ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Wyjście z sytuacji bez wyjścia (3) 
3 październik 2012      Artur Łoboda
Globalizm totalitarny 1/2 
22 styczeń 2021     
Protesty w Holandii i Danii przeciwko wojnie kowidowej 
24 styczeń 2021     
Pandemia COVID-19 nigdy nie była tym, co twierdzili, ale pandemia szczepionek jest PRAWDZIWA 
31 maj 2022      Arsenio Toledo
Uaktualniona "pedagogika wstydu" 
22 marzec 2017     
Ciągle to tylko "mniejsze zło" 
20 styczeń 2011      Artur Łoboda
Podcieranie się cudzą chwałą 
15 sierpień 2016      Artur Łoboda
Realia polskiej sztuki współczesnej 
5 marzec 2011      Artur Łoboda
Dziennikarz o „nieludzkim traktowaniu” Reinera Füllmicha: „To graniczy z torturami!” 
27 październik 2024     
Okiem krytyka... Recenzja 
26 listopad 2020      Zygmunt Jan Prusiński
POWSTANIE WARSZAWSKIE 75 LAT PÓŹNIEJ 
1 sierpień 2019      Alina
Dwa przemówienia 
2 wrzesień 2020      Artur Łoboda
Powidoki 
20 styczeń 2017     
Jaruzelski - bohater narodowy 
9 grudzień 2021      Artur Łoboda
Batalie o aborcje  
5 październik 2016      Artur Łoboda
Epidemia kowida nigdy się nie skończy 
26 grudzień 2021      Artur Łoboda
SCHETYNA DO PIERDLA NIE PÓJDZIE?  
12 grudzień 2018      Alina
Pomieszanie z poplątaniem 
9 sierpień 2015      Artur Łoboda
Czym się bardziej starzeję to mniej mówię 
10 maj 2020      Zygmunt Jan Prusiński
OBROŃCY Wiesław Sokołowski wiersz dedykowany Januszowi Zagajewskiemu 
12 marzec 2013      www.trwanie.com

 
 

PRAWO BUDOWLANE

Wyrażenie LIKWIDACJA BARIER ARCHITEKTONICZNYCH robi w Polsce od kilku lat dużą karierę. Stało się modnym hasłem i niemal znakiem rozpoznawczym wszystkich, którzy chcą podkreślić swoje zainteresowanie rozwiązywaniem problemów osób niepełnosprawnych. A należy on do najważniejszych. Trudno mówić bowiem o integracji społecznej osoby niepełnosprawnej, jej aktywności lub choć częściowej samodzielności, jeśli nie może ona wyjść z domu, dostać się do urzędu, zakładu pracy, pójść do wybranej szkoły, zatrzymać się w hotelu, czy pojechać pociągiem. Ale nikt też nie może zaprzeczyć, że fatalnie jest nadal. Zwłaszcza w małych miejscowościach i na trenach wiejskich.

Nikt nie może zaprzeczyć, że w ciągu ostatniej dekady wiele zrobiono, aby niepełnosprawni mogli w większym niż dotąd stopniu uczestniczyć w życiu społecznym. Dzięki już zlikwidowanym barierom architektonicznym możemy wyjść z domu, podjąć pracę, pójść do kina, do urzędu, rozpocząć studia, zobaczyć Wieliczkę, Zamek Królewski w Warszawie czy wjechać na plażę.

Nie wszyscy jednak; większość z nas siedzi jak przyspawana do czterech ścian. Zamiast na parterze, mamy mieszkanko na piętrze. Dom jest niedostosowany do naszych potrzeb i co moment pułapki jego uświadamiają nam, że jesteśmy chorzy, że czegoś nie potrafimy. Działają na nas zniechęcająco i choćbyśmy chcieli oderwać się od posępnych myśli, nie dają nam o nich zapomnieć.

Nie dają choćby wąskie drzwi do łazienki. Uniemożliwiają dotarcie do niej wózkiem. A także zbyteczne progi pomiędzy pokojami, które sprawiają, że przejazd z jednego do drugiego staje się katorgą i ryzykowną przeprawą. A gdy chcemy wyjechać z mieszkania, schody i dziury po czymś, co z uporem nazywane jest asfaltem, nierówne płyty chodnika oraz krawężniki wysokie na pół chłopa stają się przysłowiową drogą przez mękę.

Coraz częściej na ulicy, w urzędach, sklepach, kinach, restauracjach, muzeach i kościołach widać niepełnosprawnych. To w dużych aglomeracjach. Natomiast po wsiach odepchnięci przez rodzinę i opiekę społeczną, tkwią we wstydliwym ukryciu. Trzymani w jakichś obskurnych norach, w nieludzkich warunkach, w bezpiecznej odległości od ciekawskich sąsiadów zza płota pokutują za grzechy tych, co sami powinni tam żyć. Od kilku lat niektórzy z nich powoli wychodzą ze swoich domów. To w dużej mierze zasługa już usuniętych barier architektonicznych.

Choć wiele w tej sprawie już zrobiono, a zmiany zauważają wszyscy, Polska wciąż znajduje się na początku drogi. Pozostaje jeszcze bardzo wiele do naprawienia. Mimo że mamy tyle ustaw, przepisów i rozporządzeń, które obligują do dostosowania obiektów dla nas, osób niepełnosprawnych, wystarczy przyjrzeć się dworcom, hotelom, wejściom do urzędów, kawiarń i salonów sztuki, by dostrzec ich architektoniczne niedoróbki.

Wiązaliśmy i nadal wiążemy nadzieję na znaczną poprawę dostępności do budynków. Szczególnie z Prawem Budowlanym, które weszło w życie w styczniu 1995 roku. Lecz wiązaliśmy te nadzieje z prawem p r z e s t r z e g a n y m. To, z czym spotykamy się codziennie, prawem nie jest, lecz jego dowolną interpretacją.

W odniesieniu do nowych budynków nakazuje ono takie ich projektowanie i budowanie, by zapewniały dostęp poruszającym się na wózkach inwalidzkich. Natomiast w stosunku do obiektów wzniesionych przed 1995 rokiem obowiązuje akt wykonawczy, jakim jest Rozporządzenie Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki oraz ich lokalizacja.

Podczas przebudowy, rozbudowy, odbudowy, a nawet przy zmianie sposobu użytkowania, muszą być udostępnione także niepełnosprawnym. Muszą. Ale czy są? Te same przepisy występują także w znowelizowanych przepisach Prawa Budowlanego oraz w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury.

Osoby niepełnosprawne domagają się akceptacji takimi, jakie są, a nie takimi, jak wydaje się społeczeństwu, że być powinny. Teoretycznie posiadają te same podstawowe prawa obywatelskie, co zdrowi, jednak w praktyce napotykają na trudności w ich realizowaniu. Prawa obywatelskie są istotnie związane z pełnym uczestniczeniem obywatela w życiu społecznym, a wyrównanie szans jest głównym elementem koniecznej zmiany zorganizowania ludzi.

Tylko wtedy położy się fundamenty pod c a ł k o w i t ą integrację z resztą społeczeństwa.






6 wrzesień 2009

Marek Jastrząb 

  

Komentarze

  

Archiwum

Światowe protesty przeciwko atakowi żydowskich terrorystów na Gazę - wideo z różnych części świata
styczeń 11, 2009
hgw
Irańscy Żydzi nie chcą emigrować
styczeń 13, 2007
bibula- pismo niezależne
Artyści przeciw wojnie
luty 7, 2003
A@A
Głupi tylko ma pewność
wrzesień 7, 2002
Jan Kasprowicz
Ekonomia na codzień czyli historie lokalne.
kwiecień 5, 2004
Jan lucjan Wyciślak
Kryzys tożsamości
wrzesień 18, 2003
Iwo Cyprian Pogonowski
Krzewienie Anty-Polonizmu
marzec 30, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Druga TARGOWICA
grudzień 27, 2002
Elzbieta
Żądanie ujawnienie kulis prozydowskiej poltyki państwa polskiego
sierpień 27, 2007
tłumacz
Russian-Jewish Mafia Revealed
styczeń 4, 2007
Przesłał ICP
Elity leczą się lepiej
październik 15, 2003
Janusz Rolicki
Kolejna inwestycja "technologiczna" w Polsce
luty 11, 2003
zaprasza.net
Własność rzecz święta cz.1
maj 14, 2008
Dariusz Kosiur
Mali i duzi
sierpień 5, 2003
Andrzej Kumor
Czy ktoś widział większego debila?
sierpień 25, 2008
PAP
Kto i dlaczego mordował ludność polską na Wołyniu?
lipiec 12, 2003
przełslała Elżbieta
Ojczy?nie-skradziona tożsamość
październik 27, 2007
Eugenisz Kościesza
Przejrzystość niezupełna
grudzień 13, 2008
Witold Filipowicz
Demokratyczna Republika Wołomińska uznana!
luty 27, 2008
przysłał przyjaciel
Dusza zdrajcy, mentalność mordercy
grudzień 13, 2008
Janina Rurarz
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media