|
¬ródło wszelkiego zła
|
|

Niedawno media podały wiadomość o aferze jaka kroi się we Wrocławiu.
Dotyczy ona działań pewnej pani "likwidator" która chce okraść grupę lokatorów.
O co tam chodzi.
Grupa osób, która zawarła umowę z jednym z deweloperów zapłaciła za mieszkania i objęła je w posiadanie.
Spokojnie mieszkali sobie, oczekując na otrzymanie aktu notarialnego.
W międzyczasie deweloper zbankrutował.
Majątek dewelopera przejęła pani likwidator i zamierza teraz wyrzucić lokatorów z mieszkań, po to by w pierwszym rzędzie zdobyć pieniądze na opłacenie swojej działalności, zwrócić dług bankom, a na końcu (o ile pozostaną jakieś ochłapy) dać coś - bezdomnym już wtedy, pozbawionym lokali, klientom spółdzielni.
Wszystko to dzieje się w "glorii prawa".
Pytane tylko jakiego prawa?
Zgodnie z prawem cywilnym umowa pomiędzy klientami, a nieistniejącą już spółką deweloperską ma moc wiążącą.
Stała się taką w momencie wpłaty pełnej należności i przekazania mieszkań w użytkowanie.
Akt notarialny jest tylko potwierdzeniem prawomocności zawartej umowy.
Likwidator, który musi mieć wykształcenie prawnicze, dobrze wie, że do jego obowiązków należy dopilnowanie, aby stosowne akty notarialne otrzymali klienci spółdzielni.
Tymczasem plując na polskie prawo, likwidator chce okraść bezradnych ludzi, czemu przypatruje się cały polskojęzyczny wymiar bezprawia.
Wszystkim osobom zastraszanym przez likwidatora sugeruję wystąpienie do właściwego miejscem Sądu Cywilnego, z wnioskiem o uznanie, że umowa pomiędzy nimi a nieistniejącą spółką dewelopreską ma skutek prawny, a w związku z tym wnoszą o nakazanie likwidatorowi dopilnowania aby stosowne akty notarialne zostały sporządzone.
Kolejny przykład to sprawa Romana Kluski, którą można określić mianem absurdu do kwadratu.
Najpierw wywołano wrzawę medialną o przestępczej działalności właściciela firmy komputerowej Optimus, a teraz robi się z niego męczennika i bohatera walki z urzędniczą bezkarnością.
Co ciekawe, o urzędniczej bezkarności pisałem kilka lat temu - w czasie gdy wojujący dziś dziennikarze wchodzili do tyłka najbardziej skorumpowanym urzędnikom w Polsce.
Dziś jednak stwierdzę, że po raz kolejny widzę iż całe środowisko dziennikarskie to tępa prymitywna masa, a do tego sprzedajna.
Dura lex sed lex
(twarde prawo, ale prawo)
Kraje w których ta stara łacińska maksyma jest stosowana przodują w rozwoju cywilizacyjnym i kulturowym.
Jeżeli więc przyjrzymy się państwu zapó?nionemu, z wysokim poziomem biedy to możemy być pewni łamania powyższej zasady.
Tak jest w przypadku Polski.
Kluska popełnił przestępstwo
Świadome i celowe omijanie płacenia podatków jest przestępstwem.
Aby to przestępstwo zalegalizować, Kluska założył kilkadziesiąt kilometrów na południe od siedziby swojej firmy - na Słowacji - filię przedsiębiorstwa.
Działała ona tylko po to, aby ominąć polskie przepisy podatkowe.
W ten sposób firma Kluski zrealizowała zamówienie Ministerstwa Oświaty, na dostarczenie komputerów do szkół.
Z faktu powyższego świetnie zdawali sobie sprawę wszyscy urzędnicy Ministerstwa Oświaty, biorący udział w tej machinacji.
Jednak nasza rzeczywistość przybiera bardzo często paraniczne oblicze.
Dlatego stwierdzę, że na przestępstwie tym skorzystało polskie szkolnictwo i gdyby przyszło mi sądzić Romana Kluskę odstąpiłbym od wymierzenia kary, ze względu na niski stopień szkodliwości społecznej.
Obowiązkiem przedstawiciela wymiaru prawa jest zawiadomienie odpowiednich organów o przestępstwie z jakim się zetknęło, w trakcie prowadzonych czynności służbowych.
Osobę normalną dziwić może, dlaczego prokurator, który wystąpił o aresztowanie Kluski nie poinformował o przestępstwie dokonanym przez Ministerstwo Finansów, tworzące ustawodawstwo umożliwiające jego omijanie.
Osobiście poszedłbym dużo dalej. Poinformowałbym o celowo tworzonym ustawodawstwie ukierunkowanym na niszczenie polskich podmiotów gospodarczych.
Takim jest bez wątpienia przepis zwalniający z podatku VAT firmy zagraniczne, przy jednoczesnym obciążeniu tym podatkiem podmiotów krajowych.
Ponieważ nawet przestępstwa oceniamy w zależności od skali zagrożenia, dlatego pozwolę sobie przedstawić następujące porównanie.
W dziesięciostopniowej skali zagrożenia, przestępstwo Kluski wyceniłbym na dwa. Ale osobę podpisującą ustawę o nierównoprawnej działalności podmiotów gospodarczych, stwarzającą celowo luki w przepisach, obciążyłbym dziesięcioma punktami, a co za tym idzie najwyższym wymiarem kary.
I w tym momencie dochodzimy do sedna sprawy.
Kiedy dowiedzą się Państwo kto stoi za ustawodawstwem dyskryminującym polskie podmioty gospodarczym, wtedy zrozumiecie dlaczego Polska znalazła się w ruinie.
Jedna rzecz nie ulega wątpliwości.
Bezhołowie i wszechogarniająca korupcja, są bezpośrednim skutkiem potężnej korupcji w Wymiarze Prawa, oraz przestępczej prominencji sporej grupy jego przedstawicieli.
Naprawę Polski, zacząć należy od zrównania z ziemią tej instytucji w jej obecnej postaci.
|
|
11 grudzień 2003
|
|
Artur Łoboda
|
|
|
|
gnidy
listopad 23, 2005
|
Z perspektywy "synów Seta"
sierpień 7, 2006
Stanisław Michalkiewicz
|
Manekinka
listopad 22, 2003
Andrzej Kumor
|
Pod presją
sierpień 12, 2003
Robert Popielewicz
|
Cyniczne kłamstwo o Arturze Sandauerze - www.polonica.net
styczeń 28, 2006
Adam Sandauer
|
Jak na dłoni
marzec 29, 2004
Agata
|
Biała Dama jak hydraulik
marzec 18, 2006
|
Ekonomiczny apartheid
styczeń 16, 2003
© Die Welt 28.11.2002
|
Sowieci - w Norymberdze - żądali postawienia Niemców przed sądem za zbrodnię katyńską. A Bush ....?
luty 2, 2004
PAP
|
Walka o Nowy Bliski Wschód?
lipiec 29, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Znawca dziewiąty
sierpień 19, 2002
IAR
|
Polska w stanie totalnej histerii
czerwiec 25, 2007
wasylzly
|
Nowa Zimna Wojna?
kwiecień 28, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
EBOR - kolejny skok na kasę
listopad 23, 2003
PAP
|
Nie nam rozpacz
maj 7, 2003
przesłała Elżbieta Gawlas
|
Hip Hop
luty 18, 2004
Dziennik Polski
|
Kosowo i Kurdystan
marzec 2, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Szumu medialnego ciąg dalszy
marzec 17, 2005
Mirosław Naleziński
|
Ś+P..Czy nieświetej+pamieci?.. nś+p.
Dla globalnej mendy??
styczeń 18, 2008
szer.NIKIFOR
|
Według PAP złodziej to biznesmen
październik 30, 2005
PAP
|
więcej -> |
|