ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Charlie Sheen & Alex Jones on 9/11 
Znany aktor Hollywood aktor zebrał się na odwagę powiedzenia tego co myśli o 11 września 2001 roku 
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
więcej ->

 
 

Tsunami korupcji sejsmologow w... USA i Tajlandii

Gdy dziesięć dni temu nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi na Sumatrze, to będąc z wykształcenia geofizykiem, wprost nie chciałem wierzyć, że spowodowane tak wielkim trzęsieniem, najzupełniej "obowiązkowe" tsunami uderzyło w kompletnie na to nie przygotowane kraje basenu Oceanu Indyjskiego. Jak to się mogło stać przy obecnym poziomie nauki i techniki? Dzisiaj trzema minutami ciszy także i w Polsce upamiętniono pamięć blisko już 200 tysięcy ofiar tej "naturalnej" katastrofy na antypodach Europy. Przeglądając jednak prasę ma się wrażenie, że w nawale informacji o ofiarach i o akcji ratowniczej, kompletna cisza zaległa na temat tego, kto osobiście spowodował, że tych ofiar jest tak dużo, zwłaszcza w krajach takich jak Indie, odległych od epicentrum o dobre ponad dwa tysiące kilometrów. Jak to pięknie powiedział Adam Michnik przesłuchiwany w Komisji Sejmu w 2003 roku, PRASA (w wolnym kraju) MA ŚCIŚLE ZACIŚNIĘTE USTA. Zatem tylko takim "oszołomom" jak ja, pozostają próby przekazania do szerszej wiadomości, kto stoi za spotęgowaniem tragedii, której w ‘normalnym świecie” z łatwością dałoby się zredukować rozmiary.

Poniżej przytaczam wyrywki z opracowania zrobionego przez profesora ekonomii, Michaela Chossudowskiego z Ottawy, dyrektora Centrum Badań Globalizacji, o którego osiągnięciach oczywiście nie chcą wiedzieć „nasze” zglobalizowane (czytaj: zbęcwalizowane) „politycznie poprawne” media. Raport Chossudowskiego otrzymałem 3 stycznia, ale już dwa dni wcześniej, od mych kolegów-korespondentów, Johannesa Bßhlera i Ziegfrieda Tishlera, profesorów odpowiednio mechaniki wody i nauk o Ziemi, otrzymałem informacje o nieprzyjemnych dla naukowego establishmentu faktach, których nie wolno nagłaśniać w „krajach wolności”. Obaj oni w momencie tego trzęsienia ziemi na Sumatrze przebywali w Azji Południowo-Wschodniej, Hannes na Filipinach a Siegfried w okolicach Singapuru.

A oto wyjątki z raportu Michela Chossudovsky’ego [[http://207.44.245.159/article7600.htm] zatytułowanego „Waszyngton wiedział, że na Oceanie Indyjskim powstaje mordercza fala”.

„Zarówno wojska USA jak i Departament Stanu otrzymały wcześniejsze ostrzeżenia. Powiadomiono amerykańską bazę na wyspie Diego Garcia, leżącą na Oceanie Indyjskim, bezpośrednio na drodze morderczego przypływu. Nie odnotowano tam żadnych ofiar. Dlaczego jednak rybacy na Oceanie Indyjskim nie zostali ostrzeżeni, tak jak flota USA (…) Trzęsienie ziemi mało wielkość 9 w skali Richtera i należało do największych w historii. Służby Centrum Ostrzegania Pacyfiku na Hawajach (mające dane z sieci sejsmografów usytuowanych na całym świecie – MG) oceniły to trzęsienie tylko na 8 w skali Richtera i dopiero 1,5 godz. pó?niej, gdy mordercza fala tsunami uderzyła w Cejlon (Sri Lankę), to sejsmolodzy w Centrum Ostrzegania Pacyfiku na Hawajach zorientowali się, co się dzieje. Według Charlesa McCreery, dyrektora rzeczonego Centrum, jego zespół powiadomił o tym wielkim trzęsieniu ziemi Departament Stanu, który ponoć przekazał dalej wiadomość rządom w Azji. Według rządu hinduskiego, takiego ostrzeżenia nie otrzymano. (…) Choć zmiany oceny siły tego wstrząsu dokonano dopiero po uderzeniu fali w Sri Lankę, to prawie godzinę wcześniej tsunami uderzyło w Tajlandię, skąd natychmiast powiadomiono Centralę na Hawajach o skali katastrofy. (…) Dyrektor McCreery twierdził, że jego Centrum nie posiada żadnych kontaktów w rejonie Oceanu Indyjskiego (…) Tego typu wypowiedzi są zupełnie sprzeczne z faktem, że kilka krajów przylegających do Oceanu Indyjskiego bierze udział w pracach tego właśnie Centrum Ostrzegania Przed Tsunami, usytuowanego w Honolulu na Hawajach. Te kraje należą do grupy 26 krajów tworzących Międzynarodową Grupę Koordynacyjną w Wypadku Tsunami (ICGTWS).W tej grupie znajduje się i Tajlandia i Indonezja i Singapur. Wszystkie te kraje mają swe adresy w książce adresów alarmowych ICGTWS, znajdującej się właśnie w rzeczonym Centrum Ostrzegania Meterologicznego oraz Sejsmicznego, położonego w samym centrum Honolulu. Co więcej, do obowiązków ICGTWS należy „pomagać narodowym systemom ostrzegawczym, w szczególności ostrzegając przed tsunami”. Tymczasem tylko dwa kraje w rejonie zagrożenia, Indonezja i (bardzo odległa od epicentrum) Australia zostały ostrzeżone”.

Chosudowsky pisze dalej „Przy nowoczesnych środkach komunikacji ostrzeżenie mogło być rozesłana na cały świat, w ciągu minut, przez Internet, telefony, fax, by nie mówić o telewizji satelitarnej. Według kompetentnego komentatora z Uniwersytetu Manitoba w Kanadzie „Nie było jakiejkolwiek przyczyny, aby choćby jedna osoba zginęła, jako że do większości terenów, w które uderzyło tsunami, przypływ dochodził z opó?nieniem od 25 minut do 4 godzin”.

Chossudowsky konkluduje „Podstawowe pytanie brzmi; dlaczego rządy krajów Oceanu Indyjskiego nie zostały powiadomione? Jakie były „zasady” sił wojskowych USA oraz Departamentu Stanu odnośnie takiego powiadomienia?” Co jest jeszcze istotniejsze, jak gdyby kolejnnymi „falami”, spowodowanymi przez „nie przewidziane” (ale z łatwością przewidywalne) tsunami na Oceanie Indyjskim stały się – znowu „niewidzialne” dla Wolnej Prasy – gwałtowne ruchy floty wojennej USA. Normalnie pomocą przy likwidacji szkód trzęsień ziemi zajmują się, ściągane z całego globu, odpowiednie służby o charakterze „humanitarnym”, a tu nagle, jak podaje Chossudowsky, z pomocą dla poszkodowanych zaczęły spieszyć aż dwa lotniskowce, normalnie przebywające na Oceanie Spokojnym, wraz z całą flotyllą okrętów pomocniczych, na których przygotowanych jest, do udzielenia natychmiastowej pomocy, oddział 2100 marines… I by było jeszcze ciekawiej, na dowódcę „operacji tsunami” wyznaczono generała Blackmana, który dwa lata temu był Szefem Sztabu wojsk „Koalicji chcących”, przygotowującej się podówczas do „wyzwolenia” Iraku.

Dla mnie zaś, jako geofizyka, dwie rzeczy są niepojęte. Otóż obecnie obliczenia siły trzęsienia ziemi dokonuje się w sposób praktycznie automatyczny, za pomocą specjalnego oprogramowania komputerów. No i co, te super-komputery w Honolulu samoczynnie, po dwóch godzinach od momentu, kiedy sejsmografy z rejonu dotkniętego trzęsieniem przestały już dostarczać ważnych danych, nagle samoczynnie „zmieniły zdanie” i zaczęły wskazywać, że wielkość trzęsienia była 9 a nie 8 w skali Richtera? (Czyli były o energii wstrząsu 10 razy większej.)

Ale to nie jest jedyna rzecz, która mną „wstrząsnęła”, jako w młodości byłem zawodowym geofizykiem. Otóż wraz z globalizacją nastąpiła najzwyklejsza debilizacja lokalnych, narodowych ekip sejsmologów, którzy przestali być zdolni (czego ja się kiedyś na studiach uczyłem) by samodzielnie określać siłę trzęsień ziemi, na podstawie tylko lokalnej sieci sejsmografów. A dotyczy to chociażby takiej potęgi w matematyce, jaką są Indie. A pozbywszy się zdolności do samodzielnej oceny danych dostarczanych przez ich „narodowe” stacje sejsmiczne, sejsmolodzy z konieczności muszą czekać co im „bóg w postaci USA” przekaże do wiadomości i do zaakceptowania. A ten „bóg” może przecież mieć – i na pewno ma – swe prywatne interesy, niekoniecznie pokrywające się z dobrem uzależnionych od tego „boga” krajów oraz narodów. Prywatne interesy mają zresztą też i poszczególne kraje. Jak mi napisał J. Tischler, w Tajlandii zespół dyżurnych sejsmologów, dowiedziawszy się (zapewne przez telefon, od kolegów z Indonezji, bo nie z USA) że wstrząs miał wielkość „tylko” 8 w skali Richtera, po krótkiej dyskusji zdecydował się nie wstrzymać alarmu na wybrzeżu, aby w ten sposób nie psuć intratnego biznesu z dziesiątkami tysięcy bogatych turystów w nadmorskich hotelach. I tak właśnie wygląda „etyka naukowa” na całym już, intensywnie się globalizującym i komputeryzującym, świecie.

Marek Głogoczowski

(M.A. geofizyki na Uniw. Kalifornijskim w Berkeley, USA, 19.12.1969)

7 styczeń 2005

 

  

Archiwum

Miller nie bąd? głupi
marzec 27, 2003
Artur Łoboda
Oświecony "zdrowy" terror
maj 19, 2007
Remigiusz Okraska
Ruch, to zdrowie
luty 22, 2008
Marek Jastrząb
Apel Organizacji Vox Populi S.O.S.
sierpień 11, 2007
Hołd dla Caudillo
sierpień 6, 2006
Olgierd Domino
Rosja znow defiluje. Teraz 4 Listopada- rocznice wypedzenia Polakow z Kremla.
listopad 7, 2006
anonim
Lepper wzywa do obywatelskiego nieposłuszeństwa
sierpień 12, 2002
PAP
Komu dzisiaj można ufać?
lipiec 20, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Pokaż mi swoją żonę a powiem Ci kim jesteś
wrzesień 12, 2007
Artur Łoboda
Felieton kąśliwy
styczeń 9, 2006
Marek Olżyński
Pacyfikacja ale nie wojna w Iraku
luty 2, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Gnoza - korzenie obledu
czerwiec 16, 2007
...
Naukowa konferencja na temat Holokaustu w Iranie
grudzień 7, 2006
bibula
Powtórka z Kwaś.......
wrzesień 6, 2007
Bogusław
Od chucby do depresji
sierpień 21, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Przemilczana prawda o stanie wojennym
(dr Leszek Skonka)

grudzień 14, 2004
dr Leszek Skonka
Trochę za pó?no na romantyzm
wrzesień 3, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Piłkarski Totek SUPERTOTO dużo korzystniejszy niż Duży Lotek!!!
listopad 1, 2007
ALEKS
Uczelniani pseudointeligenci
listopad 20, 2004
Mirosław Naleziński
Komu do śmiechu?
styczeń 18, 2006
tadeusz
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media