ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Dr Carrie Madej bada fiolki „szczypawek” i ujawnia przerażające wyniki 
Dr Carrie Madej przedstawia na Stew Peters Show co znalazła w fiolkach szczypawek Moderna i J&J 
Kolejna odsłona protestów w Londynie 
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.

Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. 
Dr Michael Yeadon: masowe morderstwa z paszportami szczepionek i szczepionkami uzupełniającymi 
Ten system jest wprowadzany za pomocą kłamstw w jakimś celu, i myślę, że celem jest całkowita totalitarna kontrola. 
Ceremonia otwarcia tunelu drogowego św. Gotarda 
Zapowiedź tego - co mamy dzisiaj 
Izraelscy żołnierze zamordowali 15 sanitariuszy i ratowników ze Strefy Gazy i zakopali w nieoznaczonym masowym grobie 
 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Światowy dług 
Ciekawe kto jest "wierzycielem" tego długu? 
Prawdziwym powodem, dla którego rząd chce, abyście co 3 miesiące otrzymywali booster COVID-19 jest to, że u zaszczepionych rozwija się nowa forma AIDS 
 
Jak bankierzy wciągnęli USA w II wojnę światową 
Tajemnica Pearl Harbor. Prawda, którą ukrywają Amerykanie. 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
Nakaz aresztowania byłego Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego 
 
Covid to operacja wojskowa 
Nowa holenderska minister zdrowia wyznaje: „Musimy wykonywać rozkazy NATO, USA i NCTV; Covid to operacja wojskowa” 
Czy Policjanci będą zwracać za bezprawne mandaty? 
Zarówno mandaty, jak i wnioski o ukaranie karą finansową do sanepidu, które wystawiali poszczególni policjanci w czasie epidemii, okazują się być nie tylko bezprawne, ale i naruszające konstytucję.  
CAŁA PRAWDA O KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ WIDZIANA OCZYMA PILOTÓW !  
Panie Kapitanie Jerzy Grzędzielski,

chylę czoła jako młodszy kolega lotnik, za poniższy tekst. Brakowało mi dotąd głosu, tak doświadczonego pilota, opisującego tragędię smoleńską, tak kompetentnie i fachowo, jak Pan to zrobił. Pozwoliłem sobie zatem, na rozpowszechnienie Pańskiego tekstu, z nadzieją na możliwe szerokie dotarcie do opinii publicznej. Zwracam się do internautów o liczne udostępnienia w internecie stanowiska w tej sprawie, wyrażonego przez świetnego pilota - prawdziwego nie kwestionowanego eksperta lotniczego. 
Szczepionka przeciwko ospie prawdziwej wyzwoliła wirusa AIDS 


Epidemia AIDS mogła zostać wywołana przez masową kampanię szczepień, która zlikwidowała ospę prawdziwą. Światowa Organizacja Zdrowia, która kierowała trwającą 13 lat kampanią, bada nowe dowody naukowe sugerujące, że uodpornienie szczepionką Vaccinia przeciwko ospie prawdziwej obudziło niepodejrzewane, uśpione zakażenie ludzkim wirusem obrony immunologicznej (HIV). 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
W grudniu 60 kolejnych sportowców upadło, a 40 zmarło  
Mniej więcej tak samo jak w październiku i listopadzie, kiedy trend osiągnął szczyt. Na dzień 28 grudnia 2020 r., z powodu eksperymentalnych strzałów z powodu zatrucia COVID EUA, 395 sportowców doznało zatrzymania akcji serca i innych poważnych problemów zdrowotnych. Spośród nich zginęło 232 
Szczepionka do zabijania Ludzi 
Eksplozja nowotworów, zawałów i chorób po zastrzykach na Covid.
W dn. 8 lutego 2023 r. Dr David Martin gościł w programie 'Stew Peters Show' aby omówić niezaprzeczalny związek tzw. "szczepionek" na Covid z obserwowaną na całym świecie eksplozją nowotworów, zawałów serca i wielu innych chorób.…
 
5 przykładów izraelskich zbrodni wojennych w Strefie Gazy 
 
Kolędowanie w Alternatywie dla Niemiec 
 
więcej ->

 
 

Przeciw Narodowi


Przeciw Narodowi i jego historii

Odnosi się wrażenie, że im bardziej zbliża się data naszego ewentualnego wejścia w struktury Unii Europejskiej, tym donośniejszy staje się głos ludzi nie mających żadnego szacunku dla Narodu, polskości, narodowych interesów i w ogóle polskich dziejów.

Oto dwa jakże szokujące przykłady z ostatnich kilkunastu dni.
Pierwszy z tych tekstów wyszedł spod pióra Krzysztofa Kłopotowskiego, znanego od lat z awersji do arcydzieł narodowej kultury.
Teraz w "Rzeczpospolitej" (31 pa?dziernika 2003 r.) Kłopotowski gromko nawołuje do oderwania się od idei narodu, jako czegoś niepotrzebnego, wręcz tylko przeszkadzającego.
Najwyra?niej kraj jest dla niego tylko "ojczystym bagnem".
W tekście zatytułowanym "Program dla P. Pytania o Polskę" anty-Polak Kłopotowski stwierdza m.in.:
"Czy będąc w nowej klasie średniej, warto być Polakiem?
Kiedyś było to pytanie retoryczne, ponieważ prawie nie istniała możliwość wyboru.
Skoro musiałeś siedzieć w Polsce, to kim miałeś być? Nawet, jeśli kląłeś w duszy:
"Po co mi taki kraj", to nie mogłeś przyznać się do tego głośno. Gdybyś to zrobił, zadziobaliby cię rodacy, zadowoleni z ojczystego bagna, a tych była większość".
Kłopotowski nie ma racji, pisząc, że nie było wyboru.
Zawsze można było zerwać z Krajem, stając się kolaborantem niemieckim, rosyjskim, czy sowieckim.
Zadowoleni z Ojczyzny rodacy, których była rzeczywiście większość, poświęcali dla niej nieraz bardzo wiele, częstokroć nawet życie.
Następnie Kłopotowski zachęca do radykalnego otrząśnięcia się z polskości. Pisze:
"Musimy ociosać naszą tożsamość, pozbyć się z niej tyle, ile można. (...) Dopiero z tego rdzenia możemy wyprowadzić projekt zdrowego człowieka. A czy będzie on Polakiem, czy jakimś Polandem, Polanem, Europolem albo Kosmo-Polakiem, to powinno być nasze zmartwienie o tyle, by nie stracić do reszty kontaktu z rodakami".
Zaraz potem Kłopotowski przechodzi do starannego zafałszowania obrazu naszych stosunków z innymi narodami, na Polaków zrzucając winę za wszelkie zakłócenia wzajemnych relacji.
W jego ocenie, nasza tożsamość jest mocno negatywna, skierowana raczej przeciwko czemuś, aniżeli za czymś.
"Ta brzydka cecha jest wynikiem burzliwej historii, ale kogo to dzisiaj obchodzi?
To, że Polak chętnie kieruje się przeciwko Szwabom, Ruskim, Pepikom, wykorzystał Roman Dmowski, kiedy pod koniec XIX wieku chciał odbudować niepodległe państwo polskie".
Przypomnijmy tu, że Polak musiał kierować się przeciwko Niemcom i Rosjanom, bo oni byli zaborcami.
To nie Polak ciemiężył wspomniane narody, lecz odwrotnie, i dziwne, że Kłopotowski uważa za celowe obciążać winą za "brzydką cechę" niechęci do wspomnianych narodów właśnie Polaków. Obciąża ich winą za tę cechę w przeszłości, gdy walczyliśmy przeciwko zaborcom, i obciąża ich winą nawet teraz, gdy polski patriotyzm jest tak osłabiony, gdy panuje swoisty masochizm narodowy i zakompleksienie, a w tym samym czasie na zachód od Odry coraz bardziej przybiera fala nowego niemieckiego szowinizmu i megalomanii narodowej. To są prawdziwe fakty, które trudno podważyć.
Przytoczę choćby dwa jaskrawe potwierdzenia moich twierdzeń, akurat z tekstów zamieszczonych w tak "europejskiej" "Rzeczpospolitej" i w jeszcze bardziej "europejskim" "Tygodniku Powszechnym".

A Polacy milczą

Pierwszy ze wspomnianych wyżej tekstów to publikowany w "Rzeczypospolitej" z 22-23 czerwca 2002 r. artykuł świetnego znawcy Niemiec - socjologa Zdzisława Krasnodębskiego, profesora uniwersytetu w Bremie, pt. "Polskie milczenie".

Profesor Krasnodębski akcentował: "Republika Federalna Niemiec zmierzała przez ostatnie 12 lat w odwrotnym kierunku niż Polska.
Gdy w Polsce słabły narodowe uczucia, w Niemczech się wzmacniały.
Gdy w Polsce dokonywano krytycznej rewizji historii, w Niemczech pojawiła się wyra?na tendencja, aby widzieć w niej rzeczy pozytywne".

Pisząc o tym, jak bardzo Niemcy dziś cierpią na wielką narodową amnezję, jak bardzo zapomnieli o swych zbrodniach wobec Polaków, prof. Krasnodębski stwierdził:
"Ubolewając nad zniszczoną różnorodnością Europy Środkowej, mówi się jednym tchem: "Żydzi zostali zabici, Niemcy wypędzeni".

Te dwie kategorie ofiar wyra?nie wybijają się na plan pierwszy, reszta zaczyna tonąć w anonimowości (wspomina się jeszcze Romów i homoseksualistów)...
Tak i dzisiaj wszyscy są ofiarami - zbombardowano i Drezno, i Warszawę, i wszyscy są sprawcami - jedni mordowali w Auschwitz, inni w Jedwabnem, a jeszcze inni w Brnie. (...)

Niestety, Polacy milczą.

Milczą nawet wtedy, gdy niemiecka opinia publiczna wzywa ich do dyskusji. (...) A jeśli się odzywają, to najczęściej po to, aby potakiwać albo wbijać się w nieboskłon banalnej uniwersalności, bo każda artykulacja własnej narodowej perspektywy wydaje im się aktem antyeuropejskim i ksenofobicznym prowincjonalizmem".

Drugi tekst, powstały przy okazji dyskusji o Jedwabnem, wyszedł spod pióra jednego z czołowych polskich historyków - profesora Tomasza Szaroty.
W artykule "Kolaboranci w kraju bez Quislinga" ("Tygodnik Powszechny" z 6 lipca 2003 r.) prof. Szarota ostrzegał:
"Aktualny obraz Polski w świecie bynajmniej nie jest pozytywny i winien budzić niepokój.
Nasze zasługi szybko zostały zapomniane.
Przestaliśmy być postrzegani jako naród, który podczas II wojny światowej poniósł największe straty ludzkie w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców i stworzył najpotężniejszy w okupowanej Europie ruch oporu.
Zamiast tego padają głosy, że jedwabieńska zbrodnia, której dopuścili się Polacy, obala funkcjonujący i u nas mit narodu ofiar, a marginalne zjawisko kolaboracji upoważnia do obalenia kolejnego mitu - polskiego ruchu oporu.

Zastanawiam się, czy dokonując narodowego rachunku sumienia, zamiast rzetelnego i uczciwego bilansu ludzkich postaw i zachowań, chwalebnych i przynoszących wstyd, nie obserwujemy dziś masochistycznej wręcz tendencji do wydobywania z przeszłości każdego przejawu 'hańby domowej'. (...) W moim przekonaniu niebezpieczeństwo polega na braku zachowania proporcji.
Grozi nam, że nasza młodzież dzieje narodowe zacznie sprowadzać do klęsk i niepowodzeń. Że zamiast być dumna ze swoich przodków - którzy w zdecydowanej większości swój wojenno-okupacyjny egzamin zdali z wynikiem celującym - zacznie się ich wstydzić. Paradoks polega na tym, że podczas gdy w Polsce debatujemy o naszej kolaboracji, Niemcy dyskutują o sobie jako narodzie ofiar" [podkr. J.R.N.].

A więc, wbrew kłamliwym twierdzeniom Kłopotowskiego, to nie u nas nasila się nacjonalizm, to nie nasza tożsamość narodowa jest "mocno negatywna". Wręcz przeciwnie, to u nas słabną narodowe uczucia, my milczymy, gdy w Niemczech zaciera się prawdę o historii i gdy eksponuje się rolę Niemców jako rzekomego "narodu ofiar". W tym samym czasie w Polsce media wciąż nagminnie obciążają Polaków różnymi domniemanymi winami i sztorcują za historię, poniżają i zakompleksiają. Bo tak jak dla Kłopotowskiego, tak dla różnych ludzi z polskiej "elitki" "artykulacja własnej narodowej perspektywy wydaje się aktem antyeuropejskim i ksenofobicznym prowincjonalizmem".
Tylko co zrobimy z takim strasznym zakompleksieniem w Unii Europejskiej, gdzie inne narody na czele z Niemcami rozpychają się na całego, broniąc swoich interesów. Przy postawie zalecanej przez Kłopotowskiego i przy zdradzie dużej części "elitki", o której tak wstrząsająco pisał niedawno w "Naszym Dzienniku" ks. prof. Czesław Bartnik, mamy na 100 proc. zagwarantowaną rolę absolutnego popychadła.

Mentalność volksdeutscha

Do takiej właśnie roli z zapałem namawia nas Kłopotowski, sugerując, żebyśmy raz wreszcie pokornie uznali niemiecką wyższość nad nami, wyższość rzekomo tradycyjnie utrwaloną od stuleci.
Kłopotowski przekonuje czytelników:
"Jeśli tylko Niemiec nie za bardzo okazywał pogardę albo nie za bardzo palił się do mordu, to wprawdzie nie był nam bratem, ale za to mądrym, choć surowym ojcem.
Brzmiące z polska nazwiska niemieckie należą do potomków tych Polaków, którzy opowiedzieli się za dojrzałością umysłową i cywilizacją wyższą". A ja mógłbym długo wyliczać brzmiące z niemiecka nazwiska polskie, pewno znacznie liczniejsze od tych brzmiących z polska nazwisk niemieckich. Byli to ludzie, częstokroć naprawdę wybitni, którzy w przeciwieństwie do odrzucającego naród i patriotyzm kosmopolity Kłopotowskiego pokochali na zawsze Polskę, choć mieli niemieckie rodowody.
Byli wśród nich tak wybitni Polacy, jak Anczyc (Anschßtz), Asnyk (Asnick), Balzer, Brßckner, Estreicher (Österreicher), Grottger, Handelsman, Kolberg, Kleiner, Lelewel (Loelheoeffel), Pol (Pohl), Linde, Dietl.
Swego rodzaju symbolem był fakt, że w 1939 roku do najsłynniejszych obrońców Polski po napaści Niemiec hitlerowskich należeli tacy wybitni wojskowi niemieckiego pochodzenia, jak dowódca obrony Helu admirał Józef Unrug, dowódca obrony Warszawy generał Juliusz Rommel, czy dowódca ostatniej armii polskiej stawiającej opór hitlerowcom w bitwie pod Kockiem w początkach pa?dziernika 1939 generał Franciszek Kleeberg. Arcyksiążę Karol Albrecht Habsburg z Żywca, pułkownik artylerii polskiej, z powodu swej afirmacji polskości i odmowy podpisania volkslisty był trzymany przez dwa lata w więzieniu przez gestapo, a pó?niej zesłany wraz z żoną do obozu koncentracyjnego. Jego żona, Alicja Habsburg, dłuższy czas z narażeniem życia pełniła obowiązki kuriera Armii Krajowej i po wojnie została z polecenia gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego udekorowana Krzyżem Armii Krajowej.
Wbrew anty-Polakowi Kłopotowskiemu wszyscy oni nie chcieli porzucić "bagna ojczystego" na rzecz rzekomej "wyższej cywilizacji niemieckich 'ßbermenschów'"! I wybierali polski patriotyzm wolnościowy przeciwko agresywnemu prusactwu i nazizmowi.

Czytamy u Kłopotowskiego zdania godne najbardziej agresywnych niemieckich kulturträgerów:
"Najwspanialsza budowla średniowiecza na ziemiach polskich to zamek krzyżacki w Malborku, placówka postępu i twierdza okupacyjnej cywilizacji zachodniej wśród "dziczy słowiańskiej". Ta słowiańska "dzicz", jak bez żenady Kłopotowski nazywa Polaków, potrafiła rozbić w puch i pył pod Grunwaldem "wielce cywilizowany" zakon krzyżacki i dzięki temu możemy pisać po polsku i nawet czytać po polsku antypolskie kalumnie Kłopotowskiego w polskojęzycznej "Rzeczpospolitej".
Zapewniając o wyższości Niemiec i ich dobroczynnym oddziaływaniu na zacofaną Polskę, Kłopotowski pisze:
"Nasze najlepiej zagospodarowane ziemie to ziemie byłego zaboru pruskiego, które jakby na ironię zwą się Wielkopolską, choć to, co jest tam wielkie, pochodzi od Niemców".
Jak widać, niedouczony Kłopotowski nie słyszał w ogóle o wielkich Wielkopolaninach od Raczyńskiego i Marcinkowskiego po Cegielskiego i ks. Wawrzyniaka.

Dążenie do zniszczenia Narodu

Anty-Polacy zdecydowanie dążą do pozbycia się naszej tożsamości narodowej, bo nas rzekomo tylko "wpycha w ślepe zaułki i klęski". Kłopotowski pisze:
"Trzeba głośno mówić, że naród stanowi twór przejściowy.
Dziś w globalnym świecie coraz bardziej widać, że jest tylko narzędziem dla rozwoju naszego człowieczeństwa. Jeśli działa dobrze, jeśli służy spełnieniu talentów i mentalnej dojrzałości, to wszystko w porządku. Wtedy warto utrzymać tożsamość narodową. Nawet tak stary naród jak włoski nie krępuje człowieka we Włochu, lecz pomaga mu dojrzeć. Jeśli jednak od stuleci zawodzi, wpycha w ślepe zaułki i klęski, to trzeba sięgnąć po lepsze narzędzie samorealizacji, stworzyć sobie nową formę, gdy nadarza się wreszcie szansa historyczna".

Przypominamy więc Kłopotowskiemu, że Naród Polski wpadł w niewolę rozbiorów w końcu XVIII wieku nie dlatego, że zawiódł, tylko na skutek przewagi militarnej trzech złych sąsiadów, akurat wtedy, gdy Polska przeżywała "odrodzenie w upadku".
Polacy wpadli w niewolę akurat wtedy, gdy powołali wzorcowe Ministerstwo Edukacji, pierwsze w Europie, i gdy stworzyli pierwszą w Europie Konstytucję powszechnie podziwianą w świecie.
Słynny brytyjski polityk, pisarz polityczny i eseista, lord kanclerz Henry de Brougham pisał:
"Potomność z podziwieniem uwielbiać będzie tę rewolucję [tj. reformy Sejmu Czteroletniego - J.R.N.] jako doskonały wzór najtrudniejszej reformy" (za: Polska przez lorda Broughama, tera?niejszego kanclerza Wielkiej Brytanii, Warszawa 1831, s. 111).
Słynny amerykański historyk Robert Howard Lord (1885-1954), autor monumentalnego dzieła "Drugi rozbiór Polski", pisał:
"Polska upadła nie w momencie swego największego poniżenia, lecz w chwili, gdy zaczynała budzić się do nowego życia, a naród okazał tak wiele patriotyzmu i energii.
Dzieło Sejmu Czteroletniego, wielkość charakteru jego przywódców, szlachetny entuzjazm i głębokie nadzieje tego okresu, Konstytucja 3 maja, wysiłek armii polskiej w roku 1792 i nowa walka o niepodległość pod dowództwem Kościuszki w roku 1794 - wszystko to miało stać się dziedzictwem stanowiącym bezcenny skarb wartości duchowych, z którego naród, utraciwszy niepodległość, mógł czerpać wiarę w siebie i lepszą przyszłość. Powołując się na tragiczne, lecz uszlachetniające doświadczenia, pó?niejsze pokolenia mogły dowieść sobie i całemu światu, że naród polski nie zasłużył na los, jaki go spotkał" (R.H. Lord, Drugi rozbiór Polski, Warszawa 1973, s. 362-363).
Porównajmy te słowa wybitnego cudzoziemskiego badacza dziejów polskich z tak skrajnymi antypolskimi uogólnieniami Kłopotowskiego.
Autor paszkwilu nie chce wiedzieć, że bez idei Narodu, bez gorącego Polskiego Narodu padlibyśmy na zawsze ofiarą rosyjskiej barbarii i niemieckiej germanizacyjnej buty.
Jak widać, zajadłemu kosmopolicie na pewno to by nie przeszkadzało. Jego wizja rzekomego wpychania Polski przez Naród w "ślepe zaułki i klęski" od stuleci dziwnie "nie zauważa" faktu, że tylko dzięki Narodowi i jego płomiennemu patriotyzmowi uratowaliśmy w 1920 roku nie tylko siebie, ale i Europę od bolszewickiej nawały.
Nie chce widzieć roli, jaką Polska, kraj bez Quislingów, posiadający najpotężniejsze w Europie Państwo Podziemne, odegrała - niestety za cenę ogromnych strat - w walce przeciwko ludobójczemu niemieckiemu okupantowi.
Nie chce widzieć wielkiej roli Polaków w walce przeciwko komunizmowi po wojnie, odegranej przede wszystkim dzięki sile Narodu i polskiego patriotyzmu. Tego, że jak pisał brytyjski publicysta Timothy Garton Ash - "żaden naród nie zrobił więcej dla sprawy wolności po wojnie niż Polacy".
Dodatkowym skandalem jest fakt, że tak przeżarty antypolonizmem tekst Kłopotowskiego redakcja "Rzeczpospolitej" zamieściła zaledwie na tydzień przed obchodami Święta Niepodległości!

Kłopotowski "łaskawie" zauważa, że nie można na razie jakoś zrezygnować z języka polskiego, stwierdzając: "Polszczyzny nie możesz się pozbyć, ponieważ służy porozumieniu na co dzień i wychowaniu potomstwa. Ale staraj się od najmłodszych lat chować dziecko przynajmniej dwujęzyczne".
Bardziej radykalny jest już w odniesieniu do religii. Tu przestrzega, żeby religią, w którą się wierzy, nie był w żadnym razie "ludowy katolicyzm polski". Zaleca: "Traktuj Kościół jako propozycję do odrzucenia, jeśli wydaje ci się słabo uzasadniona, szukaj lepszej w innych religiach albo filozofiach. (...) Jeśli uznasz to za słuszne, zostań heretykiem albo ateistą. Ty, i tylko ty, jesteś panem swojego umysłu".
Kłopotowski akcentuje, że jego program dla Polski wcale nie jest łatwy, bo:
"Wymaga odrzucenia wielkiej części tradycji polskiej i pokonania strachu przed nieznanym.
Odrąbiesz czerep rubaszny Sarmaty, lecz jaki wyrośnie nowy".
Zapewnia jednak w końcowym zdaniu tekstu, iż odrzucając patriotyzm, ma się szansę na dotarcie do naprawdę "wielkiego celu":
"Musisz sam siebie stworzyć obywatelem świata".

Wbrew sugestiom Kłopotowskiego, że to, co głosi, jest w jakimś stopniu nowatorskie, faktycznie powtarza on w swym antypolskim tekście rzeczy dobrze znane. Znane zarówno z praktyki XVIII-wiecznej targowicy, jak i różnych skrajnych wystąpień kosmopolitów - "obywateli świata" ostatnich kilku stuleci.

Przypomnijmy to, co pisał o kosmopolityzmie słynny XIX-wieczny historyk Joachim Lelewel:
"Zapamiętali zwolennicy kosmopolityzmu nie baczą, że przygotowują czasy imperium rzymskiego: a naprzód nastanie zobojętnienie na to, co swoje - i obcy przewodzić zaczną, a potem oziębłość na to, co się dzieje, i ?li ludzie panować i uciskać zaczną (...)".

Odrzucającemu tak skwapliwie naród i patriotyzm K. Kłopotowskiemu warto przypomnieć przede wszystkim słowa Jana Pawła II:
"Jeśli jest rzeczą słuszną, aby dzieje narodu rozumieć poprzez każdego człowieka w tym narodzie - to równocześnie nie sposób zrozumieć człowieka inaczej jak w tej wspólnocie, którą jest jego naród. Wiadomo, że nie jest to wspólnota jedyna. Jest to jednakże wspólnota szczególna, najbliżej chyba związana z rodziną, najważniejsza dla dziejów duchowych człowieka".


prof. Jerzy Robert Nowak
20 listopad 2003

Nasz Dziennik 

  

Archiwum

Premiera "Castingu" - Marianny Dembinskiej
marzec 21, 2006
md
Exit From Iraq Should Be Through Iran
maj 31, 2007
William E. Odom
Gdyby nie Balcerowicz to bylibyśmy drugą ....
listopad 11, 2004
www.dziennik.krakow.pl
Syn nie może odpowiadać za czyny ojca
maj 18, 2003
Adam
Odezwa do Narodu Polskiego
wrzesień 7, 2003
Ojczyzna.pl
Hołd dla Caudillo
sierpień 6, 2006
Olgierd Domino
Śladami nazistów
grudzień 1, 2007
Jolanta Góra
Poszukiwacze prawdy
czerwiec 30, 2006
Wojciech Łapiński
"Polski" - z nazwy rząd - dba o obce interesy. Ostateczne pozbycie się polskich banków
kwiecień 20, 2006
Halina Kochalska
Kazimierz Wielki był naprawdę wielkim, a największym kobieciarzem
październik 6, 2003
Elew
Haniebna rola syjonizmu w Polsce (z perspektywy polskiego maoisty)
grudzień 25, 2006
Kazimierz Mijal
Gdzie jest MS Ziobro?
styczeń 25, 2007
Bogusław
Zarzuty NIK wobec Saryusza-Wolskiego
styczeń 31, 2007
AFP
Czarne chmury nad Iranem – geopolityczna mapa świata na początku 2006
styczeń 21, 2006
Gracjan Cimek -
IV RP jest ideą bałamutną
listopad 4, 2006
Na każdym kroku problemy finansowe Państwa a .... MF przedterminowo wykupi obligacje restrukturyzacyjne
styczeń 21, 2003
A. Trzaska
Hołd ofiarom grudnia 13.XX.1981 Dla mojego brata Antoniego Browarczyka
grudzień 13, 2005
Grażyna Browarczyk
Mali i duzi
sierpień 5, 2003
Andrzej Kumor
Nasza Polska: Obrońmy Polskę!
luty 4, 2003
Hołota i żydohołota (II)
luty 20, 2006
Artur Łoboda
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media