|
| Mikroskopijne, zaawansowane technologicznie metalowe przedmioty widoczne w szczepieniach COVID |
|
| Dr Zandre Botha stwierdziła również ekstremalne uszkodzenia krwinek czerwonych u wszystkich badanych przez nią pacjentów po szczepieniu COVID. |
|
| Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus uczestniczył w ludobójstwie Etiopczyków |
|
| „Amerykański ekonomista David Steinman oskarżył szefa WHO, że w latach 2012-2015 był jedną z osób odpowiedzialnych za ludobójstwo w Etiopii”, informuje portal MailOnline. |
|
| Dyrektorzy Moderny i AstraZeneca obwiniają Rządy za niebezpieczne szczepionki |
|
Chciałbym poznać datę, jeśli to możliwe, kiedy rozszyfrowaliście całą sekwencję DNA tego wirusa, czy też opieraliście się wyłącznie na sekwencji dostarczonej przez rząd chiński?
Czy podczas prób na ludziach umierali u was ludzie, a jeśli tak, to na jaką chorobę umierali? |
|
| Nanotechnologia w szczepionkach |
|
| PIĄTA KOLUMNA - SPRAWOZDANIE Z PRAC NAD ANALIZĄ ZAWARTOŚCI I DZIAŁANIA "SZCZEPIONEK" NA COVID |
|
| Bruksela już we wrześniu 2019 r. czyniła przygotrowania do pseudopandemii |
|
| |
|
| Izrael. Historia Palestyny w XX wieku. |
|
| |
|
| Ponad 5 lat po kowidzie wojna wobec uczciwych lekarzy trwa dalej |
|
| Zbrodniarze kowidowi niszczą lekarzy |
|
| Prawdziwym powodem, dla którego rząd chce, abyście co 3 miesiące otrzymywali booster COVID-19 jest to, że u zaszczepionych rozwija się nowa forma AIDS |
|
| |
|
| Warto posłuchać |
|
| Chociaż scyzoryk się w kieszeni otwiera - to musimy zapamiętać takie zdarzenia i przypomnieć przed Trybunałem do spraw zbrodni kowidowych |
|
| Ukraina: Maski rewolucji |
|
| W Odessie w maju 2014 r. wymordowali bezkarnie 45 osób. Jak to możliwe, że nie usłyszeliśmy żadnych protestów ani krytyki ze strony zachodnich demokracji? Ukraińska rewolucja była silnie wspierana przez dyplomację USA. |
|
| Ujawnienie globalnej gospodarki ludobójstwa w Gazie |
|
W raporcie oskarża ponad 60 korporacji o „podtrzymywanie i czerpanie zysków z izraelskiej okupacji, apartheidu i ludobójstwa”.
Do tych firm należą między innymi Google, Amazon, Hyundai, Booking.com i bank Barclays. |
|
| Monika Jaruzelska zaprasza Grzegorz Braun! cz.1 |
|
| |
|
| Czy zaszczepieni staną się własnością koncernów farmaceutycznych? |
|
| Czy szczepienia służą nowoczesnemu niewolnictwu? |
|
| Powinniśmy się skupiać na wzmacnianiu odporności |
|
Prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski zadał pytanie Szumowskiemu.
Odpowiedzi nie uzyskał. |
|
| WHO: Poprzez zdrowie publiczne do globalnej dyktatury |
|
| Traktat WHO oraz poprawki do Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych to bezpośredni atak globalistów na demokratyczne, suwerenne narody świata (chociaż już wiemy, że tak naprawdę ani one „demokratyczne”, ani „suwerenne”) w celu ustanowienia sanitarnej dyktatury WHO pod pretekstem walki z niekończącymi się pandemiami (a według nowej, zmienionej niedawno przez WHO definicji „pandemii”, pandemią może być dosłownie wszystko - może być „pandemia otyłości”, „pandemia depresji”, „pandemia kataru”, "pandemia alergii", itd.) |
|
| Hiszpański rząd przyznał się do powietrznego spryskiwania całej ludności chemikaliami |
|
| Podczas strategicznie zaplanowanego „stanu wyjątkowego” covid-19, Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) upoważniła hiszpański rząd do rozpylania z nieba śmiertelnych smug chemicznych . 16 kwietnia 2020 r. hiszpański rząd po cichu przyznał, że upoważnił wojsko do rozpylania biocydów na całą populację. |
|
| Wezwanie do przebudzenia |
|
| Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem |
|
| Izby lekarskie to organizacje przestępcze |
|
| |
|
| Jak ludzie "umierają" w "szpitalach kowidowych" |
|
| Tak wygląda koronawirus Covid 19 w szpitalach zachodniej Polski |
|
| Zawłaszczenie majątku przez bankierów poprzez rewolucje społeczne |
|
Co łączy rewolucję październikową, upadek muru berlińskiego, rozpad bloku wschodniego i dzisiejszą wojnę klimatyczną?
|
więcej -> |
|
Miało być - nie będzie
|
|
MIAŁO BYĆ - NIE BĘDZIE...
Nie bardzo wiadomo, co wpłynęło na euroforyków, że zaraz po zwycięskim dla nich referendum 7-8 czerwca tak radykalnie zmienili swoją propagandę. O ile wcześniej głosili, że jest dobrze a będzie jeszcze lepiej, czyli że nasze wejście do Unii Europejskiej spowoduje gwałtowny rozwój gospodarczy, spadek bezrobocia i napływ ogromnych inwestycji - to od poniedziałku 9 czerwca rzeczywistość nabrała czarnych barw.
Nie jest to skutek upałów, czy plam na słońcu. Oni już wcześniej wiedzieli, że jest ?le i będzie jeszcze gorzej. Chodziło im tylko o wynik. Gdy go uzyskali, rozpoczęli pośpieszne przygotowania do czekającego nas szoku.
Gdyby ktoś usiłował zamieścić wcześniej w "Rzeczpospolitej", "Newsweeku", "Polityce" itd. takie analizy, opinie, materiały czy dane statystyczne, jakie pojawiły się tam po 8 czerwca, byłby uznany za osobę niespełna rozumu. Nie dlatego, że były to materiały nieprawdziwe. Przyczyną tego stanu rzeczy byłaby przedwczesność takiej próby. Dziś to wydaje się oczywiste, że euroforycy biją na alarm a ich argumenty są często bardziej szokujące, niż stosowane wcześniej przez sceptyków. Środowiska sceptyczne poszły w dużej mierze w rozsypkę, ich energia wypaliła się, nadszedł czas bierności i kontestowania sytuacji sarkastycznym "a nie mówiłem". To bardzo niebezpieczne, albowiem pustkę po ich dotychczasowej aktywności usiłują zagospodarować euroforycy.
Czarodziejska różdżka?
Zmiana poglądów, zrozumienie rzeczywistości, przekonująca siła argumentów są czymś oczywistym w polityce i związanej z nią propagandzie i nie ma w tym nic dziwnego, że następują przewartościowania. Wszak kropla drąży kamień. Nie jest to jednak zjawisko normalne, że z dnia na dzień, ale dopiero po dokonanym akcie głosowania w referendum następuje nieoczekiwana zmiana ról. Ci, którzy byli "za" (a ich ślepota z tym związana była porażająca), nagle przejrzeli na oczy i stali się orędownikami poglądów zupełnie przeciwnych. Co więcej, okazali się tak przygotowani do krytykowania tego, co dotychczas bezmyślnie (jakoby) chwalili, jakby zadziałała jakaś cudowna, czarodziejska różdżka.
To nie ona jednak zdecydowała o zmianie, czy wprost odwróceniu propagandy. To jest walka o odpowiedzialność za to, co się stało. Jedynym środkiem do jej uniknięcia jest zatem "ucieczka do przodu". Zjawisko to jest dobrze znane historykom i politykom. Czy nie tak było w 1956 roku, gdy najzagorzalsi stalinowcy stanęli nagle na czele "odnowy" i stali się orędownikami reform? A w 1989 roku, ilu to "liberałów" i "demokratów" wyszło z łona, czyli czeluści PZPR? Kwaśniewski, Miller czy Cimoszewicz nie spadli z nieba (oni zresztą nie mają z niebem nic wspólnego) i nie wypadli stamtąd na skutek działania czarodziejskiej różdżki. To po prostu strategia działania, polegająca na tym, że jeśli zmiany mają być, to "my je zrobimy".
Od krytyki to my jesteśmy
To, co się dzieje, świadczy o próbie zawłaszczenia pola przez euroforyków i objęciu kontrolą nawet środowisk krytycznych. Nie jest to takie trudne. Dysponują oni aparatem państwowym, mają media własne a inne pod kontrolą. Przecież jakby niechcący, przy okazji referendum wyszło na jaw, że istniało porozumienie medialne w sprawie propagandy na "tak", które wynikało między innymi z układów rządu z mediami prywatnymi, także w dziedzinie tworzonego w tym zakresie prawodawstwa! Czymże innym były bowiem narady rządu z mediami prywatnymi, zakończone tak zwanym "kompromisem"?
Każde zjawisko czy wydarzenie krytykować można na dwa sposoby. Albo tak, aby dążyć do jego zmiany, naprawy, usunięcia; albo tak, aby opinia publiczna pogodziła się z istniejącym stanem rzeczy, aby wina została rozmyta i aby powstało wrażenie, że niewiele da się zrobić i wszyscy na to zapracowaliśmy.
Widać wyra?nie, że w sprawie UE obowiązuje ta druga strategia. Ci, którzy obiecywali cuda, chcą mieć sytuację pod kontrolą. Stąd stały nacisk w propagandzie, że wszystko zależy od nas - jeśli to my nie spełnimy warunków, to UE nam dać nie będzie mogła tego, co zostało zawarte w traktatach. Z dotychczasowych monitów, ponagleń i raportów biurokracji UE wynika, że mamy coraz mniejsze szanse na otrzymanie czegokolwiek. Zagrożenia znane były wcześniej i wiadomo było, że być może tylko w części zdołamy nadgonić zaległości. Na wniosek rządu było to jednak starannie ukrywane.
Po prostu - mimo spełniania kolejnych wymagań UE przez kilka ostatnich lat, dostosowywania się do bardzo wyśrubowanych warunków, narzucanych nam z zewnątrz, tak naprawdę nie byliśmy i nie jesteśmy przygotowani do wejścia do UE.
Ktoś jest temu winny i ktoś powinien zapłacić za stan, w którym my będziemy Unii płacić składki, otworzymy granice na ich towary i usługi, a Unia "nie będzie mogła" spełnić naszych oczekiwań, albowiem zapó?nienia z naszej strony są zbyt poważne. W takim stanie ekipa rządząca powinna nie tylko odejść z hukiem, ale też powinna zapłacić cenę polityczną a być może i prawną. Aby tego uniknąć, sytuacja jest stale kontrolowana, także w dziedzinie propagandy. Zawsze można sprowadzić wszystko do trudności obiektywnych, zrzucić na innych (tych, których już nie ma) i robić zafrasowaną minę, świadczącą o gospodarskiej trosce o los kraju. Tyle, że to tylko pozory.
Co nam grozi
Żarty się skończyły - nawet "Rzeczpospolita" (26 czerwca) zaczęła bić na alarm: "Według unijnych urzędników stan prac nad wdrożeniem systemu IACS można określić jako katastrofalny. Nie zaczęto zbierać wniosków od rolników, a potencjalnych beneficjentów pomocy jest ponad dwa miliony."
Pomoc dla polskiego rolnictwa była jedną z głównych przyczyn naszego wejścia do UE i to rolnicy mieli na tym jakoby najwięcej skorzystać. Jak widać, może być tak, że rolnictwo żadnej pomocy nie zobaczy, co więcej, krajowe środki, jakie mogłyby iść na tę pomoc, pójdą na bezproduktywną składkę unijną.
Zamiast pomóc rolnictwu - może się okazać, że pogrążamy je w stosunku do bezwzględnej konkurencji. A może o to chodziło?
Inną dziedziną, w której mieliśmy bardzo skorzystać, były tzw. fundusze strukturalne. To środki, przeznaczane na rozwój regionalny, budowę dróg, infrastruktury, ale przede wszystkim - to z nich miało być finansowane wyrównywanie dystansu wobec krajów UE. Dziś już wiadomo, że Polska musiałaby wykorzystać co najmniej 48 procent tych funduszy, aby nie zostać płatnikiem netto. Z dotychczasowych doświadczeń starych członków UE wiadomo, że żaden kraj nie jest w tanie wykorzystać tych funduszy w całości. Polska może mieć najwięcej obaw z tym związanych. Są bowiem sygnały, że możemy dostać zaledwie ułamek tych kwot. Co wtedy, jeśli ten scenariusz się sprawdzi? A to jest coraz bardziej prawdopodobne.
Do tego sprawa granicy wschodniej, liczącej 1100 km, która musi spełniać wymagania UE (eliminacja przemytu ludzi, narkotyków, broni itp.). Też raczej nie ma na to szans, aby w ciągu najbliższych miesięcy mogło się zmienić to, co zaniedbywano latami. Grozi nam też katastrofa naszych dróg - po 1 maja przyszłego roku wjadą na nie unijne ciężarówki o wadze od 11,5 tony do 44 ton. To już nie będą uszkodzenia nawierzchni - nasze drogi zostaną po prostu rozjechane.
To tylko niektóre z zagrożeń, które stają się z każdym dniem coraz bardziej realne, nie jesteśmy bowiem w stanie: finansowo, organizacyjnie i legislacyjnie zdążyć ze wszystkim. Do dziś polski rolnik nie wie, jak wypełnić wniosek o uzyskanie dopłat, a czas ucieka. Czy nic nikogo nie obchodzi?
Czy warto było?
Biorąc to wszystko pod uwagę, trzeba zadać pytanie: czy warto było angażować się na siłę w akcesję, zapewniać zarówno biurokratów z UE, jak też własne społeczeństwo, że damy sobie radę i że to wszystko ma sens. Ekonomiści ostrzegają, że kilka najbliższych lat może być bardziej ciężkich przez wstąpienie do UE, niż gdybyśmy zaczekali z tą decyzją. Tylko dlaczego takich dyskusji nikt ze strony euroforyków nie chciał prowadzić przed referendum? Tłumaczenie, że myśleli, iż jakoś to będzie, tak naprawdę nic nie tłumaczy.
Najgorsza jest niefrasobliwość kręgów decydenckich. Rząd pracuje tak, jakby nie było żadnych problemów, z dotychczasowych wypowiedzi osób odpowiedzialnych za ten stan rzeczy tryska optymizm, wicepremier Marek Pol co chwila "rusza" z programem budowy autostrad, choć nie przybywa od tego nawet dróg drugiej kategorii. Minister Danuta Huebner jest tak zapracowana, że od jej wysiłku problemy same powinny znikać, a minister - rzecznik rządu Michał Tober ma na wszystko kojącą odpowied?, że jest dobrze i będzie jeszcze lepiej. Aż dziw, że nie przylgnął do niego przydomek "komiczny Michał".
** ** **
Nie możemy liczyć na cud i czekać, aż 1 maja 2004 roku Polska okaże się tak przygotowana do akcesji, że nie dopłacimy do tego "interesu". Jeśli spełni się natomiast czarny scenariusz (a nic mu, jak dotąd, nie grozi), to nasi rolnicy nie dostaną ani grosza. Nasze firmy i samorządy nie ugryzą funduszy strukturalnych. Na Odrze i Nysie nasze towary staną do unijnej kontroli, tak samo, jak towary z Białorusi. I tak dalej...
Miało być wszystko - może nic nie być. Stąd nagle taki gwałtowny zwrot propagandy, że jest ?le, że może się nie udać, że jeszcze czas, aby ratować sytuację. Pó?niej władza może powiedzieć: przecież nic nie ukrywaliśmy, przedstawialiśmy zagrożenia i obawy. Pamiętajmy jednak, że miało to miejsce dopiero po 8 czerwca. Przedtem płynął potok urzędowych i "społecznych" kłamstw, na które nabrano trzy czwarte biorących udział w referendum. Są oni sami sobie winni, to prawda, ale ktoś ich na te manowce sprowadził. Wiemy kto.
|
|
5 sierpień 2003
|
|
Damian Nogajski
|
|
|
|
Czas na recesję w USA
sierpień 8, 2005
|
dukat
czerwiec 18, 2004
|
Loty ślizgowe samolotów
marzec 4, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
W kwietniu złotym pokieruje polityka
kwiecień 4, 2004
Puls Biznesu
|
Niesmaczny Dowcip Prima Aprilisowy?
kwiecień 2, 2006
Marak Głogoczowski
|
List otwarty Jana Mulaka
marzec 31, 2004
|
Ekonomiczny apartheid
styczeń 16, 2003
© Die Welt 28.11.2002
|
Papież genialnie odpowiedział prezydentowi i premierowi
(znawca 4)
sierpień 18, 2002
PAP
|
Do Polonii na Swiecie i Polakow w Ojczyznie
kwiecień 23, 2005
przesłała Elżbieta
|
Zapomniane strajki
sierpień 9, 2003
przesłała Elżbieta
|
Tempora, leges i mores
grudzień 4, 2006
Stanisław Michalkiewicz
|
Koalicje. KLIKA - Kabaret Autorów Marek Sobczak & Antoni Szpak
listopad 15, 2002
http://angora.pl
|
Poklepywanie złodzieji -
"Zysk dla obu stron"
luty 25, 2004
www.krakow.pl
|
Zmarł profesor Tomasz Strzembosz
październik 16, 2004
PAP
|
Upiory przeszłości
listopad 18, 2005
Dziennik Polski
|
Apartheid panuje w Izraelu
luty 14, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
|
To bylo ludobójstwo
marzec 15, 2003
Adam Kruczek
|
Czy Jarmakowski Andrzej był agentem komunistycznym? - Na marginesie dyskusji nt IPN, lustracji i posła Czumy
grudzień 18, 2007
Marek Ciesielczyk
|
List A. Sołżenicyna do Serbów...
luty 26, 2008
marduk
|
Motłoch
kwiecień 16, 2006
Artur Łoboda
|
więcej -> |
|