ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Jak to jest z kowidem na Florydzie? 
 
Ljubljana - protesty przeciwko szczepieniom 
29 września 2020 roku po incydencie na obwodnicy Lublany trwa na Placu Republiki protest przeciwko szczepieniom Covid-19
 
Iran dziesiątkuje izraelskie miasto portowe Hajfę pociskami kasetowymi; 2 osoby zabite, samochody... 
 
Polskie firmy nie obsługuja POLICJANTÓW 



 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Kompleksowe badania wykazały spójne zmiany patofizjologiczne po szczepieniu szczepionkami anty-COVID-19 
 
Hashtag COVID1984 
Szczególnie polecamy:
"Tłum uzbrojonych w miecze Sikhów atakuje policję w Nanded po tym, jak rząd zakazał publicznych procesji w związku z p(L)andemią. Tak się walczy o swoje prawa! "
 
Kiedy Zełenski zagrał hymn narodowy przyrodzeniem 
 
JAK ŻYDZI ODEBRALI MAJĄTKI I WYSŁALI 100 TYSIĘCY POLAKÓW DO BRAZYLII 




 
Sąd nie chce wysłuchać byłych pacjentów profesora Talara 
Profesor Jan Talar, z powodzeniem przywracający do sprawności pacjentów, którym inni medycy nie dawali szans przeżycia, po raz kolejny stanąć musiał przed Okręgową Izbą Lekarską prowadzącą przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne. Sprawa została zawieszona do 1 października. 
Brytyjska modelka zabita zastrzykiem? 
Trzy tygodnie po szczepieniu zmarła - po wystąpieniu wielu komplikacji - w tym białaczki.  
Bruksela już we wrześniu 2019 r. czyniła przygotrowania do pseudopandemii 
 
Zabójcze leki - prof. Stanisław Wiąckowski - 15.03.2017 
Zapis wykładu prof. Stanisława Wiąckowskiego omawiającego m.in. leki i ich składniki, które wbrew powszechnym opiniom nie leczą, a wręcz przyczyniają się wzrostu zgonów. Wiedza ta jest ukrywana przez koncerny farmaceutyczne, a nazwy leków zmieniane i dalej są dopuszczanie i promowane w sprzedaży mimo wiedzy, iż ich działanie jest zabójcze. 
Demonstracja w Pradze przeciwko terrorowi kowidowemu 
Prowokacja policyjna w celu wywołania ataku na pokojową demonstrację przeciwko maskom w Pradze 18.10.2020.
Na wzór komunistów pisowskie media demonstrantów tych nazywają "chuliganami".  
Maseczki opadły – porażka programu „Polskie Szwalnie” 
Mimo że Agencja poniosła znaczne koszty w związku z realizacją projektu „Stalowa Wola”, produkcja maseczek nie została uruchomiona i zakończyła się na etapie testowym. 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Ludobójstwo COVID- konferencja w Wiedniu 23 październik 2020 
Znieść wolności obywatelskich,
Zniszczyć gospodarki,
Zamknąć małe i średnie przedsiębiorstwa,
Oddzielić, izolować i terroryzować członków rodziny,
Zubożyć ludzi, w tym zniszczyć miejsca pracy,
Usunąć dzieci z ich rodzin,
Internować dysydentów do obozach koncentracyjnych,
Udzielać immunitetu urzędnikom rządowym do popełnienia przestępstw: zabójstwo, gwałtu i tortur (Wielka Brytania),
Wykorzystać policję, wojsko i najemników do kontroli populacji,
Zmusić populacje do szczepień niemedyczną szczepionką zawierającą mechanizmy kontroli populacji bez ich świadomej zgody  
AI nie będzie świadoma, twierdzi Roger Penrose (Nobel 2020) 
Czy sztuczna inteligencja może być i czy kiedykolwiek będzie świadoma? 
Peruwianski sad uznal B. Gatesa G. Sorosa i Rokefelerow odpowiedzialnych za tworzenie "pandemii" COVID 19 
 
WHO: Poprzez zdrowie publiczne do globalnej dyktatury 
Traktat WHO oraz poprawki do Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych to bezpośredni atak globalistów na demokratyczne, suwerenne narody świata (chociaż już wiemy, że tak naprawdę ani one „demokratyczne”, ani „suwerenne”) w celu ustanowienia sanitarnej dyktatury WHO pod pretekstem walki z niekończącymi się pandemiami (a według nowej, zmienionej niedawno przez WHO definicji „pandemii”, pandemią może być dosłownie wszystko - może być „pandemia otyłości”, „pandemia depresji”, „pandemia kataru”, "pandemia alergii", itd.) 
więcej ->

 
 

Kwadratowe kłamstwo przy stole okrągłym


WYZWOLENI Z NIEPODLEGŁOŚCI

Piętnaście lat temu, w ciągu zaledwie dwóch miesięcy - w lutym i marcu 1989 roku - prawdopodobnie definitywnie zaprzepaszczono nadzieje Polaków na zbudowanie między Odrą a Bugiem systemu społeczno-ekonomicznego opartego na równości szans i równości wobec prawa. W efekcie Polska, po II wojnie światowej rzucona na kolana, w dalszym ciągu grzę?nie w rynsztoku. I nie sposób przewidzieć, czy kraj obarczony pokracznym garbem minionego otrząśnie się kiedykolwiek. To "minione", to w pierwszym rzędzie diabelskie znamię "okrągłego stołu".
Rozmowy przedstawicieli opozycji z reprezentantami obozu rządzącego toczyły się od 6 lutego do 5 kwietnia 1989 w Magdalence koło Warszawy, a oficjalnym przedmiotem tych "negocjacji" było wypracowanie możliwych do przyjęcia przez obie strony zasad demokratyzacji ustroju społecznego oraz naprawy systemu gospodarczego w Polsce. Niemniej jednak z perspektywy czasu "okrągły stół" należy ocenić jednoznacznie negatywnie, a ocena ta uzasadniona jest o tyle, że w tej sprawie werdykt wydał już sędzia doskonały, czyli czas. Oto, co z dzisiejszego dystansu widać bardzo wyra?nie: przystąpienie do targów z wrogiem było kwestią dobrowolnego wyboru, nie absolutnej konieczności. Zatem nie należało tego robić. Jak to ujął profesor Wiesław Chrzanowski: "Naród sam mógł wybić się na niepodległość".

BEZPRAWIE UPRAWOMOCNIONE

Pamiętacie? W 1989 roku ten kraj marzył o radykalnych zmianach, śnił o przełomie, o należnym jego obywatelom tryumfie nad znienawidzonym ciemiężycielem - tymczasem Polskę wciśnięto w pasaż ustępstw i kalekich rozstrzygnięć, torując drogę bezbolesnemu przejściu do gospodarki rynkowej funkcjonariuszom represyjnego aparatu władzy. Władzy, przez czterdzieści lat z okładem gwałcącej naród. Siadając do transakcji ze współwinnymi tragedii rozgrywających się po zakończeniu II wojny światowej, w latach pięćdziesiątych, sześćdziesiątych, siedemdziesiątych oraz zbrodni stanu wojennego (i pó?niejszych), politycy wywodzący się z kręgów "Solidarności" akredytowali rządy komunistów, uprawomocniając bezprawie.
Klęskę obozu posierpniowego zdeterminowały dwa czynniki. Po pierwsze - strach. Po drugie - brak wyobra?ni. Strach, aby "nied?wied? nie machnął łapą". Obawy nieuzasadnione, wynikające z wykoślawionej diagnozy. Sowiecki ustrój dogorywał, komuniści nie mieli czego bronić, choć władzy politycznej oddawać nie zamierzali. "Dla nas najważniejsze jest wygranie wyborów, a nie styl, w jakim je wygramy. Nie możemy stracić władzy przy pomocy kartki wyborczej" - piał 16 lutego 1989 roku na posiedzeniu sekretariatu KC PZPR Czesław Kiszczak. Znaczyło to: "Skoro musimy iść w stronę demokracji i gospodarki rynkowej, wytyczmy szlak i opracujmy reguły. Marszruta musi odbywać się na naszych warunkach".
Postanowili oddać władzę - do potrzymania. I to nie byle komu, w żadnym razie "gromadzie warchołów i wichrzycieli". Upichcili "kompromis", starannie dobierając towarzystwo. Wymyślili "poważnych partnerów". Towarzysze partnerzy - prawda, jakie to śmieszne? Ale kalkulowali bezbłędnie: "nied?wied?" mało, że ledwo zipał, on charczał w agonii - lecz "okrągły stół" umożliwił reanimację nadwiślańskiej mutacji tej bestii i przetrwanie osadzonej w Polsce hordzie jej dozorców. "Kierownictwo PZPR nie może nadal zachowywać w ręku całej władzy i musi przystać na jej realny podział, a powinno tego dokonać na tyle wcześnie, aby móc zabezpieczyć pozycję dominującą PZPR" - pisał naczelny ideolog PZPR Jerzy Urban w sierpniu 1988 roku. Jak to ujął Zbigniew Herbert: "Nie istnieją porządni członkowie PZPR, bo jeśli nawet nie robili krzywdy swym współobywatelom, to na pewno krzywdy te pokrywali milczeniem".

NAGRODZENI DEGENERACI

Długofalowe implikacje "okrągłego stołu" przypominają kajdaniarski łańcuch, nierozerwalnie spajający najnowsze dzieje Polski z jej haniebną przeszłością. To samo sugestywniej: przywodzą na myśl powróz, owinięty wokół jej szyi. Już wyjaśniam: pamiętając, o czym gaworzono przy "okrągłym stole", należy zauważyć, jakich tematów nie podjęto. Otóż nie rozmawiano o ekspiacji. Komuniści nie żałowali za grzechy, nie wyznawali win, nie okazywali skruchy, nikt nie wyznaczał im pokuty. I nie było mowy o zadośćuczynieniu. Ci, którzy powinni odejść w niepamięć, w społeczny niebyt, wkroczyli w nową rzeczywistość odziani w bezkarność i wpływy, pewni nienaruszalności spodziewanych tantiem. Przywileje ekonomiczne obronili z nawiązką. Beneficjenci tamtego systemu, poza przywilejami niejako "z natury" należnymi im w państwie totalitarnym, otrzymali uprzywilejowane emerytury w państwie pozornie wolnym, po to, by mogli cieszyć się spokojną i dostatnią starością. Co więcej, otrzymali oni nie tylko gwarancję bezpieczeństwa, ale i zachowania - a w praktyce polepszenia - dotychczasowej pozycji społecznej i ekonomicznej. W rezultacie wyszło na to, że upokorzeni nagrodzili swych dręczycieli... W tej sytuacji uprawomocnione wydaje się pytanie, ileż równie paranoicznych zachowań zna historia?!
Zamiast sprawozdania z podpisania aktu kapitulacji, w miejsce relacji z bezkrwawej egzekucji ("hajda do nor i nie grzeszyć więcej!"), Polska obejrzała pedantycznie wyreżyserowany spektakl, zatytułowany: "kontrakt z przeciwnikiem politycznym". Zmajstrowano okrągły mebel, przy okazji przerabiając Polaków na kwadratowo. Zakładając ciągłość instytucjonalną państwa, legitymizowano bezprawie, akredytując rządy komunistów. Teraz wpływają oni na procesy polityczne, gospodarcze i społeczne w Polsce, w duchu korzystnym dla swoich interesów. Wpływają tak oficjalnie, jak zza kulis. Tak, stronie solidarnościowej po stokroć zabrakło wyobra?ni. A niedowład wizji to rzecz u polityków niewybaczalna.
"Postępowaliśmy nieuczciwie, ale władzę przekazaliśmy pokojowo" - dworują sobie dzisiaj postkomuniści. Na to nie ma słów - "łajdactwo" to grubo za mało. Cztery dekady (z hakiem) mordowali w Polsce patriotów, niemal ze szczętem wypleniając nad Wisłą patriotyzm - teraz nazywają to "nieuczciwością, ale...". No cóż, stać ich dziś na szyderstwo, ponieważ piętnaście lat temu pozwoliliśmy zrobić z siebie idiotów. Powtórzę: przy "okrągłym stole" przerobiono Polaków na kwadratowo.
Po dziś dzień politycy z Koziej Wólki rodem nieustannie powtarzają, że "okrągły stół" legł u podstaw polskiej demokracji, wręcz stworzył jej podwaliny. W rzeczy samej, właśnie dlatego demokracja wygląda w Polsce tak karykaturalnie. Jałowa ziemia, nie mogąc rodzić owoców, wydala chwasty. To Korwin-Mikke jako pierwszy zapytał dramatycznie: "Do okrągłego stołu nie było wyborów, nieprawdaż? Czy minister spraw wewnętrznych państwa komunistycznego oddałby władze komuś innemu niż swoim agentom?!".

RZECZYWISTOŚĆ ZMISTYFIKOWANA...

Druga połowa lat osiemdziesiątych to okres gwałtownego uwłaszczania się komunistycznej nomenklatury, innymi słowy niegdysiejszych właścicieli PRL. Było to możliwe dzięki układom i powiązaniom partyjno-towarzyskim, a pó?niej także dzięki cichemu przyzwoleniu rządzącej ekipy "Solidarnościowej". Działania te balansowały na granicy albo po prostu były sprzeczne z formalnie obowiązującym wówczas prawem, którego jednak nikt nie traktował poważnie. Władza polityczna przekuwana była na indywidualno-grupowe posiadanie, bowiem urynkowienie gospodarki otworzyło dla istotnej części nomenklatury partyjnej możliwości zamiany kapitału politycznego w kapitał ekonomiczny. Trzeba pamiętać, że u podstaw gospodarczego imperium dawnych właścicieli Polski Ludowej legły sprawy FOZZ, Art B i wiele innych. Postkomuniści potrafili wykorzystać swoje pozycje w bankach, a więc dostęp do kapitału, którego brak w nowej rzeczywistości stwarzał największe przeszkody w przedsięwzięciach ekonomicznych. Wykorzystywali swoje pozycje na dyrektorskich stanowiskach, przekształcając zarządzane przez siebie przedsiębiorstwa w swoją własność. Wykorzystywali wreszcie dostęp do wymiaru sprawiedliwości, aby legalizować i chronić swoje przedsięwzięcia.
Na koniec, by nie utracić pozycji politycznej, powołano do życia SdRP, jako związek zawodowy byłych depozytariuszy władzy. Ta organizacja bez wątpienia miała służyć obronie partyjnych interesów. Trzeba podkreślić, że jej działacze nie próbowali w żaden sposób rozliczyć się z przeszłością. Odcinali się od PZPR werbalnie, lecz z powodzeniem rewindykowali majątek partii-matki.
Tymczasem podejmowane nieśmiało tuż po upadku komunizmu, nieliczne usiłowania dokonania choćby próby analizy rzeczywistości w odniesieniu do najświeższej historii, piętnowano jako objawy "prawicowego oszołomstwa". Po dziś dzień analiza wpływu PRL na naszą współczesność ciągle pozostaje wyklęta. Publicysta "Rzeczpospolitej" Bronisław Wildstein określa to jako "tabu III RP" i uważa, że jest ono motywowane politycznie, a jego złamanie uderzyłoby w sam fundament politycznej prawomocności postkomunistów, toteż jest przez nich ścigane jako przejaw najgro?niejszej herezji. "Walka z dekomunizacją, a więc mistyfikacja historii najnowszej, była również z różnych powodów ideologią wielu innych niezwykle wpływowych środowisk, na przykład 'Gazety Wyborczej', a zwłaszcza Adama Michnika, Unii Wolności czy 'Tygodnika Powszechnego', które nadal nie są w stanie przyznać się do swoich błędów. Dzięki presji tego potężnego lobby ciągle borykamy się ze zmistyfikowaną rzeczywistością" - twierdzi Wildstein.

SEN WARIATA

System demokratyczny to taki, który zapewnia obywatelom równość szans i możliwości - w tym znaczeniu Polska demokratyczna nie jest. Według Monteskiusza, "wolność to dobro, które umożliwia korzystanie z innych dóbr" - w tym znaczeniu Polska nie jest też wolna, w każdym razie nie dla wszystkich. Wśród Polaków dominuje poczucie, że wobec obywateli państwo nie wywiązuje się ze swoich podstawowych obowiązków - czy to w zakresie dotyczącym zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego, opieki zdrowotnej, edukacji... Od kilku miesięcy na ekonomicznego zbawcę narodu usiłuje się namaścić byłego marksistowskiego aktywistę, który w PRL napisał pracę dotyczącą "branżowych grup nacisku w gospodarce socjalistycznej". Dziś o programie Jerzego Hausnera jakby nieco ciszej, ale ta trumna jeszcze wybuchnie.
Po piętnastu latach widać wyra?nie, jak bardzo społeczna mapa poparcia dla solidarnościowej przebudowy Polski nie pokrywa się ze społeczną mapą wygranych i przegranych. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ przy "okrągłym stole" postanowiono, że Polska obejdzie się bez dekomunizacji. Czyli - bez sprawiedliwości. A w państwie, w którym nie istnieje sprawiedliwość, prawo nic nie znaczy, zaś nadzieja brzmi bezpodstawnie. To dlatego proces tworzenia nowego państwa, beznadziejnie skażony u podstaw, utknął w miejscu. To dlatego gospodarką kierują dziś oligarchowie z postkomunistycznego nadania, rządząc przy pomocy skorumpowanej klasy politycznej i aparatu państwa, uwikłani w beznadziejną walkę o wpływy, władzę i pieniądze. To dlatego wołanie o sprawiedliwość i solidaryzm społeczny nazywane jest tęsknotą za PRL-em. A w sumie to jakiś sen wariata, proszę zauważyć: polskie sprawy idą ?le w wyniku knowań postkomunistów piętnaście lat po upadku komunizmu!
...I choć nie wiem, jak długo jeszcze to potrwa, wiem, że to przy "okrągłym stole" szukać należy ?ródeł obecnych polskich bolączek.

21 kwiecień 2004

Andrzej Fromm 

  

Archiwum

Czy lichwiarze przeszli na wegetarianizm?
listopad 5, 2005
Stanisław Michalkiewicz
Do przyjaciół moskali
kwiecień 15, 2007
Wróżka
czerwiec 10, 2003
red. Krzysztof
Jak Polak z zagranicy może pomóc Polsce?
lipiec 13, 2005
Artur Łoboda
Australijski Wielgus...i jego druzyna
czerwiec 23, 2007
Elzbieta Szczepanska
Sesja na 750-lecie
czerwiec 6, 2007
300 zł za muzykę na prywatce
grudzień 29, 2005
Szwecja ostrożna wobec nowych krajów UE
sierpień 19, 2002
IAR
Przestrzeganie prawa w polskim wieziennictwie
maj 8, 2007
Ktos kto zrobi porzadek
Otworzmy archiwa IPN
maj 14, 2007
pap, ss
Ostry Zespół Zakochania
lipiec 19, 2008
Do widzenia ślepa Genia!
luty 22, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Bykołówstwo
luty 11, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Przekręt w koloratce
styczeń 7, 2004
http://trybuna.com.pl
Dzień "długich noży" po wojnie w Libanie?
sierpień 5, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Kara wczesniejszej smierci
grudzień 8, 2005
przesłała Elzbieta
Kolowrotek
październik 30, 2007
Sloneczny Zegar
Prezydent Wenezueli, Hugo Chávez Frías, 20 wrzesnia 2006, na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ
wrzesień 23, 2006
Tlum. Roman K.
Dyskusja o Pacyfikacji Iraku
styczeń 13, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski

marzec 26, 2003
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media