ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Podobno to ten psychol Klaus Schwab 
To ten od "wielkiego resetu".  
TAK SIĘ BAWIĄ UKRAIŃCY - KORUPCJA źródłem BOGACTWA? 
Bardzo drogie auta, prywatne odrzutowce, jachty, helikoptery i nieruchomości w luksusowych europejskich destynacjach, przemyt w walizkach kilkunastu lub kilkudziesięciu milionów dolarów i ponad miliona euro tak bawią się ukraińskie elity.  
Obecna powódź w Hiszpanii to skutek działań lewaków z Unii Europejskiej 
W 1957 roku w dorzeczu rzeki Turia przepływającej przez miasto Walencja w Hiszpanii i która spowodowała co najmniej 81 ofiar śmiertelnych.
Ówczesne władze Hiszpanii zbudowały system zapór, które miały chronić miasta hiszpańskie.
Za pieniądze z UE lewacy wyburzyli wiele z tych obiektów, bo były "nieekologiczne".
 
Aresztować Netanjahu 
Protest w Warszawie po decyzji Rządu. 
Zamordowani lekarze odkryli powodujący raka enzym dodawany do wszystkich szczepionek  
 
Szczepionka do zabijania Ludzi 
Eksplozja nowotworów, zawałów i chorób po zastrzykach na Covid.
W dn. 8 lutego 2023 r. Dr David Martin gościł w programie 'Stew Peters Show' aby omówić niezaprzeczalny związek tzw. "szczepionek" na Covid z obserwowaną na całym świecie eksplozją nowotworów, zawałów serca i wielu innych chorób.…
 
Ujawnienie globalnej gospodarki ludobójstwa w Gazie 
W raporcie oskarża ponad 60 korporacji o „podtrzymywanie i czerpanie zysków z izraelskiej okupacji, apartheidu i ludobójstwa”.
Do tych firm należą między innymi Google, Amazon, Hyundai, Booking.com i bank Barclays. 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Białko kolczaste zostało zaprojektowane, aby zabijać… 
Dr Peter McCullough zeznawał przed komisją Allison Inquiry, gdzie przedstawił szereg twierdzeń dotyczących szczepionek przeciwko COVID-19, badań nad białkiem kolca i potencjalnych urazów poszczepiennych. McCullough powiedział, że osoby, które otrzymały szczepionki, „miały szczęście, że przeżyły” i twierdził, że białko kolca jest powiązane z badaniami nad nabyciem funkcji.
 
Fundujemy Ukraińcom emerytury. A dla Polaków ich nie ma. 
 
Kolędowanie w Alternatywie dla Niemiec 
 
Rosyjska ruletka, czyli epidemia testów 
Jak jeden mąż przyjęto błędny model matematyczny i zamknięto w domach miliony ludzi wpędzając ich w dodatkowe problemy zdrowotne i finansowe. Zrujnowano gospodarki, zlikwidowano całe branże, przekreślono cały dorobek na temat zdrowego stylu życia. 
Ubezpieczenie od szczepień na kowida 
Tak Ministerstwo Finansów wycenia szkody w zdrowiu - wynikłe z eksperymentalnego szczepienia przeciwko nieistniejącemu kowidowi. 
WHO to zbrodnicza organizacja terrorystyczna, należy ją zniszczyć 
Obecnie dziesiątki tysięcy ludzi na całym świecie pracuje nad ujawnieniem prawdy o WHO i rozpowszechnianiem informacji o jej zbrodniczych działaniach 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Czy celem szczepień jest unicestwienie USA? 
“To, czego KPCh pragnie najbardziej, to aby amerykańscy żołnierze zostali zaszczepieni...
Po zaszczepieniu wojsk amerykańskich, mówię wam, szczepienie przeciwko wirusowi KPCh będzie w znacznym stopniu bliska końca”. 
Wygadał się 
Bush junior zrównał napaść na Irak z wojną na Ukrainie
"Decyzja jednego człowieka o przeprowadzeniu całkowicie nieuzasadnionej i brutalnej inwazji na Irak. Chodzi mi o Ukrainę." 
Here's Why You Should Skip the Covid Vaccine 
“The world has bet the farm on vaccines as the solution to the pandemic, but the trials are not focused on answering the questions many might assume they are.” 
Szokujące zdjęcia mikroskopowe skrzepów krwi pobranych od tych, którzy „nagle umarli” – po szczepieniu 
Struktury krystaliczne, nanodruty, cząstki kredowe i struktury włókniste, które są obecnie rutynowo znajdowane u dorosłych, którzy „nagle zmarli”, zwykle w ciągu kilku miesięcy po szczepieniu na kowid. 
więcej ->

 
 

Strefa ochrony

Tak się w naszej historii zdarzyło, że to, do czego inne społeczeństwa doszły przez rozwój własnych konstytucji, konstytucjonalizmu i praw obywatelskich - do nas przyjechało na wehikule praw człowieka.

O prawach człowieka mawia się zazwyczaj w solenny sposób, nie schodząc z koturnów odświętnej retoryki. To nudne i jałowe zajęcie. Ale można też inaczej, jak Bogusław Wolniewicz, widzieć w nich coś takiego jak trzecia płeć - koncept zawieszony między moralnością a prawem, stworzone przez polityków (raczej politykierów) narzędzie do bicia piany, instrument politycznej albo ideologicznej walki.

Nie wszystko, co propagandowo i politycznie głosi się pod sztandarem praw człowieka, jest objęte tymi prawami i właściwym dla nich systemem ochrony. Często ruchy i działania par excellence polityczne argument o prawach człowieka traktują jako dogodny oręż w walce o własny program. Zresztą grzech pierworodny manipulacji politycznej towarzyszy prawom człowieka od pojawienia się hasła do pozytywizacji tych praw. Blokady dróg, etatyzm państwa opiekuńczego i janosikowanie oczywiście chętnie powołują się na prawa człowieka. Tyle że to raczej pobożne życzenie niż odzwierciedlenie stanu rzeczy.

Bezsilne prawa

Prawa człowieka bezsilne? Ależ tak, bezsilne. W równym stopniu i sposobie jak prawo, moralność, religia... Wszak istnienie prawa, religii, moralności i praw człowieka nie zapobiega wojnom, rzeziom, terroryzmowi i innym nieszczęściom nękającym narody, społeczeństwa i jednostki. Tylko czy wynika z tego, że wszystkie te zawodne narzędzia (idee, koncepty, społeczne wynalazki tutti quanti) należy zdemaskować i wyrzucić do lamusa, skoro nie zapobiegają wszystkiemu, co chcielibyśmy za ich pomocą wyeliminować?

Swoistość społecznego oddziaływania moralności, prawa, religii powoduje, że każda z tych dziedzin działa w sposób sobie tylko właściwy; niestety połowiczny, zależny od warunków historycznych i geograficznych, wreszcie komplementarny. Zawsze ?le się kończyło, gdy prawo uważano wyłącznie za zbrojne ramię moralności, i to także gdy idzie o moralność dążeń, bo przy moralności obowiązku nie ma problemu.

Bo i prawo, i moralność mają własne, niezbywalne sfery oddziaływań, w których nie w pełni mogą się wzajemnie zastępować, a także (przede wszystkim) odmienne sposoby funkcjonowania. Uzupełniają się, uszczelniają oczka sieci odławiającej zło. Razem są więc mniej bezsilne niż bez siebie. Pojawienie się praw człowieka - nie konceptu filozoficznego, lecz "spozytywizowanych praw człowieka" w postaci paktów ONZ, a przede wszystkim Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, wprowadziło kolejną sieć o charakterystycznym zakresie i sposobie działania.

Jak działa mechanizm

Oto, co mnie nauczyło dostrzegać mechanizm działania praw człowieka. W latach osiemdziesiątych wyrzucano ludzi z pracy za działalność opozycyjną. Wyrzucani prokuratorzy odwoływali się do Sądu Administracyjnego. Właściwość tego sądu kształtowała wtedy (już nieistniejąca) klauzula enumeratywna, gdzie takiej kategorii spraw nie przewidziano. Sąd Administracyjny zadał więc pytanie Sądowi Najwyższemu, który odrzekł, że skoro ustawodawstwo nie przewidziało sądowego odwołania, to go nie ma. Odpowied? (wydana przez skład dwóch izb SN) wzburzyła środowisko prawnicze. Posypały się krytyczne komentarze. Sama też taki napisałam.

Były to niezłe prawnicze utworki, ale nikt nie podniósł argumentu, że wszak pakty praw człowieka (już ratyfikowane, choć nieogłoszone) przewidują uniwersalne prawo do sądu! Komentatorom (mnie też) nie przyszło do głowy, że można krytycznie oceniać ustawodawstwo własnego państwa dlatego, że nie odpowiada międzynarodowemu standardowi, i to takiemu, który to państwo zobowiązało się szanować. Ot, nie było "w zwyczaju" powoływać się na prawa człowieka jako czynnik oceny rodzimego prawa.

Teraz, pisząc komentarz do orzeczenia sądowego, gdy mój własny sąd odmawia drogi sądowej, "bo ustawodawstwo zwykłe nie przewidziało", podnoszę, że współcześnie i konstytucja (art. 45), i art. 6 EKPCz uznają prawo do sądu za prawo zasadnicze i "prawo człowiecze".

Uogólniając: prawa człowieka (te, które reguluje EKPCz) są czynnikiem mającym oddziałać na legislatora rodzimego, rodzimą administrację i sądy. Oddziaływanie to jest dwojakie.

Po pierwsze, kształci wrażliwość. Wtedy argument "tak napisał polski ustawodawca zwykły" nie będzie przesądzał o tym, że dane stanowisko jest nie do zaczepienia, czy to przed polskim Trybunałem Konstytucyjnym lub sądem, czy też - dzięki skardze indywidualnej na polskie władze - w Strasburgu.

Po drugie, odmiennie kształtuje instrumenty interpretacji prawniczej. To nie wszystko jedno, czy interpretacje formułowane są tylko przy wykorzystaniu wyniesionej "z domu" wiedzy interpretatora, czy za pomocą bardziej uniwersalnego dorobku, orzecznictwa Trybunału Praw Człowieka. Dorobek ten tłumaczy na język konkretów, co to jest "rzetelny proces sądowy", w jakich wypadkach zbyt długo (i dlaczego) trwające postępowanie sądowe narusza prawo obywatela do sądu; jak daleko sięga ochrona życia prywatnego, gdzie jest granica między dopuszczalnym wewnętrznym ustawodawstwem antyterrorystycznym a wolnością słowa i prawem do informacji (są stosowne kazusy), jak wyważać dozwolone, bo proporcjonalne, wkroczenie w sferę praw jednostki w imię ochrony innych praw jednostki czy zbiorowości, a jak oceniać przekroczenie przez legislatywę, egzekutywę i sądownictwo owych granic proporcjonalności.

Bez tego dorobku polski Sąd Najwyższy nie orzekłby, że możliwość zrzeszania się to nie przywilej (tak chciała administracja, aby móc owym przywilejem zarządzać), lecz prawo, które można co prawda ograniczyć, ale tylko proporcjonalnie i tylko na drodze ustawowej. Bez tego dorobku Sąd Administracyjny musiałby godzić się z interpretacją lansowaną przez administrację, iż uznanie administracyjne jest dowolne i że brak instrumentów do oceny i granic posługiwania się nim. Sądy byłyby uboższe w instrumenty i argumenty.

Przeciw znieczulicy

Gdyby była u nas znana cała bogata kazuistyka dotycząca standardów praw człowieka (na tle EKPCz) i gdyby częściej u nas wyciągano z niej praktyczne wnioski, wówczas mniej byłoby okazji do narzekania na znieczulicę biurokratyczną administracji i sądów. Administracja operująca uznaniem administracyjnym (typowy sposób rozumowania: "gdy ustawodawca mówi, że coś mogę, to robię, co chcę, nie muszę się tłumaczyć i nie można tego kontrolować") nie powinna z owego uznania korzystać w sposób naruszający prawa człowieka.

Prawa człowieka (te spozytywizowane) są instrumentem ochrony przed arbitralnością każdej z trzech władz, a każda ma do arbitralności własne ciągoty. To, że obecnie jesteśmy wrażliwsi na poszanowanie prywatności, wizerunku, wolności dyskursu politycznego, to skutek (między innymi oczywiście) dotarcia do nas praw człowieka i ich standardów.

Nie jest też prawdą, jakoby w prawach człowieka nie było granic, stabilnych punktów odniesienia, że są one dlatego właśnie nazbyt relatywne i pojmowane subiektywnie ("co jest prawem człowieka, decyduję ja"). Kazuistyka praw człowieka (mówię o orzecznictwie) jest bardzo konkretna i bogata, a także ostrożna w określaniu standardu. Orzecznictwo ze Strasburga (i z Luksemburga też) obserwowane przez fachowca prawnika może zadziwiać finezją instrumentów i zręcznością interpretacji służącą wyważaniu sprzecznych interesów, a nawet... retoryką, która oszczędza krajowych legislatorów.

Obywatel czy jednostka

To nie przypadek, że znaczenie praw człowieka "na wschodzie" jest większe niż "na zachodzie" Europy. Tak się w naszej historii zdarzyło, że to, do czego inne społeczeństwa doszły przez rozwój własnych konstytucji, konstytucjonalizmu i praw obywatelskich - do nas przyjechało na wehikule praw człowieka.

Prawa człowieka (według EKPCz) mają węższy zakres (i słusznie) niż prawa obywatelskie. To jest bowiem ceną ich większego uniwersalizmu. Współcześnie otwarty świat, z możliwościami przemieszczania się szybko i daleko, niektóre z praw dawniej tylko obywatelskich, skłonny jest przyznawać je jednostkom w ogóle. Powstaje w ten sposób gwarantowana strefa minimalnej ochrony. Mam wątpliwości, czy wyraziście manifestowany (przez likwidację praw jednostki ujmowanej uniwersalnie) podwójny standard - dla obywateli (prawa i wolności) i obcych (tylko przywilej) - w takich kwestiach, jak prawo do rzetelnego sądu, wolności od tortur, poszanowania prywatności, ochrony prywatności i pozostałych, prawo do bezpieczeństwa osobistego (i jeszcze kilka praw i wolności zawartych w pierwszych 14 artykułach EKPCz) - przyczyniłby się do czegoś więcej niż rozwój nie gorzej niż obecnie kontrolowanej arbitralności poszczególnych władz i partykularnych egoizmów.

Arbitralność i egoizm najłatwiej ujawniają się wobec słabych. "Obcy" jest zawsze słabszy, choćby z powodu nieznajomości języka i obyczaju. Czy może ktoś pamięta wstrząsającą scenę z "Wyboru Zofii" Styrona Powella, w której polska świeża imigrantka w USA jest poddana szyderstwom bibliotekarza udającego, że jej wymowa nie pozwala mu zorientować się, czy prosi o książkę Dickensa, czy o wiersze Emily Dickinson?

Ale bardziej wymownych przykładów dostarczyć może lektura uzasadnień decyzji administracyjnych, dotyczących choćby przedłużenia czasowego pobytu w Polsce. Gdyby tego nie można było kontrolować, bo ochrona sądowa byłaby zawarowana dla obywateli, słabi obecnie staliby się jeszcze słabsi. Dlatego, sądzę, dobrze się dzieje, gdy istnieje pewien stabilny (nie może być zbyt obszerny) zakres ochrony podstawowych praw każdej jednostki, niezależnie od tego, czy swoja, czy cudza. Że coś z zewnątrz nam się narzuca? W końcu ktoś u nas ratyfikował te pakty i konwencje, i nikt niczyjej ręki przy podpisie na siłę nie prowadził ani przy głosowaniu nie podnosił. -

14 wrzesień 2002

EWA ŁĘTOWSKA http://rzeczpospolita.pl 

  

Archiwum

Głodny Niedżwied? Rosyjski
wrzesień 27, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Czego nie zdziałał w Stanie Wojennym to realizuje w TVN
grudzień 20, 2006
PAP
Masoneria (1)
listopad 24, 2003
"jasiek z toronto"
Osiągnięto globalne porozumienie handlowe w Genewie
sierpień 2, 2004
O stosunku z perspektywy Lecha Kaczyńskiego
październik 28, 2008
tłumacz
Powell nie przekonał Watykanu
luty 7, 2003
PAP
Czy choć jeden matoł przyzna się do błędu?
wrzesień 19, 2006
Izrael miał zaatakować Iran z terytorium Gruzji
wrzesień 4, 2008
PAP
Odwrót Irakijczyków z Iraku
czerwiec 30, 2006
Dahr Jamail
Ajne grose geszeft cd.
grudzień 1, 2002
Tomasz Żele?ny www.nie.com.pl
Obniżyć, czyli podwyższyć
maj 14, 2005
Stanisław Michalkiewicz
Każdy z nas jest winny zbrodni w Iraku
czerwiec 28, 2006
Dahr Jamail
Gówno wciska gówno
wrzesień 27, 2004
Eksperymentalna broń laserowa w Iraku - video
listopad 9, 2006
Dorota
To nie kryzys, to już patologia....
styczeń 13, 2007
Marek Olżyński
2006 - był rokiem politycznego szamba, burz i skandali...
styczeń 2, 2007
Zdzisław Raczkowski
PO kładzie łapę na OFE
sierpień 27, 2008
interia.pl
"Sierpień 80": rząd nie konsultował reform
grudzień 3, 2002
PAP
Widmo Islamizacji Rosji i destabilizacja Bliskiego Wschodu
marzec 6, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Bo nie ginę
sierpień 5, 2003
Ewelina Igańska
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media