ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Bankructwo Ukrainy 
 
Podatek katastralny lewicy zniszczy oszczędności Polaków  

 

 
Prof. Sucharit Bhakdi: wykład na temat szczepień  
 
Czy zaszczepieni staną się własnością koncernów farmaceutycznych? 
Czy szczepienia służą nowoczesnemu niewolnictwu? 
Pożary w Kaliforni - poważna analiza 
Jak lewacy spalili Los Angeles
 
Starsza kobieta łapie kij, odpycha przerażającego testera COVID  


 
Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego 
 
Maseczki opadły – porażka programu „Polskie Szwalnie” 
Mimo że Agencja poniosła znaczne koszty w związku z realizacją projektu „Stalowa Wola”, produkcja maseczek nie została uruchomiona i zakończyła się na etapie testowym. 
Jerzy Jaśkowski Pasteryzacja ludzi  
 
Bezczelność syjonistycznych "nadludzi" 
Już nie kryją się ze swoją pogardą do reszty świata.

 
Peruwianski sad uznal B. Gatesa G. Sorosa i Rokefelerow odpowiedzialnych za tworzenie "pandemii" COVID 19 
 
1984 
Podstawowa lektura dla młodych Polaków 
Iran dziesiątkuje izraelskie miasto portowe Hajfę pociskami kasetowymi; 2 osoby zabite, samochody... 
 
Here's Why You Should Skip the Covid Vaccine 
“The world has bet the farm on vaccines as the solution to the pandemic, but the trials are not focused on answering the questions many might assume they are.” 
Czy celem szczepień jest unicestwienie USA? 
“To, czego KPCh pragnie najbardziej, to aby amerykańscy żołnierze zostali zaszczepieni...
Po zaszczepieniu wojsk amerykańskich, mówię wam, szczepienie przeciwko wirusowi KPCh będzie w znacznym stopniu bliska końca”. 
ZBRODNICZY DRUK 3238 + REFERENDUM “STOP BEZKARNOŚCI FUNKCJONARIUSZY PUBLICZNYCH” 
 
"Babcia Kasia" 
Kim naprawdę jest Katarzyna Augustynek  
Astrid Stuckelberger, sygnalistka WHO - wywiad 'Planet Lockdown' 
 
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez o wojnie przeciwko Iranowi 

 
Veto dla Funduszu Zadłużenia! 
Konferencja Konfederacji:Veto dla Funduszu Zadłużenia! Apel do prezydenta Dudy - 7 maja 2021 r. 
więcej ->

 
 

Balcerowicz musi zostać



Trudno być Balcerowiczem we własnym kraju. Nazwano go "Mengelem polskiej gospodarki". Oskarżono o dokonanie holokaustu na polskim narodzie. Obrzucono tonami błota i wylano hektolitry pomyj. Byle chłystek wyciera sobie gębę jego nazwiskiem. On mimo wszystko wciąż robi swoje. Od 16 lat.

Z Leszkiem Balcerowiczem można się zgadzać lub nie, podzielać jego poglądy lub mieć zupełnie inne. Jednego nikt mu nie odmówi: nieprawdopodobnej odporności na wściekłe ataki, pomówienia, obelgi, którym opiera się od kiedy zaczął realizować reformy zwane "planem Balcerowicza". I co najważniejsze - w tej nagonce zachował zimną krew, klasę i nie dał się ponieść emocjom.






Zapytaj profesora Balcerowicza!

Kulisy polskiej gospodarki według prezesa NBP
więcej»

Trudno być Balcerowiczem we własnym kraju
Krótka historia prywatyzacji polskich banków




Sport narodowy

Kiedyś jego nazwisko identyfikowano głównie z "planem Balcerowicza". Teraz kojarzy się przede wszystkim z Andrzejem Lepperem, który przy każdej okazji powtarza "Balcerowicz musi odejść". To nie on jednak wymyślił to hasło. Po raz pierwszy zostało ono użyte w... "Gazecie Wyborczej" w istniejącej w latach 90. rubryce Telefoniczna Opinia Publiczna. Poirytowany czytelnik wyraził w tym krótkim zdaniu, to co od dawna myślała większość społeczeństwa.

Nie zawsze tak było. Sondaże przeprowadzane na początku lat 90. pokazywały, że zaczęte właśnie reformy Leszka Balcerowicza, cieszą się dużym społecznym poparciem. 5 stycznia 1990 r. ukazują się wyniki ankiety, z której wynika, że za "planem Balcerowicza" opowiada się 50,2 proc. respondentów, przeciw - 14,2 proc. Niedługo pó?niej nastroje społeczne uległy radykalnej zmianie. Gdy w styczniu 1992 r., Balcerowicz, wtedy już były minister, odbierał tytuł "Człowieka Roku 1991" przyznany przez tygodnik "Wprost", powiedział: "Nie kandydowałem, a zostałem wybrany. Wymagało to ze strony osób, które na mnie głosowały, niemałej odwagi".

Atakowanie Balcerowicza stało się bowiem sportem narodowym, a jego kompetencje ekonomiczne podważali nawet ci, którzy mieli spore problemy z rachowaniem do dziesięciu.

Kto nie lubi Balcerowicza

Najmocniej natarli na niego politycy z prawej strony sceny politycznej oraz związkowcy w "Solidarności". W 1993 r. zabrakło raptem 39 głosów, żeby postawić byłego ministra finansów przed Trybunałem Stanu razem ze sprawcami tzw. afery alkoholowej. Najbardziej zagorzałymi oskarżycielami byli posłowie prawicowi, głównie z KPN. Tadeusz Mazowiecki w dramatycznym wystąpieniu sejmowym apelował wówczas do rozumu Wysokiej Izby: "Jest jakaś niewspółmierność, jakaś straszliwa dysproporcja między niedopatrzeniem, którego nikt nie neguje, a postawieniem Leszka Balcerowicza przed Trybunałem Stanu. Żądając tego, wdeptuje się go w to samo błoto, w jakim są ludzie prawdziwie winni tej afery".

Początkowo, na rozdrobnionej scenie politycznej wylewanie pomyj na autora reform gospodarczych dla części partii było sposobem na odróżnienie się od konkurentów. Z czasem totalna krytyka Balcerowicza stała się podstawą ich antyliberalnej, antyrynkowej tożsamości, obliczonej na zdobycie głosów najbardziej rozczarowanych przemianami ekonomicznymi wyborców. Tych jednak, w gruncie rzeczy, nigdy nie było aż tak wielu. Balcerowicz został czarnym ludem, chłopcem do bicia, symbolem tego, co trudne do przyjęcia w gospodarce wolnorynkowej. A mimo wszystko odsetek popierających go, myślących zdroworozsądkowo osób, przez wszystkie te lata był zadziwiająco wysoki. W ankiecie przeprowadzonej w sierpniu 1992 r. na pytanie "Jak oceniasz reformy Balcerowicza" 30 proc. odpowiedziało, że pozytywnie, 40 proc. - negatywnie, a 19 proc. badanych wybrało odpowied? "ani pozytywnie, ani negatywnie". W badaniu pó?niejszym o rok, 39 proc. ankietowanych stwierdziło, że Balcerowiczowi nie ufa. Dla porównania szefa Porozumienia Centrum, Jarosława Kaczyńskiego, nieufnością darzyło aż 59 proc. społeczeństwa.

Plan Balcerowicza - dla rolników szubienica

Zniekształcony Wizerunek Balcerowicza w opinii społecznej powstawał w oparciu o często nieprawdziwe, demagogiczne opinie, adwersarzy politycznych odsądzających go od czci i wiary. "Plan Balcerowicza - dla rolników szubienica!", "Dość frymarczenia majątkiem narodowym!", "Mieliśmy świetlaną jutrzenkę Stalina, manewr gospodarczy Gierka, a teraz mamy szaleńczy plan Balcerowicza", "Reformy rujnujące gospodarkę" - krzyczeli z trybuny sejmowej politycy, a na wiecach i demonstracjach powtarzali te hasła rozwścieczeni manifestanci.

Oskarżano go o wszystko co złe, podważano jego kompetencje naukowe i wreszcie snuto rozmaite insynuacje na temat międzynarodowego spisku masońsko-żydowskiego, którego Balcerowicz miał być wykonawcą. Jan Maria Jackowski, popularny w swoim czasie prawicowy polityk, pisał w wydanej w 1993 r. książce "Bitwa o Polskę": "Rodzi się fundamentalne pytanie: czy katastrofa polskiej gospodarki jest efektem niekompetencji i braku wyobra?ni czy świadomego działania będącego "fragmentem większej całości"? Apologeci Balcerowicza (...) zachwalali fachowość b. wicepremiera. Czyżby więc jednak rozwiązanie tego problemu znajdowało się w drugiej części pytania?".

Balcerowicza przywróć nam Panie

Mimo wszystko nie brakowało głosów poparcia dla byłego ministra finansów. "Po przeczytaniu mądrego artykułu Balcerowicza "Fundamenty i nonsensy" ("Gazeta" nr 153) tylko sobie westchnęłam taką modlitwę: Przed Twe oblicze zanosim błaganie, Balcerowicza przywróć nam Panie" - pisała czytelniczka w liście do "Gazety Wyborczej" w 1993 r.

Karierę zrobiło jednak zupełnie inne hasło: "Balcerowicz musi odejść". Weszło ono do języka politycznego znacznie pó?niej, w drugiej połowie lat 90. Zanim do tego doszło Balcerowicz zdołał odbudować swoją pozycję w opinii społecznej, nadwerężone po szoku związanym z wdrażaniem reform gospodarczych. W wyborach parlamentarnych w 1997 r., jako szef Unii Wolności, zdobył największą liczbę głosów w okręgu katowickim, czyli w sercu robotniczego Śląska, dystansując kandydatkę SLD Barbarę Blidę oraz przewodniczącego AWS Mariana Krzaklewskiego.

Potem było już jednak tylko gorzej. Na celownik wzięli go zarówno związkowcy z lewicowego OPZZ, jak i prawicowej "Solidarności". Palenie kukieł z jego podobizną, okładanie ich kijami stało się niemal codziennym rytuałem politycznym. "Przygotowaliśmy rutynowe hasła: - "Buzek na wózek", "Balcerowicz musi odejść" - mówił Paweł Jankiewicz, szef łódzkiego OPZZ w przeddzień wielkiej demonstracji, która we wrześniu 1999 r. sparaliżowała stolicę.

Z przeciwnego końca sceny politycznej słychać było jeszcze ostrzejsze głosy. Zbigniew Wrzodak, przewodniczący "S" w Ursusie gardłował na konferencji prasowej po demonstracji, podczas której obrzucono Ministerstwo Finansów petardami: "Unia Europejska chce zlikwidować nasze rolnictwo w 90 proc. - wyliczał skrupulatnie. - Bierut i Gomułka nie zdołali zniszczyć indywidualnego rolnictwa, a oni zdołają! 2 mln rolników jest na bezrobociu. Balcerowicz nigdy nie służył Polsce. Tacy ludzie nie powinni zajmować naszych miejsc. Dopadniemy tych, którzy frymarczą naszą ojczyzną!".

Demonstranci z Ursusa krzyczeli pod oknami resortu finansów: "Unia Wolności - Mossad", tradycyjne: "Balcerowicz musi odejść" i - dosadniej - "Znajdzie się kij na Balcerowicza ryj". Trudno jednak dziwić się robotnikom skoro kwiat młodej inteligencji - młodzieżówka SLD - przywitała Balcerowicza na Uniwersytecie Warszawskim salwą z torcików kremowych.

Lepsze są gruszki na wierzbie

Co ważne - wściekły atak na Balcerowicza zaczął się dlatego, że jako minister finansów w koalicyjnym rządzie UW-AWS chciał dokończyć zaczęte przed dekadą reformy, a które tym razem sprowadzały się do uproszczenia i obniżenia podatków. Balcerowicz zaproponował - jako pierwszy wśród krajów postkomunistycznych - wprowadzenie stawki liniowej w podatku PIT oraz obniżkę CIT-u płaconego przez przedsiębiorców. Jednak w debacie politycznej merytoryczne kwestie coraz bardziej schodziły na plan dalszy, a do głosu coraz mocniej dochodziła demagogia. To wtedy Leszek Miller, szef SLD powiedział, że jak lewica obieca gruszki na wierzbie to one tam wyrosną. Dodajmy, że kilka lat pó?niej, już jako premier, odebrał Balcerowiczowi, który był wtedy szefem NBP ochronę. Argumentował, że asysta ochroniarzy mu nie przysługuje. W rzeczywistości była to zemsta za to, że prezes banku centralnego nie chciał się ugiąć pod naciskami rządu, który chciał ręcznie sterować polityką monetarną.

Balcerowicz ignorował wszystkie ataki, bo dla niego najważniejsze było dokończenie reform. Odejść postanowił dopiero wtedy, gdy ich realizacja stanęła najpierw pod wielkim znakiem zapytania, a potem okazała się niemożliwa. "Jeśli Leszek Balcerowicz chce odejść, niech zrobi to jak najszybciej i nie absorbuje całego społeczeństwa swoją osobą" - podpowiadał mu Leszek Miller, gdy minister finansów zapowiedział swoją dymisję, po tym jak prezydent Kwaśniewski zawetował pakiet reform podatkowych. Nagonka nie skończyła się wraz z jego odejściem z polityki.

Ja pana rozliczę

Jako szef Narodowego Banku Polskiego - został nim w 2000 r. - stał się wygodnym celem ataku dla polityków z prawej i lewej strony sceny politycznej, którzy na poniewieraniu dobrego imienia byłego ministra chcieli zbić kapitał polityczny. Celował w tym Andrzej Lepper.

"Panie Marszałku, Wysoka Izbo i niechlubny ojcze chrzestny Samoobrony panie prezesie Balcerowiczu. Czy prawdą jest, że za aferą FOZZ stoi pan właśnie, pan panie prezesie NBP? (...) Czy nie czas, aby pan sam stwierdził, że należy się panu wilczy bilet i ja osobiście dopłacę do eksportu pana za granicę" - mówił w czasie słynnej debaty sejmowej w 2001 r. obecny wicemarszałek Wysokiej Izby, podczas której ujawnił m.in. rewelacje na temat spisku przygotowywanego przez al-Kaidę w pegeerze w Klewkach.

Na spotkaniu z producentami drobiu w pa?dzierniku tego roku szef Samoobrony grzmiał: "Złoczyńca! Utrzymując wysokie stopy, tworzy spekulacyjny pieniądz. Jak to jest, że rząd odpowiada za gospodarkę, a rządzi Balcerowicz? Ja pana rozliczę za to, co pan zrobił z tym krajem. Najniższa kara: dożywocie w kamieniołomach bez prawa łaski".

Przy każdej okazji powtarza jak mantrę: "Balcerowicz musi odejść"

Czy Balcerowicz odejdzie?

Ostatnio marzenie Andrzeja Leppera zaczyna się spełniać. Balcerowicz rzeczywiście odejdzie. Obiecał to prezydent Lech Kaczyński, zapowiadając, że nie przedłuży mu kadencji prezesa NBP. Czy jednak Leszek Balcerowicz rzeczywiście zniknie z życia publicznego? Wątpliwe.

"Nie zamierza odejść i nie odejdzie, nawet do Waszyngtonu na szefa MFW. Ma jeszcze coś do zrobienia w Polsce" - pisze w zakończeniu wydanej niedawno książki o Balcerowiczu Witold Gadomski".

Eugeniusz Twaróg

Dziś o godz. 14:00 w naszym STUDIO INTERIA.PL rozpocznie się spotkanie z gościem, profesorem Leszkiem Balcerowiczem, prezesem NBP zapraszamy

(INTERIA.PL)
6 kwiecień 2006

 

  

Archiwum

Czego spodziewamy się po swoim życiu?
czerwiec 30, 2008
Marek Jastrząb
Hegemonia dolara?
grudzień 16, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Frasyniuk w służbie gen. Kiszczaka
wrzesień 13, 2005
Nie chcą dopuścić?
lipiec 19, 2004
Ryzyko Wojny Nuklearnej
grudzień 10, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Untamed Dimensions podcast: o spisku 9/11 raz jeszcze
czerwiec 26, 2007
marduk
Izrael niebezpieczny dla polityków w USA
marzec 24, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
"Bin Laden nie żyje!" - ogłosiły media. Problem w tym, że nie żyje od 2001 roku, a więc żadna to nowina.
wrzesień 23, 2006
Dorota Szczepańska
Wołanie z Jeruzalem!
listopad 11, 2004
Nowy VAT: 24 proc.?
luty 28, 2003
Krzysztof Tomaszewski http://www.gazetaprawna.pl/
Meldunek z podróży do "czarnej dziury" Europy
sierpień 30, 2006
Marek Głogoczowski
Żaden król polski nie stał na szafocie,
wrzesień 14, 2006
totezja
Okrucieństwo Izraela w Palestynie
lipiec 8, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Lichwiarski kapitalizm powodem obecnego kryzysu
październik 8, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
"Żółte Niebezpieczenstwo?"
wrzesień 14, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Biskupi
wrzesień 22, 2004
Oleksy: czy komisja rozjaśni "zakryte pole"?
styczeń 11, 2003
PAP
Polacy zaczynają mówić swoim własnym głosem
sierpień 10, 2005
Doda i Tomek Lubert
Przez żonę obciął sobie penisa
listopad 5, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
Unikam
marzec 7, 2006
Julian Tuwim
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media