ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI 2025 
11 listopad 2025     
Komorowski dla młodzieży 
13 maj 2015     
Jutro we Wrocławiu rozprawa za „przytrzymanie banneru na barierce” 
12 kwiecień 2016     
Teraz to moja Polska 
28 grudzień 2016     
Antypolonizm rzekomo "Narodowej Galerii Sztuki - Zachęta".  
31 marzec 2014      Artur Łoboda
To szykowano Polakom 
21 styczeń 2026      Artur Łoboda
Jeżeli maseczki są niezdrowe? 
29 marzec 2020     
Magiel imienia Zyzaka, czyli plecenie zyzaków 
2 kwiecień 2009      Mirosław Naleziński, Gdynia
Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa (24 grudnia 2016) 
19 listopad 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Zablokowany przez media
List otwarty od lekarzy i pracowników służby zdrowia do wszystkich władz belgijskich i belgijskich mediów
 
8 październik 2020     
Ubezpieczenie przed powodzią 
5 październik 2024     
Szopka Noworoczna M. Wolskiego - Wałęsa "Żono Kiszczaka..."  
1 styczeń 2017     
Ziobro i Żurek to ta sama nacja 
4 wrzesień 2026      Artur Łoboda
DRAŻNIENIE TYGRYSA, CZYLI TYSIĄC FAŁSZYWYCH AFER. ...jeśli teraz, w czasie najbliższych miesięcy dobra zmiana zjednoczonej prawicy nie poradzi sobie i nie odniesie sukcesu, to Polska ma przechlapane na zawsze.  
3 grudzień 2018      Alina
Bezsilny suweren 
20 styczeń 2021      Konstantin Beck, Werner Widmer
Co może czekać świat po wojnie z Iranem? 
4 marzec 2026     
Rosja w rekach Lozy 
23 luty 2010      Goska
Czym jest piękno - czym jest sztuka? (2) 
9 luty 2014      Artur Łoboda
Emerytowany profesor farmacji wrzucony do szpitala psychiatrycznego po przesłuchaniu oficjalnej narracji COVID 
18 grudzień 2020     
Prawda o rozpadzie Jugosławii 
5 październik 2017      Artur Łoboda

 
 

Rozważania filozoficzne i metafizyczne o książce pt. „Kobieta białych luster”

Karol Zieliński

KRYTYK I POETA

- część trzecia -


Poezja Zygmunta Jana Prusińskiego nie jest makatką. Poeta nie mówi na niej nic wprost. Mówimy ciągle o wierszach w których nie ma Zygmunta, tylko jakiś obcy mężczyzna. Gdyby w tych wierszach Zygmunt mówił o sobie, to przecież by umarł, gdyby kazał kochance oglądać "swoje otwarte serce w wazonie"! Poeta sam mówi, że jest to miłość wirtualna. Dokładnie to znaczy istniejące na granicy realizacji, bliskie realizacji lecz jeszcze nie zrealizowane. To termin z filozofii egzystencjalnej! A nie z pogaduszek przy kawie, gdzie wirtualne rozumie się jako coś zmyślonego, czego nie ma, za co się nie bierze odpowiedzialności, takie kawiarniane ple ple... A tymczasem odpowiedzialność moralna w poezji istnieje. Gdyby w wierszach poeta Prusiński mówił o sobie, jako Prusińskim, to wiele rzeczy byłoby tak niedorzeczne, żeby go trzeba było zamknąć w domu wariatów.


Wiem, każdy traktuje miłość dosłownie (i jakoś tak istnieniowo prymitywnie), że gdyby poważnie traktować wyznania kochanków podczas uniesień, też wielu, trzeba by zamknąć w domu wariatów, bo mówią od rzeczy w miłosnym natchnieniu. Poeta wie, i to jest wspaniałe, bo on wie, co ma robić i wie intuicyjnie (natchnieniowo, bo jest oświecony przez Geniusz i Psyche (pisane z dużej litery) - wcale nie kadzę, bo bym robił z siebie błazna, gdybym coś takiego twierdził, żeby mi pierwszy lepszy dupek i dureń mógł zaprzeczyć! Tu cudów nie ma! - o co mi chodzi. Prusiński "to wie", że ja "widzę" to co on, podobnie jak on, te jego odkryte (przez niego) światy, które są dostępne każdemu otwartemu umysłowi, jako światy transcendentalne i istniejące realnie zarówno w umysłach Tristana i Izoldy, kiedy się kochali, jak i w umysłach Abelarda i Heloizy itd. A składają się one zarówno ze składników infernalnych tego i tamtego świata, jak i z wielkiego szacunku do siebie nawzajem. Ten wzajemny szacunek pozwala im okiełznać właśnie w sferze jako składniki infernalne, (czy ja muszę tu pisać wykład albo nawet esej?) potrzebne do istnienia świata!


Właściwie mówiąc o miłości, powinno się przywoływać przykład Tristana i Izoldy, którzy byli naczyniami tylko wypełnionymi kosmiczną energią miłości, do tego stopnia, że nawet gdy ich pochowano w osobnych grobach po śmierci, to krzak głogu wyrósł jednocześnie na ich grobach i połączył się nad nimi w miłosnym uścisku. Więc miłość jest również bytem realnym po osobniczej śmierci! (jest książka wydana na KUL-u o pośmiertnych obowiązkach wobec człowieka). Więc o jakiej miłości my tu mówimy? Prusiński ma na myśli miłość Tristana do Izoldy, a nie sugeruje, że w jego wierszach jest pretensja do wszystkich megier i idiotek spotkanych przy barze podczas konsumpcji krupniku a' 20 zł 50 gr (bądźmy dokładni!).


Ja twierdzę, właśnie, że nie ma w jego wierszach żadnej pretensji, tylko jest miłosierne przebaczenie, że panie myślą odbytnicą (zamiast sercem). Zamiast łączyć się z Zygmuntem-Tristanem – który w wierszu nie jest Zygmuntem, tylko Quasi - osobowym, (bo nawet "to" nie ma konkretnej osobowości) podmiotem lirycznym! - w miłosnym, seksualnym (a jakże!) stosunku, jak złotowłosa Izold z kochankiem (Tristanem - podmiotem lirycznym)... i myśleć nieustannie obsesyjnie o nim - (czyli o "waleniu"! ale jakim "waleniu") (co jest piekielną męczarnią), one wolą... my wiemy co wolą i miłosiernie wybaczamy, bo któraż kobieta zamiast gotować jakieś swoje brudne rosoły (bo i o gotowaniu rosołu nie ma systematyzującego pojęcia!) to myśli, że jej Tristan nadchodzi i trzeba zdjąć majtki, radził, żeby mi pierwszy lepszy dupek i dureń mógł zaprzeczyć! Tu cudów nie ma! - o co mi chodzi. Prusiński "to wie", że ja "widzę" to co on, podobnie jak on, te jego odkryte (przez niego) światy, które są dostępne każdemu otwartemu umysłowi, jako światy transcendentalne i istniejące realnie zarówno w umysłach Tristana i Izoldy, kiedy się kochali, jak i w umysłach Abelarda i Heloizy itd. A składają się one zarówno ze składników infernalnych tego i tamtego świata, jak i z wielkiego szacunku do siebie nawzajem. Ten wzajemny szacunek pozwala im okiełznać właśnie w sferze jako składniki infernalne, (czy ja muszę tu pisać wykład albo nawet esej?) potrzebne do istnienia świata!


Tak jest! zdjąć majtki i to wcale nie w trywialnych celach! Żeby doznać zwierzęcych konwulsji orgazmu i krzyczeć: "pierdol mnie jeszcze głębiej"!, ale właśnie doznawać boskich uczuć ulgi, Pokoju i mistycznego zjednoczenia, które płynie z podbrzusza, z lędźwi, z nerek, z płuc, z serca, z głowy... (podbrzusze gdzieś znika i ta podniecająca smrodem lubricatio okudlona szpara rozpływa się jak anielska harfa w muzyce zjednoczenia z Bogiem!) następuje łagodne jak zefirek, uczucie połączenia przeciwstawnych płci, "gdzie w pochwie tylko będzie się zaciskało na członku, jakby chciało objąć wszystkie skarby świata".


Proszę zauważyć, że piszę to zdanie w trzeciej osobie, jak się pisze o Bogu. Bo to Bóg (nie szatan) spółkuje razem z ludźmi, apelując do ich zdrowego rozsądku, lecząc z dewiacji i doprowadzając między nimi do Pokoju: "To nic że jesteś z rodu Kapuletich, mimo to kocham cię”)!
A więc nie ma tu już indywidualnej kobiety (ani mężczyzny), ale ujawnia się w kobiecie (i mężczyźnie) coś, i bierze ją we władanie co jest siłą kosmiczną! Z kobiety i mężczyzny czyni wzajemnych ofiarników! To właśnie ma na myśli poeta Zygmunt Jan Prusiński, pisząc swoje erotyki!
Skoro mi zarzuca ktoś prymitywizm (proszę wybaczyć!). Miłość nie jest sprawą prostą ani łatwą. Moralność nie oznacza robienia dobrych uczynków, ale również takich, które są eleganckie, uprzejme i piękne. To nie jest rozrywka dla amatorów. Na tym filozofowie całej ludzkości połamali sobie zęby!


A propos, Prusińskiemu się wydaje, że Bóg go nie obchodzi. I słusznie. Poeta sam musi być Bogiem, jak Zygmunt! Ale oboje pracują w pocie czoła nad udoskonalaniem bydlęcej ludzkości!

Proszę zauważyć, że w szczegółach i ogółach i w generaliach, mamy (możemy mieć) z poetą Prusińskim różne zdanie (pozornie - gdy mówi, nie zawracaj mi pan głowy swoim Bogiem!) ale to wcale nie przeszkadza we wspólnym zrozumieniu o co w ogóle w poezji chodzi. A chodzi o człowieczeństwo.

Kto by myślał, że system myślenia kontemplacyjnego, jest systemem irracjonalnym, gdzie wystarczy myśleć głupio, byle co, ten się srodze myli. Jest to system rygorystycznie logiczny i racjonalny, w którym nie ma miejsca dla głupców i nieznających logiki formalnej. Ale i dla tych, którzy nie znają wszystkich kruczków logiki formalnej (takich jak np. ja) jest miłosierdzie i szansa na zbawienie w miłosnym uścisku pochwy (uwaga, to tylko porównanie!), zdrowego członka (dlatego w Biblii powiedziane jest, że "wszetecznicy, którzy mają tak zniszczony system nerwowy, że nie staje im członek, nie wejdą do "królestwa"), że skażona naszą zbrodniczą kulturą natura dozna takiego odrodzenia, iż dziecko będzie mogło bezpiecznie włożyć rękę do gniazda węży, a lew nie pożre jagnięcia odżywiając się trawą...


Prawdziwa miłość to stosunek seksualny, a stosunek seksualny to cud?
A teraz, dalej. Poeta to widzi ale wątpi w cuda, i jego podmiot liryczny także.

Mimo wszystko chwała mu za to (Prusińskiemu), że rozwiera swe serce w wazonie i mówi do Sylwii Żwirskiej - "patrz"!


Kraków. 13.08.2011


22 październik 2020

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Sejm: oklaski dla francuskiego ministra rolnictwa
lipiec 26, 2002
IAR
Konwój do Betlejem
wrzesień 27, 2003
Israel Shamir
Kontynuatorzy z SLD (6)
W kulturze - jak za Bieruta

czerwiec 25, 2003
Paweł Siergiejczyk
Kasy fiskalne dla lekarzy i prawników.
sierpień 12, 2006
koala410
Pierwsze 92 tys. m kw.
styczeń 15, 2004
ABW zajmie się zwalczaniem korupcji
czerwiec 28, 2002
PAP
Jaruzelski otrzymał order Lenina za stłumienie rebelii w Polsce
grudzień 20, 2006
Patriota
Alarm back to YELLOW?
styczeń 10, 2005
WIDZIANE Z AMERYKI - KOMENTARZE Z USA (1)

ŚWIĘTA WOJNA ISLAMU - POWODY I CELE

grudzień 18, 2004
Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Głupi, bierny ale wierny"
listopad 29, 2006
za PAP
Niebo błękitne nade mną ...
marzec 19, 2007
Artur Łoboda
Nowa wojna - nic nowego
marzec 20, 2007
wasylzly
Jawności ułaskawień!
styczeń 3, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
To nie kryzys, to już patologia....
styczeń 13, 2007
Marek Olżyński
Prounijne zamroczenie
maj 6, 2004
Andrzej Kumor
Berlusconi zapowiada walkę z antysemityzmem
marzec 14, 2008
PAP
Panna DupRe zarabia na dupIe
marzec 29, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Rumunia kolejnym krajem używającym izraelskiego systemu biometrycznego "do walki z terroryzmem"
sierpień 3, 2007
bibula
Budowanie globalnej rodziny
maj 6, 2007
Haracz (2)
sierpień 17, 2007
przysłał ICP
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media