|
| Iran dziesiątkuje izraelskie miasto portowe Hajfę pociskami kasetowymi; 2 osoby zabite, samochody... |
|
| |
|
| Hiszpański rząd przyznał się do powietrznego spryskiwania całej ludności chemikaliami |
|
| Podczas strategicznie zaplanowanego „stanu wyjątkowego” covid-19, Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) upoważniła hiszpański rząd do rozpylania z nieba śmiertelnych smug chemicznych . 16 kwietnia 2020 r. hiszpański rząd po cichu przyznał, że upoważnił wojsko do rozpylania biocydów na całą populację. |
|
| Orwell 2025 w USA |
|
Nielegalni imigranci są z pewnością problemem w USA.
Jednak atak opancerzonych jednostek Policji na samotne kobiety z dziećmi i wysadzanie domów legalnych imigrantów tylko dlatego, że tak się podoba psychopatom z Policji świadczy o tym, że USA upodobniło się w działaniach wobec własnych obywateli - do postępowania Izraela wobec Palestyńczyków.
|
|
| Szczepionkowy stan wojenny w Nowym Jorku |
|
| Nowy Jork inicjuje wprowadzenie medycznego stanu wojennego z użyciem oddziałów wojska, aby przejąć szpitale, z których niezaszczepieni pracownicy służby zdrowia są masowo zwalniani |
|
| Przemoc seksualna wobec dzieci |
|
| Organizacje pedofilskie na najwyższych szczeblach władzy |
|
| Zełenski kupił sobie dwa jachty |
|
| Ukraiński "Sługa narodu" i jego żona - kupują sobie bogactwa. Skąd mają pieniądze? |
|
| Ljubljana - protesty przeciwko szczepieniom |
|
29 września 2020 roku po incydencie na obwodnicy Lublany trwa na Placu Republiki protest przeciwko szczepieniom Covid-19
|
|
| Tu jest Polska, a nie Polin! Protest pod Sejmem! |
|
Protest przeciwko świecy chanukowej pod Sejmem w Warszawie.
|
|
| Nową pandemię zaplanowano na 2025 rok |
|
| |
|
| Debata ws. pandemii COVID-19! |
|
| Sytuacja w Polsce i na świecie! Klimczewski, Socha, Giorganni! |
|
| Co musimy zrobić aby pokonać globalistów? |
|
| Brat Alexis Bugnolo z Rzymu. |
|
| 1984 |
|
| Podstawowa lektura dla młodych Polaków |
|
| Pomylił Chrześcijaństwo z Judaizmem |
|
Skandaliczna niewiedza Prezydenta USA, czy też raczej perfidna prowokacja?
W przemówieniu Baracj Obama opisuje Chrześcijaństwo odwołaniami do Judaizmu. |
|
| Im – wolno, nam – nie |
|
| Wielka bitwa o port w Hajfie zakończyła się. Chiny rozpoczną swe zawiadywanie portem w roku 2021, co postawi USA przed alternatywą, czy Szósta Flota będzie dalej zawijała do Hajfy, czy też należy urzeczywistnić pogróżkę wycofania się? |
|
| Prawdziwym powodem, dla którego rząd chce, abyście co 3 miesiące otrzymywali booster COVID-19 jest to, że u zaszczepionych rozwija się nowa forma AIDS |
|
| |
|
| Izraelscy żołnierze zamordowali 15 sanitariuszy i ratowników ze Strefy Gazy i zakopali w nieoznaczonym masowym grobie |
|
| |
|
| Pożary w Kaliforni - poważna analiza |
|
Jak lewacy spalili Los Angeles
|
|
| Wielkie pytania o 9/11 |
|
| Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 |
|
| Strzeżcie się Obamy |
|
| Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? |
|
| Premier Hiszpanii Pedro Sanchez o wojnie przeciwko Iranowi |
|
|
więcej -> |
|
Miało być - nie będzie
|
|
MIAŁO BYĆ - NIE BĘDZIE...
Nie bardzo wiadomo, co wpłynęło na euroforyków, że zaraz po zwycięskim dla nich referendum 7-8 czerwca tak radykalnie zmienili swoją propagandę. O ile wcześniej głosili, że jest dobrze a będzie jeszcze lepiej, czyli że nasze wejście do Unii Europejskiej spowoduje gwałtowny rozwój gospodarczy, spadek bezrobocia i napływ ogromnych inwestycji - to od poniedziałku 9 czerwca rzeczywistość nabrała czarnych barw.
Nie jest to skutek upałów, czy plam na słońcu. Oni już wcześniej wiedzieli, że jest ?le i będzie jeszcze gorzej. Chodziło im tylko o wynik. Gdy go uzyskali, rozpoczęli pośpieszne przygotowania do czekającego nas szoku.
Gdyby ktoś usiłował zamieścić wcześniej w "Rzeczpospolitej", "Newsweeku", "Polityce" itd. takie analizy, opinie, materiały czy dane statystyczne, jakie pojawiły się tam po 8 czerwca, byłby uznany za osobę niespełna rozumu. Nie dlatego, że były to materiały nieprawdziwe. Przyczyną tego stanu rzeczy byłaby przedwczesność takiej próby. Dziś to wydaje się oczywiste, że euroforycy biją na alarm a ich argumenty są często bardziej szokujące, niż stosowane wcześniej przez sceptyków. Środowiska sceptyczne poszły w dużej mierze w rozsypkę, ich energia wypaliła się, nadszedł czas bierności i kontestowania sytuacji sarkastycznym "a nie mówiłem". To bardzo niebezpieczne, albowiem pustkę po ich dotychczasowej aktywności usiłują zagospodarować euroforycy.
Czarodziejska różdżka?
Zmiana poglądów, zrozumienie rzeczywistości, przekonująca siła argumentów są czymś oczywistym w polityce i związanej z nią propagandzie i nie ma w tym nic dziwnego, że następują przewartościowania. Wszak kropla drąży kamień. Nie jest to jednak zjawisko normalne, że z dnia na dzień, ale dopiero po dokonanym akcie głosowania w referendum następuje nieoczekiwana zmiana ról. Ci, którzy byli "za" (a ich ślepota z tym związana była porażająca), nagle przejrzeli na oczy i stali się orędownikami poglądów zupełnie przeciwnych. Co więcej, okazali się tak przygotowani do krytykowania tego, co dotychczas bezmyślnie (jakoby) chwalili, jakby zadziałała jakaś cudowna, czarodziejska różdżka.
To nie ona jednak zdecydowała o zmianie, czy wprost odwróceniu propagandy. To jest walka o odpowiedzialność za to, co się stało. Jedynym środkiem do jej uniknięcia jest zatem "ucieczka do przodu". Zjawisko to jest dobrze znane historykom i politykom. Czy nie tak było w 1956 roku, gdy najzagorzalsi stalinowcy stanęli nagle na czele "odnowy" i stali się orędownikami reform? A w 1989 roku, ilu to "liberałów" i "demokratów" wyszło z łona, czyli czeluści PZPR? Kwaśniewski, Miller czy Cimoszewicz nie spadli z nieba (oni zresztą nie mają z niebem nic wspólnego) i nie wypadli stamtąd na skutek działania czarodziejskiej różdżki. To po prostu strategia działania, polegająca na tym, że jeśli zmiany mają być, to "my je zrobimy".
Od krytyki to my jesteśmy
To, co się dzieje, świadczy o próbie zawłaszczenia pola przez euroforyków i objęciu kontrolą nawet środowisk krytycznych. Nie jest to takie trudne. Dysponują oni aparatem państwowym, mają media własne a inne pod kontrolą. Przecież jakby niechcący, przy okazji referendum wyszło na jaw, że istniało porozumienie medialne w sprawie propagandy na "tak", które wynikało między innymi z układów rządu z mediami prywatnymi, także w dziedzinie tworzonego w tym zakresie prawodawstwa! Czymże innym były bowiem narady rządu z mediami prywatnymi, zakończone tak zwanym "kompromisem"?
Każde zjawisko czy wydarzenie krytykować można na dwa sposoby. Albo tak, aby dążyć do jego zmiany, naprawy, usunięcia; albo tak, aby opinia publiczna pogodziła się z istniejącym stanem rzeczy, aby wina została rozmyta i aby powstało wrażenie, że niewiele da się zrobić i wszyscy na to zapracowaliśmy.
Widać wyra?nie, że w sprawie UE obowiązuje ta druga strategia. Ci, którzy obiecywali cuda, chcą mieć sytuację pod kontrolą. Stąd stały nacisk w propagandzie, że wszystko zależy od nas - jeśli to my nie spełnimy warunków, to UE nam dać nie będzie mogła tego, co zostało zawarte w traktatach. Z dotychczasowych monitów, ponagleń i raportów biurokracji UE wynika, że mamy coraz mniejsze szanse na otrzymanie czegokolwiek. Zagrożenia znane były wcześniej i wiadomo było, że być może tylko w części zdołamy nadgonić zaległości. Na wniosek rządu było to jednak starannie ukrywane.
Po prostu - mimo spełniania kolejnych wymagań UE przez kilka ostatnich lat, dostosowywania się do bardzo wyśrubowanych warunków, narzucanych nam z zewnątrz, tak naprawdę nie byliśmy i nie jesteśmy przygotowani do wejścia do UE.
Ktoś jest temu winny i ktoś powinien zapłacić za stan, w którym my będziemy Unii płacić składki, otworzymy granice na ich towary i usługi, a Unia "nie będzie mogła" spełnić naszych oczekiwań, albowiem zapó?nienia z naszej strony są zbyt poważne. W takim stanie ekipa rządząca powinna nie tylko odejść z hukiem, ale też powinna zapłacić cenę polityczną a być może i prawną. Aby tego uniknąć, sytuacja jest stale kontrolowana, także w dziedzinie propagandy. Zawsze można sprowadzić wszystko do trudności obiektywnych, zrzucić na innych (tych, których już nie ma) i robić zafrasowaną minę, świadczącą o gospodarskiej trosce o los kraju. Tyle, że to tylko pozory.
Co nam grozi
Żarty się skończyły - nawet "Rzeczpospolita" (26 czerwca) zaczęła bić na alarm: "Według unijnych urzędników stan prac nad wdrożeniem systemu IACS można określić jako katastrofalny. Nie zaczęto zbierać wniosków od rolników, a potencjalnych beneficjentów pomocy jest ponad dwa miliony."
Pomoc dla polskiego rolnictwa była jedną z głównych przyczyn naszego wejścia do UE i to rolnicy mieli na tym jakoby najwięcej skorzystać. Jak widać, może być tak, że rolnictwo żadnej pomocy nie zobaczy, co więcej, krajowe środki, jakie mogłyby iść na tę pomoc, pójdą na bezproduktywną składkę unijną.
Zamiast pomóc rolnictwu - może się okazać, że pogrążamy je w stosunku do bezwzględnej konkurencji. A może o to chodziło?
Inną dziedziną, w której mieliśmy bardzo skorzystać, były tzw. fundusze strukturalne. To środki, przeznaczane na rozwój regionalny, budowę dróg, infrastruktury, ale przede wszystkim - to z nich miało być finansowane wyrównywanie dystansu wobec krajów UE. Dziś już wiadomo, że Polska musiałaby wykorzystać co najmniej 48 procent tych funduszy, aby nie zostać płatnikiem netto. Z dotychczasowych doświadczeń starych członków UE wiadomo, że żaden kraj nie jest w tanie wykorzystać tych funduszy w całości. Polska może mieć najwięcej obaw z tym związanych. Są bowiem sygnały, że możemy dostać zaledwie ułamek tych kwot. Co wtedy, jeśli ten scenariusz się sprawdzi? A to jest coraz bardziej prawdopodobne.
Do tego sprawa granicy wschodniej, liczącej 1100 km, która musi spełniać wymagania UE (eliminacja przemytu ludzi, narkotyków, broni itp.). Też raczej nie ma na to szans, aby w ciągu najbliższych miesięcy mogło się zmienić to, co zaniedbywano latami. Grozi nam też katastrofa naszych dróg - po 1 maja przyszłego roku wjadą na nie unijne ciężarówki o wadze od 11,5 tony do 44 ton. To już nie będą uszkodzenia nawierzchni - nasze drogi zostaną po prostu rozjechane.
To tylko niektóre z zagrożeń, które stają się z każdym dniem coraz bardziej realne, nie jesteśmy bowiem w stanie: finansowo, organizacyjnie i legislacyjnie zdążyć ze wszystkim. Do dziś polski rolnik nie wie, jak wypełnić wniosek o uzyskanie dopłat, a czas ucieka. Czy nic nikogo nie obchodzi?
Czy warto było?
Biorąc to wszystko pod uwagę, trzeba zadać pytanie: czy warto było angażować się na siłę w akcesję, zapewniać zarówno biurokratów z UE, jak też własne społeczeństwo, że damy sobie radę i że to wszystko ma sens. Ekonomiści ostrzegają, że kilka najbliższych lat może być bardziej ciężkich przez wstąpienie do UE, niż gdybyśmy zaczekali z tą decyzją. Tylko dlaczego takich dyskusji nikt ze strony euroforyków nie chciał prowadzić przed referendum? Tłumaczenie, że myśleli, iż jakoś to będzie, tak naprawdę nic nie tłumaczy.
Najgorsza jest niefrasobliwość kręgów decydenckich. Rząd pracuje tak, jakby nie było żadnych problemów, z dotychczasowych wypowiedzi osób odpowiedzialnych za ten stan rzeczy tryska optymizm, wicepremier Marek Pol co chwila "rusza" z programem budowy autostrad, choć nie przybywa od tego nawet dróg drugiej kategorii. Minister Danuta Huebner jest tak zapracowana, że od jej wysiłku problemy same powinny znikać, a minister - rzecznik rządu Michał Tober ma na wszystko kojącą odpowied?, że jest dobrze i będzie jeszcze lepiej. Aż dziw, że nie przylgnął do niego przydomek "komiczny Michał".
** ** **
Nie możemy liczyć na cud i czekać, aż 1 maja 2004 roku Polska okaże się tak przygotowana do akcesji, że nie dopłacimy do tego "interesu". Jeśli spełni się natomiast czarny scenariusz (a nic mu, jak dotąd, nie grozi), to nasi rolnicy nie dostaną ani grosza. Nasze firmy i samorządy nie ugryzą funduszy strukturalnych. Na Odrze i Nysie nasze towary staną do unijnej kontroli, tak samo, jak towary z Białorusi. I tak dalej...
Miało być wszystko - może nic nie być. Stąd nagle taki gwałtowny zwrot propagandy, że jest ?le, że może się nie udać, że jeszcze czas, aby ratować sytuację. Pó?niej władza może powiedzieć: przecież nic nie ukrywaliśmy, przedstawialiśmy zagrożenia i obawy. Pamiętajmy jednak, że miało to miejsce dopiero po 8 czerwca. Przedtem płynął potok urzędowych i "społecznych" kłamstw, na które nabrano trzy czwarte biorących udział w referendum. Są oni sami sobie winni, to prawda, ale ktoś ich na te manowce sprowadził. Wiemy kto.
|
|
5 sierpień 2003
|
|
Damian Nogajski
|
|
|
|
Uczciwość nie popłaca
czerwiec 12, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Plują nam w twarz
grudzień 4, 2007
|
Strach przed własnymi myślami
styczeń 4, 2007
Artur Łoboda
|
Po to się rozpoczyna wojnę aby na niej zarabiać
wrzesień 28, 2004
|
Znaczenie przesłania papieża do Polaków i do świata
(znawca1)
sierpień 18, 2002
PAP
|
Rozmowa niekontrolowana
maj 10, 2003
przesłała Elżbieta
|
Rewanż Chin?
wrzesień 2, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Fiasko Demokracji Fasadowej w Iraku
grudzień 1, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Marsz żałobny neonazistów
kwiecień 18, 2005
|
Berlusconi zapowiada walkę z antysemityzmem
marzec 14, 2008
PAP
|
Jurek
lipiec 8, 2008
Marek Jastrząb
|
Tempora, leges i mores
grudzień 4, 2006
Stanisław Michalkiewicz
|
Orwellowska dobranocka
maj 21, 2003
M. Krupinski
|
Upadek czerwonego Casanovy
kwiecień 4, 2008
przesłał ( . )
|
"Pro-Rosyjskie" Stronnictwo w Polsce (PRoS-PL)?
grudzień 9, 2008
Marek Głogoczewski
|
Dziennikarzom brakuje szacunku dla prawdy
październik 27, 2008
Artur Łoboda
|
Ojciec
listopad 1, 2008
Marek Jastrząb
|
Dotyczy statusu prawnego Unii Europejskiej
i Projektu Mandatu Konferencji Międzyrządowej
lipiec 15, 2007
|
UWAGA BLOKUJA!!!
listopad 4, 2007
Niepokorny
|
Kontynuatorzy z SLD (4)
Korzenie Ruchu Stu
Towarzystwo z "Wyborczej"
czerwiec 22, 2003
Paweł Siergiejczyk
|
więcej -> |
|