ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Here's Why You Should Skip the Covid Vaccine 
“The world has bet the farm on vaccines as the solution to the pandemic, but the trials are not focused on answering the questions many might assume they are.” 
Sędziowie nie wierzą w kowida i nie dają się zastraszyć. Ale, czy innych karzą za brak maski? 
Impreza w SĄDZIE REJONOWYM. W sali rozpraw zrobili bankiet. Przyjechała policja 
wRealu24 
Niezależna Telewizja Marcina Roli 
Rezonans magnetyczny niebezpieczny dla zaszczepionych 
Niektórzy ludzie silnie ucierpieli z powodu wytwarzanego przez niego elektromagnetyzmu.

Najcięższe przypadki skończyły się śmiercią osób poddanych tejże diagnostyce. 
Podobno to ten psychol Klaus Schwab 
To ten od "wielkiego resetu".  
Kolejna odsłona protestów w Londynie 
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.

Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. 
Tego preparatu nie można nazywać szczepionką. Nazywam to konstruktem mRNA, rekombinowanym RNA, preparatem, który jest dziełem inżynierii genetycznej.  
Prof. zw. dr hab. Roman Zieliński “O szczepionce genetycznej Pfizera i testach PCR” 
Dr. Zelenko przed sądem rabinicznym o zbrodni szczepień przeciw Covid 
Dr. Zelenko opracował słynny „Protokół Zelenki” dotyczący wczesnego leczenia ambulatoryjnego COVID, za pomocą którego z powodzeniem wyleczył 6000 pacjentów i który obejmuje m. in. hydroksychlorochinę i cynk. Bez owijania w bawełnę wyjaśnia, dlaczego szczepienie przeciwko COVID jest prawdopodobnie najniebezpieczniejszą naukową herezją w historii ludzkości i ostrzega przed potencjalnym ludobójstwem na planecie 
Hiszpański rząd przyznał się do powietrznego spryskiwania całej ludności chemikaliami 
Podczas strategicznie zaplanowanego „stanu wyjątkowego” covid-19, Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) upoważniła hiszpański rząd do rozpylania z nieba śmiertelnych smug chemicznych . 16 kwietnia 2020 r. hiszpański rząd po cichu przyznał, że upoważnił wojsko do rozpylania biocydów na całą populację.  
Jak tlenek grafenu reaguje w organizmie  
Przez szczepionkę dostaje się do tkanek i "mnoży się", tworząc sieć przewodzącą w całym ciele, a następnie...  
Podatek katastralny lewicy zniszczy oszczędności Polaków  

 

 
Iran dziesiątkuje izraelskie miasto portowe Hajfę pociskami kasetowymi; 2 osoby zabite, samochody... 
 
Powszechny nakaz maskowania nadal jest bezprawny 
Pomimo nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakaz zakrywania twarzy jest bezprawny. 
AI to wyrok śmierci, który już jest wykonany 
Pod koniec 2023 roku ukazała się książka Pana Profesora „informatyka w służbie ludobójstwa” w której opisuje całe swoje życie i to, jak największe korporacja świata budowały jego zdaniem swoje marki na ludobójstwie, w tym w trakcie II Wojny Światowej i obozach zagłady 
W grudniu 60 kolejnych sportowców upadło, a 40 zmarło  
Mniej więcej tak samo jak w październiku i listopadzie, kiedy trend osiągnął szczyt. Na dzień 28 grudnia 2020 r., z powodu eksperymentalnych strzałów z powodu zatrucia COVID EUA, 395 sportowców doznało zatrzymania akcji serca i innych poważnych problemów zdrowotnych. Spośród nich zginęło 232 
Drugi List otwarty prof. Ryszarda Rutkowskiego 
Panie Ministrze, Szanowni Państwo to prawda "że Internet przyjmuje wszystko", ale na szczęście pozwala też przełamywać rządową cenzurę i autocenzurę polskich naukowców i lekarzy, którzy swoim milczeniem autoryzowali i dalej autoryzują wielokrotnie bezzasadne działania rządu (np. w sprawie przymusowego noszenia maseczek). Dzisiaj bowiem w Holandii, Czechach, Szwecji, na Białorusi miliony ludzi chodzą bez maseczek na twarzy, nie chorują i nie umierają. W Polsce zaś, wbrew opiniom naukowców z Australii, czy USA miliony rodaków, w tym młodzież licealna, studenci i schorowani seniorzy muszą narażać swoje zdrowie nosząc "cudowne" bawełniane maseczki i/lub przyłbice 
Prawdziwym powodem, dla którego rząd chce, abyście co 3 miesiące otrzymywali booster COVID-19 jest to, że u zaszczepionych rozwija się nowa forma AIDS 
 
Im – wolno, nam – nie 
Wielka bitwa o port w Hajfie zakończyła się. Chiny rozpoczną swe zawiadywanie portem w roku 2021, co postawi USA przed alternatywą, czy Szósta Flota będzie dalej zawijała do Hajfy, czy też należy urzeczywistnić pogróżkę wycofania się? 
Lockdown w Anglii 
Była kochanka Borisa Johnsona ujawnia - z kim Premier GB konsultował wprowadzenie stanu wyjątkowego pod pretekstem fikcyjnej pandemii
 

 
Czy Policjanci będą zwracać za bezprawne mandaty? 
Zarówno mandaty, jak i wnioski o ukaranie karą finansową do sanepidu, które wystawiali poszczególni policjanci w czasie epidemii, okazują się być nie tylko bezprawne, ale i naruszające konstytucję.  
więcej ->

 
 

Kwadratowe kłamstwo przy stole okrągłym


WYZWOLENI Z NIEPODLEGŁOŚCI

Piętnaście lat temu, w ciągu zaledwie dwóch miesięcy - w lutym i marcu 1989 roku - prawdopodobnie definitywnie zaprzepaszczono nadzieje Polaków na zbudowanie między Odrą a Bugiem systemu społeczno-ekonomicznego opartego na równości szans i równości wobec prawa. W efekcie Polska, po II wojnie światowej rzucona na kolana, w dalszym ciągu grzę?nie w rynsztoku. I nie sposób przewidzieć, czy kraj obarczony pokracznym garbem minionego otrząśnie się kiedykolwiek. To "minione", to w pierwszym rzędzie diabelskie znamię "okrągłego stołu".
Rozmowy przedstawicieli opozycji z reprezentantami obozu rządzącego toczyły się od 6 lutego do 5 kwietnia 1989 w Magdalence koło Warszawy, a oficjalnym przedmiotem tych "negocjacji" było wypracowanie możliwych do przyjęcia przez obie strony zasad demokratyzacji ustroju społecznego oraz naprawy systemu gospodarczego w Polsce. Niemniej jednak z perspektywy czasu "okrągły stół" należy ocenić jednoznacznie negatywnie, a ocena ta uzasadniona jest o tyle, że w tej sprawie werdykt wydał już sędzia doskonały, czyli czas. Oto, co z dzisiejszego dystansu widać bardzo wyra?nie: przystąpienie do targów z wrogiem było kwestią dobrowolnego wyboru, nie absolutnej konieczności. Zatem nie należało tego robić. Jak to ujął profesor Wiesław Chrzanowski: "Naród sam mógł wybić się na niepodległość".

BEZPRAWIE UPRAWOMOCNIONE

Pamiętacie? W 1989 roku ten kraj marzył o radykalnych zmianach, śnił o przełomie, o należnym jego obywatelom tryumfie nad znienawidzonym ciemiężycielem - tymczasem Polskę wciśnięto w pasaż ustępstw i kalekich rozstrzygnięć, torując drogę bezbolesnemu przejściu do gospodarki rynkowej funkcjonariuszom represyjnego aparatu władzy. Władzy, przez czterdzieści lat z okładem gwałcącej naród. Siadając do transakcji ze współwinnymi tragedii rozgrywających się po zakończeniu II wojny światowej, w latach pięćdziesiątych, sześćdziesiątych, siedemdziesiątych oraz zbrodni stanu wojennego (i pó?niejszych), politycy wywodzący się z kręgów "Solidarności" akredytowali rządy komunistów, uprawomocniając bezprawie.
Klęskę obozu posierpniowego zdeterminowały dwa czynniki. Po pierwsze - strach. Po drugie - brak wyobra?ni. Strach, aby "nied?wied? nie machnął łapą". Obawy nieuzasadnione, wynikające z wykoślawionej diagnozy. Sowiecki ustrój dogorywał, komuniści nie mieli czego bronić, choć władzy politycznej oddawać nie zamierzali. "Dla nas najważniejsze jest wygranie wyborów, a nie styl, w jakim je wygramy. Nie możemy stracić władzy przy pomocy kartki wyborczej" - piał 16 lutego 1989 roku na posiedzeniu sekretariatu KC PZPR Czesław Kiszczak. Znaczyło to: "Skoro musimy iść w stronę demokracji i gospodarki rynkowej, wytyczmy szlak i opracujmy reguły. Marszruta musi odbywać się na naszych warunkach".
Postanowili oddać władzę - do potrzymania. I to nie byle komu, w żadnym razie "gromadzie warchołów i wichrzycieli". Upichcili "kompromis", starannie dobierając towarzystwo. Wymyślili "poważnych partnerów". Towarzysze partnerzy - prawda, jakie to śmieszne? Ale kalkulowali bezbłędnie: "nied?wied?" mało, że ledwo zipał, on charczał w agonii - lecz "okrągły stół" umożliwił reanimację nadwiślańskiej mutacji tej bestii i przetrwanie osadzonej w Polsce hordzie jej dozorców. "Kierownictwo PZPR nie może nadal zachowywać w ręku całej władzy i musi przystać na jej realny podział, a powinno tego dokonać na tyle wcześnie, aby móc zabezpieczyć pozycję dominującą PZPR" - pisał naczelny ideolog PZPR Jerzy Urban w sierpniu 1988 roku. Jak to ujął Zbigniew Herbert: "Nie istnieją porządni członkowie PZPR, bo jeśli nawet nie robili krzywdy swym współobywatelom, to na pewno krzywdy te pokrywali milczeniem".

NAGRODZENI DEGENERACI

Długofalowe implikacje "okrągłego stołu" przypominają kajdaniarski łańcuch, nierozerwalnie spajający najnowsze dzieje Polski z jej haniebną przeszłością. To samo sugestywniej: przywodzą na myśl powróz, owinięty wokół jej szyi. Już wyjaśniam: pamiętając, o czym gaworzono przy "okrągłym stole", należy zauważyć, jakich tematów nie podjęto. Otóż nie rozmawiano o ekspiacji. Komuniści nie żałowali za grzechy, nie wyznawali win, nie okazywali skruchy, nikt nie wyznaczał im pokuty. I nie było mowy o zadośćuczynieniu. Ci, którzy powinni odejść w niepamięć, w społeczny niebyt, wkroczyli w nową rzeczywistość odziani w bezkarność i wpływy, pewni nienaruszalności spodziewanych tantiem. Przywileje ekonomiczne obronili z nawiązką. Beneficjenci tamtego systemu, poza przywilejami niejako "z natury" należnymi im w państwie totalitarnym, otrzymali uprzywilejowane emerytury w państwie pozornie wolnym, po to, by mogli cieszyć się spokojną i dostatnią starością. Co więcej, otrzymali oni nie tylko gwarancję bezpieczeństwa, ale i zachowania - a w praktyce polepszenia - dotychczasowej pozycji społecznej i ekonomicznej. W rezultacie wyszło na to, że upokorzeni nagrodzili swych dręczycieli... W tej sytuacji uprawomocnione wydaje się pytanie, ileż równie paranoicznych zachowań zna historia?!
Zamiast sprawozdania z podpisania aktu kapitulacji, w miejsce relacji z bezkrwawej egzekucji ("hajda do nor i nie grzeszyć więcej!"), Polska obejrzała pedantycznie wyreżyserowany spektakl, zatytułowany: "kontrakt z przeciwnikiem politycznym". Zmajstrowano okrągły mebel, przy okazji przerabiając Polaków na kwadratowo. Zakładając ciągłość instytucjonalną państwa, legitymizowano bezprawie, akredytując rządy komunistów. Teraz wpływają oni na procesy polityczne, gospodarcze i społeczne w Polsce, w duchu korzystnym dla swoich interesów. Wpływają tak oficjalnie, jak zza kulis. Tak, stronie solidarnościowej po stokroć zabrakło wyobra?ni. A niedowład wizji to rzecz u polityków niewybaczalna.
"Postępowaliśmy nieuczciwie, ale władzę przekazaliśmy pokojowo" - dworują sobie dzisiaj postkomuniści. Na to nie ma słów - "łajdactwo" to grubo za mało. Cztery dekady (z hakiem) mordowali w Polsce patriotów, niemal ze szczętem wypleniając nad Wisłą patriotyzm - teraz nazywają to "nieuczciwością, ale...". No cóż, stać ich dziś na szyderstwo, ponieważ piętnaście lat temu pozwoliliśmy zrobić z siebie idiotów. Powtórzę: przy "okrągłym stole" przerobiono Polaków na kwadratowo.
Po dziś dzień politycy z Koziej Wólki rodem nieustannie powtarzają, że "okrągły stół" legł u podstaw polskiej demokracji, wręcz stworzył jej podwaliny. W rzeczy samej, właśnie dlatego demokracja wygląda w Polsce tak karykaturalnie. Jałowa ziemia, nie mogąc rodzić owoców, wydala chwasty. To Korwin-Mikke jako pierwszy zapytał dramatycznie: "Do okrągłego stołu nie było wyborów, nieprawdaż? Czy minister spraw wewnętrznych państwa komunistycznego oddałby władze komuś innemu niż swoim agentom?!".

RZECZYWISTOŚĆ ZMISTYFIKOWANA...

Druga połowa lat osiemdziesiątych to okres gwałtownego uwłaszczania się komunistycznej nomenklatury, innymi słowy niegdysiejszych właścicieli PRL. Było to możliwe dzięki układom i powiązaniom partyjno-towarzyskim, a pó?niej także dzięki cichemu przyzwoleniu rządzącej ekipy "Solidarnościowej". Działania te balansowały na granicy albo po prostu były sprzeczne z formalnie obowiązującym wówczas prawem, którego jednak nikt nie traktował poważnie. Władza polityczna przekuwana była na indywidualno-grupowe posiadanie, bowiem urynkowienie gospodarki otworzyło dla istotnej części nomenklatury partyjnej możliwości zamiany kapitału politycznego w kapitał ekonomiczny. Trzeba pamiętać, że u podstaw gospodarczego imperium dawnych właścicieli Polski Ludowej legły sprawy FOZZ, Art B i wiele innych. Postkomuniści potrafili wykorzystać swoje pozycje w bankach, a więc dostęp do kapitału, którego brak w nowej rzeczywistości stwarzał największe przeszkody w przedsięwzięciach ekonomicznych. Wykorzystywali swoje pozycje na dyrektorskich stanowiskach, przekształcając zarządzane przez siebie przedsiębiorstwa w swoją własność. Wykorzystywali wreszcie dostęp do wymiaru sprawiedliwości, aby legalizować i chronić swoje przedsięwzięcia.
Na koniec, by nie utracić pozycji politycznej, powołano do życia SdRP, jako związek zawodowy byłych depozytariuszy władzy. Ta organizacja bez wątpienia miała służyć obronie partyjnych interesów. Trzeba podkreślić, że jej działacze nie próbowali w żaden sposób rozliczyć się z przeszłością. Odcinali się od PZPR werbalnie, lecz z powodzeniem rewindykowali majątek partii-matki.
Tymczasem podejmowane nieśmiało tuż po upadku komunizmu, nieliczne usiłowania dokonania choćby próby analizy rzeczywistości w odniesieniu do najświeższej historii, piętnowano jako objawy "prawicowego oszołomstwa". Po dziś dzień analiza wpływu PRL na naszą współczesność ciągle pozostaje wyklęta. Publicysta "Rzeczpospolitej" Bronisław Wildstein określa to jako "tabu III RP" i uważa, że jest ono motywowane politycznie, a jego złamanie uderzyłoby w sam fundament politycznej prawomocności postkomunistów, toteż jest przez nich ścigane jako przejaw najgro?niejszej herezji. "Walka z dekomunizacją, a więc mistyfikacja historii najnowszej, była również z różnych powodów ideologią wielu innych niezwykle wpływowych środowisk, na przykład 'Gazety Wyborczej', a zwłaszcza Adama Michnika, Unii Wolności czy 'Tygodnika Powszechnego', które nadal nie są w stanie przyznać się do swoich błędów. Dzięki presji tego potężnego lobby ciągle borykamy się ze zmistyfikowaną rzeczywistością" - twierdzi Wildstein.

SEN WARIATA

System demokratyczny to taki, który zapewnia obywatelom równość szans i możliwości - w tym znaczeniu Polska demokratyczna nie jest. Według Monteskiusza, "wolność to dobro, które umożliwia korzystanie z innych dóbr" - w tym znaczeniu Polska nie jest też wolna, w każdym razie nie dla wszystkich. Wśród Polaków dominuje poczucie, że wobec obywateli państwo nie wywiązuje się ze swoich podstawowych obowiązków - czy to w zakresie dotyczącym zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego, opieki zdrowotnej, edukacji... Od kilku miesięcy na ekonomicznego zbawcę narodu usiłuje się namaścić byłego marksistowskiego aktywistę, który w PRL napisał pracę dotyczącą "branżowych grup nacisku w gospodarce socjalistycznej". Dziś o programie Jerzego Hausnera jakby nieco ciszej, ale ta trumna jeszcze wybuchnie.
Po piętnastu latach widać wyra?nie, jak bardzo społeczna mapa poparcia dla solidarnościowej przebudowy Polski nie pokrywa się ze społeczną mapą wygranych i przegranych. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ przy "okrągłym stole" postanowiono, że Polska obejdzie się bez dekomunizacji. Czyli - bez sprawiedliwości. A w państwie, w którym nie istnieje sprawiedliwość, prawo nic nie znaczy, zaś nadzieja brzmi bezpodstawnie. To dlatego proces tworzenia nowego państwa, beznadziejnie skażony u podstaw, utknął w miejscu. To dlatego gospodarką kierują dziś oligarchowie z postkomunistycznego nadania, rządząc przy pomocy skorumpowanej klasy politycznej i aparatu państwa, uwikłani w beznadziejną walkę o wpływy, władzę i pieniądze. To dlatego wołanie o sprawiedliwość i solidaryzm społeczny nazywane jest tęsknotą za PRL-em. A w sumie to jakiś sen wariata, proszę zauważyć: polskie sprawy idą ?le w wyniku knowań postkomunistów piętnaście lat po upadku komunizmu!
...I choć nie wiem, jak długo jeszcze to potrwa, wiem, że to przy "okrągłym stole" szukać należy ?ródeł obecnych polskich bolączek.

21 kwiecień 2004

Andrzej Fromm 

  

Archiwum

"Wiosenny" XVII memoriał Jana Strzelczyka w Pięciu Stawach
kwiecień 21, 2005
Opracował Marek Głogoczowski
Atak na Rydzyka
listopad 26, 2002
Artur Łoboda
Apekty cielesności - Chrześcijaństwo, a buntowniczy feminizm
kwiecień 11, 2007
Jan Wieczorek
TO JAK TO Z TYM..DOLAREM???.
kwiecień 21, 2008
surrealista
22 lipiec
lipiec 23, 2003
Piotr Szubarczyk
25 razy o Wałęsie (1)
sierpień 16, 2005
Artur Łoboda
Kilka prawd o amerykańskich filmach
listopad 7, 2006
Dorota
Erozja wszystkiego
wrzesień 25, 2003
Ewa Polak-Pałkiewicz
W interesie Wielkiego Izraela
sierpień 12, 2004
Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Świat ma jednak szczęście że Rosją rządzi Putin
październik 2, 2006
wasylzly
Francesco Cossiga i zamach na World Trade Center
styczeń 17, 2008
Marek P.
będzie ich w Krakowie 80. Jeden kosztuje 100 tys. zł.
marzec 3, 2005
Polska.......ale jaka
listopad 24, 2008
Krzysztof Daukszewicz
Paryż i Paryża poza Londynem
sierpień 1, 2005
Mirnal
Kłamstwo o bezrobociu - kolejny raz powtarzane
maj 8, 2006
Sukces
luty 6, 2004
SOBCZAK i SZPAK
Prawybory w Krakowie
kwiecień 27, 2003
Eugeniusz Sendecki
Jeszcze nie jest za pó?no !
wrzesień 2, 2004
Artur Łoboda
Berlin a Polska
wrzesień 10, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Koncepcja "Rządu Światowego"
luty 18, 2006
zygi zza morza
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media