ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Rosja zrujnowała biznes złodziejom syryjskiej ropy 
... rosyjskie lotnictwo wielokrotnie (60 razy) i niezwykle intensywnie zbombardowało rakietami balistycznymi pozycje Daesh na pustyni syryjskiej..Wydaje się jednak, że sukcesem było zniszczenie na pełną skalę zaplecza i sprzętu handlarzy ropą na terenach okupowanych przez Turków, na północnych syryjskich przedmieściach Aleppo... 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Zdzisława Piasecka na temat szokujących zmian w polskim systemie edukacji 
O skandalicznych zmianach w polskim systemie edukacji, który wkrótce ma zostać włączony w tzw. Europejski Obszar Edukacji 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Paszporty szczepionkowe to koń trojański (napisy PL) 
 
Zdarzenia niepożądane związane ze szczepionką przeciw Covid 
Przykłady uszkodzeń organizmu po szczepieniach na Covid-19.
Stan na październik 2021.
 
Szkodliwe skutki szczepień dały się we znaki pacjentom. Powikłania występują po pewnym czasie 
 
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez o wojnie przeciwko Iranowi 

 
16 czerwca globaliści wywołali mRNA „biologiczne tsunami” na japońskim stadionie piłkarskim pełnym 40000 widzów – „Replikony” w celu rozprzestrzeniani 
Wiadomość wręcz nieprawdopodobna.
Ale zapamiętajmy ją.
 
Aresztowanie Prezydenta Korei Południowej 
 
Pandemia covid nigdy nie istniała 
Ogłoszony w 2020 roku apel 33 lekarzy z całego świata należących do sojuszu World Doctors Alliance, w którym ostrzegają przed ryzykiem związanym z nowymi eksperymentalnymi szczepionkami na Covid-19, wyjaśniają na jakiej zasadzie one działają i co dokładnie czyni je tak niebezpiecznymi.  
Ljubljana - protesty przeciwko szczepieniom 
29 września 2020 roku po incydencie na obwodnicy Lublany trwa na Placu Republiki protest przeciwko szczepieniom Covid-19
 
AI to wyrok śmierci, który już jest wykonany 
Pod koniec 2023 roku ukazała się książka Pana Profesora „informatyka w służbie ludobójstwa” w której opisuje całe swoje życie i to, jak największe korporacja świata budowały jego zdaniem swoje marki na ludobójstwie, w tym w trakcie II Wojny Światowej i obozach zagłady 
Veto dla Funduszu Zadłużenia! 
Konferencja Konfederacji:Veto dla Funduszu Zadłużenia! Apel do prezydenta Dudy - 7 maja 2021 r. 
Kompleksowe badania wykazały spójne zmiany patofizjologiczne po szczepieniu szczepionkami anty-COVID-19 
 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Szczepienia pełne kłamstw 
To szczepionki, a nie wirusy, powodują choroby.
Wirusy pobudzają proces zdrowienia. Nie są naszymi wrogami, stoją po naszej stronie.
Wybuch epidemii świńskiej grypy z 2009 roku ma swoje korzenie w inżynierii genetycznej i jest wynikiem działania człowieka. 
Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
Kolędowanie w Alternatywie dla Niemiec 
 
Deborah Tavares o broni elektromagnetycznej stosowanej wobec społeczeństw cz I, 13 marca 2021 
Deborah Tavares z portalu StopTheCrime.net i PrimaryWater.org ma liczne filmy na YouTube i niestrudzenie bada dokumenty wypuszczane przez amerykańską administrację.  
więcej ->

 
 

Strefa ochrony

Tak się w naszej historii zdarzyło, że to, do czego inne społeczeństwa doszły przez rozwój własnych konstytucji, konstytucjonalizmu i praw obywatelskich - do nas przyjechało na wehikule praw człowieka.

O prawach człowieka mawia się zazwyczaj w solenny sposób, nie schodząc z koturnów odświętnej retoryki. To nudne i jałowe zajęcie. Ale można też inaczej, jak Bogusław Wolniewicz, widzieć w nich coś takiego jak trzecia płeć - koncept zawieszony między moralnością a prawem, stworzone przez polityków (raczej politykierów) narzędzie do bicia piany, instrument politycznej albo ideologicznej walki.

Nie wszystko, co propagandowo i politycznie głosi się pod sztandarem praw człowieka, jest objęte tymi prawami i właściwym dla nich systemem ochrony. Często ruchy i działania par excellence polityczne argument o prawach człowieka traktują jako dogodny oręż w walce o własny program. Zresztą grzech pierworodny manipulacji politycznej towarzyszy prawom człowieka od pojawienia się hasła do pozytywizacji tych praw. Blokady dróg, etatyzm państwa opiekuńczego i janosikowanie oczywiście chętnie powołują się na prawa człowieka. Tyle że to raczej pobożne życzenie niż odzwierciedlenie stanu rzeczy.

Bezsilne prawa

Prawa człowieka bezsilne? Ależ tak, bezsilne. W równym stopniu i sposobie jak prawo, moralność, religia... Wszak istnienie prawa, religii, moralności i praw człowieka nie zapobiega wojnom, rzeziom, terroryzmowi i innym nieszczęściom nękającym narody, społeczeństwa i jednostki. Tylko czy wynika z tego, że wszystkie te zawodne narzędzia (idee, koncepty, społeczne wynalazki tutti quanti) należy zdemaskować i wyrzucić do lamusa, skoro nie zapobiegają wszystkiemu, co chcielibyśmy za ich pomocą wyeliminować?

Swoistość społecznego oddziaływania moralności, prawa, religii powoduje, że każda z tych dziedzin działa w sposób sobie tylko właściwy; niestety połowiczny, zależny od warunków historycznych i geograficznych, wreszcie komplementarny. Zawsze ?le się kończyło, gdy prawo uważano wyłącznie za zbrojne ramię moralności, i to także gdy idzie o moralność dążeń, bo przy moralności obowiązku nie ma problemu.

Bo i prawo, i moralność mają własne, niezbywalne sfery oddziaływań, w których nie w pełni mogą się wzajemnie zastępować, a także (przede wszystkim) odmienne sposoby funkcjonowania. Uzupełniają się, uszczelniają oczka sieci odławiającej zło. Razem są więc mniej bezsilne niż bez siebie. Pojawienie się praw człowieka - nie konceptu filozoficznego, lecz "spozytywizowanych praw człowieka" w postaci paktów ONZ, a przede wszystkim Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, wprowadziło kolejną sieć o charakterystycznym zakresie i sposobie działania.

Jak działa mechanizm

Oto, co mnie nauczyło dostrzegać mechanizm działania praw człowieka. W latach osiemdziesiątych wyrzucano ludzi z pracy za działalność opozycyjną. Wyrzucani prokuratorzy odwoływali się do Sądu Administracyjnego. Właściwość tego sądu kształtowała wtedy (już nieistniejąca) klauzula enumeratywna, gdzie takiej kategorii spraw nie przewidziano. Sąd Administracyjny zadał więc pytanie Sądowi Najwyższemu, który odrzekł, że skoro ustawodawstwo nie przewidziało sądowego odwołania, to go nie ma. Odpowied? (wydana przez skład dwóch izb SN) wzburzyła środowisko prawnicze. Posypały się krytyczne komentarze. Sama też taki napisałam.

Były to niezłe prawnicze utworki, ale nikt nie podniósł argumentu, że wszak pakty praw człowieka (już ratyfikowane, choć nieogłoszone) przewidują uniwersalne prawo do sądu! Komentatorom (mnie też) nie przyszło do głowy, że można krytycznie oceniać ustawodawstwo własnego państwa dlatego, że nie odpowiada międzynarodowemu standardowi, i to takiemu, który to państwo zobowiązało się szanować. Ot, nie było "w zwyczaju" powoływać się na prawa człowieka jako czynnik oceny rodzimego prawa.

Teraz, pisząc komentarz do orzeczenia sądowego, gdy mój własny sąd odmawia drogi sądowej, "bo ustawodawstwo zwykłe nie przewidziało", podnoszę, że współcześnie i konstytucja (art. 45), i art. 6 EKPCz uznają prawo do sądu za prawo zasadnicze i "prawo człowiecze".

Uogólniając: prawa człowieka (te, które reguluje EKPCz) są czynnikiem mającym oddziałać na legislatora rodzimego, rodzimą administrację i sądy. Oddziaływanie to jest dwojakie.

Po pierwsze, kształci wrażliwość. Wtedy argument "tak napisał polski ustawodawca zwykły" nie będzie przesądzał o tym, że dane stanowisko jest nie do zaczepienia, czy to przed polskim Trybunałem Konstytucyjnym lub sądem, czy też - dzięki skardze indywidualnej na polskie władze - w Strasburgu.

Po drugie, odmiennie kształtuje instrumenty interpretacji prawniczej. To nie wszystko jedno, czy interpretacje formułowane są tylko przy wykorzystaniu wyniesionej "z domu" wiedzy interpretatora, czy za pomocą bardziej uniwersalnego dorobku, orzecznictwa Trybunału Praw Człowieka. Dorobek ten tłumaczy na język konkretów, co to jest "rzetelny proces sądowy", w jakich wypadkach zbyt długo (i dlaczego) trwające postępowanie sądowe narusza prawo obywatela do sądu; jak daleko sięga ochrona życia prywatnego, gdzie jest granica między dopuszczalnym wewnętrznym ustawodawstwem antyterrorystycznym a wolnością słowa i prawem do informacji (są stosowne kazusy), jak wyważać dozwolone, bo proporcjonalne, wkroczenie w sferę praw jednostki w imię ochrony innych praw jednostki czy zbiorowości, a jak oceniać przekroczenie przez legislatywę, egzekutywę i sądownictwo owych granic proporcjonalności.

Bez tego dorobku polski Sąd Najwyższy nie orzekłby, że możliwość zrzeszania się to nie przywilej (tak chciała administracja, aby móc owym przywilejem zarządzać), lecz prawo, które można co prawda ograniczyć, ale tylko proporcjonalnie i tylko na drodze ustawowej. Bez tego dorobku Sąd Administracyjny musiałby godzić się z interpretacją lansowaną przez administrację, iż uznanie administracyjne jest dowolne i że brak instrumentów do oceny i granic posługiwania się nim. Sądy byłyby uboższe w instrumenty i argumenty.

Przeciw znieczulicy

Gdyby była u nas znana cała bogata kazuistyka dotycząca standardów praw człowieka (na tle EKPCz) i gdyby częściej u nas wyciągano z niej praktyczne wnioski, wówczas mniej byłoby okazji do narzekania na znieczulicę biurokratyczną administracji i sądów. Administracja operująca uznaniem administracyjnym (typowy sposób rozumowania: "gdy ustawodawca mówi, że coś mogę, to robię, co chcę, nie muszę się tłumaczyć i nie można tego kontrolować") nie powinna z owego uznania korzystać w sposób naruszający prawa człowieka.

Prawa człowieka (te spozytywizowane) są instrumentem ochrony przed arbitralnością każdej z trzech władz, a każda ma do arbitralności własne ciągoty. To, że obecnie jesteśmy wrażliwsi na poszanowanie prywatności, wizerunku, wolności dyskursu politycznego, to skutek (między innymi oczywiście) dotarcia do nas praw człowieka i ich standardów.

Nie jest też prawdą, jakoby w prawach człowieka nie było granic, stabilnych punktów odniesienia, że są one dlatego właśnie nazbyt relatywne i pojmowane subiektywnie ("co jest prawem człowieka, decyduję ja"). Kazuistyka praw człowieka (mówię o orzecznictwie) jest bardzo konkretna i bogata, a także ostrożna w określaniu standardu. Orzecznictwo ze Strasburga (i z Luksemburga też) obserwowane przez fachowca prawnika może zadziwiać finezją instrumentów i zręcznością interpretacji służącą wyważaniu sprzecznych interesów, a nawet... retoryką, która oszczędza krajowych legislatorów.

Obywatel czy jednostka

To nie przypadek, że znaczenie praw człowieka "na wschodzie" jest większe niż "na zachodzie" Europy. Tak się w naszej historii zdarzyło, że to, do czego inne społeczeństwa doszły przez rozwój własnych konstytucji, konstytucjonalizmu i praw obywatelskich - do nas przyjechało na wehikule praw człowieka.

Prawa człowieka (według EKPCz) mają węższy zakres (i słusznie) niż prawa obywatelskie. To jest bowiem ceną ich większego uniwersalizmu. Współcześnie otwarty świat, z możliwościami przemieszczania się szybko i daleko, niektóre z praw dawniej tylko obywatelskich, skłonny jest przyznawać je jednostkom w ogóle. Powstaje w ten sposób gwarantowana strefa minimalnej ochrony. Mam wątpliwości, czy wyraziście manifestowany (przez likwidację praw jednostki ujmowanej uniwersalnie) podwójny standard - dla obywateli (prawa i wolności) i obcych (tylko przywilej) - w takich kwestiach, jak prawo do rzetelnego sądu, wolności od tortur, poszanowania prywatności, ochrony prywatności i pozostałych, prawo do bezpieczeństwa osobistego (i jeszcze kilka praw i wolności zawartych w pierwszych 14 artykułach EKPCz) - przyczyniłby się do czegoś więcej niż rozwój nie gorzej niż obecnie kontrolowanej arbitralności poszczególnych władz i partykularnych egoizmów.

Arbitralność i egoizm najłatwiej ujawniają się wobec słabych. "Obcy" jest zawsze słabszy, choćby z powodu nieznajomości języka i obyczaju. Czy może ktoś pamięta wstrząsającą scenę z "Wyboru Zofii" Styrona Powella, w której polska świeża imigrantka w USA jest poddana szyderstwom bibliotekarza udającego, że jej wymowa nie pozwala mu zorientować się, czy prosi o książkę Dickensa, czy o wiersze Emily Dickinson?

Ale bardziej wymownych przykładów dostarczyć może lektura uzasadnień decyzji administracyjnych, dotyczących choćby przedłużenia czasowego pobytu w Polsce. Gdyby tego nie można było kontrolować, bo ochrona sądowa byłaby zawarowana dla obywateli, słabi obecnie staliby się jeszcze słabsi. Dlatego, sądzę, dobrze się dzieje, gdy istnieje pewien stabilny (nie może być zbyt obszerny) zakres ochrony podstawowych praw każdej jednostki, niezależnie od tego, czy swoja, czy cudza. Że coś z zewnątrz nam się narzuca? W końcu ktoś u nas ratyfikował te pakty i konwencje, i nikt niczyjej ręki przy podpisie na siłę nie prowadził ani przy głosowaniu nie podnosił. -

14 wrzesień 2002

EWA ŁĘTOWSKA http://rzeczpospolita.pl 

  

Archiwum

200 rocznica urodzin Ignacego Domeyki
lipiec 30, 2002
PAP
Wielka Brytania - Wielka Bezmózgownia
październik 7, 2003
Fëamortur'a
Stanisław Michalkiewicz: Fejginięta znowu smrodzą?
maj 9, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Lekcja Dla USA z Walk Napoleona w Hiszpanii, 1808-1814
marzec 22, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Antyhellenizm jako "misja cywilizacyjna" Zachodu
listopad 6, 2006
dr Marek Głogoczowski
Uchwała Sejmu w sprawie powołania komisji do zbadania prawidłowości nadzoru bankowości w Polsce
marzec 14, 2006
?rodło: Sejm
Kupujemy, ale obawiamy się braku gotówki
luty 21, 2005
Edukowanie starego idioty
styczeń 24, 2006
Klaudiusz Wesołek
Niemcy krytykują okładkę "Wprost"
wrzesień 19, 2003
Wpuścili w pitowe maliny
kwiecień 28, 2005
Mirosław Naleziński
Gra wojenna Blixa
styczeń 10, 2003
AFP/PAP
Gdyby Kopernik był poprawny politycznie
marzec 31, 2006
Dariusz Kosiur
Skandal z lekiem corhydron
listopad 9, 2006
Adam Sandauer
Cisza informacyjna w sprawie lokalizacji amerykańskich rakiet na polskim terytorium
kwiecień 21, 2007
pnlp
Polska - bogaty kraj
maj 1, 2003
http://www.se.com.pl/
Putin żąda od Polski wyjaśnień
sierpień 1, 2005
(RMF/PAP)
Komunikat
styczeń 4, 2006
Zbigniew Rutkowski
"Młodzi" się "skrzykują" - starzy - podjudzają
maj 24, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Huwbejbini XXI wieku
luty 7, 2003
zaprasza.net
Miller nieśmiało krytykuje ludzi Kwaśniewskiego, czyli RPP
styczeń 29, 2003
PAP
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media