ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Czy zaszczepieni staną się własnością koncernów farmaceutycznych? 
Czy szczepienia służą nowoczesnemu niewolnictwu? 
Monika Jaruzelska zaprasza Grzegorz Braun! cz.1 
 
Dlaczego szczepionki na COVID-19 mogą wpływać na płodność człowieka?  
 
FILM, KTÓREGO IZRAEL NIE CHCE, ŻEBYŚ OGLĄDAŁ 
 
Peruwianski sad uznal B. Gatesa G. Sorosa i Rokefelerow odpowiedzialnych za tworzenie "pandemii" COVID 19 
 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
To tylko... / It's just...  
Jak Nas wganiają w kajdany 
Ukraińcy umierają walcząc z Rosjanami w interesie żydowskich włascicieli Ukrainy 
 
Prawdziwym powodem, dla którego rząd chce, abyście co 3 miesiące otrzymywali booster COVID-19 jest to, że u zaszczepionych rozwija się nowa forma AIDS 
 
Dr Carrie Madej bada fiolki „szczypawek” i ujawnia przerażające wyniki 
Dr Carrie Madej przedstawia na Stew Peters Show co znalazła w fiolkach szczypawek Moderna i J&J 
CZY ROZUMIESZ SKĄD ZAMIESZKI I PRÓBA WYWOŁANIA WOJNY DOMOWEJ W USA?  
nie podejmuje żadnych interwencji w stosunku do osobników kierujących takimi organizacjami jak „Antifa” i Black Lives Matter – czyli George Sorosowi, Billowi Gates czy Amerykański wirusolog i członek powołanej przez administrację Donalda Trumpa grupy zadaniowej ds. epidemii COVID-19 Anthony Fauci – który jest siłą napędową dla Gatesa i Sorosa w sparawie Covid-19 i szczepionek. – to wszystko, zaprzecza opisom powyższego artykułu. Myślę że czas pokaże co dalej… 
Awantura w Sejmie o maseczki! 
Terror covidowy przeniósł się na teren Sejmu. Przeciwko temu protestuje Grzegorz Braun.  
Deklaracja Wielkiej Barrington  
Po atakach, oto wypowiedź profesora Sucharita Bhakdi. 
Szczepionka covid zacznie zabijać w sezonie zimowym 
Lekarze dla prawdy: „W okresie jesienno-zimowym 2021 r. Co najmniej 20-30% zaszczepionych przeciwko COVID umrze z powodu szczepionki,i przypiszą to nowemu szczepowi wirusa. 
Jak ludzie "umierają" w "szpitalach kowidowych" 
Tak wygląda koronawirus Covid 19 w szpitalach zachodniej Polski 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Za Javierem Milei stoi Chabad Lubavitch - chasydzka struktura przestępcza 
Nowy premier Argentyny Javiere Milei uważany jest przez niektórych za drugiego Trumpa 
Papież błogosławi strażników de Rotschild  
To nie jest pomysł Dana Browna na nową powieść, ale wydarzenie, które umknęło uwadze mediów w Polsce, a oznacza wsparcie Watykanu dla potężnych postaci świata finansów i przemysłu, deklarujących działania na rzecz przemiany systemu gospodarczego współczesnego świata.  
Wygadał się 
Bush junior zrównał napaść na Irak z wojną na Ukrainie
"Decyzja jednego człowieka o przeprowadzeniu całkowicie nieuzasadnionej i brutalnej inwazji na Irak. Chodzi mi o Ukrainę." 
Powszechny nakaz maskowania nadal jest bezprawny 
Pomimo nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakaz zakrywania twarzy jest bezprawny. 
więcej ->

 
 

POLSKA - UNIA 16

Jak "niemiecki adwokat" pomagał i pomaga Polsce?

Przez całe lata w mediach "częstowano" nas mitem o Niemczech jako rzekomym "najlepszym adwokacie Polski" w Unii Europejskiej. Bronisław Geremek jako minister spraw zagranicznych szumnie deklarował ex cathedra o rzekomym cudzie pojednania między Polską a Niemcami. W rzeczywistości zaś między obu krajami mamy nie cud, lecz "kicz pojednania" (określenie użyte przez najbardziej znanego niemieckiego korespondenta w Polsce Klausa Bachmanna). Nawet w znanej niemieckiej gazecie "Sßddeutsche Zeitung" można było już wiosną 2001 roku przeczytać stwierdzenia podważające słuszność rzekomego mitu o dobrym niemieckim adwokacie spraw polskich. Pisano tam m.in.: "Polska miała adwokata. Nazywał się on Niemcy, chciał wspierać Polskę na drodze do UE. Dziś Polska ma oskarżyciela. Nazywa się on również Niemcy i wciąż jeszcze chce przyjąć Polskę do UE - ale tylko na próbę. Od dawna wiadomo, że rząd federalny chce wpuścić pracowników z nowych państw UE do Niemiec zasadniczo dopiero po siedmioletnim okresie przejściowym. Teraz i minister gospodarki Werner Mßller ogłosił, że będzie domagał się też ograniczenia swobody świadczenia i usług. (...) Minister nie kieruje się (...) faktami ekonomicznymi, gdyż w takim wypadku musiałby wziąć pod uwagę kwitnące interesy niemieckich usługodawców w Polsce". (Cyt. za "Gazetą Wyborczą" z 30 maja 2001 r.).
Wspomniany już Klaus Bachmann także nie ukrywał rosnących wątpliwości dotyczących roli Niemiec jako "adwokata Polski", pisząc na łamach "Frankfurter Rundschau": "W samej Polsce rola ta zaczyna budzić podejrzenie, że służy jedynie potajemnie interesom Niemiec, również na Zachodzie wzmacnia się poczucie, że rozszerzenie Unii jest wyłącznie niemieckim pomysłem służącym niemieckim interesom". (Cyt. za "Forum" z 17 czerwca 2001 r.).

Od kilku lat coraz wyra?niej można dostrzec, jak wiele fałszów ukryto za wcześniejszymi niemieckimi deklaracjami o przyja?ni i partnerstwie. Najmocniej odczuwa to dwumilionowa rzesza Polaków w Niemczech ("2 miliony nieobecnych", jak pisano kiedyś w "Rzeczpospolitej"). Jest ona skrajnie dyskryminowana i pozbawiona praw mniejszościowych w odróżnieniu od wręcz uprzywilejowanej mniejszości niemieckiej w Polsce (niemuszącej przestrzegać progu wyborczego). Na dodatek liczni przedstawiciele mniejszości niemieckiej w Polsce zaczęli sobie pozwalać na coraz mniej lojalne wystąpienia wobec Polski. Nawet w "Rzeczpospolitej" z 29 czerwca 2001 r. (w tekście K. Kołodziejczyk "Niepokojąca zmiana tonu") alarmowano, iż być może działaczy mniejszości niemieckiej "zmęczył obowiązek lojalności wobec państwa, którego są obywatelami". Nieuczciwe intencje niemieckiego "adwokata" wobec Polski można było zaobserwować choćby przy sprawie skrajnie krzywdzącego, zaniżonego kursu złotówki przy wypłacie odszkodowań dla byłych robotników przymusowych w Niemczech. Nawet w "Trybunie" z 28 czerwca 2001 r. zdobyto się na stwierdzenie: "To najniższy w historii kurs, po jakim przeliczono marki na złotówki, najmniej korzystny dla poszkodowanych". Dopiero po rozlicznych protestach polskich wyrównano straty poszkodowanych, choć po części z polskich pieniędzy.
Właśnie w sprawach gospodarczych najsilniej pryska mit o rzekomej niemieckiej "wspaniałomyślności" wobec Polski. Coraz bardziej widoczne jest raczej realizowanie przez Niemcy w ramach UE wobec Polski polityki, która ma nas sprowadzić do roli zależnego od Niemiec pariasa. Zgodnie z tym, co jakże wymownie zaakcentował w odniesieniu do Polaków już na początku lat 90. w bardzo szczerej wypowiedzi prezes Związku Przemysłu Niemieckiego Heinrich Weiss, mówiąc: "Aby Polska stała się 'atrakcyjna i zachęcająca' dla niemieckich inwestorów, musiałaby zacząć od spłacania odsetek od długów, których nie płaci, przedstawić program oszczędzania oraz utrzymać ceny i zarobki na niskim poziomie. Na zawsze". (Wypowied? H. Weissa referuję za korespondencją P. Cywińskiego z Bonn we "Wprost" z 12 kwietnia 1992 r. pt. "Toast za Adenauera"). Piotr Cywiński skomentował tę dość szczególną wypowied? prominenta niemieckiej gospodarki: "Polska musiałaby na wieki pozostać Europą 'b', by nie powiedzieć niewolniczym folwarkiem krajów wysokorozwiniętych" (tamże).
Jak wygląda rzekoma szczególna "życzliwość" niemiecka wobec Polaków, mogli się szczególnie dobitnie przekonać konsekwentnie wypierani z Niemiec właściciele polskich firm budowlanych. Nawet w "Gazecie Wyborczej" przyznawano (w tekście Marka Wielgo z 12 maja 2000 r.), że na skutek restrykcyjnych posunięć władz niemieckich liczba firma polskich w Niemczech od 1992 r. spadła z 1.400 do 500, a ich obroty zmniejszyły się z 2,5 do 1,5 mld marek. Według tego tekstu, polscy przedsiębiorcy w Niemczech podczas obrad w Kolonii stwierdzili, że jeśli będą musieli opuścić rynek niemiecki, to w dużej mierze będzie to "zasługą polskiego rządu". Krytykują nieudolność i brak zdecydowania przedstawicieli polskich władz w obronie interesów polskich firm, uderzonych przez niemieckie restrykcje. Jak pisał M. Wielgo: "Na liście 'osiągnięć' naszego rządu jest też i takie - do tej pory kanclerz Gerhard Schroeder nie odpowiedział na pismo premiera Buzka z 28 kwietnia 1999 r.". Oto jak Niemcy traktowali rząd RP, i jak wielki jest wzajemny "cud pojednania".
Ten sam temat podjął Marek Michałowski w korespondencji z Kolonii w artykule "Sprawa wagi państwowej" ("Życie" z 9 maja 2001 r.). Michałowski w obszernym tekście dowiódł na licznych przykładach skrajnych wręcz zaniedbań polskich władz, a zwłaszcza Ministerstwa Gospodarki, nierobiącego nic dla wsparcia polskich przedsiębiorców w walce z niemieckim protekcjonizmem. Pisząc o dramatycznym pogarszaniu się sytuacji polskich firm (w kwietniu 2001 r. zatrudnienie polskich pracowników w Niemczech spadło o 2.300 osób), red. Michałowski stwierdza: "Udzielenie wszelkiej możliwej pomocy polskim firmom działającym w Niemczech jest sprawą wielkiej wagi z jednego zasadniczego powodu. Otóż to, jak polskich przedsiębiorców traktować będą Niemcy, może stać się pó?niej normą dla innych krajów stowarzyszonych w Unii Europejskiej. Jeśli pozwolimy Niemcom wypchnąć Polaków ze swego rynku, inni za parę lat w ogóle nas do siebie nie wpuszczą. Dlatego polskie władze powinny dołożyć wszelkich starań, aby rozbroić jak najwięcej min na niemieckim froncie". Redaktor Michałowski przytacza następnie wypowiedzi innych na ten temat: "Należy to zrobić, tym bardziej, że mamy z Niemcami ujemny bilans handlowy, sięgający 8 mld marek, umożliwiający Niemcom tworzenie do 200 tysięcy miejsc pracy. Wyrzucenie polskich firm z RFN pogorszy i tak nie najlepszą sytuację naszej gospodarki. To nie jest tylko nasz partykularny interes. To sprawa wagi państwowej" - twierdzi Andrzej Duda [prezydent Stowarzyszenia Polskich Przedsiębiorców Usługowych RFN - przyp. J.R.N.].
Niemcy sekują Polaków nie tylko w budownictwie, ale i w różnych innych dziedzinach gospodarki, by przypomnieć choćby jaskrawe utrudnienia wobec polskich przewo?ników. W nieoskarżanej jakoś dotąd o "ksenofobię" "Rzeczpospolitej" z 11 czerwca 2001 r. Krzysztof Grzegrzółka pisał: "Dotychczas, aby uzyskać zezwolenia na przewozy wewnątrz UE, wystarczyła decyzja polskiego ministerstwa transportu. Od stycznia tego roku Niemcy przestali jednak honorować te zezwolenia i dodatkowo żądają wiz od kierowców polskich". Według autora, dotychczas w państwach UE wystarczała decyzja Komisji UE, która dopuszcza naszych przewo?ników do tamtejszego rynku. Teraz okazuje się, że postanowienia "europejskiego rządu" nie są wiążące dla władz Niemiec. Dlaczego?
Bo stanowimy zbyt silną konkurencję dla Niemców. Jak pisze Grzegrzółka: "Polacy mają w krajach UE opinię dobrych przewo?ników, dysponują nowoczesnym taborem, a ich usługi są tańsze od usług tamtejszych firm transportowych".
Trudno zrozumieć, dlaczego polskie władze wciąż tolerowały i tolerują bezczynnie restrykcje wobec polskich firm w Niemczech, zamiast zdobyć się na jedynie skuteczne w tej sytuacji środki - zastosowanie w zamian podobnych restrykcji wobec niemieckich usługodawców w Polsce. Warto przytoczyć tu tekst niemieckiego autora Michaela Ludwiga z 16 czerwca 2001 r., publikowany na łamach "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Pisał on tam m.in.: "Nadwyżka w bilansie handlowym krajów UE, a przede wszystkim Niemiec, w porównaniu z Polską jest wielka. Oznacza to zapewnienie dziesiątek tysięcy miejsc pracy (w Niemczech) i stworzenie nowych. Można by powiedzieć, nieco wyostrzając to zagadnienie, że UE i Niemcy już korzystają z zalet swego rozszerzenia na Wschód, ponieważ rynki Wschodu są już otwarte, podczas gdy Polska ciągle jeszcze czeka na otwarcie rynków krajów Unii)". (Cyt. za "Głos" z 7 lipca 2001 r.).
24 listopad 2002

Prof. Jerzy Nowak 

  

Archiwum

KLIMAT MIASTA
grudzień 14, 2002
Kazimierz Z. Poznanski
Zawodowi macherzy od losu
październik 18, 2007
.
Sterowanie Światem z Jerozolimy?
grudzień 31, 2004
Iwo Cyprian Pogonowski
S.P.Q.R.
maj 11, 2008
Artur Łoboda
Święty Mikołaj w skandalomanii
grudzień 17, 2006
Jacek Zychowicz
Jak na klawikordzie
czerwiec 1, 2003
Andrzj Kumor
"Sługa dwóch Panów" szefem Euro-Parlamentu?
lipiec 10, 2004
Marek Głogoczowski
Mniejsze zło
luty 15, 2008
Artur Łoboda
Dziecięcy antysemityzm? – czy kolejna bajka dziennikarzy GW "z tysiąca i jednej nocy”.
maj 26, 2008
ZR
Raj Podatkowy - Polska
kwiecień 23, 2003
Andrzej Gwiazda
Złote wrota z FOZZ w tle
wrzesień 20, 2002
Igor Janke http://rzeczpospolita.pl
Cadbury wycofuje tysiące batonów
wrzesień 14, 2007
PAP/AFP
Open Letter to Michael Jones and Israel Adam Shamir
lipiec 27, 2008
Kraków: Próba samobójcza po przesłuchaniu
czerwiec 6, 2007
aaa¬ródło informacji: INTERIA.PL
Katrin huragan , którego nie było w Nowym Orleanie.
wrzesień 13, 2005
Jan Lucjan Wyciślak
USA już nie walczy żeby wygrac w Iraku
luty 22, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Zakochany w naszym kraju - wspomnienie pośmiertne Filipa Adwenta
lipiec 4, 2005
Jan Lucjan Wyciślak
Gorące, puste głowy
czerwiec 30, 2004
Andrzej Kumor
Jeden z tysięcy karierowiczów ...
kwiecień 30, 2004
Nowy wirus
luty 2, 2006
net
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media