale Panie Zygmuncie, Pan w tych wierszach obraża naszego polskiego papieża, który pochodzi z rodu sławetnych, przeszlachetnych i przemądrych Polaków, a Pan insynuujesz, że to rasa idiotów i zboczeńców, więc ten biedny papież Wojtyła też być musi takim samym... Więc się Pan zastanów nad konsekwencjami, bo Pańskie słowo ma dalekosiężne skutki. I w tym wypadku nie jest to moja nadinterpretacja! Jeśli matka była żydówką a ojciec... niech zmilczę, a wujowie, a dziadki, a wadowickie środowisko żydów (80% starozakonnych i pięć synagog!) i polskich durniów... to gdzie on się wychował. Przecież Pan widział, że gdy przyjechał na starość do Wadowic, to rozmawiał z wadowiczanami głupio, jak idiota z idiotami, a ci mu klaskali, całe mądrości to były, że za Kleczą Dolną jest Klecza Górna... Ha ha ha... ale mi teologiczna paraneza, ale mi mądrości... tylko kaftan bezpieczeństwa a nie do Piotrowego urzędu, gdzie świat czeka na następne objawienie ducha i następne zbawienie. I w dodatku się przyznał, że mieszkał w kamienicy żyda co się nazywał Interes i ten żyd natychmiast z Nowego Jorku przyjechał z adwokatami, odbierać swoją, niby kościelną kamienicę. Trzeba być nie ten tego, żeby gadać takie rzeczy... I Panie Zygmuncie, ja nie zazdroszczę Panu tej parszywej roboty. Współczuję, że wypadło Panu być poetą "takiego" (niech Bóg zachowa od takich oszołomów... Niech Bóg broni od takich wariatów) narodu.


PS. Pani Jolu, przemów mu Pani do rozumu, może zmieni kolor! Bo w kolorze białym i popielatym, to ja wyobrażam sobie tylko śledzia! Pozdro Świteziankę!

A Pan Zygmunt już przygotowuje pewnie swoje więcierze i niewody! Na Pani (złotą?) raczej białą - rybkę!

PS. Owszem, wyobrażam sobie i uwielbiam białe nogi kobiece, jestem amatorem takich cymesów, ale to wyższa szkoła jazdy, która się ociera o dekadencję. Przeciętny zjadacz chleba potrzebuje skojarzeń, krwistoczerwonej między nogami polędwicy! Bez obrazy! Przecież mówimy o mocnej erotyce!


Zygmunt Jan Prusiński Kobieta białych luster - część V


14 listopad 2020

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

emajl
luty 21, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Adolf Eichman urodzony w Austrii w Solingen i stracony w Izraelu
marzec 27, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
JAK UNIKAĆ MYŚLOZBRODNII I POZOSTAĆ BOHATEREM
listopad 6, 2003
Józef Darski
pl.j.Fiasko demokracji,czy tryumf medialnego prania móżdżków???
październik 25, 2007
D.DUZY MALKONTENT.
Instytutowi Polskiemu w Paryżu grozi likwidacja !
marzec 17, 2008
Grzegorz G.Worwa
Odwrócić historię do góry nogami
lipiec 26, 2008
PAP
PODKUWANIE ŻAB czyli SZANSA NA SUKCES
maj 28, 2008
Marek Jastrząb
Policzek dla Unii Europejskiej
luty 3, 2003
PAP
Podatki a aukcje w internecie
marzec 6, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Lech Wałęsa niczym Gomułka
marzec 13, 2005
Antoni Zambrowski
Fiasko wizyty Bush'a na Bliskim Wschodzie
styczeń 20, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
ZOMO-owskie tradycje SDPL
czerwiec 15, 2004
Piotr Lisiewicz - Gazeta Polska
Hipokryzja obrońców życia i praw człowieka
styczeń 6, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Wiara naszych Dziadów
sierpień 15, 2008
Artur Łoboda
Rusza produkcja Astry II w ramach umowy offsetowej
październik 1, 2003
Bronislaw Geremek nie zyje
lipiec 13, 2008
...
Sąd nakazł Primum Non Nocere zapłacić 5 tyś zł
lipiec 6, 2003
Adam Sandauer
Kunszt prowokacji i dezinformacji...
luty 16, 2007
wasylzly
Zmierzch papierowych gazet?
marzec 17, 2009
Mirosław Naleziński, Gdynia
Pożegnanie z suwerennością
kwiecień 23, 2003
przesłała Elżbieta
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media