|
Bezgraniczne szaleństwo
|
|

Osiem trupów i dwóch jeńców – taki był oficjalny powód izraelskiego ataku na Liban. Bo na południu tego kraju znajdują się palestyńscy bojownicy Hezbollahu, którzy zabili żydowskich żołnierzy. Tel Awiw, popierany przez Waszyngton, twierdzi, że w ten sposób ma prawo bronić się przed terroryzmem. Nie zmienia to jednak faktu, że dzisiejsze naloty i ostrzał zostały wymierzone przeciwko suwerennemu i uznanemu na arenie międzynarodowej państwu. Co więcej, atak w obecnej sytuacji i w tym regionie świata to przysłowiowe igranie z ogniem.
Czy dzisiejszy izraelski odwet za zabicie i pojmanie żołnierzy jest usprawiedliwiony? Nie. Tel Awiw powinien się liczyć z „incydentami zbrojnymi” na granicy z Libanem, którą po stronie arabskiej de facto nadzoruje Hazbollah, stworzony z palestyńskich uchod?ców. Przecież Izrael od dwóch tygodni atakuje palestyńską Strefę Gazy i obiekty w innych regionach Autonomii. Żydzi zdążyli już zabić tam niemal setkę osób i zrównać z ziemią liczne domy i obiekty użyteczności publicznej, a także aresztować dużą część palestyńskiego rządu oraz parlamentu. Wszystko za porwanie jednego żołnierza służby zasadniczej. Musieli się więc spodziewać, że Hezbollah nie pozostanie zupełnie bezczynny i poprze swoich rodaków.
Tymczasem, zamiast pogodzić się z ofiarami, czekając ewentualnie na okazję do rewanżu, bezprawnie zaatakowali Liban, powtarzając swoje akcje z 1979 i 1982 roku. W ten sposób wprowadzają konflikt bliskowschodni w nową fazę. To już nie jest „wewnętrzna” sprawa Izraela, jak w przypadku Autonomii Palestyńskiej. To zaatakowanie suwerennego kraju. Ale nie tylko.
Tak się bowiem składa, że Hezbollah jest wpierany przez Iran i Syrię. Pierwsze państwo szkoliło i zbroiło tę organizację, bo szerzy on islam w wydaniu szyickim, drugie, bo ma dzięki temu w ręku „pistolet”, który „wyciąga na stół”, kiedy przypomina Tel Awiwowi o konieczności zwrócenia Wzgórz Golan.
Tak więc inwazja na Liban doprowadzi do włączenia w konflikt Damaszku i Teheranu, choć na razie nie bezpośrednio – oba kraje mają za małe możliwości wojskowe, by pokusić się o bezpośredni atak na Izrael. Ale pieniądze, broń i instruktorów, a nawet doskonale wyszkolonych „ochotników” wysyłać mogą. W ten sposób oba muzułmańskie kraje mają realne szanse na podsycanie oporu Palestyńczyków, którzy nie są w stanie powstrzymać izraelskiej inwazji, ale są skuteczni w prowadzeniu działań partyzanckich, co udowodnili w latach 80., zmuszając Żydów do wycofania się z południowego Libanu. Teraz sytuacja ta może się powtórzyć, wikłając Izrael w kolejny, długotrwały konflikt.
Co więcej, także inne państwa arabskie zajmą w tej sprawie stanowisko (oczywiście Izraelowi nieprzychylne), a tysiące Arabów zechcą przyłączyć się ochotniczo do „świętej wojny”.
Wszystko to podsyci wrogość do Izraela we wszystkich państwach regionu. Tymczasem Żydzi powinni zdawać sobie sprawę, że na dłuższą metę albo ułożą sobie poprawne stosunki z oblewającym ich morzem żywiołu muzułmańskiego, albo przyjdzie im gorzko zapłacić za kilkudziesięcioletnią, niekończącą się wojnę z Arabami, kiedy zmaleje ich przewaga technologiczna i militarna, zależna od amerykańskiej pomocy. A to przecież kiedyś nastąpi.
Niestety, żydowska mentalność bazuje na starotestamentowej zasadzie „oko za oko”. I w odróżnieniu od innych semitów, Arabów, nie wykazują istotnych odstępstw od tego nakazu. Są w tym zabójczo konsekwentni. Dosłownie i w przenośni. Więcej nawet, ich zemsta, zgodnie z nakazami Talmudu dotyczy nie tylko sprawcy, ale i „siódmego pokolenia”. Tyle, że „kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie”. Ale to przysłowie wypowiedział już Ktoś, z Kim się nie utożsamiają, a Jego nauk nigdy sobie nie przyswoili. Niestety. |
|
14 lipiec 2006
|
|
Michał Likowski
|
|
|
|
Jan Paweł Wielki
listopad 24, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Kijem i marchewką
marzec 2, 2007
Bogusław
|
"Przeżyliśmy okupację, przeżyjemy Kaczyńskiego"
październik 30, 2006
interia.pl
|
Przeminął czas
styczeń 12, 2004
przesłała Elżbieta
|
Co nas czeka w 2003?. Rozmowa z Jadwigą Staniszkis i Tomaszem Żukowskim
Nowy rok, nowy rząd, nowy premier
styczeń 2, 2003
http://www.rzeczpospolita.pl/
|
Spada zaufanie do mediów publicznych
październik 10, 2003
Artur Łoboda
|
Idą Święta
grudzień 21, 2003
Andrzej Kumor
|
Cyfry numeru PESEL:
październik 17, 2007
Grażyna
|
Rocznica 11 września
Nie nasz cyrk, nie nasze małpy
wrzesień 11, 2007
Michał Miłosz
|
Germańskie pochodzenie „słowiańskich” języków .
sierpień 22, 2007
Tezlav von Roya
|
Połykanie wielbłąda?
lipiec 31, 2005
opolskoma
|
Błogosławieni, którzy nie pomyśleli a uwierzyli
marzec 30, 2004
|
Zniewolenie prezydentury USA?
październik 29, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Imam Chazbijewicz: wizyta papieża wzmocniła państwo polskie
sierpień 19, 2002
PAP
|
Historia białego człowieka: Asyria i Persja
sierpień 25, 2006
Zbyszek Koreywo
|
Izrael miał zaatakować Iran z terytorium Gruzji
wrzesień 4, 2008
PAP
|
Jak to z Polanami bylo
maj 22, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas
|
"Polacy nie chcą pracy" - kolejna manipulacja
lipiec 13, 2004
|
Pomóżcie znale?ć pieniądze
czerwiec 13, 2008
PAP
|
Strach przed Polakami
luty 7, 2003
http://www.rzeczpospolita.pl/
|
więcej -> |
|