|
| FDA ogranicza stosowanie szczepionki J&J z powodu powikłań |
|
| Amerykańska agencja zmieniła swoje stanowisko z uwagi na wysokie ryzyko wystąpienia powikłania po przyjęciu preparatu Janssen, czyli zakrzepicy z zespołem małopłytkowości (TTS). |
|
| Pożary w Kaliforni - poważna analiza |
|
Jak lewacy spalili Los Angeles
|
|
| Rozmowa Adnieszki Wolskiej z Sucharitem Bhakdi |
|
| |
|
| Lyndon B. Johnson i jego rola w zabójstwie J. F. Kennedy’ego przeprowadzonym w imieniu Izraela |
|
| |
|
| Podobno to ten psychol Klaus Schwab |
|
| To ten od "wielkiego resetu". |
|
| Rezonans magnetyczny niebezpieczny dla zaszczepionych |
|
Niektórzy ludzie silnie ucierpieli z powodu wytwarzanego przez niego elektromagnetyzmu.
Najcięższe przypadki skończyły się śmiercią osób poddanych tejże diagnostyce. |
|
| Na wzór hitlerowski |
|
| Eksterminacja starszych osób w Niemczech. |
|
| Ivan Komarenko wywiad dla Głos Obywatelski |
|
| W obronie Naszej wolności |
|
| Folksdojcz |
|
| Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. |
|
| Kryptoreklama-czy prawdziwe lekarstwo na cukrzycę? |
|
| "W naszym kraju nie skupiamy się na leczeniu diabetyków, ale na zarabianiu pieniędzy przez duże koncerny farmaceutyczne." |
|
| Milcz Lekarzu !!! |
|
Szczepionkowy bandytyzm w natarciu przeciw polskim lekarzom.
Mimo wielkiego doświadczenia i obserwacji pacjentów, lekarzowi nie wolno mówić o swoich obserwacjach gdy jest to nie zgodne z obowiązującym, chorym, systemem "opieki" zdrowotnej. |
|
| Szczepionka covid zacznie zabijać w sezonie zimowym |
|
| Lekarze dla prawdy: „W okresie jesienno-zimowym 2021 r. Co najmniej 20-30% zaszczepionych przeciwko COVID umrze z powodu szczepionki,i przypiszą to nowemu szczepowi wirusa. |
|
| Holenderski poseł Geert Wildersem przemilcza zbrodnie Izraelczyków |
|
| Holenderski poseł Stephan van Baarle skonfrontował się w parlamencie ze skrajnie prawicowym politykiem Geertem Wildersem, oskarżając go o wspieranie trwającej ofensywy militarnej Izraela w palestyńskiej Strefie Gazy, w wyniku której zginęło ponad 63 000 Palestyńczyków, głównie kobiety i dzieci. |
|
| www.globalresearch.ca |
|
| świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO |
|
| Medialni MORDERCY! |
|
| Jak najgorsze szumowiny z pierwszych stron gazet, szczuły na ludzi, którzy nie dali się zatruć trującą szczepionką przeciwko nieistniejącemu kowidowi |
|
| Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego |
|
| |
|
| Przemoc seksualna wobec dzieci |
|
| Organizacje pedofilskie na najwyższych szczeblach władzy |
|
| Peruwianski sad uznal B. Gatesa G. Sorosa i Rokefelerow odpowiedzialnych za tworzenie "pandemii" COVID 19 |
|
| |
|
| Opresja szczepień - nieznany zapis wideo - prof. Stansiław Wiąckowski |
|
| W wrześniu 2016 roku ekipa NTV odwiedziła w Kielcach wybitnego człowieka. Profesor Stanisław Wiąckowski to odważny naukowiec, autor kilkuset publikacji na temat ochrony środowiska i zdrowia. |
|
| Dr.Coleman szczepionka Covid możne zabić każdego |
|
| Wszystkie zaszczepione istot zaczną umierać jesienią |
więcej -> |
|
Mój wróg – moje państwo
|
|

Dla pokolenia dzisiejszych 60 i 70-latków nasze państwo zawsze było wrogiem.
To my zapłaciliśmy najwyższą cenę nie otrzymując nic w zamian.
To my stworzyliśmy nowy ład i to my jesteśmy tego ładu wielką bezimienną ofiarą.
My w swojej masie, niepoliczalni, szarzy obywatele Polski Ludowej, a potem Najjaśniejszej Rzeczpospolitej rozumiejący i przenoszący w sercach wymierające słowa: patriotyzm, ojczyzna, rodzina, pełni nadziei na lepszą przyszłość, której już przed nami nie ma.
Poczynając od dzieciństwa w powojennej biedzie, przaśnej nędzy naszych mieszkań i ubrań, przez papieroplastykę, akademie ku czci i korytarzowe apele socjalistycznej szkoły szliśmy chronieni przez zastraszonych rodziców, nauczycieli i katechetów przed utratą umiejętności samodzielnego myślenia, i poza obowiązkową porcją kłamstw historycznych serwowanych
w oficjalnych podręcznikach karmieni rzetelną wiedzą, umiejętnościami, pojmowaniem słów: Bóg, Honor, Ojczyzna.
Młodość przesiała nas i podzieliła na tych, którym się udało i tych, którym udało się mniej.
Udało się tym, którzy dostali się na prawdziwe studia, mniej udało się tym, którzy musieli wcześnie podjąć trud szarej, zapyziałej codzienności – pracę zwaną w żargonie peerelowskim nie wiedzieć czemu: pracą zarobkową. Praca, owszem, była, ale z pewnością nie zarobkowa, sprawiedliwy podział biedy w „szerokich kręgach naszego socjalistycznego społeczeństwa” nie uwzględniał żadnych możliwości uzyskania dochodów, które pozwoliłyby na jakikolwiek luksus przekraczający niedzielny rosół i raz na całe życie kupowaną szafę trójdzielną. Przeżywając dyktowany przez biologię, obyczaj i wychowanie gwałtowny rozwój emocjonalny i intelektualny, miłości, małżeństwa, pierwsze porażki i sukcesy zawodowe
u progu rzeczywistej dojrzałości zarówno ci, którym się udało i ci, którym udało się mniej znów stapiali się w jedną masę. Jedni wracali z wielkich miast do „drugiego pokoju”
u rodziców, inni wstawiali tapczan z wałkami do dziadków, ciotek, wujków i zapełniali melancholijnie ciche kąty dziećmi. I choć marzenia, wyskoki, fantazje, czwartkowe,
czy sobotnie zabawy w „klubach młodzieżowych” przy granym na żywo jazzie pozwalały mieć siły na przetrwanie kolejnego tygodnia, miesiąca, roku, to płacząca w łóżeczkach
z podnoszoną siatką rzeczywistość wymuszała dodatkową pracę, fuchy, jakieś szycie
w domu, naprawę butów lub spłuczek z urywającym się łańcuszkiem. Coraz mniej było ochoty, energii, coraz więcej zmęczenia, zniechęcenia, coraz częściej czysta z czerwoną albo niebieską kartką, łzy coraz bardziej zaniedbanych kobiet.
Oddalaliśmy się od siebie, nie przestając być masą.
Nieliczni, mający pasje, talenty zaszywali się z książkami, muzyką, sztuką w wydartych władzy pracowniach. Część z nas rozpoczynała niewdzięczny, ale opłacalny żywot „prywaciarza” czy „badylarza” wynajmując rudery, dzierżawiąc działki. Lekarze, adwokaci, sędziowie pysznili się statusem społecznym wytartych kanap i zdezelowanych krzeseł
w przydzielonych gabinetach.
Mówię o nas, o sponiewieranej, żałośnie przelewającej się ludzkiej magmie, wśród której istniały rajskie wyspy podejrzanego dobrobytu i wysepki szczelnie odizolowanej władzy.
Mówię o niespełnionych ambicjach, marzeniach, taniutkich satysfakcjach, potulnym dostosowywaniu się do jedynego, jaki mieliśmy do wyboru świata. Byli tacy, którzy próbowali go akceptować, byli tacy, którym zdawało się, że mogą go tworzyć lub zmieniać. Większość żyjąca w dychotomii oficjalnej doktryny i coraz cichszego głosu sumienia zapadała w letarg.
Nagle zaskakujące nas śluby naszych dzieci, wnuki, wydarzenia od nas niezależne, uświadamiające nam, że już nie my jesteśmy głównymi bohaterami zdarzeń wyzwoliły w nas potrzebę bycia znów razem. Odpowiedzialność, czy też chęć pozostawienia po sobie czegoś dobrego, może potrzeba zatarcia nieważności naszego życia, wola zaimponowania dzieciom lub przekonanie samych siebie, że jeszcze coś może się zmienić – nie wiem co to było, ale zaczęliśmy się łączyć, biegać na zebrania, spotkania, konspirować. Odżyła uśpiona nadzieja
i zaczął wyłaniać się sens. Sens poświęcenia, prawdziwej pracy, tworzenia, współdziałania.
Sens ofiary.
Czy ofiara miała sens?
Czy ci z nas, którzy zginęli w kolejnych próbach realizacji marzenia o wolnym, własnym, pięknym, sprawiedliwym i dobrym państwie są dzisiaj czymś więcej niż coraz trudniej przypominanym sobie nazwiskiem, lub pomnikiem, który nic już nie mówi młodym, dla których jest tylko elementem pejzażu stojącym „tu od zawsze”?
Czy ci z nas, którzy przeszli przez więzienia, bicie, udręki psychiczne, ponosząc ofiarę utraty zdrowia są dzisiaj czymś więcej niż zapełniającymi poczekalnie przychodni rencistami, których nie stać na kupienie lekarstw a widmo eksmisji „na bruk” stale zagląda im w oczy?
Czy ci z nas, którzy utracili pracę lub możność kształcenia się, szykanowani i upokarzani, którzy ponieśli ofiarę rezygnacji z osobistych korzyści są dzisiaj czymś więcej niż szarym tłumem w tramwajach? Zgorzkniałymi staruszkami, odliczającymi z głodowych emerytur horrendalne kwoty za czynsz, elektryczność i gaz, które w naszym państwie są wyższe niż gdzie indziej w Europie?
Czy ci z nas, którzy dziś pracują za najniższe w Europie pensje, ciesząc się, że w ogóle mają pracę, lub ci z nas, którzy od lat zasilają szeregi bezrobotnych ponosząc ofiarę niemożności wychowania i wykształcenia swoich dzieci, zapewnienia minimum przyzwoitego życia swoim rodzinom są czymś więcej niż ubraną w używaną odzież masą zwaną narodem, społeczeństwem, Polakami?
Dla pokolenia „młodych wilków”, pojęcie „gospodarka rynkowa” jest bardziej zrozumiałe niż pojęcie „człowiek”.
To odhumanizowane myślenie pokolenia dzisiejszych 30 i 40-tolatków nie pozwala im dostrzec ani ofiary ani niemożności zabezpieczenia sobie spokojnej starości przez nasze pokolenie. Nie widzą panicznego strachu o jutro, samotności, braku pieniędzy na wszystko, nędzy – tego wszystkiego, co zaszczuwa człowieka, upadla go, czyni kimś, kogo spycha się na margines, którego bytem i potrzebami nikt nie zamierza się poważnie zająć, bo dla młodych karierowiczów temat to niezbyt „przyszłościowy” .
Skazano nas na wymarcie. Nas, 10 milionów podatników!
Nieprzerwanie od II Wojny Światowej fiskus gnębi naszych rodziców i nas horrendalnymi podatkami, domiarami, karami, drakońskimi odsetkami, do których doszły jeszcze obecnie setki dodatkowych obciążeń, haraczy, ZUS-ów, abonamentów TV. itp. naliczanych
i egzekwowanych dziś przez tych samych urzędników co dwadzieścia, trzydzieści lat temu NIKT w Europie nie płaci i nigdy nie płacił takich haraczy państwu jak my płaciliśmy przez nasze całe życie.
My, masa. My, naród.
Patrzymy bezsilnie jak rozrosły się rajskie wyspy podejrzanego dobrobytu, jak połączyły się z wysepkami szczelnie odizolowanej władzy. Tam fiskus nie sięga. Tam czekają cierpliwie,
aż następne pokolenia, pokolenia naszych dzieci i wnuków zapadną w wygodny dla każdej władzy letarg.
|
|
24 marzec 2006
|
|
Renata Rudecka-Kalinowska
|
|
|
|
Globalny Mit Holokaustu
sierpień 28, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
LIST DRUGI
wrzesień 18, 2005
aaa
|
Przed operacją
październik 5, 2003
Marek Ludwikiewicz
|
Spadek produkcji ropy naftowej
styczeń 18, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Patriotyzm a emigracja
listopad 7, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
G.Kurczuk, punkt widzenia czy miejsce siedzenia?
październik 26, 2004
dr Adam Sandauer
|
Słuchacze Radia Maryja modlą się za Sowińską
marzec 13, 2008
PAP
|
One for oil and oil for one
marzec 8, 2005
Przysłał prof. Iwo Cyprian Pogonowski
|
Sojusz Talmudu z Radykalnymi Protestantami
marzec 9, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
By przeżyć i mniej cierpieć
sierpień 26, 2006
Władysław Chmiel
|
Czy Ukraina jest krajem o newralgicznym znaczeniu dla Polski?
grudzień 31, 2004
Gregory Akko
|
Towarzysze tęsknią za pochodami
maj 1, 2007
ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
|
"Strzeżcie mnie od przyjaciół, od wrogów obronię się sam"
maj 12, 2005
Marek L.
|
Protest Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu przeciw poparciu
Rządu RP agresji Stanów Zjednoczonych na Irak
marzec 21, 2003
|
Prokuratorska gra pozorów
sierpień 26, 2002
|
Planowa destrukcja
grudzień 12, 2003
Nasz Dziennik
|
"Chrześcijańska" etyka złodziejska
grudzień 29, 2008
onet
|
Ojciec Kopernik z Torunia objawił się na Jasnej Górze w Częstochowie dla PIS-ców.
wrzesień 16, 2007
Gregory Akko
|
Poza Unią jest życie
kwiecień 26, 2003
przesłała Elżbieta
|
Generał, który wygrał Bitwę Warszawską
sierpień 14, 2003
Lech Maria Wojciechowski
|
więcej -> |
|