ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Szczepionkowy stan wojenny w Nowym Jorku 
Nowy Jork inicjuje wprowadzenie medycznego stanu wojennego z użyciem oddziałów wojska, aby przejąć szpitale, z których niezaszczepieni pracownicy służby zdrowia są masowo zwalniani 
Komuszy dogmat «Zielonej Energii» zamroził Teksas 
Sieć energetyczna w Teksasie załamała się pod wpływem temperatur bardziej prawdopodobnych w Sioux Falls niż w San Antonio, pogrążając ponad 4 miliony ludzi w ciemności i pozostawiających ich bez ogrzewania 
Izraelscy żołnierze zamordowali 15 sanitariuszy i ratowników ze Strefy Gazy i zakopali w nieoznaczonym masowym grobie 
 
Opresja szczepień - nieznany zapis wideo - prof. Stansiław Wiąckowski 
W wrześniu 2016 roku ekipa NTV odwiedziła w Kielcach wybitnego człowieka. Profesor Stanisław Wiąckowski to odważny naukowiec, autor kilkuset publikacji na temat ochrony środowiska i zdrowia. 
Aresztowanie Prezydenta Korei Południowej 
 
Here's Why You Should Skip the Covid Vaccine 
“The world has bet the farm on vaccines as the solution to the pandemic, but the trials are not focused on answering the questions many might assume they are.” 
Po tych szczepionkach 12-15 letnie dzieci umierają na krwotoki mózgu, zawały serca, niewydolność serca 

 
 

 
Jak ludzie "umierają" w "szpitalach kowidowych" 
Tak wygląda koronawirus Covid 19 w szpitalach zachodniej Polski 
Montanari: Szczepionka to wielki przekręt 
Jeśli prawdziwa choroba nie daje odporności, absurdem jest mieć nadzieję, że szczepionka może to zrobić, co nie jest niczym innym, jak tylko chorobą w postaci atenuowanej. 
Szczepionka covid zacznie zabijać w sezonie zimowym 
Lekarze dla prawdy: „W okresie jesienno-zimowym 2021 r. Co najmniej 20-30% zaszczepionych przeciwko COVID umrze z powodu szczepionki,i przypiszą to nowemu szczepowi wirusa. 
Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego 
 
Zabójcze leki - prof. Stanisław Wiąckowski - 15.03.2017 
Zapis wykładu prof. Stanisława Wiąckowskiego omawiającego m.in. leki i ich składniki, które wbrew powszechnym opiniom nie leczą, a wręcz przyczyniają się wzrostu zgonów. Wiedza ta jest ukrywana przez koncerny farmaceutyczne, a nazwy leków zmieniane i dalej są dopuszczanie i promowane w sprzedaży mimo wiedzy, iż ich działanie jest zabójcze. 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Damian Garlicki - ratownik medyczny przypomina! 
 
Prawda o włoskiej "epidemii" - rozmowa z biologiem Elżbietą Wierzchows 
Program "niezaleznatelewizja" 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Andrzej Duda rozdawał ordery tym, którzy czcicli UPA 
Zobaczcie jakie zdanie mają Ukraińcy o Polakach? 
Bezczelność syjonistycznych "nadludzi" 
Już nie kryją się ze swoją pogardą do reszty świata.

 
JAK ŻYDZI ODEBRALI MAJĄTKI I WYSŁALI 100 TYSIĘCY POLAKÓW DO BRAZYLII 




 
Czy w “szczepionkach anty-Covid” znajdują się hydrożele magneto-reaktywne? 
Magnesy i monety są przyciągane przez miejsca “zaszczepienia” 
więcej ->

 
 

Amerykańskie opinie o Czesławie Miłoszu


Nie chodzi o to że opinie te są na przykład ze strony innych narodowości w USA, a od intelektualistów polskich tam od kilkudziesięciu lat zamieszkałych. Od wielu znanych pisarzy, poetów, historyków literatury, wydawców, redaktorów. Czesław Miłosz nie był pupilem i takowym ambasadorem, reprezentantem Polski i takowo narodu, tym bardziej nie był reprezentantem Polonii.

Edward Dusza ze Stevens Point napisał w sierpniu w 2007 roku artykuł polemiczny pt. „Miary i miarki, czyli o Miłoszu i zoilu w czerwonych spodenkach”. Ten tekst był publikowany w „Głosie Polskim” /nr 34 2007/ w Toronto i w „Dzienniku Związkowym” 24-26 sierpnia 2007 w Chicago. Artykuł jest bardzo interesujący, bo w nim czytamy opinie zasłużonych ludzi w Kulturze i Literaturze na Obczy?nie. Zmuszony jestem przekazać większe fragmenty, by udowodnić, jaki potwarz dla Polaków uczyniono w związku z pochówkiem Miłosza na Skałce. To trzeba zmienić. Cz. Miłosz powinien byś pochowany nie na honorowym miejscu w Krakowie – gdzie królowie polscy są pochowani, prędzej tam, po sąsiedzku, gdzie leży zbrodniarz Lenin albo Stalin w Moskwie !

Pokrętne dzieje zdrajcy narodu Czesława Miłosza

Tak pisze autor, poeta Edward Dusza: „Tutaj muszę wprowadzić wspomnienie z mojego czterdziestolecia emigracji. Kiedyś, a było to na początku lat 70-tych ubiegłego stulecia, w redakcji nowojorskiego dziennika niepodległościowego przygotowałem do druku dodatek literacki. Zamieściłem tam m.in. trzy wiersze Miłosza z tomu „Ocalenie”, który przywiozłem z Polski. Nie spodziewałem się, że wywołam tym, zdawałoby się, normalnym działaniem redaktorskim, potworną awanturę. Mój szef, nomina sunt odiosa, podpisujący strony do druku, w szewskiej pasji zdarł tekst z planszy, zmiął i rzucił do kosza na śmieci. „Żadnych tekstów tego ubeka!” – krzyczał. No i poinformował mnie, kogo nie wypada i wręcz nie wolno drukować. Na nic nie zdały się moje protesty. Oświadczono mnie urzędowo, że nie mam się czym przejmować, bo „przecież to znowu nienajlepszy poeta, są lepsi, jak Wierzyński, Lechoń, Wittlin, Janta, Hemar, Łobodowski, Niemojowski, Brzękowski, Babiński, a przede wszystkim, kochane przez czytelników – Obertyńska, Bohdanowiczowa i Pawlikowska”.

Powiem szczerze, jestem wdzięczny za to, że w Ameryce intelektualiści nie zwariowali, jak to było w PRL i w III RP. Bo według ironii, chyba tych się tylko chwali i podnosi w glorii na piedestale, którzy opluwają i Polskę i Polaków. No bo jak to zrozumieć…?

Poeta Edward Dusza: „Dzisiaj, po latach, wiem, że moi przełożeni mieli rację – oni służyli wolnej, niepodległej Polsce, często poświęcili szczęście rodzinne, własne kariery i skomplikowali swoje życie tylko po to, by być wiernymi wartościom uznanym przez naród za nadrzędne, za które wcześniej wzięli kule w serce moi ukochani poeci warszawscy i całe legiony naszych rodaków. Wśród emigrantów politycznych nie było miejsca na kompromis i konformizmy. W ich (i moim !) pojęciu służba komunistyczna była zdradą narodową. Stąd nie zapomniano socjologowi Aleksandrowi Hertzowi jego usług świadczonych placówce reżimowej w Nowym Jorku czy Józefowi Wittlinowi pracy w PRL-owskim centrum kulturalnym. Mówiono o nich „różowi”…

Z Czesławem Miłoszem było gorzej. Faktem jest, że przyjął on posadę w dyplomacji rządu Polski Ludowej, był uważany przez reżim za człowieka zaufania, zajmował wysokie stanowisko w ambasadzie reżimowej w USA. Jednej z najważniejszych strategicznie dla sowietów (sic !). Byle kogo tam nie posyłano. Pamiętając o wielu tragicznych losach polskich emigrantów, nie mogliśmy przejść wobec tych faktów obojętnie i serdecznie przygarniać Miłosza do naszych organizacji oraz udzielać mu miejsca na łamach emigracyjnych pism niepodległościowych”.

No tak, sam przeżyłem rozterkę z Rodziną. To było nie do zniesienia, bo w PRL nie czyniłem takowej roli, nie byłem członkiem „Solidarności”, nie byłem w żadnej opozycji do reżimu, jedynie próbowałem pisać wiersze przeciw komunizmowi. Ale one nie miały szansy ukazać się w żadnym obiegu prasowym. A kiedy uciekłem do Austrii, (miałem wtedy 33 lata) dopiero tam wyszła ze mnie nakazująca skromna misja dla prawdziwej, niepodległej Polski, by stała się Ona wreszcie wolna. Będąc więc szarym człowiekiem, SB-ecja wzywała w Słupsku mojego brata Andrzeja Prusińskiego i moją eks-żonę Halinę Prusińską, a w Ustce UB-SB wzywało moją mamę Krystynę Kurlandię i siostrę Halinę Jędrzejczak. – Za co ? A za kilka antykomunistycznych wierszy opublikowanych w stanie wojennym, w „Sprzeciwie” – Szwecja, „Czas Solidarność” – Canada we wiedeńskim tygodniku „Wiadomości Polskie”. Do mojej matki funkcjonariusze rzekli tak, cytuję: „Pani syn Zygmunt Prusiński jest wrogiem Polski !” Dlaczego ? Dlaczego nie powiedzieli wówczas prawdziwe słowa, iż byłem wrogiem ustroju komunistycznego – nie Polski, bom Polak i Słowianin. Ukarali mnie. Ukradli mi dokładnie 6 lat i 8 miesięcy, bo nie spotkałem się z moim jedynym dzieckiem przez te lata, córką Amelią Moniką Prusińską. – To był… wyrok !

- Co do Miłosza, to mam ogromną pretensję do Jerzego Giedroycia, że lansował i popularyzował twórczość zdrajcy z komunistycznego poletka ! Mogę dodać, że był on agentem dla zbrodniczego ustroju (Moskwa – Warszawa).

Poeta Edward Dusza: „I powinien to zrozumieć sam Miłosz, co przecież świadczyłoby o jego wrażliwości etycznej. Nie, on nie czuł się wówczas winny. Był wręcz zaskoczony stanowiskiem emigracji. Co gorsze, w swoich książkach Miłosz próbował rozgrzeszać tych, którzy wybrali podobną jemu drogę. Taką próbę „rozgrzeszenia” był przecież „Zniewolony umysł”. Po latach wydawca tej książki, Jerzy Giedroyć, powiedział: „W dzisiejszych warunkach i gdyby nie nagroda Nobla nie wznowiłbym jej. Ta książka może być dzisiaj pożyteczna dla intelektualistów rosyjskich, ale dwa razy rozgrzeszać intelektualistów, którzy świnili się w Polsce, to nie ma sensu”. Nie dodał Giedroyć, że „Zniewolony umysł” był również zamaskowaną próbą rozgrzeszenia własnych win noblisty. Pech w tym, że w przypadku Miłosza tych spraw rozdzielić się nie da, a próba kreowania go pośmiertnie jako wodza narodu, czy też wieszcza, jest obrazą wszystkich tych, którzy wiernie służyli ojczy?nie. Nie ! Miłosz nie ma prawa do dydaktyki i moralizatorstwa, nie jest on też żadnym wzorem moralnym dla żadnego pokolenia Polaków. …w cieple ognia nagrody Nobla wielu literatów chciało zabłysnąć, piejąc fałszywe hymny na cześć tego skompromitowanego pisarza. Teraz się tego wstydzą. Zagajewski, unika rozmów na ten temat uciekając w chorobę, a Jan Błoński należy obecnie do najzacieklej atakujących Miłosza.

Miłosz zbyt często wyrażał się o Polakach i ich historii ujemnie, a nawet wulgarnie. Wiadomo, nie mógł im przebaczyć, że został odrzucony po opuszczeniu komunistycznej służby. Ba ! Był odrzucony już wcześniej – młode pokolenie poetów warszawskich odwróciło się przecież zdecydowanie od jego poetyki i po imieniu go krytykowało”.

Zastanawiam się, jaki bałagan jest u tych którzy powinni być uczuleni na charakter człowieka, któremu (Pan Bóg), nie, to nie był Bóg a jakiś upragniony szatan, bo przecież poeta to nie szewc…, rzemieślnik może być zmienny ale nie intelektualista, bo „INTELEKT” to dar, wrażliwość, przesłanie, misja, i wierność Narodowi ! – Czy Miłosz faktycznie był Polakiem ? Śmiem zaprzeczyć. Wuj wie, czy był ruskim sowietą, Litwinem, Białorusinem czy Estończykiem – jak onegdaj przed śmiercią wypowiedział się w którymś wywiadzie. Kosmopolita to taki człowiek dla którego „matka” nie istnieje, a „macocha” może być każda, nawet (matka diabła)! Powiem i to, że po śmierci Miłosza, wielu poetów na Pomorzu było przeciwko moim zapisom o nim. Nawet taki wrażliwy Jerzy Fryckowski z Damnicy Kaszubskiej, wspaniały poeta, nauczyciel polonista, wykształcony, z dużą wiedzą, a co jest w tym wszystkim najważniejsze u J. Fryckowskiego, to jego kariera literacka, bo jest Królem konkursów poetyckich – laureat ponad 240 (!) – i taki a nie inny, świadomy mojej racji, mrużył powieki a i usta były krzywe od wyspecjalizowanych słów skierowanych do mnie. – Często słyszę i takie głosy, że „mali poeci” chcą się na chwilę pokazać ukazując przy tym swój kompleks, że atakują wielkich mistrzów poezji. To nie jest prawda; ja bym wolał zawsze Mistrzów szanować – tak jak to czynię w swoich opracowaniach literackich, co do Cypriana Kamila Norwida, do Zbigniewa Herberta, a nawet i do Kornela Ujejskiego czy Wojciecha Bąka. Ale nie można pisać w glorii o kimś, kto był z usposobienia wrogiem mojego Narodu ! To by była farsa, Zdrada Literatury Polskiej !

Poeta Edward Dusza: „Jeszcze jedna ważna sprawa: podwójne miary polskiej krytyki. Potępiamy i piętnujemy Jana Dobraczyńskiego za jego poparcie dla WRON-y, a milczymy wobec analogicznego zjawiska zdrady narodowej u Miłosza. Poczekajmy jeszcze trochę: zostaną wkrótce otwarte raporty ambasad PRL-u. Zobaczymy, jak oceniał swoich emigracyjnych rodaków Czesław Miłosz. Być może wtedy wypowiedzi legendarnego dzisiaj krytyka literackiego, dr Alicji Lisieckiej, jakże sponiewieranej na emigracji za jej niekompromisowe wypowiedzi na temat m.in. autora „Doliny Issy”, staną się dopełnieniem bezlitosnej prawdy. Kiedy opadną emocje, kiedy poznamy w pełni działalność Miłosza na reżimowych urzędach, kiedy ucichną spory ideologiczno-polityczne, kiedy wyplenimy zasiany przez komunę wśród nas perz – wtedy to chłodny, obiektywny badacz naukowy podejmie niezależne badania zjawiska, którym był ów obywatel Wielkiego Księstwa Litewskiego. Ckliwe i fałszywe słowa Adama Zagajewskiego, wygłoszone, najpewniej z kartki, nad trumną Miłosza – o tym, jakim to on był samotnym meteorem. Czego to się nie mówi stojąc przy zwłokach szanownych nieboszczyków ! Zagajewskiemu, oczywiście, nie wypadało wspomnieć, że Miłosz próbując zrozumieć swój własny dom, pierwej ten dom rujnował – zapatrzony jeszcze przed II wojną światową w fascynujący go od zawsze Kraj Rad, a pó?niej idąc na lukratywną służbę komunie i to w chwili, gdy ludzi z jego najbliższego kręgu zamykano w klinikach psychiatrycznych, zrzucano ze schodów, pozbawiano podstawowych środków do życia”.

NIE ZAPOMINAJMY O OFIARACH

Mirosławie Kruszewskiej

Poeta –
nie może być szmatą !

Wobec lustra i liści,
ofiary mają zaszczytne miejsce pamięci.

Bo naród ma pamiętać,
nie zdrajcy – szmalcownicy
urabianej dumy z gliny…

Dziś w kościołach ich widzę –
nie rozumiem tej hipokryzji.

Nie starajcie się sobą manipulować,
niech wam nie mówią we mgle,
żeby przebaczać tamten czas.

Zbrodnie polityczne nie stygną
i nie wysychają na korze,
tym bardziej w d?więku muszli.

17.08.2008 – Ustka


Poeta Edward Dusza: „Jedno wiem na pewno – nikt mnie nie przekona do twórczości Miłosza ani do skazitelności jego intencji twórczych czy politycznych. Żadne Noble i żadne napaści w prasie na mnie czy na osoby podzielające mój punkt widzenia. Być może tracę na tym. Wolę jednak stracić różne intratne, dziennikarskie lub intelektualne korzyści, by zostać wiernym swoim ideałom patriotycznym.

Pośród emigracji niepodległościowej Miłosz wciąż jest persona non grata. I trzeba o tym mówić, aby pamiętać ta nie zarosła perzem posianym przez lewaków”…

Posłowie dla Edwarda Duszy:
Mój Przyjacielu, Poeto z Polski;
choć tak dawno wyjechałeś z kraju, dziękuję Ci za ten tekst !
Poeta, nie może być szmatą – tak jak napisałem przed chwilą
w moim wierszu, dedykowany naszej wspólnej znajomej,
wzorowej Polce – patriotce, Mirosławie Kruszewskiej.

17.08.2008 r.


20 sierpień 2008

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Archiwum

LIST OTWARTY DO PREZYDENTA SEJMU I SENATU W SPRAWIE POLAKÓW ZE WSCHODU
październik 9, 2003
Orest Skowron
Polsko! Twoja zguba w Rzymie!
grudzień 1, 2006
PNLP
Pikieta z balonikiem. Antyunijne, choć niebieskie
marzec 3, 2003
http://dzisiaj.dziennik.krakow.pl/
Od gazowej maski
maj 15, 2003
Móc liczyć na Polaka
styczeń 10, 2004
Andrzej Kumor
Czy potrzebujemy repliki obozu w Dębicy?
marzec 15, 2007
bibula- pismo niezależne
Kilka przemyśleń - gdzie zaczyna się zło
sierpień 15, 2008
Artur Łoboda
Walka z korupcją: ani programów, ani pieniędzy (gdzie się podziały ?)
sierpień 15, 2002
"Polityka"
Nie dezerterzy
czerwiec 26, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas Toronto
Nadał nowy sens patriotyzmowi i bohaterstwu.
słowo o pułkowniku Ryszardzie Kuklińskim

grudzień 12, 2005
Kongres Polski Suwerennej i Sprawiedliwej
Kretynizm po krakowsku - "opłata klimatyczna"
luty 23, 2004
PAP
Najbliższe zmiany
listopad 13, 2008
Artur Łoboda
"Integracja czy rozbój"
luty 20, 2003
Piotr z Calgary
Polska Kuronia - reaktywacja?
wrzesień 28, 2006
Remigiusz Okraska
Jakim prawem. SOBCZAK i SZPAK
luty 5, 2003
http://angora.pl/
Komu służy awantura wokół Wałęsy
czerwiec 11, 2008
Artur Łoboda
Trzeci obieg w Państwie Konfidentów
listopad 25, 2007
Wiesław Sokołowski
Sondaże w USA dotyczące Izraela. Kiedy podobne sondaże w Polsce?
maj 19, 2005
lektorka angielskiego
Rozgonić michnikowszczyznę!
grudzień 12, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Rzecz niemożliwa dla matołów - nacjonalistów
grudzień 1, 2008
Artur Łoboda
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media