|
Z kagańcem na pysku
|
|
Felieton na dziś...
Niby wszystko jest w porządku, niby ustawa C-250, którą w środę przyjął parlament nic wielkiego nie zmienia, ot tylko dołącza "orientację seksualną" do zestawu grup, wobec których nie wolno "nawoływać do nienawiści". Wszak to cel bardzo zbożny, no bo któż taki lubi szerzyć nienawiść? Wydawałoby się więc, że każdy pod nowym prawem powinien się podpisać rękami i nogami. Tym bardziej, że już zupełnie "na wszelki wypadek", na zasadzie "strzeżonego Pan Bóg strzeże" wprowadzono do C-250 poprawkę mówiącą, iż ustawa nie dotyczy "wypowiedzi opartych na tekstach religijnych".
Tymczasem jak zwykle przy takich okazjach, diabeł tkwi w interpretacji.
I to właśnie tejże interpretacji obawiały się Kościoły oraz organizacje religijne walcząc do upadłego przeciwko nowemu prawu. Notabene śmieszne to dosyć, że jeśli powiem "homoseksualizm jest nienaturalny, niemoralny i aspołeczny" to mnie wspomniana ustawa może skierować do prokuratury, tymczasem jeśli do mojego stwierdzenia dodam, "bo tak mówi Pismo Święte", to prokurator już się mnie nie będzie czepiał. Przykład to wymowny jakie buble uchwala się dziś w tym kraju.
To jednak tylko detal.
Ciarki po plecach przechodzą od czego innego. Otóż, w Kanadzie, głównym motorem inżynierii społecznej są sądy.
Przeprowadzona w latach 80. nowelizacja konstytucji dała im możliwość nadinterpretacji prawa.
Nie trzeba być wróżką Stefanią, by przewidzieć scenariusz, w którym dowolna grupka pomyleńców zaskarża płomienne kazanie dowolnego księdza albo też ustęp Biblii i stwierdza, że klauzula o "tekstach religijnych" jest sprzeczna z prawem równości gwarantowanym przez Kartę Praw i Swobód, czyli ową znowelizowaną konstytucją.
Gdy sąd pierwszej, drugiej i trzeciej instancji przyzna takiej grupie rację (przy założeniu, że federacja będzie apelować) wówczas jedynym posunięciem, jakie pozostanie będzie przywołanie przez parlament notwithstanding clause zezwalającej na wyłączenie ustawy spod dyktatu Karty Praw. Ale tu - jak wiadomo - rządzący Liberałowie mają problem.
Przypomniał o tym premier Chretien, którego liberalny idol, Pierre Trudeau, jest ojcem Karty Praw i Swobód.
Klauzula ta to wymuszony ukłon w stronę przeciwników drakońskiej modyfikacji kanadyjskiego ustroju przeprowadzonej właśnie za panowania karmazynowego króla z Quebecu. "Żaden prawdziwy liberał jej nie powinien używać" - ostrzegał Chretien, jak przed złym czarem...
Pewnego pięknego dnia możemy więc obudzić się w świecie, w którym jakiekolwiek bąknięcie publiczne krytykujące homoseksualizm uważane będzie za "szerzenie nienawiści", czyli za przestępstwo kryminalne, zaś prawdziwą nieocenzurowaną Biblię trzeba będzie przemycać przez granice.
Takich Drogi Czytelniku mamy posłów i Ty sam sobie ich wybrałeś.
Przypomnij sobie o tym przy najbliższej okazji politycznych skreśleń. No chyba że jesteś masochistą, którego rajcuje, jak mu zakładają kaganiec na twarz, a kaftan bezpieczeństwa na resztę figury.
Nawiasem mówiąc, przy okazji tych wszystkich debat na temat spraw, nazwijmy je, "okołohomoseksualnych" wyszły na jaw ciekawe rzeczy. Między innymi dowiedzieliśmy się z ust panujących liberałów, że nasz demokratycznie wybrany większościowy rząd jest po to, "aby bronić praw mniejszości przed większością".
A ja głupi do tej pory sądziłem, że w demokracjach rządzi większość! Dziś okazuje się, że ci, których ta większość wybrała, wyemancypowali się do tego stopnia, iż jęli większość pouczać, krytykować i sekować.
Ponoć większość jest krótkowzroczna, zła, agresywna i chamska, dlatego zadaniem rządu jest bronić przed tą większością-swołoczą biedne grupki mniejszościowe. W myśl tej strategii wybieramy sobie rząd po to, aby nas okiełznał, okulbaczył i zakagańcował.
Toż to trzeba mieć klerkowski tupet, by taką bzdurę wymyślić!
***
Premier Eves ma w obecnej kampanii pod górkę. Po pierwsze broni własnych pozycji, po drugie, sytuacja budżetowa nie jest zbyt różowa, po trzecie zastosował starą taktykę z poprzedniej kampanii.
Niestety powtórki rzadko są skuteczne. Być może bezpośrednie atakowanie "chłopczykowatości" McGuinty'ego miało sens w 1999 roku, dziś jednak lider liberałów, podrósł, zmężniał i pokończył kursy prowadzone przez ekspertów, od wizerunku eksprezydenta Clintona.
oza tym z kampanią ataków i krytyki, jest jak ze śrubą - trzeba być bardzo ostrożnym, aby nie zerwać gwintu.
I tak, na przykład, gdy ktoś jest złodziej, to nie trzeba mu również zarzucać, że bije żonę, pije, nie płaci podatków, ma cztery kochanki etc. Łatwo wówczas utracić wiarygodność i uzyskać skutek odwrotny od zamierzonego.
Tak czy owak, nie zmienia to prostego faktu, że program wyborczy konserwatystów jest lepszy i zamiast odsądzać McGuinty'ego od czci i wiary, wystarczy ograniczyć się do punktowania jego wypowiedzi.
Różnica jest bowiem zasadnicza, konserwatystom nadal chodzi o zmniejszenie podatków, pokazanie uzwiązkowionym proletariackim burżujom, gdzie ich miejsce (przepraszam za zbitek, ale chyba wszyscy wiemy o kogo chodzi) i oddanie ludziom władzy, która do nich należy (nie mylić z hasłem "cała władza w ręce rad"). Powiem szczerze, że bardzo bym się ucieszył, gdyby pozwolono na odpisywanie od podatku procentu pożyczki hipotecznej, zakazano nauczycielom strajkowania, a władze miast i wsi zmuszono do organizowania referendów przy okazji każdej propozycji podniesienia lokalnych podatków.
Mnie to wystarcza, ja za tym głosuję i nie muszą mi obrzydzać McGuinty'ego, abym u niego nic nie kupił....
|
|
20 wrzesień 2003
|
|
Andrzej Kumor
|
|
|
|
Radio Blue FM złożyło doniesienie do prokuratury o
sierpień 2, 2002
(RMF)
|
Manowce politycznej moralności
styczeń 22, 2007
Olaf Swolkień
|
Spadek Cen Nieruchomości w USA Grozi Kryzysem
styczeń 26, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Cytat dnia.
Administracja w Polsce w porównaniu z administracją w Unii
kwiecień 28, 2003
Piotr Mączyński
|
"Niechciane inwestycje"
sierpień 28, 2002
PAP
|
Watykan jest przeciwny wojnie w Iraku
styczeń 30, 2003
PAP
|
To nie jest nasza wojna!
APEL RADNYCH KROSNA
marzec 30, 2003
|
PROPORCJONALNY MORD
marzec 29, 2003
Stanislaw Tyminski
|
Zapomniane piękno
grudzień 24, 2003
przesłała Elżbieta
|
Ukraini, nie Ukraińcy
listopad 19, 2004
Mirosław Naleziński
|
Gwałt na służbie
grudzień 20, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
"KAPITAL" Erazma Majewskiego kontra "KAPITAL" Karola Marksa
- OCALIC OD ZAPOMNIENIA
luty 27, 2009
nauczyciel
|
Nadszedł czas na Niepodleglą Suwerenną Polskę
czerwiec 2, 2003
Roman Kafel Dallas Texas 19 maj 2003
|
Najlepsi mecenasi kultury nagrodzeni
wrzesień 16, 2002
PAP
|
Jesteś "rasistą", choć nawet o tym nie wiesz? Nie dostaniesz pracy!
Tworzenie Orwellowskiego państwa policyjnego
czerwiec 13, 2007
przysłał Marduk
|
Spisek w NFZ
październik 9, 2006
IT
|
http://prawo.uni.wroc.pl/~kwasnicki/EkonLit/13809.htm
marzec 29, 2006
|
Bez ryzyka
wrzesień 11, 2002
opowiedział Krzysztof K
|
Przemilczana prawda o Stanie wojennym
grudzień 12, 2005
dr Leszek Skonka
|
2003-01-13
styczeń 12, 2003
zaprasza.net
|
więcej -> |
|