|
Wagonowy Business – Businessmana
|
|

Artykuł pochodzi ze strony www.platformakociewie.pl
Polecam, Marek Olżyński
Kolejnym doskonałym interesem, w który postanowił wejść i tym razem Sławomir Miller, gdzie wespół lewica z prawicą postanowiła zrobić i ubić interes na podupadłym majątku narodowym, było obsadzenie go w 2002 roku na stanowisku szefa RN w Europejskiej Korporacji Finansowej - ROHA, u niejakiego Roberta Hamerlika vel Hammerlinga.
Firma ta, zajmowała się pośrednictwem finansowym, działalnością maklerską i handlem nieruchomościami. Sprawa, którą tu teraz opiszę, została potocznie nazwana - „Aferą Wagonową”, co jak sama nazwa wskazuje raczej nie skończy się ona pomyślnie dla głównych aktorów biorących udział w tej wyjątkowej sztuce, a raczej - „ wagonowej sztuczce”.
Powszechnie znane stare kolejarskie powiedzenie brzmi - „ jak masz w głowie olej, to wal na kolej!”. Za tym hasłem, choć nie do końca skierowanym gdzieś między wagony, postanowili wejść(!) ale już w posiadanie całych zakładów, wyjątkowo perfidni cwaniacy i złodzieje. Wśród nich znalazł się i nasz główny bohater – Sławomir Miller. Postanowili skorzystać z nadarzającej się okazji, i położyć swoje łapska na pieniądzach, jakie PKP byłe winny zakładom ZNTK. Kwota długu kolei wobec tych firm, wahała się między 130 – 160 mln euro.
Zakłady Naprawy Taboru Kolejowego w większości znajdowały się w fatalnej sytuacji ekonomicznej. Powód? - ich główny dłużnik PKP notorycznie zalegał z płatnościami. Zakłady zaczynały tonąć w długach, często tracąc płynność finansową balansując na skraju bankructwa . Dlatego, nawet „kulawy pies” nie zainteresowałby się ich losem, gdyby nie pewna rządowa inicjatywa. Gdy wreszcie na finansowym „semaforze” dla ZNTK-ów zapaliło się od dawna oczekiwane – „zielone światło”, natychmiast wraz z nim pojawili się hochsztaplerzy gotowi zrobić wszystko, by przejąć i wejść w posiadanie tak poka?nych ilości „uwolnionej” gotówki. Narodził się plan, który zaczęli natychmiast wprowadzać w życie. Jakże maił się okazał zabójczy dla kolejowych fabryk, a zwłaszcza dla ludzi tam zatrudnionych. Tym sposobem - na wyciagnięciu wielkiej forsy z fabryk okazała się pospolicie znana sztuczka zwana „wydmuszką” .
Owym „złotym środkiem” okazała się pomoc i gwarancja rządu w postaci kredytu z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR), który miał opiewać na kwotę, o której wcześniej wspomniałem. Niestety, wraz z kredytem pojawili się nie wiadomo jak również słowaccy mafiozi, oraz wspomniany – Robert Hammerling ze swoim zapleczem, szemranymi biznesmenami i przygasłymi gwiazdami polskiej polityki. W posiadanie zakładów wchodzą w najprostszy z możliwych sposobów, zakładają fikcyjne spółki – Surfinia i Feniks i poprzez nie nabywają od NFI ich większościowe udziały, bez jakichkolwiek przeszkód. Nikt ich nie sprawdza, nie kontroluje. Po nabyciu udziałów poszczególnych zakładów „dobrodzieje” już się absolutnie nie interesują dalszym ich losem. W NFI mówi się o – „układzie”
W ten sposób w przejętych przez Słowaków i Hammerlinga ZNTK-ach pojawiają się pieniądze z odzyskanych od PKP długów oraz z jeszcze prowadzonej własnej działalności. Jednak pieniądze nie wędrują na zakładowe konta, lecz trafiają bezpośrednio na konta ich nowych właścicieli. W krótkim czasie upada zakład w Ostrowie. W Gniewczynie chyli się ku upadkowi, w Oleśnicy i Mińsku Mazowieckim, Nowym Sączu – identycznie. Łącznie zakłady te zatrudniają około – 6000 tysięcy osób, którym grozi widmo bezrobocia!
Warto zatem wszystkim przybliżyć tych pozostałych, którzy swoimi złodziejskimi działaniami przyczynili się do tak dramatycznej sytuacji.
Pierwszy z nich – Marek Kempski były wojewoda z ramienia „S”. Następnym dobrze znanym politykiem udzielającym się w tym gronie był Jacek Dębski, już nieżyjący były minister sportu. Bogusław Mąsior – senator SLD, Piotr Rojewski –„S”, Henryk Dyrda – poseł BBWR, Zbigniew Trzewik - katowicki radny SLD, oraz nasz lokalny biznesmen i bohater – Sławomir Miller i oczywiście dobry znajomy Szarawarki, minister i poseł – SLD, podwładny Leszka Millera.
Jak doskonale widać to wyjątkowo zgrane towarzystwo (ponad partyjnymi podziałami) potrafiło doskonale się ze sobą porozumieć robiąc wspólnie interesy. Grabili, kradnąc nie zwracając uwagi na los ludzi, którym odbierali ostatnią ich nadzieję – prawo do pracy!. Proceder trwałby nadal gdyby nie strajki w Gniewczynie, które przerwały to złodziejskie eldorado.
Ale to jeszcze nie koniec. Otóż sprawy, a raczej pieniądze „przetaczały” się również przez fikcyjną firmę windykacyjną zarejestrowaną w Szwajcarii, która to miała pośredniczyć przy ściąganiu długów na rzecz ZNTK-ów. Miesięcznie za nic pobierała 100 000 DEM. Oprócz tego zawierano dodatkowe umowy z udziałem pośredników; w umowach zawyżane były znacznie koszty zakupionych jak i sprzedanych wyrobów.
Powołani do tej sprawy biegli z zakresu analiz i ocen funkcjonowania działalności podmiotów gospodarczych, w swoich wnioskach stwierdzają: iż całość przeprowadzonych analiz tylko w jedne fabryce – „Wagon” w Ostrowie Wlkp. Za okres od kwietnia 2001 do pa?dziernika 2002, naraziła na straty w kwocie prawie 2 mln euro, czyli około 8 mln. PLN. Do tego dochodzą jeszcze rożnego rodzaju prowizje w kwocie około – 670 000 euro czyli około 2 mln. PLN. To są straty, tylko te, które biegli ujawnili zaledwie w jednej fabryce, a było ich razem pięć!
Informacjami o stratach z pozostałych zakładów nie dysponuję. Zatem proceder, który stworzono przy nabywaniu ZNTK-ów, działał na tej samej zasadzie co z kupnem PZU przez Eureko i BIG Bank Gdański. Kupowano zakłady za przejęte ich własne pieniądze! Do upadłości zakładów miały również posłużyć i przyczynić się łapówki, dla kierownictw fabryk, które miały specjalnie ogłaszać bankructwa, tylko po to by następnego dnia miały nowych dobrych właścicieli, czyhających na kolejne transze gorącej gotówki z banku - EBOR-u.
Gdy wybuchły strajki w Gniewczynie, błyskawicznie przybył, by je gasić, sam premier – Leszek Miller. Obiecywał wiele, a zakład i tak upadł. Co dziwne, sprawą natychmiast zajęło się ABW, przejmując śledztwo od CBŚ. Pytanie dlaczego? Odpowied? jest bardzo prosta, ze względu na udział w aferze przyrodniego brata – Sławomira. By nazwisko i osoby nie zostały ponownie skojarzone tym razem, z „aferą wagonową”. Może dopiero od tego momentu, przyrodni bracia przestali ze sobą rozmawiać, gdyż czara goryczy w stosunku do jednego z nich poważnie się już wtedy przepełniła?. Jest to wyłącznie moja wersja, która w rzeczywistości mogła tak, a nie inaczej wyglądać.
Śledztwo zostało objęte nadzorem prokuratorskim, którym kierował sam prokurator generalny – Karol Napierski. Oczywiście sprawa ucichła, by umrzeć śmiercią naturalną, ale niestety pamięć często jest niecierpliwa, papier przeciwnie. Zatem warto to już dziś odświeżyć, by prokuratorzy się nie nudzili i co nieco jeszcze ze sobą powiązali, bo chyba warto....
|
|
10 czerwiec 2006
|
|
Dariusz Adamczewski
|
|
|
|
Nastała grobowa cisza
październik 22, 2007
Artur Łoboda
|
Hezbollah - szyicki "islam rewolucyjny" Walka o wyzwolenie południowego Libanu
sierpień 10, 2006
Z.M.K.
|
Polska importerem węgla
listopad 3, 2008
PAP
|
Polska widziana przez pryzmat prowincjonalnego miasteczka...
sierpień 7, 2008
jobstalker
|
The Babylonian Brotherhood
sierpień 1, 2007
enki
|
Ósmy grzech główny
kwiecień 28, 2003
rozmowa kontrolowana
|
Dialog Katolików z Żydami. Nie tylko w USA
listopad 28, 2004
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Ludzki odruch względem przestępców.
kwiecień 28, 2007
Jan Lucjan Wyciślak
|
Izrael Szamir „PaRDeS – studium Kabały” Rozdział 4
marzec 21, 2006
przysłał Marek Głogoczowski
|
Rada Europy "umywa ręce" w sprawie Czeczenii
styczeń 31, 2003
PAP
|
Padł rekord bezrobocia
luty 22, 2003
zaprasza.net
|
Demograficzne podłoże kryzysu i gro?ba inflacji
wrzesień 17, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Ile kosztuje niewola ?
kwiecień 7, 2008
Prof. dr hab. Anna Ra?ny
|
Iran pod naporem subwersji USA i Izraela
czerwiec 7, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Lichwiarski kapitalizm powodem obecnego kryzysu
październik 8, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Czyja Sprawa?
listopad 10, 2004
Kazimierz Murasiewicz
|
"Bin Laden nie żyje!" - ogłosiły media. Problem w tym, że nie żyje od 2001 roku, a więc żadna to nowina.
wrzesień 23, 2006
Dorota Szczepańska
|
Dariusz Benedykt Ciesielski - ZAŻALENIE
grudzień 4, 2004
Dariusz Benedykt Ciesielski
|
Co by tu jeszcze ukraść?
październik 24, 2007
|
Nowe idzie, stare wraca...
scenarzyści polskich reform ostatnich lat
lipiec 13, 2005
Adam Sandauer
|
więcej -> |
|