ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Uran 
15 październik 2010      Goska
Mordercy 
7 październik 2023     
Przedawnienie 
19 luty 2020      Artur Łoboda
Ekoterroryzm  
7 grudzień 2018      Artur Łoboda
Co w tym czasie robił IPN? 
28 styczeń 2018      Artur Łoboda
Ekologia "zaawansowana" 
28 listopad 2016      Artur Łoboda
Ewa Zajączkowska Hernik w Parlamencie Europejskim 
19 lipiec 2024      Artur Łoboda
Sprawdzian rzeczywistych kompetencji Prezydenta 
28 lipiec 2017     
Casus szwajcarskich kont 
16 marzec 2019     
Które zło jest najmniejsze? 
23 październik 2015      Artur Łoboda
Polskie witryny znajdują się w Polsce? 
10 marzec 2021      Artur Łoboda
Świat w 2027 roku 
19 październik 2010      Goska
Cyfrowy Sąd dawno winien być wdrożony! 
8 wrzesień 2020     
Początki totalitaryzmu liberalnego w kulturze 
8 luty 2011      Artur Łoboda
Nie Amerykanie, a rasistowscy żydzi podsłuchują cały świat 
14 grudzień 2014      www.polskawalczaca.com
Kandydatka do sejmu  
25 październik 2015     
Gliński wchodzi w buty Zdrojewskiego (1) 
30 styczeń 2016      Artur Łoboda
Pic na wodę, fotomontaż  
25 kwiecień 2017     
Przemyślenia z 20 listopada 2014 
20 listopad 2014      Artur Łoboda
Kto tu jest porąbany? 
5 luty 2016      Artur Łoboda

 
 

Warszawa, moje miasto.

Gdzieś na początku lat 60- tych, jeszcze jako młody chłopak, dotknąłem sytuacji, która najpierw otworzyła mi oczy, by później stopniowo wpłynąć na całe moje życie.
Zdarzyło się, że wspólnie z moim młodszym o kilka lat kuzynem z Łodzi jechaliśmy tramwajem Al. Jerozolimskimi z Ochoty w kierunku Pragi, gapiąc się przez szybę.
Rozmawialiśmy beztrosko, gdy nagle przy skrzyżowaniu z Nowym światem, stało się coś dziwnego. Mój gość raptownie zamilkł, a po chwili, ze łzami w oczach powiedział łkającym głosem … ach, to dlatego moja Łódź jest taka brzydka.
Na moją prośbę o wyjaśnienie, zareagował wskazując głową na napis wieńczący MPiK, obok którego właśnie przejechaliśmy – CAŁY NARÓD BUDUJE SWOJĄ STOLICĘ.
Spojrzałem tam i poczułem, że odpowiedzialni za łzy mojego kuzyna siedzą gdzieś za naszymi plecami, w gabinetach KC PZPR, który znajdował się po drugiej stronie ulicy.
Znałem Łódź i wiedziałem, że jest pełna dziurawych jezdni, szarych ulic, śmierdzących klatek schodowych, kamienic w większości bez tynku i przerażająco brudnych podwórek.
Ale znałem i Warszawę, więc wiedziałem, że mimo hasła na ścianie, miasto jest także bardzo zaniedbane. A jeżeli tu i ówdzie stał wyremontowany budynek mieszkalny, to najczęściej tylko fasada.
Pamiętam, że w tamtym okresie wszedłem pchany ciekawością na podwórko świeżo wymalowanego i udekorowanego ustrojowo na czerwono z okazji 1- go maja budynku przy pl. Dzierżyńskiego (dzisiaj pl. Bankowy). Czułem, że w takim ładnym domu chciałbym mieszkać.
O zgrozo, ściana nie miała tynku, a podwórko i klatka schodowa standard … z Łodzi.
Myślę, że to właśnie wtedy, w tramwaju, mój kuzyn Jacek przebudził mnie. Solidaryzowałem się z nim i rozumiałem go w moim młodym sercu.
Wtedy to właśnie poczułem po raz pierwszy, że wstydzę się za Warszawę.
Od tamtego momentu otwierałem stopniowo oczy na dramatyczną sytuację całej Polski.
Sukcesywnie zaczęło pojawiać się coraz to więcej nowych dramatycznych spostrzeżeń.
Równolegle narastało odczucie, że mieszkam w samym centrum zdrady narodowej.
Czułem, że przechodzę obok państwowych urzędów w których wstawieni przez Moskwę, wybrani do spętania Polski urzędnicy zarządzają radziecką republiką o nazwie PRL.
Zrozumiałem, że to właśnie moje miasto jest kluczowym punktem przez który zaborca steruje operacją wymiany mózgów u Polaków.
Ziemia usunęła mi się spod nóg.
Poczułem pętlę niewolnika na gardle.
Nie umiałem już więcej cieszyć się swoją młodością ani być dumnym warszawiakiem.
Czułem, że ja również gdzieś się obsuwam i tracę godność. Później w moim życiu miało miejsce szereg negatywnych wydarzeń. Nadal towarzyszy mi refleksja, że wydarzenie z tramwaju mogło w konsekwencji zachwiać moją młodą psychiką.
I tak stopniowo zaczęła narastać najpierw nieokreślona niechęć do stolicy …!
Mój kuzyn ma dzisiaj długą siwą brodę, rozbite życie i … właściwie już tego nie pamięta.
Niedawno wróciłem z Warszawy, gdzie spędziłem 10 pełnych emocji dni.
Byłem w wielu miejscach, głównie wzdłuż Szlaku Królewskiego i rozmawiałem z wieloma różnymi ludźmi.
Wiem, że KC PZPR już nie istnieje i jakby inni teraz urzędnicy. A jednak!
Nie umiem przestać poszukiwać utraconej godności, pomimo upływu od tamtej pory już około 50- lat.
Obawiam się, że mojego życie już nie wystarczy!

Janusz Zagajewski, Berlin
19 maj 2013

Janusz Zagajewski 

  

Komentarze

  

Archiwum

Dzielenie korkowego
listopad 9, 2005
www.krakow.pl
Wrazenia z Polski
czerwiec 4, 2003
przesłała Elżbieta
Francja traci prestiż
wrzesień 21, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Gdzie ukrywa się socjalizm(2)
wrzesień 6, 2006
Marek Olżyński
Mossad Has Murdered 530 Iraqi Scientists, Academics
maj 15, 2006
Szwajcaria blokuje kolejne konta w "aferze sprzętowej"
sierpień 2, 2004
Kupując polskie produkty
kwiecień 22, 2004
Stary Wiarus odpowiada
marzec 1, 2006
Stary Wiarus
Gdybym...
luty 16, 2005
Marian Hemar (Marian Hescheles 1901-1972)
Niewykorzystane możliwości internetu
sierpień 17, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
An "Early Version" of Jan Thomas Gross' FEAR?
październik 27, 2006
przysłał Iwo Cyprian Pogonowski
Stoen zostanie sprzedany
grudzień 19, 2002
PAP
Czy Przyszedł Czas na Rokownia Między USA i Iranem?
styczeń 6, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Najbliższe zmiany
listopad 13, 2008
Artur Łoboda
Marsz żałobny neonazistów
kwiecień 18, 2005
po trupach do raju
lipiec 11, 2003
Miroslaw Krupinski
Prawda w mikrofilmach
grudzień 1, 2007
Inz. Weronika Falikowska - Wroclaw - Solidarnosc
maj 5, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas Toronto
Kwaśniewski jednym z najbliższych sojuszników Busha
wrzesień 15, 2002
PAP
Olej opałowo-napędowy
czerwiec 16, 2005
Mirosław Naleziński
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media